O Jezu, Boże wiekuisty,
dziękuję Ci za niezliczone łaski i dobrodziejstwa Twoje.
Niech każde uderzenie serca mojego będzie nowym hymnem
dziękczynienia ku Tobie, Boże
(Dz. 1794).
Świadectwa 2012
Pragnęłabym wołać na świat cały:
kochajcie Boga, bo dobry jest i wielkiego miłosierdzia
 (Dz. 1372).

Radekk, 2012-12-31
Tyś mi drogą i najdroższą,
Tyś jak róża...
Ta różana z barwą słodszą....
---
Rzecz to taka i tamtejska...
Bądź mi miła i zwyczajna,
Jak przepiękna dziewka wiejska...
---
z wyrazmi szacunku dla Miłosierdzia Bożeg
malutki...rk

Nikt inny, tak nie był mi tak bliski... Jak ty św Faustynko...
Masz siłę, która Moje życie wzmocniła ...,

votumcardio

Danuta, 2012-12-30
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za każdy dzień życia,za siłę i wsparcie duchowe w mojej chorobie,że się nie załamałam;proszę Cię o łaskę uzdrowienia mnie z nieuleczalnej choroby nowotworowej,proszę o silną wiarę i opiekę na każdy dzień.Jezu, ufam Tobie.

Julita, 2012-12-30
Jestem bardzo wdzięczna Miłosierdziu Bożemu przede wszystkim za dar życia św. Faustyny, bł. Jana Pawła II oraz gigapikselową reprodukcję obrazu Jezusa Miłosiernego. Ponadto dziękuję Jezusowi Miłosiernemu za Internetowe Radio i Telewizję, dzięki którym można duchowo łączyć się z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach podczas Godziny Miłosierdzia oraz Mszy świętej. Staram się regularnie uczestniczyć w tych transmisjach, ponieważ jestem osobą niepełnosprawną i nie mogę pójść na Eucharystię do kościoła. Poza tym, Bazylika Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach jest moją ulubioną świątynią. Jednocześnie chce szczerze podziękować Siostrze Faustynie za opiekę i łaskę (Bogu wiadomą),którą otrzymałam za jej wstawiennictwem. Jezu, ufam Tobie!

jola, 2012-12-30
Kochany Jezu, dziękuję,że Jesteś, że św. Faustyna jeszcze pełniej ukazała mi Twoje miłosierdzie. Proszę Cię, najukochańszy Panie, o dar odrodzenia miłości w sercu pewnej osoby i by na nowo odnalazła drogę do Ciebie. Jezu, proszę, daj nam szansę na piękną miłość.....

Jacek, 2012-12-29
Całkiem przypadkiem znalazłem się koło relikwii św Faustyny. Nie rozumiem, co dzieje się zemną. Nie potrafiłem się pogodzić ze śmiercią mojej mamy, źle czyniłem, byłem zły na Matkę Boską, że nie wysłuchała mnie. Teraz wiem, jak bardzo się myliłem. Po obejrzeniu filmu z życia św. Faustyny popłynęły łzy, choć mam 33 lata, pokochałem ją i wierzę, że znajdę właściwą drogę życia.

Andrzej, 2012-12-28
To było parę lat temu, dowiedziałem się że moja ciocia, która mieszkała w innym mieście, jest chora na raka i jest pod opieką najbliższej rodziny.Choroba postępowała dosyć szybko.Pomyślałem sobie, że jestem tak daleko i że pozostaje tylko ufność Panu Jezusowi i modlitwa. Przez kilka dni odmawiałem Koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji chorej. Ostatniego dnia /jak się później okazało/ odmówiłem Koronkę do Miłosierdzia Bożego w nocy o godz 00:10.Rano otrzymałem wiadomość że ciocia zmarła tej nocy o godz 00:10.Panie Jezu, dziękuję za Twoje miłosierdzie ....Ufam Tobie!!

Magda, 2012-12-28
Dziękuję z całego serca Św. Faustynie za Jej piękne życie, Jezusowi za Jego miłosierdzie, siostrom, że wytrwale odmawiają Koronkę każdego dnia i można się do nich dołączać. Któregoś dnia zrozumiałam, że Godzina Miłosierdzia trwa niejako cały czas, bo cały czas gdzieś na świecie jest godzina 15:00. Zresztą miłosierdzie Boże ogarnia każdą godzinę i miejsce. Dziękuję bł. Janowi Pawłowi II za ofiarowanie świata Bożemu Miłosierdziu. Dziękuję za to, że tak szczególne miejsce, jakim jest Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, jest w Polsce i mamy taki dar w naszej Ojczyźnie. To wielkie wyróżnienie, ale też zadanie. Czytając jedną z historii doszłam do wniosku, że szerzyć Miłosierdzie możemy nawet mając przy sobie, w domu czy miejscu pracy (o ile to możliwe) obrazek Miłosiernego Chrystusa. W ten sposób Bóg może dotknąć czyjegoś serca, a my możemy nawet o tym nie wiedzieć. Mnie na Boże Miłosierdzie otworzyła i nim zachwyciłaksiążka ks. Pawlukiewicza pt. \"Bóg dobry aż tak\" i od tego, od tej prostym językiem, przystępnie napisanej lektury, którą czyta się praktycznie jednym tchem zachwyciłam się przesłaniem Bożego Miłosierdzia i w miarę możliwości staram się odmawiać Koronkę, GodzinęMIłosierdzia 15:00 lub w sprawach bardzo ważnych, gdy np. martwię się b. o czyjeś bezpieczeństwo. Było już kilka niezwykłych historii przez tych kilka lat, od których zaczęłam bardziej świadomie przeżywać to, czym jest tajemnica Bożego miłosierdzia. Osobiście mniej się boję dzięki temu śmierci i powierzam często sprawy szczególnie na granicy życia i śmierci właśnie Bożemu Miłosierdziu. Dwukrotnie uciekłam się wraz z dwiema akurat mi wtedy towarzyszącymi osobami do tej modlitwy, gdy byłam świadkiem, jak ktoś chciał sobie odebrać życie. Raz dotyczyło to pewnego młodego człowieka, który pożegnał się, nie chciał przyjąć pomocy i poszedł informując tylko, że planuje odebrać sobieżycie. Nie będąc w stanie go powstrzymać powiedziałam tylko na odchodne, że będę na ostatniej wieczornej mszy. Powiedziałam, w którym kościele, i poprosiłam, by tam poszedł. Nie odpowiedział. Poszłam tego dnia do spowiedzi i Komunii modląc się za tego człowieka, wcześniej na środku ulicy zaraz po usłyszeniu tej informacji wraz z dwiema innymi osobami zaczęłyśmy się modlić Koronką o ratunek dla tego mężczyzny. Nie widziałam go tego dnia w kościele o porze, o której powiedziałam, że będę. A więc można powiedzieć, że moja wiara została wystawiona na próbę. Dowiedziałam się chyba kolejnego dnia, że miał już popełnić samobójstwo, że wszystko było przygotowane i nagle poczuł, że ma wyjść z domu i iść do kościoła. Poszedł dokładnie tam, gdzie prosiłam, żeby przyszedł. Gdy usłyszał słowa kazania, o tym, że poniekąd każdy jest kowalem swego losu, poruszyły go i zdał sobie sprawę z tego, co chciał zrobić.
widzieliśmy się tego dnia w kościele, ale okazało się, że Pan Bóg czuwał nad nim i doprowadził go na swój sposób, a mnie równocześnie nauczył, by Mu bardziej ufać. Druga sytuacja zdarzyła się gdy z moją przyjaciółką wracałyśmy ze spotkania naszej wspólnoty i jadąc autobusem musiałyśmy z niego wysiąść wkrótce po rozpoczęciu podróży, bo trwała akcja próby odwiedzenia jakiegoś człowieka od samobójstwa i ruch na moście został wstrzymany. Zaczęłyśmy odmawiać koronkę idąc pieszo do domu, a do nas dołączyła jeszcze inna przypadkowa pasażerka. Udało się odwieść tego człowieka od jego zamiaru i nie doszło do samobójstwa. A pamiętam też poruszającą historię, chyba właśnie ze wspomnianej wcześniej książki jak to poza akcją ratunkową jakaś kobieta odmawiała koronkę przy osobie, która właśnie targnęła się na życie i jeszcze żyła. To wielki dar, który możemy złożyć również za takie osoby. Dziękuję J
ezu
Miłosierny i proszę Cię o uzdrowienie w sprawach, o których wiesz, o właściwe decyzje i powierzam Ci wszystkie osoby, które szczególnie potrzebują Twego Miłosierdzia. Amen.

Zbigniew, 2012-12-27
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za wszystkie dary i łaski, które otrzymałem. Jezu, kocham Cię. Jezu, ufam Tobie.

Paweł, 2012-12-26
Dziś dowiedziałem czegoś, co jest dla mnie trudne, choć już od jakiegoś czasu to przeczuwałem.. i nie wiem czy mieć nadal nadzieję w mojej sprawie, choć bardzo chcę ją mieć.. Bóg wie, w czym. Pojechałem do Łagiewnik w poszukiwaniu spokoju, gdy wracałem po mszy o 18:00, niedaleko, bo na skrzyżowaniu przy przystanku \"Łagiewniki\", był wypadek, strażacy próbowali wyciągnąć z samochodu ranną osobę i były z tym problemy, biegali wokół samochodu, chyba każda sekunda miała znaczenie. Pomyślałem, że zmówię tę Koronkę.., podobnie robiła Siostra Faustyna, gdy zastała kogoś umierającego, mnie pierwszy raz zastała taka sytuacja. Pomodliłem się, aby Bóg według swojej woli albo dał jej spokojną śmierć i trafiła do Nieba, albo żeby ją z tego wyciągnął i dał jej dalsze życie na ziemi, ofiarowałem za nią swoje dzisiejsze cierpienie, które mnie spotkało.. W połowie modlitwy ekipy przestały już biegać, nie wiem, czy tę osobę wyciągnęli,
czy jej ziemskie światło zgasło, byłem trochę w oddali, gdy skończyłem Koronkę, karetki nadal były na miejscu, a mój autobus wtedy nadjechał.. Nie zaszkodzi się jeszcze pomodlić za tę osobę, jeśli ktoś akurat może.

Vytautas, 2012-12-26
Chciałbym opowiedzieć pewną historię, która zaprowadziła mnie do Jezusa. Jeszcze całkiem niedawno byłem bardzo słabym chrześcijaninem, chodziłem do kościoła tylko z potrzeby, tj. obchodząc rocznicę śmierci bliskich lub podczas świąt. Post uważałem głupią fantazją, wstrzymałem się trochę od mięsa tylko wtedy, gdy był początek roku astrologicznego. Ten czas wydawał mi się ważny, twardo wierzyłem w reinkarnację i modliłem się w sposób, który przyszedł od podejrzanych przywódców sekciarskich. W skrócie, byłem prawdziwym zwolennikiem tendencji new age. Dopóki latem roku 2010 przyszedł do mojego życia Jezus.
Tego dnia, po modlitwach wieczornych w Katedrze Kowieńskiej przechodziłem ulicę przez podziemne przejście. Wszyscy wiedzą jak wyglądają takie miejsca. Jakie są ściany, jakie jest oświetlenie, zapachy... Tamte podziemne przejście również nie było wyjątkowe. Ale otoczenie nie przeszkadzało mi zbytnio, ponieważ głowa była zajęta działalnością społeczną. Wtedy myślałem, że mogę zmienić jeśli nie cały świat, to przynajmniej - Litwę. Polityka, zbieranie podpisów, listy do prokuratury, biura nieruchomości i innych instytucji regulacyjnych były moim chlebem powszednim. Zaciążony takimi i podobnymi kwestiami \"globalnymi\", w ponurym przejściu podziemnym przechodziłem obok małej kwiaciarni. Nagle pod moimi nogami rozwaliło się wiadro z różami. Natychmiast zacząłem pomagać sprzedającemu, podniosłem je. Gdy wyprostując się zobaczyłem przez okno na mnie patrzącego Jezusa... Był to niewielki obrazek, w ciemnym jak i te podziemie tle - lśnił
nasz Zbawiciel. Obrazek był zupełnie inny niż te, których widziałem do tego czasu. On przyciągał swoją prostotą i światłem. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to jest słynny na całym świecie ze swoich cudów obraz Miłosierdzia Bożego. Także nie miałem pojęcia, że właśnie róże to są kwiaty Jezusa, symbolizujące Syna Bożego. Zapytałem sprzedawcy, czy mógłbym kupić ten obrazek, lecz on zgodził się po prostu mi go podarować. Tak Jezus zapukał do drzwi mojego serca i cicho czekał na odpowiedź.
Kilka miesięcy nosiłem obrazek w kieszeni kurtki, blisko serca. Podczas pracy z tą niefortunną polityką, nagromadziło się dużo problemów i zachorowałem na depresję. Było trudno zasnąć, budzić się i w ogóle coś robić, nie mówiąc już o modlitwie.
Otrzymałem poradę od znajomego, żeby odwiedzić Wspólnotę Pełnych Domów we wsi Panara (południowa Litwa)i pójść do Ojca Waleriusza. Tak i zrobiłem. Przyjechałem do nowo powstającego zgromadzenia zakonnego w Panara gdzie bracia pomagają ludziom uzależnionym. W tym miejscu znowu spotkałem Jezusa. Olbrzymi obraz Miłosierdzia Bożego patrzył na mnie ze ściany kaplicy. W niej po raz pierwszy odmówiłem Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Od tamtej pory zaczęły się zmiany w moim życiu. Odrzuciłem wszystko, co jest sprzeczne z tradycyjną wiarą. Zacząłem chodzić do kościoła częściej, uświadomiłem sobie znaczenie Eucharystii w naszym życiu, a co najważniejsze - postanowiłem spróbować drogę mnicha.
Prawda, nie mogę powiedzieć, że teraz moja wiara jest silna. Nie sądzę, że jestem przykładnym chrześcijaninem. Po prostu na pewno wiem, że to na pierwszy rzut oka niewielkie wydarzenie, odegrało kluczową rolę w moim życiu. Jestem pewien, że właśnie te małe cuda są najważniejsze, bo przez nich Bóg zaprasza nas do zmiany.

Rafał, 2012-12-25
Moja mama przeszła w zeszłym tygodniu ostatni kurs chemioterapii, po którym jak zwykle źle się czuła, nie mogła jeść mimo wielkiego głodu. Bardzo chciałem, by zjadła z całą rodziną kolację wigilijną i by tak jak kiedyś uczestniczyła w przygotowaniach do kolacji. Bardzo prosiłem o to Boga i Matkę Bożą, zmówiłem w tej intencji Koronkę do Miłosierdzia Bożego i Różaniec św. Powierzyłem powodzenie leczenia mojej mamy Bogu Miłosiernemu i Matce Bożej. Bardzo mnie to ucieszyło, że gdy zobaczyłem, że mama odzyskała siły tuż przed kolacją, przygotowała barszcz, po czym usiedliśmy, a mama zdołała spróbować każdej potrawy ze smakiem. Sama się zdziwiła, że jakiś cud się stał. Chcę z całego serca podziękować Panu Bogu i Matce Boskiej za opiekę, którą nas otaczają. Jezu, ufam Tobie.

Maria, 2012-12-25
Dzięki Ci, Jezu, ze wysłuchałeś modlitwy nasze i córka moja wróciła do Kościoła.Chwalić Cię będę ze wszystkich sił moich.Dziękuję siostrom i wszystkim, którzy się modlili w tej intencji.Bóg zapłać!

Ernest, 2012-12-25
Jezu, składam tutaj swoje drugie świadectwo, chciałem Tobie podziękować za wszystkie łaski zesłane na mnie i moją rodzinę.Jezu, wiem i tak, że nie zauważam nawet połowy z nich, ale dziękuję za Wszystko, Panie. Dziękuję za św. Faustynę, która w ogóle pokazała mi drogę do Ciebie, a której na co dzień tak mało dziękuję. Boże, pozwól mi utrzymać to, czym mnie obdarowałeś. Kocham Ciebie i dziękuję za wszystko.

Iwona, 2012-12-24
Tak po ludzku wali mi się świat ten osobisty i zawodowy. Jednak doświadczam małe CUDA, które podtrzymują mnie i dodają sił. Ty, Panie Jezu, upadałeś i ja teraz upadam, ale próbuję wstać. Przepraszam za moje grzechy, przewinienia, zaniedbania. Błagam dopomóż mi. Panie Jezu, jesteś moją Nadzieją. JEZU, UFAM TOBIE!

darek, 2012-12-23
Musiał mi się mój świat zawalić w jednej chwili, abym się ocknął i zrozumiał, że życie to tylko krótka lekcja, po której trzeba zdać egzamin. JEZU, UFAM TOBIE!

Dominika, 2012-12-22
Chryste, dziękuję Ci za uzdrowienie, dziękuję za to, że pozwoliłeś mi pozostać na tym ziemskim padole, bym wychowała dzieci. Dziękuję Ci, Jezu, za bliźnich, którzy modlili się za mnie. Dziękuję za księży, którzy odprawili Msze Święte w intencji mojego zdrowia. Dziękuję Ci, Jezu Chryste, za lekarzy, których postawiłeś na mojej drodze. JEZU, UFAM TOBIE!!!

BASIA, 2012-12-22
Kocham Cię Jezu!Przepraszam za wszystkie moje grzechy.Dziękuję za każdą chwilę mojego życia.Jezu, ufam Tobie.

Marek, 2012-12-22
Bardzo dziękuje Ci, Jezu, za wszystko, co mi zesłałeś w życiu

krzysiek, 2012-12-22
Dziękuję Ci, Panie, że zawsze mi pomagasz w życiu; proszę Cię, uzdrów moją duszę i ciało.

łukasz, 2012-12-21
Boże, dziękuję Ci za wszystko.Jezu, ufam Tobie!

Karol, 2012-12-21
Dziekuję Ci, Panie Jezu, za moje życie, za Żonę, Synów, za powołanie Syna na drogę kapłańską, za rodzeństwo, znajomych, sąsiadów, i wszystkiech, których poznałem w moim życiu. Kocham Ciebie, Jezu.

Marek, 2012-12-21
Dziękuje Ci, Panie Jezu, za to, że zawsze jesteś przy mnie. Kocham Cie i dziękuję za wszystkie otrzymane łaski. Wiem, że nigdy nas nie opuścisz i zawsze nam dopomożesz. Proszę, wysłuchaj mojej prośby i bądź miłościw. JEZU, UFAM TOBIE!

stanisław, 2012-12-21
Dziękuję za łaski, te otrzymane i te, które nie nadeszły...JEZU, UFAM TOBIE!

Jolanta, 2012-12-20
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za 34 lata małżeństwa. Dziękuję za kochającego męża i dobrych synów.
Proszę Cię, Jezu, o zdrowie i błogosławieństwo dla całej mojej rodziny. Proszę o zdrowie dla mojej mamy i teściowej.Spraw, Panie Jezu, by moi synowie odnaleźli drogę do Ciebie. Jezu, ufam Tobie.

jan, 2012-12-20
Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za wszystko, czym obdarzasz nas codziennie,dziękujemy Ci za zdrowie,za to, że mamy pracę.Prosimy Cię, Jezu, bądź naszym przwodnikiem przez trudy tego zycia,jak też prosimy Cię o zdrowie dla Marysi i opiekę nad jej rodziną.

Gosia, 2012-12-19
Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko, za dar życia, którym mnie obdarowałeś. Proszę Cię o pomoc w walce z chorobą, aby udało mi się z niej wyjść. Jezu, ufam Tobie i bardzo Cię kocham.

Elżbieta, 2012-12-19
Chcę podziękować Tobie, kochany Jezu miłosierny, oraz Świętej Faustynie za wszystkie otrzymane łaski prosząc o dalsze, o zdrowie i błogosławieństwo Bożego dla małej Filomenki i jej mamy Magdaleny,Łukasza,Grzegorza oraz całej rodziny. Jezu, ufam Tobie !

Sabina, 2012-12-18
Dziękuję Ci, Panie Boże, za wszystko. Jezu, ufmn Tobie!

Tomek, 2012-12-18
Drogi Jezu, jesteś moim najlepszym przyjacielem, tylko Ty mnie rozumiesz,bardzo Cię kocham.Dziękuję za wszystkie łaski, jakimi mnie do tej pory obdarzyłeś,proszę prowadź mnie za rękę,jak dziecko.Tak bardzo Tobie zaufałem i wiem,że mnie nigdy nie zostawisz na drodze mojego trudnego życia.Błagam Cię, o mój najdroższy Jezu, miej w swej opiece mnie,moją rodzinę i sprawy Tobie wiadome.Tomek z podkarpackiego.

magdalena, 2012-12-17
Dobry Jezu,a Nasz Panie!Dziękuję Ci,że każdego dnia udawadniasz mi,że w moim życiu na każdym kroku moge Cię spotkać.Tak naprawdę to dzięki Koronce do Miłosierdzia Bożego zrozumiałam wiele rzeczy kiedyś dla mnie w ogóle niepojętych,Dziękuję Ci za to niezmiernie. Chciałabym prosić Cię o łaskę i o wsparcie w mojej trudnej sytuacji,błagam Cię o załatwienie tej stresującej dla mnie sprawy,pozwól w pełni cieszyć mi się z nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia.Bardzo proszę wysłuchaj mych próśb i tych tu i poprzez modlitwę do Ciebie, Ojcze Przenajświętszy.Amen. Boże, ufam Tobie

Bartek, 2012-12-16
Dziękuję Ci, mój Jezu, za wszystkie łaski,za opiekę nade mną i całą moją rodziną.Panie, spraw, by moje relacje z moją dziewczyną się poprawiły,dziękuję...
JEZU, UFAM TOBIE..

Grzegorz, 2012-12-16
Dziękuję Ci, Panie Jezu,że dałeś mi drugie życie po tym zderzeniu z pociągiem 14 lat temu,kiedy po moich gorących prośbach,wręcz krzyku rozpaczy prosiłem Ciebie,że nie, że nie teraz,jestem młody, mam dwoje małych dzieci,że oni nie mogą mnie stracić,że i tak jestem Twój.Ty właśnie, Jezu, wtedy uratowałeś mnie i dałeś mi właśnie drugie życie.Nie miałem żadnych szans z rozpędzonym kolosem.Ty pokierowałeś moje myśli tak,że w ułamku sekundy skierowałem samochód wzdłuż torów, aby pociąg nie zagarnął mnie pod siebie(uderzył mnie w w słupek tylnych prawych drzwi i wyrzucił mnie z samochodem na łąkę, nawet samochód nie koziołkował). Wyszedłem bez szwanku,miałem tylko małe skaleczenie ręki i siniaka,a samochód roztrzaskany. I jakiś czas temu prosiłem Ciebie, Jezu,byś pomógł mi być znowu tym człowiekiem, jakim byłem przed paru laty,kiedy załamałem się,przyszedł moment słabości, dużej depresji(prowadziłem działalność iklient podszedł mnie, a ja chciałem mu pomóc, by wyszedł na prostą,sprzedałem mu towar,za który nigdy nie zapłacił na ponad 200 tys.zł).Sięgnąłem po alkohol,a Ty, po mojej modlitwie do Ciebie i prośbach, mi pomógłeś i wyrwałeś ze szpon złego (a małżeństwo wisiało na włosku, dzieci nie poznawały mnie i nie rozumiały tego, co się ze mną dzieje).Myślę,że powoli znowu zdobywam zaufanie moich bliskich,nie mówiąc o kochanych wnuczętach,które (tak twierdzi cała rodzina łącznie z ich rodzicami)wszystkie są tylko dziadka Grześka.Ta chwila jest najpiękniejsza dla mnie,że mogę znowu cieszyć się normalnym życiem.Jeszcze raz dziękuję Ci, Panie Jezu, za to wszystko, co dla mnie zrobiłeś.Jestem cały Twój.Acha i za mojego Anioła Atróża,który jest cały czas ze mną.Grzegorz.

 

Dominika, 2012-12-16
Drogi Panie Jezu, dziękuję Ci za wszelkie dobro,które mi zsyłasz. Proszę, umacniaj naszą czystą miłość małżeńską,obdarz nas-małżonków i rodziców, spokojem i zrozumieniem; i wspomagaj w budowaniu dobrych relacji z teściami... Napełnij nasze serca miłością i Twoim pokojem. Jezu, ufam Tobie.

Małgosia, 2012-12-15
Dziękuję Ci, Jezu,że po 25 latach od odebrania słuchu w obu moich uszach i sprawienia,że moje życie usłane zostało tylko ostrymi kolcami, cierniami,bólem,cierpieniem,walką o przetrwanie,przywróciłeś mi słuch.Gorące podziękowania za nieustanne modlitwy KOCHANYCH sióstr zakonnych z klasztorów Karmelitanek Bosych i innych zakonów klauzurowych, które nieustannie modliły się za moje uzdrowienie.Dziękuję Ci za ten bezcenny dar słuchu.Operacje powiodły się.Jezu, ufam Tobie!

PATRYCJUSZ, 2012-12-15
Panie Jezu, dziękuję Ci, że wczorajszego dnia zachowałeś mnie za pomocą mego Anioła Stróża od strasznego wypadku samochodowego.DZIĘKUJĘ CI, PANIE.JEZU, UFAM TOBIE.

Dominika, 2012-12-15
Dziękuję Ci, Boże, za to, co mi dajesz, że poznałam dobrego człowieka. I za dobre koleżanki. Dominika.

tomek, 2012-12-15
Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Umacniaj mnie w swojej wierze. Proszę o małżeństwo z Agusią, tak bardzo ją kocham.Jezu, proszę.Tomek

kasia, 2012-12-13
Panie Jezu, dziękuję Ci za moje nawrócenie,za wiarę,za moje kochane dzieci,za mojego zagubionego męża. Bez Ciebie nie dałabym sobie rady w życiu! Błagam o nawrócenie Rafała i odbudowanie naszego małżeństwa. Jezu, ufam Tobie!

asia, 2012-12-10
Poprzedni rok był dla mnie trudny: zmagałam się z depresją i złą fascynacją pewnym mężczyzną. Nie wierzyłam, że można zostać z tego wyzwolonym. Bóg okazał mi wielkie miłosierdzie: uleczył z depresji i niszczącego uczucia. Poza tym nie tylko uleczył, lecz dał szansę poznania kogoś dobrego. Nie zasługiwałam na to, nawet o to nie prosiłam, nie jestem dziewczyną o klarownej przeszłości. Nie śmiałam oczekiwać budującej relacji i uczuć ze strony drugiego człowieka. Ale Bóg zesłał mi tę łaskę, za darmo. Czuję się jak marnotrawny syn, który oczekiwał tylko przebaczenia, a Bóg niezasłużenie wyprawił mu ucztę. To wielkie błogosławieństwo doświadczyć biblijnej łaski. Panie, spraw, bym nie zmarnowała daru dobrej relacji z mężczyzną.

Magdalena , 2012-12-10
Kochana Święta Siostro Faustyno,pragniemy Ci podziękować za laski, którymi nas obdarowałaś w ostatnim czasie... W październiku byliśmy w Łagiewnikach w niedzielę, nic nie wiedząc, iż za dwa dni dowiemy się o chorobie naszego syna Franciszka... Czułam wewnętrzny niepokój i szukając spokoju modliłam się przy Twoim grobie, nie wiedząc, czym jest on spowodowany... Za dwa dni już wszystko stało się jasne- choroba syna, oddzial hematologii i onkologii USD w Krakowie. Nieobliczalny strach, co dalej... I tu powierzyłam Frania pod Twoja opiekę. Zaczęłam odmawiać Koronkę do Miłosierdzia. Ilekroć jechaliśmy do szpitala, po drodze wstępowaliśmy do Ciebie i dziękowaliśmy za opiekę nad Franiem. 30 października Franio miał operację wycięcia guza. 1 listopada, kiedy przyjechał z sali operacyjnej, czułam, że to, co złego, jest poza nim... Spokój ducha wrócił... Ponadto, kiedy modląc się w nocy przy obrazie (na stronie internetowej) Jezusa Miłosiernego
poczułam nieprawdopodobny wewnętrzny spokój, już kolejnego dnia byłam pewna, że Franio jest zdrowy. Wracając ze szpitala, byliśmy pochylić szytą głowę Frania przy Twoim grobie... Rana szybko się zagoiła, dzisiaj dostaliśmy wyniki scyntografii kości i są zdrowe. Nie ma żadnego śladu po chorobie. Teraz czeka nas obserwacja..., ale jestem przekonana, że ufając w Miłosierdzie pokonaliśmy chorobę. Wiem, że bez św. Faustyny, bł. Jana Pawla II, św. Franciszka, św. Ojca Pio, których błagalam o wstawiennictwo u Boga, nie mielismy szans na takie szybkie wyleczenie. Serdecznie dziękujemy.

iwona i piotr, 2012-12-09
Kochany Jezu, dziękujemy Ci,że zatroszczyłeś się o nas. Dziękujemy Ci,że pozwalasz nam odczuwać Twój palec Boży w naszym codziennym życiu.Dziękujemy Ci szeczgólnie za Siostry Zakonne,dzięki którym zapraszasz nas do wiary w Ciebie i Twe miłosierdzie.Kochana Siostro Faustyno, dziękujemy i Tobie, za Twoją obecność w naszym życiu.Jezu, ufamy Tobie,błogosław nam i prowadż.Z serca dziękuję Panie,Ty wiesz najlepiej,co czuję...

krystyna, 2012-12-07
Modliłam się o pracę dla syna i otrzymał. Wierzę w miłosierdzie Boże i modlę się.

małe narzędzie, 2012-12-06
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Chciałabym się podzielić cudem Jezusa, w którym pozwolił mi brać udział, a który był spełnieniem Jego obietnicy dotyczącej cudownego obrazu Jezusa Miłosiernego. Jechałam wieczorem dość smutna i zdruzgotana, przytłoczona swoją nędzą tramwajem, gdy zbliżałam się już do przystanku, na którym miałam wysiąść, usiadł przede mną mężczyzna, pijany, pobity i zdruzgotany, pełen bólu i myśli samobójczych po utracie kobiety, nie wiem czy słaniał się przez ból serca, czy przez alkohol, ale prosił mnie, żebym mu pomogła, żebym z nim porozmawiała. Opowiadał mi o sobie, aż się pogubił, gdzie w ogóle jest, więc pokładając ufność w Panu, wysadziłam go na moim przystanku, a że chciał się dostać w miejsce gdzieś w tych okolicach, zaproponowałam, że pomogę mu się dostać do domu. Jednak był dość ciężki i słaniał się w stronę jezdni, bałam się, że wyskoczy pod samochód (bo trochę pomysły samobójcze pod wpływem alkoholuznałam). Posadziłam go na przystanku, i za chyba natchnieniem Pańskim zadzwoniłam po mojego brata, żeby zszedł do nas i pomógł mi zająć się tym człowiekiem. Pocieszałam go, choć wiedziałam, że tylko Pan może mu pomóc, w sercu czułam, że Jezus wybrał ten czas na \"ewangelizację\". Wzięliśmy go do samochodu, sam nie wiedział, gdzie miał jechać i błagał o nocleg. Miał jakieś pomięte dokumenty i co chwilę powtarzał, że jest bezdomny, strasznie majaczył. Nie wiedzieliśmy w ogóle, kto to jest, a ciężko było się z nim porozumieć. Więc postanowiliśmy na policji zapytać o jakąś pomoc dla niego, jakiś nocleg itd. Kupiliśmy mu ciepłe picie i jedzenie, bo było zimno, a ja starałam się cały czas słuchać, modląc się w sercu i swoją obecnością, nie wiedziałam, który będzie moment dobry, by powiedzieć mu o Jezusie, więc prosiłam Pana o odwagę itd., a że opowiadał mi różne rzeczy i nieco mam wiedzy o zniewoleniach, bałam się, czy czasem nie ma tego problemu i sakralia nie wywołają w nim agresji, ale ciągle błagał o pomoc. Trzymał mnie za ręce, płakał, opowiadał swoje życie, a ja czułam się bezradna, bo wiedziałam, że mogę jedynie słuchać, że zwykłe: będzie dobrze, nie pomoże. Mówił, że się modli, że potrafi się modlić, więc prosiłam go, że jeśli teraz może, to żeby się modlił teraz. Pan pokierował moje spojrzenie na ręce, wyciągnęłam różaniec i zawinęłam mu na dłoni. Kiedy zauważył to ucałował go, a dla mnie był to sygnał jakby jego otwartości na łaskę Bożą. Po chwili włożyłam mu w dłoń obrazek z Jezusem Miłosiernym. Popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem, przez moment nieprzyjemnym i nagle stał się cud. Jego oczy zrobiły się spokojniejsze, zapytał się, czemu mu to pokazuję? Duch Święty mówił przeze mnie, że tam jest jego ratunek, rozmawialiśmy o Jezusie, Jego miłości bezwarunkowej, miłości nie za coś, ale pomimo wszystko. Siedziałwpatrzony w obrazek, a jego oczy robiły się coraz spokojniejsze i jakby trzeźwiał, sama byłam zadziwiona tą subtelną i delikatną, a jednak tak cudowną i wszechpotężną mocą Bożą. Poprosił, żebym mu zostawiła obrazek, schował go do folii z dokumentami, już szedł normalnie, był zmęczony, ale spokojny, trzeźwy, bardziej ufny i otwarty. Pytał, co ma Mu powiedzieć, czy Jezus w ogóle istnieje, ale im dłużej trwał wpatrzony w Jezusa, w tym lepszym stanie się znajdował. Wystraszył się, że ma iść na policję. Spytałam się go wprost, czy czegoś nie ukrywa, że tak się boi i uspokajałam go, że załatwimy wszystko tak, żeby miał ciepły nocleg, że nic mu nie zrobią i na fajnych policjantów trafiliśmy. Ufnie, spokojniejszy i trochę radośniejszy poszedł z nimi, a Jezus dał głębokie poczucie w sercu, że jest w Jego rękach i że Pan się nim zajmie. Gdy wracaliśmy, zmówiliśmy jeszcze Koronkę do Miłosierdzia Bożego, żeby Jezus załatwił munocleg i wszystko, bo bardzo zależało mi, żeby trafił na ludzi, którzy obejdą się z nim delikatnie i mu pomogą, mając większe możliwości. Po wszystkim odczułam bliskość św. Faustyny i cieszyłam się, że Jezus jest taki dobry. Chwała Panu! Wszyscy uciekajmy się do Niego, bo On na każdego czeka z otwartym Sercem, Miłością i łaską, każdy z osobna jest Jego umiłowanym jedynym dzieckiem. Bardzo też proszę o modlitwę za tego człowieka, żeby Pan doprowadził go w pełni do Siebie i nie dał mu zginąć…

Beata, 2012-12-04
Pan Jezus jest wpaniały, miłosierny i złowił moje serce. Kiedyś zwracałam się z prośbami w trudnych chwilach tylko do Matki Bożej i zawsze tę pomoc otrzymywałam. Jednak jako grzesznik niejako bałam się zwracać wprost do Chrystusa, czułam się nie godna zwracania się wprost do Niego. A do Matki... jak to dzieci, kiedy się boją... Kilka miesięcy temu zwróciłam się jednak z moją prośbą wprost do Pana Jezusa. Pomógł mi i oprócz tego poczułam tak wielką miłość, jakiej nie sposób opisać. Od tamtej pory jakby spadły mi zasłony z oczu! Zaczęłam rozumieć wiele rzeczy w sprawach wiary, chodzić na Msze Święte w każdą niedzielę i święta (po raz pierwszy od wielu lat, bo wcześniej uważałam, że wystarczy modlić się w domu!), a wraz ze mną zaczął chodzić i modlić się mój mąż. Od tamtej pory dużo się modlę i codziennie czuję obecność Jezusa w moim życiu i jego miłość. A ja bardzo kocham Jego. Ciągle doświadczam od Niego iMatki Przenajświętszej wielu łask i wysłuchiwane są wszystkie moje błagania - ostatnio o zdrowie mojego syna, który został ciężko pobity. Chociaż jestem grzeszna, to Jezus ukochany jest przy mnie. On jest po prostu samą miłością! Niech nikt nie boi się zwracać do Niego i zaufa Mu, a On już człowieka nie opuści i poprowadzi swoją drogą. Czuję się jak ten ślepiec z Ewangelii, któremu Jezus przywrócił wzrok. Nie wiem, jak mogłam przez około 20 lat żyć w taki sposób... Teraz jestem szczęśliwa, bo wiem, że On jest ze mną. Powiem Wam jeszcze, że ważna jest modlitwa, szczególnie Różaniec, Koronka do Miosierdzia Bożego, Litanie, np. do Serca Pana Jezusa, do Matki Bożej, łączenie się z Panem Jezusem w godzinie Jego śmierci. No i nie zapominajcie o swoim św. Aniele Stróżu i Litanii do Niego.
Szczęść Boże

Magdalena Maria, 2012-12-03
Panie, Tyś jedyną Miłością tego świata, który dąży dziś coraz szybciej do śmierci. Wskaż mi spowiednika, abym przez niego mogła otrzymywać Twoje nakazy, abym była godnym narzędziem w Twoich rękach. Aby ofiarujac moje niedogodności, smutki, poniżenia i wyrzeczenia przysłużyła się zbawieniu zagubionych dusz, które biedne nie wiedzą, że największym szcześciem człowieka jesteś Ty. Tylko przez Ciebie i miłość Twojej Matki do ludzi możemy być dopuszczeni do życia wiecznego w pokoju wiecznym. Jezu Miłosierny, wskazuj mi drogę poświęcenia mojego życia dla dusz błądzących, aby nie były stracone, kiedy powrócisz w chwale.

Sabina, 2012-12-02
Prosiłam razem z mamą Jezusa Miłosiernego o to, aby mój tata poszedł do kościoła, aby wrócił do Boga zanim Bóg go zawoła do siebie i chciałam dziś w Godzinie Miłosierdzia podziękowć za wysłuchane prośby, bo tata poszedł dziś na Mszę świętą. Wierzę, że jego spowiedź, u której nie był 18 lat, to kwestia czasu. Każdą moją Komunie ofiaruję w tej intencji. Bądź błogosławiony, Jezu, na zawsze... Kocham Cię i dziękuję...

samotna, 2012-11-30
Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko, co jest mi dane. PANIE JEZU CHRYSTE, dziękuję Ci za moje dzieci, za to że żyjemy, że mamy co jeść. Twa miłość do nas jest tak wielka i za nią uwielbiamy Ciebie, Jezu; bądż w naszych sercach zawsze, Panie Jezu. Panie Jezu, przytul moje dzieci i mnie do Twoich Ran. Jeszcze dwa lata temu miałam ogromne problemy z ciśnieniem, potworny szum w głowie, że nie mogłam pracować... teraz nawet nie muszę brać tabletek od ciśnienia, a szum pozostałmaleńki w jednym uchu. Panie Jezu, to Ty mnie uleczyłeś... tylko TY, Panie Jezu. Dziękuję Ci, JEZU. Proszę, abyś zawsze był w naszych sercach. Błogosław moim dzieciom, Jezu.

samotna

Paulina, 2012-11-29
Niespełna cztery miesiące temu urodziła się nasza wymarzona córeczka. Niestety ma wadę serca, szybko też okazało się, że choruje na ciężką chorobę, która utrwalona mogła okazać się śmiertelna i nieuleczalna. Zawierzyłam córkę miłosierdziu Pana Jezusa.Jeszcze w szpitalu powiesiłam obok jej łożeczka obrazek Miłosiernego Pana i odmawiałam Koronkę, modliło się za nią wiele osób. Wiedziałam, że wyzdrowieje, nie wiedziałam, że tak szybko :) Po chorobie ani śladu, nawet anemia zniknęła w ciągu dwóch tygodni. Teraz wierzę, że córka uniknie operacji. Wiem, że wyzdrowieje. Dziękuję Ci, Panie Jezu, za cud uzdrowienia mojej małej córeczki.

Elżbieta, 2012-11-28
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci z całego serca, że wysłuchałeś mojej prośby.Dziękuję, że w Twoje miłosierdzie uwierzyła w namacalny sposób moja rodzina.Koronkę do Miłosierdzia Bożego odmawialiśmy wszyscy i nasz gorąca prośba została dziś wysłuchana. DZIĘKUJEMY!

Alicja, 2012-11-27
Jestem w bardzo trudnej relacji z pewną osobą. Wyzwala ona we mnie frustrację, złe emocje i poczucie bezsensu mojego życia. Dzień po dniu dźwigam to z wielkim trudem. Lecz od pewnego czasu dzieją się drobne rzeczy, poprzez które Jezus daje mi do zrozumienia, że jest ze mną. Dzisiaj przystąpiłam do spowiedzi, czułam, że przez usta księdza przemawia do mnie Jezus. Kilka razy mówiłam jakiemuś księdzu o mojej trudnej relacji, lecz po raz pierwszy usłyszałam słowa, które mnie pokrzepiły. Łatwiej to dźwigać. Odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Odmawiajcie ją. Gdy nie macie już nadziei, odmawiajcie, romawiajcie z Jezusem nawet, gdy jakoś ciężko Wam odczuć Jego obecność. On jest!

Beata Surygala, 2012-11-27
Moja mama wiele wycierpiala w życiu. Straciła swoją mamę w bardzo młodym wieku, wychowala 5 dzieci z czego brat zmarł w wieku 16 lat.Mąż alkoholik, dzieci i ciężka praca na wsi wycisnęła na niej piętno cichutkiej, cierpiacej w pokorze osoby.Tak bardzo tęskniła za nami, gdy wyprowadziliśmy się z domu. Zawsze tam czekała i zawsze miała przy sobie ksiażeczkę o życiu Siostry Faustyny.Zmarła cichutko w 2 niedzielę wielkanocną, wybierała się do kościoła, ale nigdy tam nie dotarła.Zmarła, gdy rozpoczynała się Msza.Ksiądz powiedział piękne kazanie na pogrzebowej Mszy, że przygotowywała się na spotkanie z Jezusem.Wierzę, że Go spotkała tej niedzieli, 15 kwietnia 2012.

Iwona, 2012-11-27
Kochany Jezu,
dziękuję Ci,że nie zostawiłeś mnie samej,
dziękuję Ci za Siostry,które przyjęły mnie pod swój dach...Gdyby nie Twe serce nie miałabym gdzie się podziać.Dziękuję Ci za Twoją obecność,nie opuszczaj mnie.Twoja Córka.

BEATA, 2012-11-27
JEZU, DZIĘKUJĘ CI, ŻE JESTEŚ PRZY MNIE W TAK TRUDNYCH DLA MOJEJ RODZINY CHWILACH, GDYBY NIE TY TO JUŻ DAWNO BYM SIĘ PODDAŁA, NIE WIEM CO BY BYŁO ZE MNĄ, PROSZĘ WYBACZ MI, ŻE TAK WIELE RAZY CIĘ
ZAWIODŁAM, NIE POSŁUCHAŁAM TWOJEGO GŁOSU, WIEM, ŻE MÓWISZ DO MNIE, TERAZ GDY BĘDZIESZ U NAS W DOMU - OBRAZ JEZUSA MIŁOSIERNEGO - CHCĘ CIĘ JESZCZE BARDZIEJ ZROZUMIEĆ, ZAUFAĆ CI CAŁKOWICIE,
JEZU, MÓW DO MNIE CAŁY CZAS, NIE ZOSTAWIAJ MNIE-
JEZU, UFAM TOBIE!!!!!!!!!

anita, 2012-11-25
Dziękuję, PANIE JEZU, ZA WSZYSTKO, CO DLA MNIE ZROBIŁEŚ. PROSZĘ CIĘ O DALSZE ŁASKI -PROSZĘ O TO, ŻEBY MOI SYNKOWIE BARDZO DOBRZE SIĘ UCZYLI, NIE MIELI PROLEMÓW W SZKOŁACH, A JA PROSZĘ CIĘ O ZNALEZIENIE PRACY, KTÓRA BĘDZIE PRZYNOSIŁA MI SZCZĘŚCIE. DZIĘKUJĘ, PANIE ZA WSZYSTKO I WYBACZ, JEŚLI KIEDYKOLWIEK CIĘ ZAWIODŁAM.

Maria, 2012-11-24
Kochani, pragnę podzielić się z Wami świadectwem obecności Jezusa Milosiernego w moim życiu.
W roku 2005 przeszłam poważny zabieg na sercu.Wowczas nie wiedziałam jeszcze, że pod tym sercem, rośnie moje dziecko.Gdy po dwóch tygodniach po zabiegu okazało się, że jestem w drugim miesiącu ciąży, ogarnęło mnie przerażenie i lęk, bo z medycznego punktu widzenia istniało realne zagrożenie dla płodu.Bardzo się martwiłam. Mieliśmy już wtedy 8-letniego synka i ze względu na nasz wiek nie planowaliśmy więcej dzieci. Pan jednak ma swoje plany, a ja Jemu gorąco zaufałam. Codziennie wówczas o godzinie 3 padałam na kolana i odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego.Przestałam się lękać o życie mojego dziecka, zawierzyłam Jezusowi moją córeczkę, Wiktorię-Marię.Wiktoria, jest śliczna, zdrowa dziewczynka.Obecnie jako już szesciolatkaśpiewa w scholii dzieciecej przy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Lombard USA i uczęszcza do polonijnej szkoły im. św. Siostry Faustyny.Jezus Miłosierny prowadzi naszą rodzinę i już się niczego nie obawiam i pragnę wołać na cały świat: nie lękajcie się, powierzcie swoje życie Miłosiernemu Jezusowi i pozwólcie, aby On Was prowadził i zaufajcie!!!

Maria, 2012-11-23
Jezu Milosierny, bądź uwielbiony za wszelkie dobrodziejstwa, którymi obdarzasz mnie i moją rodzinę!

Bartek, 2012-11-22
Panie Jezu, dziękuje Ci za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś,dziękuję Ci za Twoją obecność,czuję ze staję się lepszym człowiekiem i za wstawiennictwem siostry Faustyny, która czuwa nade mną. Dziękuję.
Proszę Cię, żeby z moją dziewczyną Justynką ułożyło się nam na dobre.Dzięki Ci składam, Panie.
Jezu, ufam Tobie!

Ryszard, 2012-11-22
Odkąd modlę się codziennie o godz. 15.00 Koronką do Miłosierdzia Bożego razem z Radiem W-wa doznaję szczególnych łask i czuję opiekę Pana Jezusa w codziennych zmaganiach z różnymi problemami dnia codziennego, pracy i obowiązkach w wychowaniu dzieci. Świętej Faustynie dziękuję za wstawiennictwo i opiekę nad moją Rodziną, za łaskę zarabiabia pieniędzy na utrzymanie rodziny, za zdrowie dla nas, za pomoc w nauce dzieciom. Dzięki tej ufności do Pana Jezusa nie lękam się już jak kiedyś, co będzie jutro, ponieważ staram się inwestować w wieczność, a nie w przyszłość najbliższą. Pragnę prosić Miłosiernego Jezusa o dalszą opiekę oraz o wyjście z nałogu mojego szwagra, mojego brata i odnalezienie spokoju i pojednania z Bogiem dla Sławka i jego Rodziny, Czarka, Darka, Bogdana, Darka Z. Modlę się za wszystkich Słuchaczy Radia W-wa Szczęść Boże! Ryszard

Sławek, 2012-11-22
Święta Siostro Faustyno, bądź mi pomocą w moich tak słabych modlitwach za Kościół cierpiący. Dziękuję Ci, że byłaś dla nas cudem, a teraz przez Ciebie możemy poznawać miłosierdzie Boże. Chodź przez chwilę wielbię Cię za to, że byłaś taka dobra dla Pana Jezusa.Kocham wszystkich Świętych.

Beata, 2012-11-21
Pragnę zaświadczyć i podziękować Panu Jezusowi i św. Faustynie za wysłuchanie mojej prośby o pracę dla męża, którą polecałam podczas Koronki do Miłosierdzia Bożego poprzez stronę internetową faustyna.pl Mąż znalazł dobrą pracę,odzyskaliśmy spokój ducha, czujemy Bożą opiekę nad naszą rodziną. Dziękuję za zdaną maturę i tytuł technika mojej córki. Bogu niech będą dzięki, Matce Bożej, św. Faustynie i błogosławionemu Janowi Pawłowi. Panie Jezu, uchroń nas przed złem i grzechem, abyśmy zawsze byli blisko Ciebie, bo z Tobą i przez Ciebie można wszystko, bez Ciebie nic, w Tobie jest życie wieczne, prowadź nas. Amen.

Bartek, 2012-11-17
Panie Jezu,dziękuję Ci za wszystkie łaski, a w szczególności za zdrowie moich dziadków i mojej dziewczyny,proszę Cię o miłość między nami, żeby wreszcie ułożyło się nam tak, jak potrzeba,wspieraj nas w tych ciężkich chwilach.Dziękuję!
Jezu, ufam Tobie!

Ewelina, 2012-11-17
Dziękuję Ci, Jezu, za wspaniały prezent urodzinowy, jakim była możliwość odbycia kursu i stażu jako opiekunka osób starszych. Dziękuję, że w pracy natrafiłam na gazetę \"Miłujcie się\", dzięki niej zrozumiałam wartość życia w czystości.Dziękuję, że jesteś ze mną w każdej chwili życia, za Twoją miłość i opiekę.
Chwała Panu!

Małgorzata, 2012-11-15
Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko, co dla mnie uczyniłeś!!! Dziękuję, że przemieniasz mnie i moje życie. Proszę Cię o łaskę spowiedzi i przymnożenie wiary dla mojego męża.
Kocham Cię i ufam Tobie!

gabriel, 2012-11-15
Nazywam się Gabriel, jestem z Buenos Aires w Argentynie, nie mówię po polsku, więc przepraszam za moje pisanie. Chciałem powiedzieć,że św. Faustyna Kowalska, uleczyła mnie przez miłość miłosierną. Ponieważ kilka lat temu miałem głęboką depresję i duchowe udręki,że nie mogłem pozbyć się. Byłem w rękach Boga, od kiedy mam obraz św Faustyny ​​Kowalskiej. Boże nieskończone miłosierdzie mnie całkowicie zalało, Święta Faustyna simpre dba o mnie i chroni mnie i czuję jej obecność w każdym momencie. Święta Faustyna jest bardzo bondaddosa i miłosierna i zawsze pomaga mi, nigdy nie pozwól mi w spokoju.Pozdrowienia dla Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, a także Polaków. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Faustyna Kowalska.

 

Marta, 2012-11-15
Dziękuję Ci, Panie Boże Miłosierny, za łaskę nawrócenia,za powrót do normalnego życia, za krzyż, który teraz już potrafię cierpliwie nieść.

Rafał, 2012-11-13
Dziękuję Ci, Boże, za łaskę nawrócenia, którą mnie obdarowałeś. Po ośmiu latach powróciłem do Ciebie dzięki wizycie w Sanktuarium w Łagiewnikach. Wyciągnąłeś mnie, Panie, z mroków grzesznego życia. Teraz chcę iść Twoją drogą i głosić wszystkim orędzie Twego miłosierdzia. Jezu, ufam Tobie i dziękuję za dar świętej Siostry Faustyny. A Tobie, święta Siostro Faustynko, dziękuję za to, co nam dałaś, za to, co zapisałaś w swoim \"Dzienniczku\" i za to, w jak cudowny sposób pokazałaś bezgraniczną odchłań miłosierdzia Bożego. Teraz odwiedzam Kaplicę Cudownego Obrazu za każdym razem, gdy jestem w Krakowie. Godzinami wpatruję się w cudowny obraz, tam nauczyłem się modlić, medytować, rozpamiętywać mękę Pańską. I pomyśleć, że jeszcze parę tygodni temu roześmiałbym się szyderczo na myśl o modlitwie czy czynieniu znaku krzyża. Na własnej skórze doświadczyłem, jak bezgraniczne jest miłosierdzie Boże i jak potężną świętą jestnasza Faustynka. Dziękuję, Panie.

Bartek, 2012-11-13
Dziękuję Ci, Panie Boże, za wszystkie ofiarowane mi łaski,chciałbym Ci podziękować za wszystko, co dla mnie robisz i dopomóż mi w związku z Justynką, żeby nasz związek się umocnił i żebyśmy trwali w miłości.
JEZU, UFAM TOBIE!

Ewa, 2012-11-13
Po raz pierwszy w swoim życiu dziękuję Ci, Boże, za krzyż. Dzieęki niemu uczysz mnie zawierzenia Tobie; tak bez reszty i na przekór temu, co dzieje się na co,dzień. To bardzo trudne, ale Ty, Boże, nie zostawisz mnie samej. Stawiasz na mojej drodze bardzo pomocnych mi ludzi albo sam mnie wspierasz i czuję to i dziękuję Ci za to. Wierzę w Twoje miłosierdzie i błagam o nie dla siebie, dla mojego męża i dzieci. Ufam Tobie, Jezu, i kiedy nie mogę nic zrobić, sama proszę TROSZCZ SIĘ TY!

Magda, 2012-11-12
Dziękuję Ci, Boże, za Wojtka, za to że spotkałam kogoś, kto przybliżył mnie do Ciebie. Dziękuję za to, że nam błogosławisz i dajesz siłę naszej miłości.

Magdalena , 2012-11-12
Dziękuję Ci, Jezu, za pomyślną operację mojego synka, byliśmy dzisiaj rano pod Twoim cudownym obrazem prosząc o pomyślną diagnozę... I wracając mogliśmy podziękować Tobie za wszystkie dary, które w ostatnim czasie choroby nas spotkały. Dziękujemy św. Faustynie i błogoslawionemu Janowi Pawłowi II za wsparcie u Pana Boga. Proszę o opiekę nad naszą rodziną, powierzan Ci, Panie, nas, strzeż, aby ta lekcja pokory prowadziła nas w modlitwie przez całe życie.

Przemek, 2012-11-12
Dziękuję Ci, Jezu, dziękuję Matko Boża, że w chwili próby mojej wiary przetrwałem i dzięki Tobie, Matko, i Tobie, Jezu, nie dałem się złu, Kocham Cię i wiem, że Ty mnie też kochasz i jesteś codziennie przy mnie i mojej rodzinie i bliskich. Bracia i Siostry módlmy się o nawrócenia grzeszników i by ludzie w chwili próby nie dali się złu. Proszę także o modlitwę za mnie, bym trwał w stanie łaski z dnia na dzień stawał się co raz lepszym człowiekiem. JEZU. UFAM TOBIE! KIERUJ MOIM ŻYCIEM.

Renata, 2012-11-12
Panie Boże.
Dziękuję Ci za wszystko, co od Ciebie otrzymałam i otrzymuję każdego dnia.
Przepraszam Cię w imieniu wszystkich grzeszników, za tę ogromną niewdzięczność i bluźnierstwa względem Ciebie. Proszę, miej w opiece mnie i mą rodzinę. Miej w opiece mą ojczyznę ukochaną. Polskę. Święta Maryjo, módl się proszę, o nawrócenie Polski. By ojczyzna ma, była umiłowanym miejscem Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Amen.

Zygmunt, 2012-11-10
Dzięki Ci, Panie,że wysłuchałeś mojej prośby o zdrowie mojej córki Doroty.Jezu, jesteś miłosierny i w Tobie moja jedyna nadzieja w trudnych chwilach mojego życia.Zawsze mi pomagałeś i dodawałeś otuchy.Dzięki TOBIE, JEZU, stałem się innym człowiekiem,pełnym wiary i miłości do CIEBIE.W TOBIE moja siła, nadzieja i zaufanie do PANA BOGA.

Angelika, 2012-11-10
Jezu Miłosierny! Dziękuję Ci, za wszystkie łaski, które od Ciebie otrzymałam. Dziękuję, że zawsze jesteś ze mną. Z Tobą niczego się nie lękam.
JEZU, UFAM TOBIE

Bartek, 2012-11-07
Boże, dziękuję Ci za wszystkie łaski i to co dla mnie robisz.Proszę Cię, dopomóżz mi i mojej dziewczynie Justynce, abyśmy byli razem i się kochali wzajemnie.Jezu, cieszę się, że Cię mam,dziękuje za każdy dzień i za to ze masz nas w opiece.JEZU, UFAM TOBIE!

Marta, 2012-11-07
Boże Miłosierny, pragnę Ci podziękować za otrzymaną
łaskę zdrowia,za szczęśliwy przebieg operacji.
Dziękuję Ci, Panie,że mogę być z moją córeczką, rodziną razem.
Marta

Agnieszka, 2012-11-07
Kocham Boga, bo jest DOBRY I WIELKIEGO MIŁOSIERDZIA ! Ostatnio przeżywałam straszne rozterki spowodowane niepewnym wynikiem badań mojego męża. Prosiłam o modlitwę w jego intencji w Zgromadzeniu, sama także zaufałam Jezusowi - i dla mnie (dla męża też) niepojęta rzecz ... na razie jest DOBRZE! Panie Jezu, UFAM CI i dziękuję za \"godzinę miłosierdzia\" !!!

Anna, 2012-11-06
Miłosierny Panie, dziękuję, że wysłuchałeś mojej modlitwy i dałeś mi dobrą pracę. Wierzę, że wsparta Twoją łaską, poradzę sobie z nowymi obowiązkami i zadaniami. W Tobie, miłosierny Boże, pokładam moją ufność i nadzieję.Dziękuję Ci, Panie, za lekcję pokory i za dar Twoich Świętych: św. Siostrę Faustynę, św. Ritę i bł. Jana Pawła II.

Beata, 2012-11-06
Dziękuję Ci, Boże, za ciągłą i nieustającą opiekę nad moją rodziną. Pomimo ciągłych kłopotów Ty nigdy mnie nie zostawiasz samą i nigdy się nie spóźniasz. Dziękuję Ci, Boże. Błogosław mnie, mojego męża i moje dzieci. Amen.

BASIA, 2012-11-05
Dziękuję Panu Jezusowi Miłosiernemu, że uratował mnie z wielkiej katastrofy mojego życia. Wydawało się, że nie ma dla mnie powrotu do życia, ale gdy padłam na kolana przed Bogiem i wszystko Mu oddałam z całym moim bólem - Jezus Młosierny wyprowadził mnie małymi kroczkami do wyzwolenia. Czekał na mnie, gdy traciłam siły do dalszej drogi,czekał cierpliwie. Ja oddałam Mu wszystko, co złe w moim życiu, a On daje mi dobro każdego dnia.Chcę być z Jezusem na zawsze.Jezu, ufam Tobie!

Beata, 2012-11-04
Pragnę podziękować Bogu, że po pięciu miesiącach szukania pracy zaprowadził mnie w najlepsze dla mnie miejsce, gdzie mogę wykonywać swoje obowiązki z przyjemnością i wśród dobrych ludzi. Dziękuję Ci, Boże, za Twą opiekę i miłość i proszę prowadź mnie dalej przez całe moje życie.

marco, 2012-11-04
l\'amore di Dio,perche\'e\'buono e grande misericordia

Beata, 2012-11-02
Panie Jesu Miłosierny,dziękuję Ci za moich wspaniałych i zdrowych synów. Proszę Cię, abyś pomógł mi wychować ich na dobrych ludzi, bo być może będę musiała sama ich wychować. Moje małżeństwo się rozpadło..., co powoduje ogromny ból i cierpienie. Ale modlę się do Twojego miłosierdzia i jest mi lżej i łatwiej, czuję ulgę. Modlę się prosząc, abyś Ty, Jezu, wskazał mi drogę dalszego życia, bo wiem, że ja mogę popełnić jakiś błąd, a Ty wiesz, co dla mojej rodziny jest dobre.Prosiłam Cię o znaki, według których mam żyć...i dzisiaj chciałam przyjść do Ciebie na Mszę Św., ale to w rozmowie z tą nieznajomą kobietą Ty domnie pierwszy przyszedłeś. Panie Jezu, dziękuję za Twoje miłosierne serce.Nie opuszczaj mnie.

Ola, 2012-11-02
Dziękuję, Jezu, za życie, za najcudowniejszych rodziców pod słońcem, za rodzinę, pracę, przyjaciół. Dziękuję Ci, Jezu, za wszystko. I choć jestem grzesznym człowiekiem, choć miewam chwile zwątpienia, to codzień proszę Cię o wybaczenie...Jezu, ufam Tobie i Tobie zawierzam całe swoje życie i wszystkich moich bliskich...i proszę o jedno. Ty, Panie Jezu, wiesz...

Beatek, 2012-11-01
Na to czekałam! Wreszcie mogę zobaczyć ten piękny, cudowny obraz z bliska! Dziękuję za udostępnienie. Nie ukrywam, że pomoże mi to w reprodukcji tegoż obrazu, gdyż zawsze marzyłam, żeby go namalować, a teraz będę miała okazję dokładniej mu się przyjrzeć. Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili, bo dobrze wiem, jak wiele pracy i czasu trzeba było włożyć w wykonanie zdjęć, a później w ich opracowanie. Genialny pomysł! :)

Maciej, 2012-10-29
Poszedłem za radą kogoś, kto kiedyś polecił na tej stronie czytanie dzieła pt.:,,Traktat o doskonałym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny\". Czytałem je powoli i przeczytałem.
Serdeczne Bóg zapłać tej osobie, która poszła za głosem Pana i tobie, Maryjo, dziękuję, że przez swoje sługi chcesz nas do siebie przybliżyć, a Panu Jezusowi sprawić chwałę i radość.
Przekazuję dalej to świadectwo i proszę wszystkich, którzy przeczytali lub czytają to dzieło oraz \"Dzienniczek\" św. Siostry Faustyny, aby przekazywali innym wiadomość o ich zbawiennym wpływie nie tylko na nas, ale także na innych ludzi wokół nas. Nie bójcie się, to Szatan powoduje strach do tych dobrych rzeczy, bo zawsze nas nienawidził i będzie dalej chciał nas sparaliżować. Nie bójmy się.

Dziękuję Ci, Maryjo.

michał, 2012-10-29
Jezu Chryste, uwielbiam i wysławiam Twa nieskończoną dobroć, litość i miłosierdzie, które m.in. mi okazałeś w wielu sytuacjach życiowych.Jezu Chryste, kocham Cię i dziękuję Ci.Błagam, Panie, za Polskę i wszystkich Polaków, by kochali Cię całym sercem.

Halina, 2012-10-28
Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za wszystkie łaski, jakimi obdarzasz mnie i moich bliskich. Dziękuję za uratowanie mego syna z wypadku, za jego szczęśliwą operację. Jezu, wskaż właściwą drogę moim dzieciom, przybliż do siebie całą naszą rodzinę. Powierzam Tobie serca, ciała, dusze i umysły moich najbliższych i siebie samą.
Jezu, ufam Tobie

Halina Anna, 2012-10-28
Mój Jezu..
do Matki Twojej kiedyś pryszłam z żalem swym
ukoić ciężką,krwawą ranę w sercu mym.
A Matka Twoja stała w polu, Ty to wiesz.
W szklanej gablocie pełnej czasem, samych łez.
Rożanców wkoło na ogrodzeniu było stos,
Obok na ławce siedziało sobie starców dwóch
przesuwajac w rekach paciorki rożańców z kwiatów pól.
Stałam tak sobie obok nich z głową w dół,
a serce moje pukało do Matki Twej puk,puk.puk
Nad Matka Twoją topola grała dla niej z nut
a wiatr poruszał listki topoli w rytm Boskich strun..
I kiedy prawie odejść już miałam sobie w dal,
zesłałes wiatr, którym to włśsnie dałes mnie znak..
Podniosłam głowę patrząc w topole nad Matką Twą,
a tu, mój Jezu, widzę ja Glorię twarzy Twej.
Spuściłam głowę i pomyślałam, że moze śnię,
a gdy podniosłam ja poraz drugi, Ty uśmiechasz się
i odtąd tak, drogi mój Jezu, spotykamy się,
Ty na tym drzewie, które Matce Boskiej melodie gra,
a ja pod drzewem, nad którym widnieje przecudna twarz Twa.
Spuściłam oczy wprost w sama ziemie i pomyslalam,
że coś strasznego się ze mną dzieje,
stalam się lekka, jak puch każdy moja cząstka ciała drgała jak osika.
Podnioslam jednak głowę ponownie, gdyż Ty, mój Panie,
zaprosiłeś do Matki Twojej mnie..,by uleczyć moje ciężkie i bolące rany.
Jezu, jak bardzo kocham Cię, to Tylko Matka Boża wie.

Teresa, 2012-10-28
Dziękuję Ci Panie Jezu,że mogłam wrócić do Ciebie z daleka.Bo oddaliłam się od Ciebie, potem wracałam, potem znów odchodziłam.Ten dramat osobisty, który mnie spotkał był po coś.Po to, żebym mogła na zawsze wrócić do Ciebie z coraz głębszą wiarą.Jak ona pozwala żyć!.Jest ulgą w cierpieniach psychicznych.Dzięki Ci, Panie!Daj mi proszę łaskę dobrego rozeznania tej sytuacji i podjęcia słusznej decyzji.

Michał, 2012-10-27
Jezus Miłosierny uratował mnie, kiedy chciałem popełnić samobójstwo. Byłem wtedy w depresji. Był przy mnie w szpitalu psychiatrycznym. Codziennie mówię Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Zaufajcie Jezusowi pomimo słabej wiary. Niech będzie uwielbione Najświętsze Serce Jezusa.

Halina, 2012-10-27
JEZU MIŁOSIERNY! WIEM,ŻE DZIĘKI TOBIE NIE ZROBIĘ NIC ZŁEGO CHOCIAŻ POKUSA JEST OGROMNA.PROSZĘ CIĘ, BĄDŹ ZE MNA I POMÓŻ ZWYCIĘŻYĆ...

Małgorzata, 2012-10-27
Jezu dzięki, że mnie pomagasz, grzesznej. Czuję, że jesteś ze mną w pracy z młodzieżą, w domu, że pomagasz mojemu 30-letniemu synowi, który ma głęboką wadę słuchu nosi aparaty słuchowe i dzięki Bogu, że skończył 2uczelnie prestiżowe. Kochamy Ciebie, Jezu, choć jesteśmy słabymi i skłonnymi do grzechu, ale dajesz nam sygnały w każdej chwili życia, jak postępować zgodnie z dekalogiem. Pomagamy biednym i potrzebującym i wierzę,że jesteś ze mną, a mamie, która 9 miesięcy temu odeszła do wieczności, dasz niebo, uchronisz od cierpienia,i będzie miała możliwość się przyśnić radośnie.Jezu Miłosierny, wspieraj nas, podpowiadaj nam, jak żyć, by nie błądzić, być blisko Boga tu i tam. Dzęki Ci, Panie, za wymarzoną pracę(dzięki Tobie, Boże, Matce Bożej i mojej mamie, która wstawiła się za mną na tamtym świecie,to było bardzo trudne, żebym otrzymała tę pracę w wieku 56 lat, bez żadnego poparcia i znajomości, Dzięki, wielkie dzięki. Z Bogiemprzez świat.Moja młodzież zainteresowała się tą stroną Faustyny, pragnie żyć po Bożemu.

Beata, 2012-10-27
Panie Jezu, dziękuję, za świętą Faustynę i wielkiego Polaka bł. Jana Pawła II, za odbytą nareszcie pielgrzymkę do Częstochowy i szczerą spowiedź mojego męża, dziękuję za rodzinę, za córki Anię i Julkę, za zdane egzaminy Ani. Wiem,że doświadczenia, jakie nas spotykają, mają zbliżyć nas do Boga.Sami możemy niewiele, ale z Jezusem wszystko. Opiekuj się nami, bo słabi jesteśmy i dokąd pójść mamy, jak nie do Ojca najlepszego poprzez Syna Jego. JEZU, UFAMY TOBIE!

Arkadiusz, 2012-10-27
Dziękuję Panu Jezusowi za moją żonę Basię, córkę Kasię. Za wszystkie łaski, którymi obdarza Pan Jezus moją rodzinę.Arkadiusz

urszula, 2012-10-26
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za wspaniałego męża, za dobrego syna i synową, za wspaniałą, kochaną wnusię, ale błagam Cię o pomoc w naszych kłopotach. Od ośmiu lat coś się stało. Nie możemy wyjść z ciągłych nawarstwiajacych się kłopotówfinansowych. Jedna sprawa się nie kończy, gdy zaczyna się druga.Modlę się do Ciebie codziennie, ufam, że mi pomożesz. Pomimo wczorajszego włamania mam nadzieje, że kiedyś skończy się zła passa.Chcesz mnie Boże doświadczyć, ale i tak wierzę, że mi pomożesz.Kocham Cię, Jezu, i błagam Cię o pomoc dla mnie i mojej rodziny.Już dalej nie mogę wytrzymać i fizycznie i psychicznie. Miej, Jezu, litość dla mnie.

Tomasz, 2012-10-26
Dziękuje Ci, Jezu, za łaskę pielgrzymki do Łagiewnik i za wielkie rzeczy, które wydarzyły się w sercu moim w dniach 16-17 października 2012. Ty, Panie, biednym grzesznikom już tu na ziemi pozwalasz tak blisko obcować z sobą i tylko Ty wiesz, co czeka tych, którzy wytrwają przy Tobie do końca. Tomasz Jonak z Chełma

Tomasz, 2012-10-26
Jezu, dzięuję, że w Tobie odnajduję pokój.

Lukasz, 2012-10-25
Panie Jezu, dziękuję za okazane łaski, za wspaniałą córeczkę i żonę. Przebacz moje grzechy, tak bardzo za nie żałuję...

Gosia, 2012-10-23
Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za łaski, które zsyłasz na moją Kochaną Rodzinę. Proszę o zdrowie dla Teścia, dzięki któremu byłam na pielgrzymce w Ziemi Świętej. Proszę również o zdrowie dla Syna i mojej Mamy. Cieszę się, że jest ta strona, którą często odwiedzam. Błagam Cię, Jezu Miłosierny, o wysłuchanie moich próśb. Jezu, ufam Tobie! Miej nas w swojej opiece...

Katarzyna, 2012-10-23
Jezu Miłosierny, z całego serca dziękuję Ci za pomyślnie ukończone studia, za wczorajszą obronę. Był okres, kiedy z uwagi na mój stan zdrowia wątpiłam, czy uda mi się ukończyć studia w tym roku. Udało się, do tego z 5 na dyplomie. Jezu, miej mnie w swojej opiece, Tobie powierzam moją przyszłość. Jezu, ufam Tobie! Proszę o modlitwę.

Agata, 2012-10-22
Panie Jezu Miłosierny, dziękuję Ci, że pomimo początkowych trudności dojechaliśmy bezpiecznie do Łagiewnik. Dziękuję za dar bycia tam i pogłębienia swojej wiary. Dziękuję za św. Siostrę Faustynkę, za to, że mogłam bliżej złączyć się z nim, że były tam bliskie mi osoby. Panie Jezu, za wszystko dziękuję... Powierzam Twojej opiece siebie i bliskich, jednocześnie proszę o pomoc w wiadomych Tobie sprawach. Św. Faustynko, módl się za nami to Pana Jezusa Miłosiernego i upraszaj potrzebne łaski... Twoje serce jest czyściutkie i Pan Jezus na pewno wysłucha próśb twoich, jeżeli wola j
Jego taka będzie. Dziękuję, Panie Jezu, za Twoje miłosierdzie, dziękuję za pomoc w jego dostrzeżeniu... Panie Jezu, kocham Cię i ufam Ci.

Tomasz, 2012-10-21
Jezu, ufam Tobie. Po długiej walce z chorobą zacząłem wątpić czy w ogóle jestem uzależniony. Pokazałeś mi właściwą drogę, jestem gotów ponieść więcej cierpień, aby przybliżyć się do Ciebie i iść słuszną drogą.

Maria, 2012-10-20
Jezu Miłosierny, pragnę podziekować Ci za uratowanie mi życia i przeprosić Cię, że targnęłam się na nie.Nie widziałam innej drogi jak w ten sposób odejść od męża alkoholika.Przez lata walczyłam z nałogiem mego męża.Modliłam się przez cały czas do Ciebie Ukochany mój Jezu.Od siedmiu miesięcy mąż nie pije.Moje życie stało się normalne,tylko cały czas walczę ze stresem.Ale wiem, że Ty, Jezu, jesteś ze mną.Codziennie modlę się Koronką do Miłosierdzia Bożego.Zdaję sobie sprawę Jezu, że bez Ciebie jestem nikim-marnym prochem.Jezu, ufam Tobie i bardzo Cię kocham.Jezu, miej w opiece całą moją rodzinę.Modlę sie za męża,aby wytrwał w abstynencji i bardziej zaufał Miłosierdziu Twemu.Dziękuję Ci, św.Siostro Faustyno.To dzięki Tobie poznaliśmy, jak dobry jest Bóg i jak wielkie jest Jego miłosierdzie.

Iwona, 2012-10-19
Kochany mój Panie i Stwórco,w Tobie złożyłam całe życie.Ty w zamian uratowałeś moje małżeństwo.Obudziłeś dla siebie ponownie serca moje i męża,pomimoże od 10 lat zaczęło się wszystko sypać.W chwili,kiedy już omawialiśmy nasze rozstanie,oboje tego chcieliśmy,Ty okazałeś nam swoje serce.Poza tym,codziennie doświadczam Twojej obecności i miłości.Dziękuję za wszystkie łaski.Kocham Cię i ufam Tobie.Powierzam Tobie wszystko,czym jestem, a nade wszystko moją wolę.Iwona.

doris, 2012-10-19
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za okazane mojej rodzinie łaski, dziękuję za to, że wiesz, co dla nas jest dobre, najlepsze. Znowu przekonuję się, że Twój plan wobec nas jest najlepszy. Tylko dzięki całkowitemu oddaniu Twojemu miłosierdziu i zaufaniu Tobie, można otrzymać łaski doskonale. Święta Faustyno, dziękuję za bliskość i ciepło w modlitwie do Ciebie i za Twoje wstawiennictwo.

Grzegorz, 2012-10-18
\"Dzienniczek\" to wspaniałe dzieło, w którym jest opisana niesamowita wieź naszej duszy z Bogiem. To dzieło, które daje wskazówki jak dobrze żyć i kochać Boga oraz ludzi, mimo wielu trudności, które każdy z nas doświadcza. Polecam szczególnie piękne wiersze zawarte w \"Dzienniczku\", które mogą być wspaniałą modlitwą. Dziękuję Bogu za to Dzieło, za wspaniałe przeżycia i mam nadzieję na lepsze życie po jego przeczytaniu. Proszę, jeżeli to możliwe o zamieszczenie tych wierszy z \"Dzienniczka\" pod osobnym linkiem, żeby w każdej chwili można do nich sięgnąć.

IGA, 2012-10-18
Po 30-latach małżeństwa chciałam powiedzieć koniec,nie mam już siły razem iść, aż dziś ok. godz.15., nagle poczułam wielką ulgę i spokój i już wiedziałam,że mogę wybaczyć,zatarły się złe wspomnienia, możemy dalej iść...
Dzięki Ci, Jezu, za tę Godzinę Miłosierdzia..!

Anna, 2012-10-17
Jezu, dziękuję Ci za zdany egzamin, którego nie zdałabym bez Twojej pomocy. Ufam Tobie.

Łukasz, 2012-10-17
Dziękuję, Jezu, za otrzymaną łaskę.

Beata, 2012-10-17
Boże Miłosierny, dziękuję Ci za łaski, które zsyłasz na moją Rodzinę! Proszę Cię o dar pracy dla męża. Jezu, ufam Tobie!


Teresa, 2012-10-16
Jezu Miłosierny, dziękuję z całego serca za 40 lat małżeństwa, za dzieci i wnuki.Od 30 lat odwiedzam Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach i powierzam opiece Jezusa Miłosiernego za wstawiennictwem Siostry Faustyny siebie i całą moją rodzinę.Modląc się otrzymałam wiele łask Bożych dotyczących zdrowia, wyjścia z trudnych sytuacji życiowych.Jezu, ufam Tobie! Proszę Cię o dalszą opiekę,o zdrowie, o błogosławieństwo dla całej rodziny.Dziękuję Ci, Boże, za św. Siostrę Faustynę.

Bartek, 2012-10-15
Boże, dziękuję Ci za wszystkie łaski i to co dla mnie robisz.Proszę Cię, dopomóżz mi i mojej dziewczynie Justynce, abyśmy byli razem i się kochali wzajemnie.Jezu, cieszę się, że Cię mam,dziękuje za każdy dzień.JEZU, UFAM TOBIE!

Bartek, 2012-10-15
Boże miłosierny, dziękuję Ci za wszystkie łaski,za rodzinę a w szczególności za moją babcię i dziadka i za szczególną łaskę miłości z moją dziewczyną,dziękuję.
Jezu, ufam Tobie!

Małgorzata, 2012-10-15
Boże Miłosierny, dziękuję Ci za łaski, które zsyłasz na moją Rodzinę! Cieszę się, że mam Ciebie, Jezu, że mogę do Ciebie zanosić moje troski. Proszę Cię o zdrowie dla mojego syna i ojca. Jezu, ufam Tobie!

Elżbieta, 2012-10-14
Za łaskę pracy dla Sebastiana. Odpowiedź nieba nastąpiła 2 dni po wysłaniu intencji.Chwała Panu. Siostro Faustyno, ucz nas ufności i zgody na spełnianie się woli Boga w życiu.

Anna, 2012-10-12
Jezu, ufam Tobie! Niech Twoje miłosierdzie ogarnie mnie, mój dom, moją rodzinę, parafię, pracę, godzinę śmierci. Misericordias Domini in aeternum cantabo!

Elżbieta, 2012-10-12
Dziękuję Ci, Panie, za Twoje miłosierdzie i ciepło Twych promyczków, za to, że jesteś tak blisko, nawet gdy ja jestem daleko. Dziękuję za każdy dzień, który jest pełen Twoich cudów. Jezu, ufam Tobie!

Robert, 2012-10-12
Jezu, tylko ty jesteś prawdą i życiem.Pomimo moich upadków wciąż Jesteś przy mnie.Dziś okrywam, że zawsze Jesteś przy mnie i z cierpliwością czekasz, abym się opamiętał.Czuję, że pomimo cierpienia staje się coraz lepszym człowiekiem. Czuję, że dostąpiłem Twojego miłosierdzia. Proszę Cię, wytrwaj przy mnie i nie zrażaj się moimi grzechami. Wlej we mnie wiarę, nadzieję i miłość. Ocal moją rodzinę przed rozpadem i chorobami. Kocham Cię.

kasia, 2012-10-12
Jezu, ufam Tobie i wierzę w Twoje miłosierdzie, proszę wysłuchaj mojej prośby, proszę, żeby mój smutek i wielki stres w końcu się zakończył. Jezu, ufam Tobie!

Ryszard, 2012-10-11
Jezu, ufam Tobie, wierzę w Twoje miłosierdzie i kocham Cię bardzo. Moje życie zmienia się z każdym dniem, ja się zmieniam z każdym dniem na lepszego człowieka. Chcę, aby to emanowało na wszystkich, którzy mnie otaczają - dopomóż mi, Panie, w tym! Porszę!

kasia, 2012-10-11
Jezu, ufam Tobie, teraz, kiedy jest mi tak źle,
Jezu, ufam Tobie, gdy się boję jutra,
Jezu, ufam Tobie, chociaż moja wiara taka malutka,
Jezu, ufam Tobie i dziękuję za nadzieję,
Jezu, ufam Tobie, niech się dzieje wola Twoja.

Agata, 2012-10-10
Jezu Miłosierny, wierzę, że dzięki wstawiennictwu Siostry Faustyny, bł. Jana Pawła II i Niepokalanie Poczętej Matki Bożej mój tata nawróci się, moja malutka córcia wyzdrowieje, a mąż znajdzie dobrą pracę w Polsce i nie będzie musiał już więcej tułać się po świecie. Bardzo Cię o to proszę. Dziękuję za wszystkie dotychczasowe łaski, za moją kochaną rodzinkę i bardzo gorąco proszę o następne łaski. JEZU, UFAM TOBIE!

Leonia, 2012-10-09
Moja wiara była powierzchowna.Mój ojciec w dzieciństwie awanturował po nocach,moja mama zawsze ufała Jezusowi! Po porodzie córeczki dopadła mnie depresja. W sumie zawsze byłam depresyjna, tylko nie zwracałam na to uwagi, nie potrafiłam siebie dowartościować. Kiedy się męczyłam po porodzie i noce były bezsenne,napotkałam pewną kobietę, która mi powiedziała, żeby się bardziej zbliżyć do Boga i żeby Mu całkowicie zaufać, a On mnie uleczy. Od tego czasu, czyli od lutego 2011, mocno się zbliżyłam do Pana Jezusa,z miesiąca na miesiac było coraz lepiej! Moje życie się całkowicie odmieniło, za co jestem wdzięczna, że spotkałam tę osobę,ale takze za to, że widocznie musiałam przeżyć depresję,żeby się obudzić i żeby moja wiara się nasiliła, żebym bardziej kochała Jezusa!!!!!!!

Radosław, 2012-10-09
Bóg zawsze zaskakuje mnie swoja miłością i wierzę, że teraz, gdy jakoś jest trudniej, bo pracy nie ma i ślub niedługo, że przyjdzie z falą swoich łask, tak, że jeszcze piękniej będę śpiewał o Jego miłości... proszę o modlitwę.

kasia , 2012-10-08
Dziękuję Ci, Miłosierny Jezu, z całego serca za otrzymane łaski i proszę Cię o dobre wyniki badania histopatologicznego i o dalszą opiekę,

Ania, 2012-10-08
Dziekuję Ci, Boże, za odnalezienie miłości i pomoc w nauce.

Tomek, 2012-10-07
Jezu, dziękuję Ci za wyjście z nałogu i za wszystkie łaski. Jezu, ufam Tobie.

Michał, 2012-10-07
Dziękuję Ci, Jezu, za uratowanie córeczki.

olena, 2012-10-06
Дякую, Ісусе за зцілення Максима в його важкій хворобі, в якій виживає 1 з 1000. Прошу тебе, Милосердний Боже про швидше одужання і зміцнення для його родини.

Agnieszka, 2012-10-05
Boże, dziękuję za wszystkie łaski.Jest mi dzisiaj tak ciężko na duszy. Daj zdrowie mojemu mężowi, dzieciom, mamie i rodzeństwu. Rodzina mnie nie rozumie. Pomagaj mi w wychowaniu dzieci.

ania, 2012-10-05
Dobry Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko, za uratowane życie i zdrowie.Proszę miej mnie i moje dzieci w nieustannej opiece,dopomóż mojemu tacie w uleczeniu raka żołądka.

micha(L), 2012-10-05
Dziękuję Ci, PANIE, za wszystko.Dziś jest mój mały jubileusz,ale to dzięki TOBIE, MIŁOSIERNY OJCZE! Dziękuję z całego serca za św.FAUSTYNĘ(dziś kolejna rocznica jej śmierci) i jeśli taka TWOJA WOLA, daj JEJ moc, by opiekowała się mną i moimi bliskimi,ale też wszystkimi potrzebujacymi,poniżanymi,zakompleksionymi...smutnymi). Jeśli taka WOLA TWOJA TO Z GÓRY DZIĘKUJĘ, MOIŁOSIERNY OJCZE I KRÓLU NASZ!!! NA ZAWSZE T.R.!!!

bogumila, 2012-10-05
Miłosierny Jezu, dziękuję Ci za wszystko, co mi dajesz według woli Twojej. Ufam w Twoje miłosierdzie i proszę Cię z całą pokorą o łaskę zdrowia dla Bogdana.Niech Krew i Woda, która wypływa z Twojego Serca, ochroni go od niebezpieczeństw.

Anna, 2012-10-03
Dziękuję Ci, Boże, w imieniu swojej 3 letniej córeczki - która z płaczem i żalem rozstawała się ze mną idąc do przedszkola - do momentu, kiedy kupiłyśmy książeczkę \"Kotwica ufności\" i prosząc Boga o dobry humor i opiekę w przedszkolu na każdy kolejny dzień modlimy się czytając ją każdego wieczoru. Nawet tak mały człowiek(który dopiero Cię poznaje) doznaje Twej dobroci!

Gosia, 2012-10-02
Panie Boże Miłosierny! Dziękuję Ci za to, że czuję Twoją obecność. Jednocześnie bardzo Cię proszę o wysłuchanie moich próśb, o które proszę w codziennej do Ciebie modlitwie.
Wierzę, że zostaną wysłuchane, bo nigdy nie zostawiasz mnie w potrzebie...

Adriana, 2012-10-01
Dziękuję, Panie Jezu Miłosierny, i Tobie, kochana św. Siostro Faustyno, za wskazówki, które wczoraj otrzymałam w Łagiewnikach, po modlitwie przed obrazem Pasna Jezusa Miłosiernego i Twoimi relikwiami. Postaram się jak najszybciej wszystko wypełnić. Adriana

Ewa, 2012-09-30
Dziękuję Panu Bogu. Dzięki Niemu zdałam egzamin na aplikację. Przez cały czas nauki jak i na i po egzaminie czułam Jego obecność, Jego siłę. Zdarzały się nieoczekiwane sytuacje, które ja postrzegam jako znaki. Do racjonalistów: trzeba zawierzyć jak dziecko, jak ślepiec w Boga i Jego nieskończoną łaskę. Czuwam!

monika, 2012-09-27
Wstawiennictwo siostry Faustyny zaowocowało uratowaniem mojego małżeństwa. Dziękuję jej z całego serca.

IRENA , 2012-09-25
Pragnę podziękować Św. Siostrze Faustynie za wstawiennictwo u Jezusa Miłosiernego za wszystkie łaski, jakich doświadczamy. Modlimy się codziennie Koronką do Bożego Miłosierdzia, prosząc o łaskę zdrowia dla córki chorej na nowotwór, i wierzymy, że Pan Jezus wysłucha naszych modlitw, jeżeli taka będzie wola ... nie ze względu na nasze zasługi, ale na zasługi św. Siostry Faustyny, która swoim życiem i przykładem całkowitego zaufania Jezusowi pokazała nam, że te cudowne słowa: Jezu, ufam Tobie .....leczą i przynoszą nam ulgę i niosą nadzieję, że wszystko Jezus może uczynić ....jeżeli tylko z wiarą i pokorą w sercu poprosimy, co czynimy z wielką ufnością, polecając siebie i swoich bliskich wstawiennictwu i orędownictwu Siostry Faustyny, Jana Pawła II, jak również Ojcu Pio.

JEZU, UFAM TOBIE

Weronika, 2012-09-25
Miałam odbyć spowiedź generalną. Bardzo się bałam i zawsaze, kiedy chciałam zrobić rachunek sumienia, to Zły działał i nie udawało się.
21 września tego roku jechałam na dni skupienia do serafitek. Na tydzien przed tym prosiłam Siostrę Faustynę, aby wstawiła się za mną u Jezusa. Siostra Faustyna wstawiła się za mną, odbyłam spowiedź generalną. Dziękuję Ci, Faustyno.

Magdalena, 2012-09-23
Dziękuję za łaskę uratowania życia w dzieciństwie bez uszczerbku na zdrowiu, za łaskę wyjścia z depresji i nerwicy lękowej, za łaskę ukończenia studiow wyższych, za dobrego męża, zdrowe dziecko, pracę i godne wynagrodzenie męża i moje, i dobre Anioły, które spotykam na swojej drodze.

Łukasz, 2012-09-22
Jestem w trakcie czytania Dzienniczków, i w miarę posuwania się lektury coraz bardziej zły odciąga mnie od czytania. Jak to jest napisane, najbardziej mu przeszkadza głoszenie miłosierdzia na świecie wśród ludzi. Tak samo atak hakerów to nie przypadek, bo na co napadać, jak nie na miłosierdzie? Ludzie, którzy wykorzystują religię jako przykrywkę do swoich wrodzonych skłonności do przemocy, jeszcze więcej potrzebują naszej modlitwy i miłosierdzia Pana Jezusa. Modlę się za nich i za wszystkich, którzy potrzebują i nie znają jeszcze miłosierdzia.

Henryk, 2012-09-21
Modlę się od ca 12 lat po \"Godzinie milosierdzia\". Ponieważ pracuję, to zwykle godzine później. Cała moja rodzina i 12 wnukow, nawet Karolek 1,5 roku, klęczy z nami (w weekendy- razem). Cieszę się, że jest ten portal. Atak hakerow to w sumie dobry znak, że istniejecie, że jesteśmy przeciw Szatanowi. Henryk

Monika, 2012-09-21
Ślub braliśmy w Rzymie.Ojciec Święty Jan Paweł II błogosławił nas na drugi dzień w czasie audiencji... A potem mijały lata i nie było dziecka. Powtarzałam sobie, że jeśli sam Jan Paweł II nas błogosławił, to nie może tak być, żebyśmy zostali bezdzietni...Kiedy Nasz Papież umierał, bardzo to przeżywałam. Telewizja transmitowała Koronkę z Łagiewnik. Nie lubiłam tej modliwy, wydawała mi się monotonna, nudna, smutna...unikałam jej.Aż do tego dnia, kiedy we łzach przyłączyłam się do sióstr w telewizjii. Potem ciagle słyszałam gdzieś w środku, żeby odmawiać Koronkę codziennie, a nie jak mi się przypomni...Kiedy zaczęłam odmawiać KORONKĘ codziennie i sięgnęłam po Dzienniczek św. Faustyny...otrzymałam łaskę- Córeczkę. Nosi imię Marta Faustyna. Oddaję ją pod szczególną opiekę wkrótce św. Jana Pawła II i św. Faustyny. Dziękuję IM za wstawiennictwo i pomoc.

Albert, 2012-09-21
Byłem strasznie daleko od Boga, a teraz wszystko się zmieniło. W Łagiewnikach jestem kilka razy w tygodniu i Bogu jestem wdzięczny, że dał mi szansę powrotu. Święta Faustyna stała się moją patronką, a Koronkę odmawiam codziennie. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez BOGA i modlitwy. Dziękuję za MIŁOSIERDZIE BOŻE!

Ludmiła, 2012-09-21
Jezu Miłosierny, dziękuję za każdy dzień życia,za
wiele łask w moim życiu,za opiekę nad moimi siostrzeńcami, za którymi stale się do Ciebie modlę,
Jezu, ufam Tobie!

Marek, 2012-09-20
20 wrzesień 2012 r.

Byłem umarły, a znów ożyłem.
Panie, odkupiłeś nas. Bądź pochwalony za tak gorzką mękę Twoją.
Niech będzie uwielbione Miłosierdzie Boże, teraz i na wieki.
Niech Jezus żyje w naszych sercach teraz i na wieki.
Najświętrze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami.
Najświętrze Serce Jezusa, Tobie cześć, chwała, uwielbienie i dziękczynienie teraz i na wieki.

Basia, 2012-09-20
Panie, dziękuję Ci, że jak dobry pasterz przyprowadziłeś mnie z miłością do Siebie.

Anita, 2012-09-20
Pragnę, podziękować Bogu,za niezliczone łaski za wstawiennictwem świętej Faustyny Kowalskiej. Modlitwa bardzo mi pomaga. Często odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego, za zmarłych wypraszając im odpust zupełny. Jezu, ufam Tobie !

Janina, 2012-09-20
JEZU, mój najkochańszy, TY wiesz jak bardzo Cię kocham. Dziękuję za wszystkie łaski :) tak bardzo mnie rozpieszczasz, dziękuję za 40 lat szczęśliwego małżeństwa, za szczęście i błogosławieństwo dla moich dzieci, za siedmioro pięknych i zdrowych wnuków .... za wszystko, co mnie spotkało w życiu. UFAM TOBIE, JEZU! Wiem, że to, co masz dla mnie jest najlepsze, co może się zdarzyć :)
Proszę o bezpieczeństwo finansowe dla rodzin moich dzieci, córki i syna - aby mogli pracować w Polsce i spokojnie wychowywać swoje dzieci. Teraz szczególnie proszę o pracę dla syna, aby mógł czwórkę swoich dzieci wychować na dobrych ludzi. Dziękuję. Kocham CIĘ, JEZU!

Piotr, 2012-09-16
Dziękuję Ci, Jezu, za uwolnienie dusz z czyśćca do Nieba, o które modlę się od czasu do czasu.

maria, 2012-09-15
To była niedziela Miłosierdzia Bożego,bardzo czekalam na godz.15,chcialam odmówić Koronkę.Tego dnia byłam bardzo zmęczona i nie wiem, kiedy zasnęłam.Przebudziłam się nagle,na zegarze,który był obok mnie, była punkt 15 godz.Dziękuję Ci, Jezu, za to przebudzenie.Chwala Ci, Panie.

Anna, 2012-09-14
Z całego serca dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, i Twojej i naszej Matce Najświętszej za wyrwanie mnie ze szponów złego i tak cudowną przemianę i uzdrowienie mojego życia wewnętrznego i zewnętrznego.
Za spotykanych ludzi, wydarzenia i sytuacje. Jezu Miłości moja - dziękuję i kocham Cię w Trójcy Przenajświętszej, Matce Najświętszej i Twoich Zastępach Świętych.

Karolina, 2012-09-14
Dzięki Ci, Jezu Miłosierny, za wysłuchanie mojej modlitwy i za to, że Asia dostała pracę.

Diana29, 2012-09-13
+JMJ+ Dziękuję CI, PANIE JEZU, za łaskę uzdrowienia z choroby nowotworowej za wstawiennictwem MATKI BOŻEJ NIEPOKALANEJ. Miej nas w opiece. +Króluj nam Chryste+

marek, 2012-09-12
Dziękuje Ci, Panie Boże, za wszystkie cierpienia, jakie doznałem przez 7 lat. Szeczególnie bardzo dziękuje za oczyszczenie, które nastąpiło w lipcu tego roku dzięki modlitwie wielu osób do MIŁOSIEDZIA BOŻEGO.

Małgorzata, 2012-09-12
Dziękuję Ci, Boże Miłosierny, za łaski, które otrzymałam.
Pokornie proszę Cię o wysłuchanie mojej prośby. Jezu, ufam Tobie!

Marzena, 2012-09-11
Kochany Jezu, proszę Cię zechciej ścigać mnie swoimi łaskami i pozwól mi odzyskać spokój i energię do życia...przymnóż mi wiary w Twoje niezgłębione miłosierdzie, tak bardzo chcę się do Ciebie zbliżać z dużym naczyniem ufności.

Dziś w nocy trzymałam w ręku różaniec, konkretnie krzyżyk różańca, i momentalnie przyśniło mi się, że wyciągam do Ciebie dłoń, Jezu, jako mała dziewczynka, a Ty, Panie, przyjmujesz moją dłoń i przytulasz...spałam taka szczęśliwa.

Miroslawa, 2012-09-09
Dziękuję kochanej świętej s.Faustynie za modlitwę i cierpienia, które przyjmowała pokornie za zatwardziałych grzeszników, bo i ja do takich należałam dopóki w 1998 roku, będąc na samym dnie ludzkiej egzystencji, daleko od Boga, ujrzałam Miłosiernego Jezusa z wyciągniętą do mnie ręką(oczywiscie, nie wiedziałam wówczas, kim jest ten piękny Mężczyzna). Tak mnie zauroczył, że i ja wyciagnęłam do Niego rękę i do dziś mocno ją trzymam.Zaczął mnie wówczas podnosić do godności dziecka Bożego i do dziś adoruję Go co dzień o 15.00 zanurzając się w Jego miłosierdziu a On mnie oczyszcza, uzdrawia i umacnia.Wielki na całą ścianę obraz tego pięknego Człowieka z mojej wizji zobaczyłam w Wolborzu na rekolekcjach.Jezu, ufam Tobie! Przeczytałam i zrozumiałam, kim jest Ten wyjątkowy, piękny Mężczyzna, który jest teraz na pierwszym miejscu w moim życiu. Dziękuję, święta s. Faustyno, dziękuję, Jezu.I proszę za moją córkę Carine, która po bierzmowaniu odeszla od Kościoła i wpadła w różne nałogi:pali, pije, jestroztrzesiona i niespokojna, zmienia chłopakó.Tylko Miłosierny Jezus może ją uzdrowić. Jemu zaufałam i do tej pory nie wpadłam w rozpacz, bo słyszę wciąż: ufaj!Kochaj i ufaj!Proszę o modlitwę za moją córkę o uwolnienie nas od wszelkiego zła i jej powrót do Kościoła. Kocham Siostrę Faustynę i Jezusa Miłosiernego, bo Jego miłosierdzie jest ponad wszelkie zło. Dziękuję!Ufam!Mirosława z Monachium

k., 2012-09-09
Dziękuję, Matko Boża, że doprowadziłaś mnie do swego Syna. I ufam. Dziękuję za naszą rodzinę.

A., 2012-09-07
Chcę podziękować Jezusowi Miłosiernemu za łaskę nawrócenia. Stało się to dzięki kryzysowi w moim małżeństwie. Choć dziwnie może to brzmieć, to właśnie ten straszny kryzys, który przeżywa moja rodzina, pozwolił mi wrócić do Boga. Otrząsnąć się z tego duchowego marazmu i trwania w złu. Mój mąż wyprowadza się,po wielu latach wspólnego życia twierdząc, że jego małżeństwo ze mną było pomyłką. Wszyscy bardzo cierpimy: ja, dzieci, nasi rodzice, jestem pewna, że on także. Zupełnie oddalił się od Boga, zupełnie się pogubił. Ale o dziwo, nigdy bardziej nie czułam namacalnie, że Bóg tak bardzo mnie kocha, pozwala doświadczać mi tylu łask. Wiem, że nie jestem sama, że to On nosi mnie na swoich barkach z moimi udrękami. Nie wiem, jaki plan ma Pan dla mnie, ale jestem pewna, że to dobry plan, skoro On tego pragnie. Nie skrzywdziłby przecież swojego dziecka. Dziękuję, Jezu,że upomniałeś się o mnie, niezbadane są Twoje drogi.
Błagam, aby mój mąż także mógł doświadczyć Twego miłosierdzia.
A.
Wierzę Boże, że za czas jakiś na tej stronie będę dziękować ponownie- tym razem za nawrócenie mojego męża i zgodne, miłujące się, szczęśliwe małżeństwo. Jezu, ufam Tobie!

kasia, 2012-09-05
Miłosierny Jezu, dziękuję Ci za wszystkie łaski, które otrzymałam od Ciebie i proszę Cię o to, żeby w poniedziałek w badaniu nic złego mi nie wykryli, żeby to nie był rak, żeby było wszystko dobrze z moimi sprawami kobiecymi. Jezu, ufam Tobie!

Barbara, 2012-09-03
Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za opiekę i siłę do przetrwania w beznadziejnych momentach życia mojego syna. Gdyby nie Ty, Jezu, nie wiem, jak potoczyłoby się jego życie? Dzięki, po stokroć dzięki.Miej mojego syna w swojej opiece. Jezu, ufam tobie i przyrzekam odwdzięczać Ci się do końca moich dni.

Ela, 2012-09-03
Witam wszystkich sławiących Boże Miłosierdzie! Ja przez 3 lata próbowałam bezskutecznie zajść w ciążę. Po kilku wizytach u lekarza okazało się, że nie mamy zbyt wielu szans.Zaczęłam się gorliwie modlić.W Święto Bożego Miłosierdzia 2008 roku ksiądz na kazaniu wysławiał bardzo ten dzień i mówił nam o wielu łaskach, jakie Pan Jezus obiecał duszom, które zwrócą się do Jego miłosierdzia.Głęboko w to uwierzyłam i o 15 zwróciłam się prosząc o dar macierzyństwa.Na drugi dzień dowiedziałam się, że jestem w ciąży.Ten dzień był wyjątkowy,było to Święto Zwiastowania.Obydwoje z mężem udaliśmy się na Mszę świętą i kiedy ksiądz błogosławił wszystkie matki spodziewające się potomstwa poczułam, że Pan dokonał cudu.Mamy wspaniałego synka!Chwała Panu!

Irena, 2012-09-02
w dniu 30 sierpnia o godz 24:00 moja córka urodziła zdrową córeczkę. Dziękuję za modlitwę.

Teresa, 2012-09-02
Dziękuje Ci, Jezu, za czas nawiedzenia w naszej parafii Jezusa Miłosiernego,za wszystkie łaski otrzymane, za 33 lata szczęśliwego małżeństwa.,Proszę Cię ozdrowie,miłość dla nas,dla dzieci i wnuków.

Maciej, 2012-09-02
W sobotą 01. września 2012 byłem wraz z rodzicami w Walendowie.
O godzinie 15:00 mogliśmy wraz z siostrami odmówić Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

Prosiliśmy o to pewną starszą siostrę, z której emanowała sama dobroć.
Inna starsza siostra pracowała w ogródku. Nie narzekała na nic mimo swoich lat. Była bardzo pogodna i uśmiechnięta.

Walendów to piękne miejsce. Siostry prowadzą także dom dziecka. Jestem przekonany, że dzieci tam się wychowujące wyrosną na prawdziwych Polaków.

Mimo zła, które niszczy moje serce, mogłem po prostu tam być! Dziękuję Ci więc, Panie Jezu, że mogłem zobaczyć Walendów, spokój, jaki tam panuje i dobro, jakie emanuje z każdej tam przebywającej osoby. To piękne miejsce. Myślę, że Walendów to najlepsza lekcja pokory, jaką mogłem otrzymać od Boga.

Panie Jezu, dziękuję.

EWA, 2012-09-01
MIŁOSIERDZIE BOGA, MATKI BOŻEJ I SYNA JEZUSA. DZIĘKUJĘ ZA OPIEKĘ NAD MOIM RAKIEM. OBY JUŻ BYŁO DOBRZE I NIE ROZWIJAŁ SIĘ NIGDY WRAZ Z POZOSTAŁYMI CHORÓBSKAMI.SERDECZNIE PROSZĘ W CODZIENNEJ MODLITWIE I O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO BOŻE.JEZU, UFAM TOBIE.EWA

Julka, 2012-08-30
Ten rok nie zaczął się dla mnie zbyt ciekawie... straciłam pracę, mieszkałam z chłopakiem. Moralnie było mi z tym źle, chciałam jak najszybciej założyć rodzinę i nie żyć już w grzechu, jednak Pan Jezus miał wobec mnie inne plany... Z perspektywy czasu widzę że brnęłam w grzech coraz bardziej i nie zmierzało to do niczego dobrego... W końcu się rozstaliśmy. Zostałam sama bez środków do życia. Załamałam się, nikt nie mógł mi pomóc, został tylko On! Pan Jezus za wstawiennictwem św Siostry Faustynki postawił na mojej drodze ludzi, którzy pomogli mi przejść ten trudny okres. Modliłam się gorąco Koronką do Miłosierdzia Bożego i błagałam o pracę... Pan Jezus mnie wysłuchał, co prawda w listopadzie umowa się kończy, ale ufam Panu, że nie zostawi mnie samej z tym wszystkim. Ja i mój chłopak wróciliśmy do siebie. Z perspektywy czasu widzę, że było mi potrzebne takie otrząśnięcie się i zastanowienie się, w którą stronę ja w ogólezmierzam. Panie Jezu, wiem, że mnie kochasz, pomóż mi stawać się coraz lepszą, miłą Tobie i Bogu. Panie, Ty wiesz, że moim marzeniem jest założenie kochającej się rodziny, prowadź mnie Twoją drogą. Odszukaj mnie, gdy zabłądzę na mojej życiowej drodze. Miej też w opiece moją mamę, która również straciła pracę, całą moją rodzinę i mojego chłopaka. Pomóż jemu, tak jak mnie, odnaleźć drogę do Ciebie, a mnie daj siłę, żebym potrafiła go do Ciebie zbliżyć i utwierdzać w Twoim miłosierdziu.
Panie Jezu, Ty wszystko o mnie wiesz...Przepraszam za grzechy,
Kocham Cię i ufam Ci.
Św. Faustynko, módl się za mną do Pana Jezusa Miłosiernego.

Anna, 2012-08-30
Miłosierny Boże, dzięki Ci składam za szczęśliwe rozwiązanie Moniki i za narodziny Maciusia.
Miej ich, Panie, w swojej opiece.

Zuzanna, 2012-08-30
Kochany Panie Jezu. Straciłam tatę, straciłam mamę, straciłam chłopaka, straciłam przyjaciół, straciłam rodzinę i wszystko za moimi plecami, wbrew mojej woli ... A jednak wiem, że czuwasz. Dziękuję za to, że jesteś. Dopiero wkraczam w dorosłość i ruszam na głęboką wodę. Ty jesteś moją nadzieją na nowe życie, na życie w prawdziwej miłości. Panie Jezu, proszę pomóż mi chodzić Twoimi ścieżkami i podejmować decyzje dobre dla innych i dla samej siebie.

Irena Maria, 2012-08-29
Dziękuję, P.Jezu, za łaskę macierzyństwa dla Sylwii i za to,że nieustannie wzrastam w wierze, miłości i ufności.Dziękuję za to,że nauczyłam się być Tobie wdzięczna za wszystko piękno i dobro tego świata,za życzliwych ludzi,że uczę się szanować każdego człowieka, nawet najbardziej zagubionego.
Jezu, ufam Tobie!

Julia, 2012-08-28
Dziękuję Ci, Boże, za Twoją Boską Opatrzność i ocalenie mojego taty od groźnego wypadku samochodowego. Proszę Cię, o Panie, o opiekę nad nami, nad całą moją rodziną i nad ludźmi, których stawiasz na mojej drodze. Panno Przenajświętsza, wzbudzaj w nas coraz większą miłość do Twojego Syna i pomóż nam podźwignąć się z grzechów. Chwała Panu!

Ania, 2012-08-28
Nie wiem, czy nie za szybko, ale chciałam napisać o małym cudzie, który dotyczy mojej mamy.Choruje ona na schizofrenię, nigdy leków nie brała sama, od lat podrzucałam jej je w herbacie. Niedawno wyjechalam ze swoją rodziną zagranicę i nie mogłam jej już pomagać. Natychmiast jej stan zdrowia się pogorszył, rodzina pisała mi, że mama ma myśli samobójcze, że nie śpi po nocach. Modliłam się z mężem Koronką, ale i prosiłam Maryję o opiekę nad moją mamą. Dostałam wiadomość od rodziny, a także sama mama mówi mi, że bierze leki.Czuje się lepiej psychicznie, chociaż nie do końca dobrze fizycznie. Dzisiaj dopiero natchnęło mnie, że przecież to cud. Moja mama nigdy nie brała leków dobrowolnie.Nigdy.

Marzena, 2012-08-28
Kochany Panie Jezu, przychodzę błagać o światło w moim życiu...zupełnie nie wiem, co mam robić. Ufam Ci, że mnie poprowadzisz, wyciągam do Ciebie swoje marne dłonie...

kamila, 2012-08-27
Byłam samotna i niechciana jak pies, pogrążyłam się w grzechu. Mam już rodzinę i znalazłam pracę na rok, którą już zakończyłam. Ale znalazłam. Nie jest źle.

anna, 2012-08-27
Dziękuję za otrzymane łaski,zdanie egzaminu przez dyslektyka,uzdrowienia i cuda, które dają mi nadzieję na każdy dzień mojego życia.

(..cierpliwie czekam na kolejne...:)

Chwała Panu!!!

Małgorzata, 2012-08-27
Panie Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za łaskę powrotu do Ciebie, za Twoją obecność, za uwolnienie i wszystkie inne łaski! Chwała Panu!

doris, 2012-08-27
Kochany Panie, dziękuję Ci, dziękuję Ci, że wczoraj pomogłeś mi uświadomić, że mimo moich ogromnych problemów, są inni ludzi, których krzyż jest o wiele cięższy.Zawierzam ich Tobie, a także moją rodzinę oddaję Tobie, Panie.Jezu, ufam Tobie!

Joanna, 2012-08-26
Dziś jechałam na rowerze i byłam świadkiem wypadku. Auto minęło mnie, gdy dojeżdżałam do ronda i na moich oczach wypadło z zakrętu, dachowało i skończyło w rowie. Brawura i prędkość. Gdybym jechała wtedy przez skrzyżowanie, była o 5 sekund wcześniej na tym miejscu, auto chyba zmiotło by mnie stamtąd. Boże Miłosierny, dziękuję Ci za opiekę i dar życia, zachowałeś mnie przy nim. Uzmysłowiłam sobie, że wcale nie byłabym dziś gotowa na spotkanie z Tobą. Odkładam spowiedź z tygodnia na tydzień, a niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku.

Agnieszka, 2012-08-26
Dziękuję za otrzymane łaski.

Agnieszka

Agnieszka, 2012-08-25
Dziękuję, kochanemu Bogu, że urodziłam się tego samego dnia, co święta Faustyna.

Magdalena , 2012-08-24
Dziękuję Ci, Jezu, za to że w najgorszych chwilach mojego życia jesteś zawsze przy mnie. Za to, że tak długo na mnie czekaleś. Dziękuję Ci za Twoją obecność i Twoje miłosierdzie, za Twoją odwieczną miłość do mojej nędznej, niegodnej Ciebie osoby. Zawierzam Ci wszystkie moje troski, radości, moje plany, prowadź Ty mnie! Już nie chcę więcej żyć bez Ciebie, proszę Cię troszcz się o mnie, mój ukochany Jezu, bo sama nie dam rady! Jezu, ufam Tobie!!!

Justyna, 2012-08-24
Byłam wtedy zrozpaczona. Tak ze mną się dzieje od ponad 1,5 roku. Bardzo cierpię z powodu wyrządzonej mi krzywdy - zredukowania mojego etatu i tym samym zwolnienia mnie z pracy po 18 latach pracy. Zwyciężyły fałsz, pogarda i nienawiść. Podupadłam na zdrowiu z wyniku bezsilności, przepracowania, stosowano od długiego czasu wobec mnie różne formy mobbingu, bezkarnie, podstępnie. Sąd rozstrzygnął sprawę na korzyść tego, kto kłamał i któremu w kłamstwach pomagali świadkowie, dowiedziałam się przed rozstrzygnięciem, że sprawa w sądzie pracy jest już załatwiona i nie wygram. Organy nadrzędne dla pracodawcy wyciszają sprawę, chociaż proszę o pomoc. Jestem już bezrobotna bez prawa do zasiłku. Modlę się i tracę nadzieję, tak na przemian. Ci, co wyrządzili mi krzywdę, z radością na twarzy, dobrze się mają. To skomplikowana historia, długo by o tym mówić. Można stracić wiarę w Boga.
Codziennie modlę się do Bożego Miłosierdzia za pośrednictwem www.faustyna.pl., odmawiam różaniec, nowenny, modlę się za dusze w czyśćcu cierpiące, ofiaruję za nie swoje cierpienia. Nic na lepsze w mojej sprawie się nie zmienia, czasem jest jeszcze gorzej. Beznadzieja, rozpacz.
W tym dniu (niedziela po południu), kiedy zrozpaczona, w jakiejś dziwnej niemocy z powodu złego samopoczucia położyłam się i z wielką boleścią patrzyłam przez chwilę na Obraz Jezusa Miłosiernego wiszący naprzeciw mnie na ścianie, skarżyłam się Jezusowi na bezsens mojego życia, zasnęłam. Po niedługim czasie obudziło mnie dziwne uczucie ciepła padającego na mnie. Kiedy otworzyłam oczy, szybko uświadomiłam sobie, Jezus Miłosierny stał we śnie przy moim łóżku, tak dokładnie widziałam Jego szatę i promienie bijące z Jego Serca prosto na mnie w okolice mojego serca, to było tak bardzo miłe uczucie ciepła bijące z tych Promieni, jakaś dziwna jasność. Przez kilka minut, kiedy leżałam jeszcze po przebudzeniu, czułam to ciepło i dziwny spokój, ciszę. Trudno to opisać. Kiedy o tym myślę, to odnoszę wrażenie, jakby to nie był sen, chociaż spałam, ale obecność Pana Jezusa i to ciepło były tak realne, jakby rzeczywiście Pan Jezusstał przy mnie, a ja bym we śnie miała tego świadomość.
Pewna Siostra Klaryska znająca moją sprawę powiedziała mi, że to, co ja cierpię jest podobne do Męki Pana, choć Jezus o wiele więcej wycierpiał, nieporównywalnie więcej - i Pan Jezus jest bardzo blisko w moim cierpieniu, chociaż ja tego nie czuję. Ja w to nie uwierzyłam. Pomyślałam, że to taka mowa Czcigodnej Siostry na pocieszenie dla mnie, a ja i tak wiem swoje. Cierpienie wyniszcza prawidłową ostrość widzenia, zamyka w bólu, rodzi bunt nawet przeciw Bogu.
Wtedy w niedzielę coś się stało, ja tego nie rozumiem. Nie znam planów Pana Boga wobec mnie, wciąż jestem jakby w martwym punkcie, ale ciągle się modlę, aby Pan Bóg dał mi szczęśliwie odzyskać pracę i poukładał moje chyba na dziś przegrane życie. Jemu zawierzam siebie i moją przyszłość, i tę tak bolesną dla mnie sprawę, aby On prześwietlił ją swoim światłem i przywrócił mnie do pracy. Trudną drogą mnie Bóg prowadzi przez życie, niezrozumiałą, może sprawdza moją wiarę.
Tego nie wiem, ale chcę Jemu zaufać.

Łukasz, 2012-08-22
Dziękuję Ci, Panie Jezu, i Tobie, św. Faustyno, że mogłem w tak wczesnym wieku odkryć to wspaniałe powołanie do głoszenia orędzia o miłosierdziu Bożym.Dzięki "Dzienniczkowi" moja miłość do Pana Boga wzrosła i stała się bardzo głęboka.Wszczepiono mi w serce ten niesamowity dar, abym niósł go do innych ludzi.Niech będzie chwała i cześć Bożemu Miłosierdziu!

beata, 2012-08-22
Dziękuję Ci, Jezu, za wszystko czym obdarzasz mnie i moją rodzinę.

Przemek, 2012-08-20
Panie Boże, dziękuję, że pozwoliłeś mi spotkać w moim życiu tę wyjątkową osobę. Proszę, błogosław nam na naszej wspólnej drodze.

doris, 2012-08-20
Boże, dziękuję Ci, że powstala ta modlitewna strona, dziękuję za siłę modlitwy i uczucie obecności,za tych, którzy Cię uwielbiają i błagają Twojego miłosierdzia.

Małgorzata, 2012-08-19
Droga siostro Faustynko! To Ty byłaś przy mnie, kiedy odkrywałam Oblicze Pana Jezusa. Gdy Go poznałam, gdy przyszedł do mnie, Twoje świadectwo było jak niewyczerpana studnia. Dziękuję.

Monika, 2012-08-19
W wieku młodzieńczym poznałam charyzmę Siostry Faustyny, a przy tym poznałam i Boga, który nam ją dał, by wtulać się codzień w Jego miłosierne serce i przy nim być każdego dnia.Tak żyłam, a bynajmniej próbowałam, czułam obecność św. Siostry Faustyny. Potem życie różnie mi się toczyło..niezbyt szczęśliwie.Dziś jestem jak sierota, bez rodziców-umarli, z nieudanym 10-letnim małżeństwem, po rozwodzie...nie raz czuję się jak zagubiona mała owieczka wśród stada wilków...moje życie zawsze było pasmem wielkich doświadczeń i cierpień, dlatego lgnęłam nie raz do sanktuarium Miłosierdzia w Krakowie, by tam jeszcze bliżej poczuć obecność s.Faustyny i prosić ją o potrzebne łaski dla mojego syna, o siły, o zdrowie, o pracę, o szczęście w rodzinie, które chciałabym mieć, a nie ma go.Proszę, s.Faustyno, wyproś u Boga potrzebne mi tak bardzo Jego łaski i błogosławieństwo.Sama wiele w swoim życiu zaznałaś cierpień, osamotnienia, czasem
i niezrozumienia, więc mnie rozumiesz..a ja chcę być dobrym człowiekiem, dobrą matką...pomóż mi przyjąć cierpienia, te które Bóg mi daje, ale umieć też jednocześnie przy Nim trwać...zawsze...Boże dopomóż, za wstawiennictem Twojej wysłanki, by czerpać ze zdrojów Twojego miłosierdzia. Chwała Ci, Panie, za to, kim dla Ciebie jestem!

Michał, 2012-08-18
Boże, dziękuję że Jesteś zawsze ze mną, nawet jak ja jestem tak daleko. Proszę wybaw mnie z grzechu i proszę o Twoje miłosierdzie dla naszej całej rodziny. Prosimy Cię o silniejszą wiarę i nadzieję w codziennym życiu. Boże, Ty wiesz o co się do Ciebie modlę, proszę wysłuchaj mych próśb jeżeli są one zgodne z Twoją wolą. Prosimy, aby Twoje miłosierdzie towarzyszyło nam przez całe życie. Pomimo tak wielu znaków, jakie od Ciebie otrzymujemy, nie potrafimy tego docenić. Boże, bądź z nami zawsze.

Irena, 2012-08-18
Panie Jezu, dziękuję za pracę i za udaną operację moich oczu. Chwała Panu!

Karina, 2012-08-18
Panie, dziękuję Ci za wszelkie łaski, pomoc i błogosławieństwo. Proszę przede wszystkim o zdrowie dla mnie oraz całej mojej rodziny. Uchroń nas, Panie, od chorób, śmierci, wypadków, nieszczęść oraz niepowodzeń. Obdarz nas swoim miłosierdziem. Wskazuj zawsze drogi prowadzące do Ciebie. Nie dopuść, aby w naszej rodzinie pojawiały się kłótnie i kłamstwa, ale aby zawsze panowała jedność i miłość, bo TY jesteś miłością. Proszę Cie, Panie, również o pomoc w kończeniu studiów dla mnie i mojego brata, jak również o powodzenie w sprawach zawodowych i małżeńskich naszych rodziców.
Przepraszam Cię,dziękuję, Panie, za wszystko!!!!
W imieniu swoim i całej naszej rodziny.
Karina

Karina, 2012-08-18
Dziękuję Ci, Panie, za otrzymane łaski i błogosławieństwo. Proszę o zdrowie dla całej naszej rodziny oraz powodzenie na studiach.

kasia , 2012-08-16
Dziękuję Ci, Jezu, za Twoje miłosierdzie i za otrzymane łaski od Ciebie. Proszę Cię o dobry wynik badania cyt. i o pomyślne potoczenie się moich spraw kobiecych.

Dorota, 2012-08-15
Dziękuję Ci, Jezu, że dajesz mi siłę, aby trwać w trudnej sytuacji w małżeństwie. Mąż złożył pozew rozwodowy, ale ja wierzę, że jeszcze wszystko się może odwrócić. Sprawa odroczona. Chwała Panu!!!!1

doris, 2012-08-13
Jezu, dziękuję Ci za Twoją bliskość, której doświadczam dzięki odmawianiu Koronki do Twego miłosierdzia w tym tak trudnym dla mnie i mojej rodziny czasie. Jestes dla mnie Skałą. Ufam Tobie, że mnie wysłuchasz i mój mąż szybko dostanie pracę. W Tobie jedyna nadzieja. Ufam Tobie, Panie.

Mirosław, 2012-08-13
Dziękuję za obronę mnie przed utratą środków do życia. Dziękuję za to, że wciąż jest chleb i są siostry i jest Opieka św. Siostry Faustyny
Dziękuję
Mirosław Wachulak

Lidia, 2012-08-12
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoje miłosierdzie.
Poznajac Twoje miłosierdzie ma człowiek jakiś konkretny cel w życiu, oprócz pracy i codziennych obowiazków.A do tego codzienne odmawianie Koronki do Milosierdzia Bozego czyni człowieka bogatszym i dodaje mu odwagi i siły. Dziękuję Ci, Panie Jezu, że jesteś i że Cię poznałam.

Andrzej , 2012-08-12
Jezu, dziękuje Ci za łaski, których tak bardzo pragnąłem, a zwłaszcza za odczucie Twojej bliskości .

Mira, 2012-08-11
Dziękuję świętej Faustynie za szybką pomoc. Moja prośba została wysłuchana.

Marysia, 2012-08-10
Dziękuję Ci, Jezu, że jesteś, że możemy zawsze zwracać się do Ciebie w każdej sprawie, że dajesz nam nadzieję i siłę aby żyć i ciagle wybaczasz...że nas kochasz.
Jezu, ufam Tobie!

Małgorzata, 2012-08-10
Pokornie dziękuję miłosiernemu Jezusowi za nieustanną opiekę. Odkąd nauczyłam się tej modlitwy, wypraszam sobie wszystkie łaski, o które prosiłam. Pamiętam, bałam się matury, modliłam się i zdałam ją. Potem egzaminy na studia, modlitwa... dostałam się. Modlitwa o wytrwanie i ukończenie studiów. Udało się. Potem modliłam się o męża, bo po studiach zapragnęłam założyć rodzinę. Modliłam się Koronką. Wyszłam za mąż. Mając córkę, pragnęliśmy syna, modliłam się Koronką..., urodził się syn. Boże, czy nie za wiele otrzymałam. Teraz, kiedy rozpada się moje małżeństwo, mąż złożył pozew o rozwód i wyprowadził się, modlę się Koronką i wierzę, że Bóg mnie wysłucha, aby mąż wrócił i wycofał pozew z sądu. JEZU, UFAM tylko TOBIE! Pokornie proszę uzdrów moje małżeństwo.

HALINA, 2012-08-09
DZIĘKUJĘ CI, JEZU, ŻE JESTEŚ.....CHOCIAŻ CZĘSTO O TOBIE ZAPOMINAM..MIMO WSZYSTKO MIEJ MNIE W SWEJ OPIECE.

Mirosław, 2012-08-08
Dziękuję, Matko Boża, że wsłuchujesz moje słowa błagalne, które zostawiam w kościołach w Warszawie.
Dziękuję, Matko Boża, za to, że są Twoje Kaplice i są SIOSTRY.

Mirosław, 2012-08-08
Dziękuję Matce Bożej Miłosierdzia i św Faustynie, że mnie zatrzymała, gdy chciałem skorzystać z firmy nieuczciwej, której nie rozpoznałem; dziękuję za obronę naszego domostwa przed niszczącym działaniem wiatru wody i ognia. Dziękuję, że kościoły i kaplice są otwarte i tamże mogę przyjść ze swoim lękiem i krzyżem. Dziękuję z całego serca.

Karolina, 2012-08-08
Jezu, chcę Ci z całego serca podziękowac za zdane prawo jazdy.Idac na egzamin, bylam nastawiona na negatywny wynik..2 dni przed egzaminem ostro pokłłóciłam się z rodzicami i siostrą..Był płacz, krzyk i mówienie,że po co szłam, skoro niczego się nie nauczyłam..Długo nie umiałam sie uspokoić i tylko powatarzałam sobie, że Ty nigdy we mnie nie zwątpisz.W noc przed egzaminem, długo nie potrafiłam zasnąć,nie umiałam skupić się na modlitwie, powtarzalam tylko;Jezu, ufam Tobie, wszystko oddaje w Twoje ręce, zrób z tym, co chcesz, nieważni są ludzie, najważniejszy jestes Ty..Przyszedł dzien egzaminu..Idąc,czułam się pewnie, powiedziałam,że nieważne,co będzie, Ty jesteś ze mną mimo wszystko..Wsiadłam i czułam, że jestes ze mna, cały czas się modliłam, pamiętam,ze jechał rowerzysta i nagle powiedzialam:Panie, niech ten rowerzysta ucieka- i oczywiscie od razu po tym skręcił w lewo..Nie dowierzalam..Czułam,że byłes ze mną.I dziękuję Ci rowniez za panią z przystanku,która obdarzyłamnie naprawdę wspaniałym uśmiechem.Jesteś wielki, wiem,że każdego dnia działasz w moim życiu.Proszę cię o mamę..,aby w końcu się otrząsnęła, doceniła życie i ludzi, którzy każdego dnia o nią walczą.Wierzę i ufam Tobie, Jezu, z całego serca.Jesteś wspaniały! Kocham Cię! K.

Marian, 2012-08-07
Dziękuję, Panie Jezu,za miłosierne światło wejścia na właściwą ścieżkę.

S, 2012-08-07
Panie, Jezu Miłosierny, czuję, że moje modlitwy przy konającej Mamie zostały wysłuchane. Tak wiele znaków dałeś. Jej cierpienie oraz wiara pozwoliły mi zrozumieć coś głębszego, Twą mekę, Panie. Droga przy Tobie jest kręta i trudna, ciężka...Proszę, Panie, abyśmy dali radę podążać nią, a Ciebie, Maryjo, proszę o łaskę opieki matczynej dla mnie i mojej rodziny i wszystkich tych, którzy się o nią ubiegają....

Kasia, 2012-08-06
Chciałam podziękować za wszystkie łaski, którymi obdarzasz mnie i całą moją rodzinę, a najbardziej dziękuję Ci, że wysłuchałeś mojej największej prośby, którą było poczęcie dziecka po pięciu latach starań i poczucia bezsilności. Dziękuję za ten dar i proszę o szczęśliwe donoszenie tego dzieciątka i by się urodziło całe i zdrowe.

alicja, 2012-08-06
Dziękuję Ci, Jezu, za otrzymywane łaski, dziś znowu proszę Cię o dar zdrowia, o uzdrowienie mojego syna.

Mirosław, 2012-08-05
Matko Boża, dziękuję Tobie, że wciąż idę, że wciąż jestem, dziękuję Tobie, że mogę wejść do kościoła, a one są otwarte. Dziękuję, że Elzbieta żyje, a Michał stara się pracować rzetelnie i uczciwie. Prowadź mnie za rękę w każdej mojej przeszkodzie i niewiedzy, zachowaj nas troje od złego w każdej postaci i w każdym miejscu.

Bogusława, 2012-07-31
Dziękuję Ci, Boże, za to, że wysłuchałeś moich próśb i uchroniłeś mnie przed czerniakiem.

monika, 2012-07-31
Jezu Miłosierny, dziękuję, kocham Cię! Jezu, ocaliłeś dzisiaj nasze małżeństwo od rozwodu. Po ludzku nie było to możliwe. Jezu, dziękuję. Prowadź mnie dalej. Ufam, Tobie.

polavski, 2012-07-30
W Miłosierdziu Twoim upatruję nadziei wybawienia z życia w grzechu, które jest cierpieniem niechcianym każdego dnia.

Czcicielka , 2012-07-27
Pragnę złożyć świadectwo w imieniu osoby, za którą modliłam się do Jezusa Miłosiernego wraz z Siostrami ZMBM. Modlitwy były ofiarowane w intencji wyzdrowienia mężczyzny wielokrotnie operowanego (dwa ciężkie zabiegi na serce, a następnie zabieg w obrębie jamy brzusznej). W czasie choroby mężczyzna ten przeszedł dwukrotną reanimację oraz dializę nerek. W stanie, w którym się znajdował, lekarze nie dawali mu szansy na przeżycie. Kiedy medycyna stała się już bezradna i przewidywano nieodwracalne uszkodzenie mózgu, z pomocą przyszedł sam Jezus Miłosierny. Po czterech miesiącach modlitw, mężczyzna powrócił do pełnego zdrowia, powrócił do pracy na odpowiedzialne stanowisko. Dziękuję Siostrom ZMBM za modlitwę wstawienniczą a wystawione tu świadectwo niech będzie dowodem żywej wiary, której wciąż się uczę. Jezu, ufam Tobie, nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych.

Agata, 2012-07-27
Dziękuję Ci, Boże, za Twoje miłosierdzie, za to, że wysłuchujesz moich błagań, czynisz cuda w moim życiu. Dziękuję za dobre wyniki badań mamy, proszę Cię o pomyślny wynik dzisiejszego badania, o wyleczenie mamy z dolegliwości.
Jezu, ufam Tobie.

Ivi, 2012-07-26
Jezu Miłosierny,
dziś przychodzę do Ciebie z wielką prośbą,abyś pobłogosławił siostrze Hani w dniu imienin.To bardzo kochana Osoba w moim życiu,która pomogła mi podążać drogą,która prowadzi do Ciebie - Jezu Kochany.|Ona bardzo Cię kocha,widzę to w jej czynach i dobrym,jakże wrażliwym sercu.Wspominam dzień, kiedy to mogłyśmy razem podziwiać Twoją Figurę. Pamiętam moment, w którym s.Hania powiedziała: "Widzisz to serce?Pan Jezus obdarza nas swoją miłością miłosierną codziennie,opiekując się nami jak najlepszy tata".Były jeszcze inne zdania w naszej rozmowie, ale wiem,że po niej przyglądałam się Twemu sercu, Panie,i myślałam...aż do rekolekcji,a wtedy zobaczyłam,że Twoje Serce, Jezu, bije i dla mnie tak mocno. Dziękuję Ci za wszystkie doświadczenia,w których narzędziem była s.Hania. Dziękuję Ci za nią...z całego serca,prosząc o błogosławieństwo w naszej relacji.
Proszę Cię, abyś dał jej siłyi Twoje ramiona,aby odnalazła w nich wszystko, czego potrzebuje.Ty wiesz, Panie Jezu, najlepiej,dlatego też powierzam Ci s.Hanię dziś,ale i nie tylko-powierzam każdego dnia...Ufam,że Ty, Jezu,wiesz, co dla nas najlepsze.
Droga Siostro Fustyno,
proszę wypraszaj łaski dla siostry Hani.
Dziękuję Ci, Kochana Siostro Faustyno,że jesteś i za to,przypominasz każdemu,jak warto klęknąć i w zadumie zaufać Panu Jezusowi.Dziękuję z serca...

sylwia, 2012-07-26
Dziękuję Ci, Jezu, za każdy dzień,który jest cudem,za wszelkie łaski, za Twoje nieskończone miłosierdzie.

Małgorzata, 2012-07-25
Jezu najdroższy-dziękuję Ci, że jesteś ze mną,że mi wybaczasz, że mi pomagasz w trudnych skomplikowanych sprawach ze zdrowiem i z moim synem (pomimo że nie słyszy, jest mądry i utalentowany).Dzięki Ci, Panie, za wszystko. Ostatnio wygrałam sprawę w sądzie okręgowym o powrót do pracy i odszkodowanie. Stało się to tuż po śmierci mamy, która tak bardzo przeżywała brak mojej pracy. Ta sprawa sądowa graniczyła z cudem, ponieważ sąd rejonowy oddalił mój pozew, nie było podstaw prawnych; sąd okręgowy wyszedł poza apelację. Prawnicy nie dawali 1% wygranej, wszyscy zdziwieni, a ja twierdziłam, że Jezus z Matką Bożą wysłuchali prośby mamy. I to mówię głośno i w pracy.Jestem nauczycielem, dużo mam przykrych doświadczeń życiowych,ale zawsze mimo własnych grzechów-niewłaściwych decyzji, kocham Boga i proszę o poprawę i przebaczenie. Z Bogiem przez całe życie. Jezu, ufam Tobie!

Peter, 2012-07-23
Boże Miłosierny, prosimy z całego serca o udaną operację dla Taty, Leopolda,która zostanie przeprowadzona 24 lipca,to już jutro.
Prosimy Cię, Panie Jezu, bądź obecny z Tatą,aby nie czuł się sam,aby się nie lękał.Pozwól, Panie, poczuć,że w Twoich ramionach nic Tacie nie grozi.
Prosimy Cię również o łaskę uzdrowienia dla całej naszej rodziny.
Kochana Siostro Faustynko,
prosimy Cię, abyś towarzyszyła nam codziennie,ale i o modlitwę,aby nasi Rodzice umieli okazać nam miłość rodzicielską, wyrozumienie i obdarzali nas uśmiechem. Ty jesteś Patronką dzieci,a przecież my,mimo to,że nie jesteśmy już młodzieżą,pragniemy ciągle miłości...miłości,która jest tak bardzo potrzebna.
Dziękujemy Ci za tak wielki dar, dar w postaci CIEBIE. Ileż to razy musielibyśmy pisać - dziękuję.
Bądź naszą Patronką,Przyjaciółką tu na obczyźnie, która w tak piękny i szlachetny sposób zaprasza nas i wszystkie dzieci tego świata do miłości,która ma początek u Jezusa Miłosiernego...ufamy każdego dnia, Panie Jezu,i dziękujemy,że jest nam tak dobrze w małżeństwie,i każdego dnia pozwalasz patrzeć na twój obraz: JEZU, UFAM TOBIE!

HALINA, 2012-07-23
JEZU MIŁOSIERNY! KILKA LAT TEMU WYPROSIŁAM U CIEBIE DZIECIĄTKO, A PÓŹNIEJ ZDROWIE I OCALENIE DLA NIEGO.TERAZ PROSZĘ O RATUNEK DLA MOJEGO BRATA, KTÓRY STRACIŁ WIARĘ I TOPI ŻYCIE SWOJE I SWOJEJ RODZINY W ALKOHOLU.....URATUJ GO! BŁAGAM....JEZU, UFAM TOBIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ewa, 2012-07-22
Jezu Miłosierny, dziękuję, że mimo moich nie spełnionych obietnic ciągle jesteś ze Mną, za każdą udzieloną lekcję i wsparcie. Proszę z całego serca, pozwól cieszyć się mi macierzyństwem, nadaj cel i wpieraj mnie w podejmowanych decyzjach szczególnie w pracy.JEZU, UFAM TOBIE.

Kasia, 2012-07-19
Dziękuję Ci bardzo, Panie Boże, za to, że nade mną czuwasz, że jestes w każdej trudności i za to, że pomagasz mi w takich moich przyziemnych, ale dla mnie ważnych sprawach. Boże, nie wiem jak Ci dziękować, że w moim życiu sprawy znajdują pozytywne zakończenie, a dziś szczególnie dziękuję za obronę i za zdany egzamin na prawo jazdy.

Anna, 2012-07-17
Gdy wydało mi się, że już nie dam rady, gdy straciłam mieszkanie, miłość jedynej córki, trafiłam na Miłosierdzie Boże.Los przywiódł mnie blisko Łagiewnik. Wiem i wierzę, że da siłę, choć bardzo ciężko. JEZU, UFAM TOBIE .

Ivi, 2012-07-16
Jezu Miłosierny, za wstawiennictwem kochanej Siostry Faustyny,proszę Cię z całego serca o Bożą opiekę i błogosławieństwo Twoje dla mojego kochanego chrześniaka Antosia.Dziś jego 2 urodziny,proszę Cię, ześlij mu uśmiech i życie beztroskie,aby wyrósł na dobrego i poczciwego człowieka,który zawsze znajdzie drogę do Ciebie.
Proszę rónież,Panie Miłosierny o Boże błogosławieństwo dla s.Amaty,która dziś złożyła Ci profesję wieczystą.S.Amata zawsze tak pięknie opowiadała mi o Tobie,aż chciało się Cię bliżej poznać.Dziękuję Ci, o Jezu, za nią,pozwól s.Amacie ukochać Cię jeszcze bardziej...Daj jej siły,aby potrafiła przybliżać wiernych do Ciebie.
Kochana Siostro Faustyno,
ciebie również proszę wspomóż Antosia i s.Amatę każdego dnia,szeptając im do uszu i przypominając,jak wielkie serce przygotowałó dla nich i dla świata Pan Jezus.
Wierzę,że nigdy nie pozostaną sami i zawsze będą mówić:Jezu, ufam Tobie!

Agnieszka, 2012-07-16
Dziękuję Jezusowi Miłosiernemu za otrzymane łaski, za pozytywne wyniki badania dwuletniej córki Marceliny, za jej powrót do zdrowia. Córka, czytając z mamą katolickie czasopismo, na jednej ze stronic trafiła na obrazek Faustyny z Jezusem Mlosiernym i pocałowała go tak od serca samego. Dla nas byłto znak, aby nie zwątpić wierzyć dalej nie patrząc jak będzie trudno.

Zbyszek, 2012-07-16
Przez wiele lat byłem poza Kościołem, walczyłem z Nim wykonując zawód dziennikarza, świadomie kłamiąc. Bóg jednak czuwał nade mną i poprzez różne okoliczności pozwolił mi wrócić. Dzisiaj pragnę dziękować Bogu Miłosiernemu i Matce Miłosierdzia za tę wielką Miłość, jaką mnie zawsze otaczali i otaczają. Kocham Cię, Jezu, lecz wzmocnij moją miłość. Ufam, lecz wzmocnij moją ufność. Kieruj moimi stopami, uderzeniem serca, by zawsze biło w głosie słów: Jezu, ufam Tobie! Niech Serce Twe Niepokalane, Maryjo, zmieni świat.

Rainhard, 2012-07-15
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za moją żonę, która swoimi modlitwami nawróciła mnie z powrotem na drogę do Ciebie. Dziękuję Ci za wszystkie łaski, jakimi nas obdarzałeś w ciągu 35 lat naszego małżeństwa i proszę Cię o dalsze łaski i błogosławieństwo.Daj nam siły do noszenia naszych krzyży dnia codziennego i pomóż nam w nawróceniu naszych dzieci.JEZU, UFAMY TOBIE!

Klaudia, 2012-07-12
Panie, Ty wiesz o co prosiłam Cię przez ostatnie dni... dni, które przetrwałam dzięki Tobie choć strach o zdrowie męża nie pozwalał mi myśleć i funkcjonować w "codzienności". Pamiętasz, Panie, jak w dzień operacji przyszłam na Mszę i modliłam się pod Obrazem i przy relikwiach Siostry Faustyny i ks. Sopoćki? Potem po Mszy mąż zatelefonował o zmianie decyzji lekarzy co do sposobu operacji. Pojawiła się nadzieja.. a dziś odebraliśmy wynik. To nie było nic groźnego, choć dwóch lekarzy wcześniej prognozowało inaczej... Miłosierny Panie, tylko głoszeniem Twojego miłosierdzia mogę Ci podziękować za łaskę...Bądź ze mną ..."Niech nie zabraknie ci ufności w czasie twej modlitwy.."

Anna, 2012-07-12
Miłosierny Jezu, dziękuję za moją teściową - mamę Stefanię, której się ukazałeś. Za łaskę urodzenia naszej córki Weroniki w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Szkoda, że mama tylko niecałe 3 miesiące mogła cieszyć się narodzinami Weroniki...Jezu, świeć nad jej duszą i zapewne tak jest...
Jezu, dziękuję za łaskę bycia na tej witrynie. Bóg zapłać za Waszą obecność.
Jezu Miłosierny, Ty nas nie opuszczasz, choć upadamy.Jezu, ufam Tobie. Anna

Kinga, 2012-07-12
Z całego serca, Panie, dziękuję:) za wszystko, każdego dnia.

Ivi, 2012-07-11
Kochana Siostro,dziękuję Ci z serca za to,że byłaś przy mnie,kiedy opiekowałam sie Antosiem.
Proszę Cię,dopomóż mi,abym zrozumiała i rozeznała moje powołanie zawodowe.Proszę, wspomóż nas modlitwą o dar macierzynstwa,ale i o błogosławieństwo Boże dla naszego małżenstwa.Jesteś kochana...choć ja tyle razy zawodziłam...

Beata, 2012-07-11
Panie Jezu! Z całego serca dziękuję Ci za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i za towarszyszenie mi nawet w chwilach, gdy błądziłam.
Błogosław, Panie, mojej rodzinie oraz całej Polsce. Chroń nas, Jezu Chryste, przed zagładą ateizmu.
Panie mój, ufam Ci teraz i na wieki.

Mariola, 2012-07-06
Dziękuję Ci, Panie Jezu, i Najświętsza Panienko za wszystkie dary, które otrzymuję. Nigdy nie czułam się samotna, zawsze byłam wysłuchana. Dziękuję Wam za miłość i dobro, które spotykam na co dzień.
Gorąco proszę o łaskę zdrowia dla moich Dzieci i moich Rodziców. Jeszcze raz dziękuję. Mariola

Iza, 2012-07-05
Dziękuję za dar dobrej pracy.Jezu, ufam Tobie.

Kamil, 2012-07-04
Jezu! Zaufalem Tobie od dłuższego czasu. Dziękuję za wszytskie łaski, którymi mnie obdarzyłeś. Proszę Ciebie, bądź ze mną podczas rozprawy sądowej, w której moja była partnerka będzie chciała ograniczyć mi kontakt widywania się z półtorarocznym dzieckiem. Sam widzisz, jak bardzo go kocham, dbam o niego i szanuję. Mniej też w opiece matkę tego dziecka, która zabłądziła. JEZU, UFAM TOBIE!

Viola, 2012-07-02
Boże Miłosierdzie, dziękuję Ci za wszystko, błagam o spokój wewnętrzny, złącz mnie w mojej trosce z Tobą, błagam o cud wyzdrowienia. Ty wiesz wszystko, mój Panie Jezu, i wszystko możesz. Jezu, ufam Tobie. Kocham Cię, Jezu.

Marta, 2012-07-02
Dziękuję Ci, św.Faustyno i Panie Jezu, mój Przyjacielu, za ciszę wewnętrzną, o którą tak bardzo prosiłam.

Ernest, 2012-06-30
Jezu, ufam Tobie! Dziękuję, Jezu, za wszystko, co mnie otacza, za Twoje miłosierdzie oraz nieskończoną miłość. Dziękuję, że mimo moich słabości Ty mnie nigdy nie opuszczasz. Jezu, kocham Ciebie!!! I proszę Cię, spraw, abym bym trwał w Tobie.

Iza, 2012-06-28
Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za pokój w sercu, o który Cię bardzo prosiłam. Zabrałeś lęki i niepokoje.

Ania, 2012-06-27
Dziękuję Ci, Jezu, że jest jeszcze wiele dusz, które pałają ku Tobie tak wielką miłością... Niech miłość ich staje się coraz żarliwsza.

Nati, 2012-06-24
Miłości moja.. Ty wiesz, jak Cię kocham. I wiesz, jak bardzo pragnę kochać Cię coraz mocniej z każdym dniem. Naucz mnie kochać,bo ma miłość nie jest wystarczająca. Wypełnij mnie sobą. Dziękuję za Twoje wielkie miłosierdzie, za Twoją miłość, jaką nas darzysz, mimo naszej słabości, naszej marności. Dziękuję Ci za wszystkich ludzi, szczególnie tych, którzy kochają Cię tak jak ja. Za każde ludzkie życie, każde serce, każdą duszę.
Pragnę wielbić i wysławiać Cię na wieki, Jezu. Zanosić Cię wszystkim ludziom, głosić Twą potęgę i dobroć. Panie, Twoja wola niech się stanie. Jeśli rzeczywiście chcesz mnie widzieć tam, na drodze jedności z Tobą, to mnie tam poślij. Prowadź, Tobie się zawierzam, Tobie ufam.Składam w Twe święte ręce me życie, moje powołanie. Dziękuję za wszystkie znaki,które potwierdzają moje odczucia - odczucia przynależności do Ciebie. Tobie ofiaruję me serce, me trudy. Przyjmij je, Panie, i pomóż dążyć drogą życia zakonnego. Uzdolnij mnie do pójścia ścieżką Twojej Ewangelii. Każdy moment mojego życia chcę spędzić z Tobą. Dla Ciebie żyć, w Tobie, Twoim życiem.

Kochajmy Pana i trwajmy w Jego Miłości. Bez Niego nic nie zdołamy uczynić !

sybille, 2012-06-24
Panie Jezu,wiele spraw i prósb powierzyłam Tobie w czasie mojej choroby nowotworowej i mojego męża,ktory jest jeszcze w trakcie leczenia.Zaufalam Tobie i nie zawiodłeS mnie ani razu.Słowa: JEZU, UFAM TOBIE dawały i daja mi poczucie bezpieczestwa,wiarę i pewność,że oboje pokonamy naszą chorobę nowotworową. Jestem pewna i nie wątpię w Twoje słowa, wiem,że miłosierdzie Twoje jest wielkie i wiem, że Ci ufam i ufać zawsze będę.A kiedy dolegliwości moje zamiast zmniejszać się,będą się zwiększać....zamknę oczy i powiem: JEZU, UFAM TOBIE!!! Bądź wola Twoja,Ty się tym zajmij.Kocham CIĘ z calego serca i dziękuję za wszystkie otrzymane łaski i proszę o dalszą opiekę i zdrowie.Sybilla

Dorota, 2012-06-22
+JEZU UFAM TOBIE

Panie Jezu, dziękuję Ci za zdany dziś ostatni egzamin!

Edyta, 2012-06-22
Kocham Cię, Panie Jezu. Dziękuję za wszystko i proszę o potrzebne zdrowie dla koleżanki, która cierpi w chorobie.

Kinga, 2012-06-20
Kochany Jezu, dziękuję Ci za moje powołanie i Twoją miłość:) Proszę, prowadź mnie dalej tam, gdzie pragniesz, abym była i naucz mnie lepiej Ci służyć. Tak, abym mogła wypełnić Twoją wolę do końca i iść Twoją drogą. Przepraszam Cię, że czasem zawodzę i upadam, że może mogłabym lepiej się starać. Proszę Cię, aby ten czas jakoś szybko upłynął; jeśli sobie tego życzysz, to kieruj okolicznościami, aby tak się stało. Jeśli ma minąć jeszcze trochę czasu, to zaczekam cierpliwie.

Joseph Abraham, 2012-06-16
YOUR WORDS ARE SPIRITS O LORD AND THEY ARE LIFE.
Jezu Ufam Tobie.
I visited the Divine Mercy Shrine in Lagiewniki, Krakow on 6th September, 2010 to be with the Lord on the birthday of His Blessed Mother Mary on 8th September. When I first entered the Chapel of Saint Fustyna I wrote a prayer on the sheet of paper provided at the entrance. I wrote,"Lord, to honour your 33 years of life on earth and to honour the 33 years of life of Your beloved daughter Saint Faustyna in Poland, preserve the 33 lives of the Miners trapped in Chile". A blessed sister from the congregation of the Sisters of Our Lady of Mercy gave me a room for the stay with door marking No.69 Sr.LEDACHOVSKA. I returned back home to England on 9th September, 2010. While watching the BBC News on the 13th October, 2010 I saw the amazing rescue of the 33 miners from the deepest dungeon on earth,the Koppiapo San Jose Mines, in Chile. Not a single one was lost. The live news reporter said "They were rescued on the 69th day of their tragedy. For 16 days, the outside world know nothi
ng
about their destiny. Each one survived with a spoonful of Tuna every 48 hours for 16 days". LORD I THANK YOU FOR HEARING MY PRAYER. LORD, FOR THE WORLD YOU DIED ON THE CROSS BUT FOR ME YOU ARE BORN ON THE CROSS. LORD, I CONTEMPLATE EVERY DAY OF MY LIFE,THE MARVELS OF YOUR HEAVENLY FATHER WHO MADE GARMENTS OF SKIN AND CLOTHED ADAM AND HIS WIFE BEFORE SENDING THEM OUT OF THE PARADISE (GENESIS 3:21)AND REMOVING THE CLOTHES OF HIS BELOVED SON BEFORE TAKING HIM INTO PARADISE (MARK 15:24). There is only two incidents in the history of mankind God breathed on him. The first was God breathed life into the ear of Adam when he created him and the second was when Jesus breathed on his 10 deciples JOHN 20:22. THANK YOU LORD FOR HONOURING YOUR HOLY NAME. THANK YOU FOR HONOURING THE 33 YEARS OF LIFE OF YOUR BELOVED DAUGHTER SAINT FAUSTYNA IN POLAND. BREATH ON US LORD, SO THAT WE TOO HAVE LIFE IN ABUNDANCE. SAINT MARGARET MARY, PRAY FOR US. SAINT FAUSTYNA PRAY FOR US. SISTERS OF OUR LADY OF
MERCY
PRAY FOR US. ON THIS DAY OF THE FEAST OF THE SACRED HEART OF JESUS, FRIDAY THE 15TH JUNE, 2012. JOSEPH ABRAHAM.

Agnieszka, 2012-06-15
JEZU, UFAM TOBIE! Ofiaruję Tobie, Panie mój, całe życie me, cały jestem Twój aż na wieki...Jezu, prowadź mnie, kocham Cię i nie opuszczaj. Dziękuję za wszystko!

Jacek, 2012-06-15
Nie ma pustki-jest Chrystus żywy.
Codziennie doświadczam wsparcia i opieki. Tą modlitwą wynagradzajmy Jezusowi. Jak codzień wołam
JEZU, UFAM TOBIE, JEZU, UFAM TOBIE, JEZU, UFAM TOBIE.

Joanna, 2012-06-08
Jezu Milosierny, dziękuję Ci, że zawsze jesteś ze mną, że mnie szukałeś i odnalazłeś wtedy, kiedy byłam tak bardzo daleko.
Dziękuję za spowiedż,którą odbyłam "przez przypadek" 5 października 2010 roku.
Dziękuję za to, że Koronka prowadziła mnie przez wszystkie trudności, jakie mnie spotkały, że daje mi siły, żeby je przezwyciężać.
Dziękuję Ci za to, że uświadomiłes mi, że kiedy po ludzku wszytko sie wali, to trzeba Tobie zaufać.
Dziękuję, że chociaż materialnie wszystko mi zabrałeś, to obdarowałeś mnie Twoim miłosierdziem i łaską wiary.
Dziękuję za moje nawrócenie,proszę o nawrócenie dla mojego męża i o prowadzenie do świętości naszych dzieci.
Pomóż znależć pracę i dom dla naszej rodziny.

kasia, 2012-06-08
Miłosierdzie Boże jest jedynym źródłem mojej chęci do życia. Jezus rozjaśnia moje ciemne ścieżki, prowadzi mnie za rękę. Dzięki Niemu odradza się moja nadzieja. Moje życie się zmienia.
Chwała Panu.

Małgorzata, 2012-06-08
Jezu, Ty zawsze byłeś przy mnie,tylko ja nie widziałam tego...przepraszam...Dziękuję,że upomniałeś się o mnie i pomimo bólu,cierpienia dziękuję Ci, Jezu,ufam Tobie i kocham Cię.Dziękuję za cuda i łaski,którymi obdarzasz mnie i moją
rodzinę.Jezu, Ty jesteś moim Panem!

Sławonir, 2012-06-08
Ja po prostu... to wiem, że obecność Jezusa Chrystusa w Hostii jest prawdziwa, Jezus nas przeobraża i zawsze nam pomaga i to jest cudowne,to jest to, czego absolutnie nie będę nawet próbował opisać.

kasia, 2012-06-06
JEZU, dziękuję, bo codziennie Jesteś ze mną,pomagasz dźwigać trudy dnia codziennego,wspierasz w samotności,rozwiązujesz wszelkie problemy i nie opuszczasz mnie. SwiętaFaustynko, dziękuję za Twoje wstawiennictwo za mnie do JEZUSA MIŁOSIERNEGO.

silvia villegas, 2012-05-30
Todo los dias de mi vida y en todo momento de mi vida agradezco a Dios,su infinita misericordia.Hace dos año me dio un A.C.V. y lo unico que me acordaba durante 15 dias, que estaba en misa de la divina misericordia, lo unico que decia y hoy gracias a JESUS MISERICORDIOSO por intersecion de Santa Faustina, estoy sana y trabajando con muchisimos grupos ,difundiendo el culto

Już na zawsze Twoja Panie, 2012-05-29
Chcę napisać jak cudowna jest Koronka do Bożego Miłosierdzia, nią wyprosiłam zdrowie dla córki, która miała kontuzję kolana, a rehabilitacja nie dawała efektów. Modliłam się Koronką i nawet nie wiem, kiedy kolano przestało ją boleć. A drugie moje świadectwo jest takie: moja mama 4 lata temu zachorowała na raka trzustki, wszystko było dobrze, ale niestety przez ostatnie tygodnie mama zaczęła często wymiotywać, była słaba, zdarzały się biegunki, tylko w Jezusie Miłosiernym widziałam pomoc,codzień modliłam się Koronką,powtarzałam też często słowa: "Jezu, ufam Tobie". Dziś mama miała wizytę u onkologa i wyniki są bardzo dobre. Na zawsze będę chwalić i sławić Twoje miłosierdzie, Panie! Nie bójcie się zaufać Jezusowi, zostawcie Jemu wszystkie swoje sprawy powtarzając słowa: "Ty się tym zajmij, Jezu" i już więcej się nie troszczcie, On się tym zajmie jak najlepszy lekarz, a jeśli trzeba, uczyni cud, tak jak to obiecał. ChwałaCi, Jezu!

Alicja, 2012-05-25
Całym sercem dziękuję Bożemu Młosierdziu za całe moje szczęśliwe życie.Dziękuję Ci, Ojcze, za to,że jesteś ze mną w każdej chwili,że tak bardzo mnie kochasz, wspierasz i pomagasz żyć.
Tobie zaufałam, a Ty jak najlepszy Ojciec okazujesz mi swoją troskę o mnie. Dziękuję za to,że wybrałeś dla mnie najlepszego męża - o niego Cię prosiłam -i z nim idę przez życie już 28 lat w szczęściu i miłości.Dziękuję za dzieci, wnuka Filipka, dobrą pracę i zdrowie.
Zawsze o cokolwiek Cię poproszę otrzymuję to.

ania, 2012-05-25
Dziękuję Bogu z całego serca za dar wiary, dar modlitwy, dar Ducha Świętego oraz słowa, które zostały powiedziane na indywidualnej modlitwie nad naszym chorym dzieckiem po Mszy Świętej o uzdrowienie cyt. "Pan Jezus go uzdrowi". Słowa te były powiedziane z wielkim uśmiechem i będę je pamiętać do końca życia i czekać na tę chwilę. Pragnę podziękować również za nawrócenia, jakie dokonują się w mojej rodzinie

monika, 2012-05-25
Miłosierdzie Boże uratowało moje życie i moją rodzinę przed rozpadem. Doznałam łaski nawrócenia, gdy oddałam swoją wolę w ręce Boga i uznałam, że moje myślenie jest chore, bo zawsze, gdy postępowałam zgodnie ze swoją wolą, ponosiłam klęski: piłam, nie dbałam o dzieci, odeszłam od Boga, od Kościoła, zdradzałam męża, wyrzuciłam go z domu, żeby z innym się złączyć, byłam już na skraju przepaści: śmierć duszy, piekło na ziemi sama sobie i dzieciom i mężowi stworzyłam, konała moja dusza w cierpieniach. Do tego był nieuświadomiony głod alkoholowy i po jednej z libacji uświadomiona bezsilność wobec alkoholu. To było moje DNO.Nawrócenie moje miało swój przedział czasowy między Wielkim Czwartkiem a pierwszą niedzielą po Wielkanocy Świętem Miłosierdzia Bożego. Powiem w skrócie: oddałam swoje życie i wolę Bogu. Choć umysł mówił "nie", ja zrobiłam to,czego Bóg ode mnie chciał-wróciłam do męża, zostawiłam kochanka i całe pijane towarzystwo i
życie. Przestałam pić, zaczęłam chodzić na mitingi AA, bo uświadomiłam sobie, że mój nałóg rządził moim życiem, nie ja. Doszło w końcu do mnie, jak wiele krzywd wyrządziłam moim dzieciom i mężowi, i że to właśnie ja krzywdziłam męża, a nie on mnie -zdradami, kłamstwami, obojętnością, wrogościąitp.Czas mojego nawrócenia zamknąl się tak jakby świętem Miłosierdzia.Dodam jeszcze, że moja grupa AA znajduje się jakby cieniu SanktuariumBożego Miłosierdzia i tu przyznałam się po raz pierwszy do mojej bezsilności wobec alkoholu. Dziękuję Ci, Panie Jezu, za tę łaskę przemiany. To był 2010 rok, Wielkanoc, moje własne dzięki Miłosierdziu Bożemu, zmartwychwstanie.

Jolanta, 2012-05-25
Jezu, ufam Tobie! Uchroniłeś mnie od śmierci i jednocześnie dałeś mi dwoje cudownych dzieci, abym dalej dla nich żyła - nawet wtedy, gdy ciężkie chwile nas doświadczają.
Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nademną

justyna, 2012-05-24
Wszechmogacy Jezu, dziękuję za wielokrotne cuda w moim zyciu: za moją córeczkę, za to, że do chrztu ją przyniosłam umierającą, po chrzcie wyszła o własnych nogach, ale ile było Twego miłosierdzia w moim życiu mogłabym ksiąkę napisać. O mój Jezu, dziękuję i proszę dziś, abyś mnie doprowadził do świętości. Jezu, ufam Tobie całą moją duszą. Kocham Cię, Jezu.

Emilia, 2012-05-23
JEZU, UFAM TOBIE!JEZU, KOCHAM CIEBIE! JEZU, PROWADŹ MNIE!JEZU,PRZYGARNIJ MNIE!

Hubert, 2012-05-22
Dzięki Ci, Jezu, nasz Boże, że oddałeś za nas swoje życie.
troszczysz się o nas i nas zawsze wysłuchasz.
Miej nas w swojej opiece.

Radosław, 2012-05-22
Jezu, ufam Tobie! Nigdy mnie nie zawiodłeś. Prowadź!

sabina, 2012-05-22
Dziękuję Ci, Jezu, że jesteś!!! I że dałeś nam św Siostrę Faustynę,bądź zawsze w moim sercu,odmień to, o co proszę w modlitwie.JEZU, PRAGNĘ CAŁYM SERCEM UFAĆ TOBIE!

JAROSŁAW, 2012-05-20
JEZU, UFAM TOBIE!

DZIĘKUJĘ ZA WSPANIAŁĄ MODLIWTĘ DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, KTÓRĄ KAŻDEGO DNIA ODMAWIAM W INTENCJACH POTRZEBUJĄCYCH I SWOICH WŁASNYCH.

KORONKĄ DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO WIELE MOŻEMY WYPROŚCIĆ ŁASK,TAK JAK OBIECAŁ NAM JEZUS CHRYSTUS,
UFAJMY MU,BO WSZYSTKO MOŻEMY W TYM, KTÓRY NAS UMACNIA,JEZUSIE CHRYSTUSIE.

''DLA JEGO BOLESNEJ MĘKI MIEJ MIŁOSEIRDZIE DLA NAS I CAŁEGO ŚWIATA''

Ewa, 2012-05-19
Dziękuję Ci, Jezu, za otrzymane łaski,mojemu synowi się polepsza,proszę o dalszą opiekę.

Helena, 2012-05-18
Najkochanszy mój Jezu, tak bardzo Ci dziękuję za pomoc w dostaniu pracy dla mojej córki,która przez dwa i pół roku nie mogła znaleźć żadnej pracy. Dziękuję Ci, kochany Jezu. Zawsze trzeba wierzyć w Twoją pomoc.

Asia, 2012-05-16
Dzięki łasce Jezusa Miłosiernego, do którego modliłam się Koronką i nie tylko, otrzymałam dar pracy i moja mama także. Wysławiajmy Jezusa, który chce zadbać o nas, o nasze finansowe bezpieczeństwo.

Jolanta , 2012-05-15
Dziękujeę Ci, Jezu Milosierny, za Twoje miłosierdzie i błogosławieństwo, że dodajesz mi sił i wskazujesz drogi wyjścia z trudnych sytuacji.

Barbara, 2012-05-12
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci, że mnie wysłuchałeś i pomogłeś mojemu synowi przetrwać ciężkie chwile,że otoczyłeś go opieką, wspierałeś w beznadziejnych momentach życia.Teraz, Jezu, proszę Cię, pomóż mu żeby nie czuł się samotny i nie cierpiał z tego powodu, chyba że twoją wolą będzie, aby spotkał towarzyszkę życia na dobre i na złe, w radości i smutku, w zdrowiu i chorobie na każdy dzień swojego życia. Jezu, ufam Tobie.

Rafał, 2012-05-11
Dziękuję, Panie Jezu, za wszystkie łaski i dobrodziejstwa. A przedewszyskim za to, że oddałeś mnie pod opiekę Twojej Najświętszej Matki. Dziękuję Ci za to, że natchnąłeś mnie do przeczytania ,,Traktatu o prawdziwym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny". To największa łaska Twoja. Dziękuję, Panie mój, i Tobie Najświętsza Maryjo. Jeżeli chcecie się zbliżyć naprawdę do Pana Jezusa przeczytanie to.

Małgorzata, 2012-05-11
Kochany Jezu, dziękuję za uzdrowienie duchowe mojej siostry Anny.

ewa, 2012-05-11
Dziękuję Ci, Jezu, za wysluchanie próśb o pracę dla mnie i mojego męża. Teraz proszę o nią dla mojego syna Adriana,który od jakiegoś czasu nie otrzymuje zaległego wynagrodzenia i niema nowej pracy.Wiem, że mnie wysłuchasz jak wcześniej Jezu, ufam Tobie.

Rafał, 2012-05-10
Dziękuję Ci, Jezu, za wszystkie łaski, jakimi mnie obdarzasz, dziękuję za wysłuchanie moich modlitw. Dziękuję, że kierujesz moim życiem, że pomimo mojej niewierności i nieustannego zbaczania z Twojej ścieżki zawsze przygarniasz mnie na nowo... Panie, chcę być zawsze obok Ciebie. Jezu, ufam Tobie!

Sylwek z Łodzi, 2012-05-08
Miłosierny Jezu, bardzo Ci dziękuję za wszystkie łaski, jakie od Ciebie otrzymuję. Czuję się bardzo samotny. Jeżeli taka jest Twoja wola, to spraw, bym z tego powodu nie cierpiał.

Zofia, 2012-05-06
Jezu Miłosierny, wielbię Cię, dziękuję Ci za wszystko i ufam Tobie! Ufam, że nie pozwolisz mojej córce zbłądzić, że dasz jej właściwie rozeznać Twoją wolę, że dasz mojemu mężowi łaskę nawrócenia, że będziesz nieustannie przemieniał nasze serca według serca Twego. Ufam, bo powiedziałeś: Wszystko, o co na modlitwie prosić będziecie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. Wierzę, Panie, bo wierzę, że nie proszę o nic, co nie byłoby zgodne z Twoją wolą. A więc na pewno mnie wysłuchasz. Jezu, ufam Tobie.

Elżbieta, 2012-05-05
Moja mama czciła obraz Miłosierdzia Bożego i przekazała historię rodzinną związaną z Bożym Miłosierdziem. W domu mojej babci (urodzonej w roku 1872)wisiał obraz, może był to jakiś obraz Pana Jezusa Miłosiernego i przed tym obrazem ksiądz, który udzielił babci w roku 1914, będącej bardzo chorej po urodzeniu najmłodszego dziecka, Sakramentu Ostatniego Namaszczenia modlił się prosząc Pana Jezusa Miłosiernego aby zlitował się nad tą rodziną z małymi dziećmi i aby Pan Bóg obdarzył matkę zdrowiem, babcia wyzdrowiała i doczekała późnej starości. Ciekawi mnie jaki mógł być to obraz. Ja za moją mamą modlę się przed obrazem Miłosierdzia Bożego Siostry Faustyny i otrzymuję również łaski, za co dziękuję Panu Jezusowi. [Mógł byc to obraz Jezusa z przebitym bokiem, z którego płynie krew do kielicha].

Renata, 2012-05-04
Panie Jezu, dziękuję Ci za pojednanie w rodzinie mojego syna, za Twoje, Panie, miłosierdzie. Błagam, prowadź tych młodych ludzi i oświecaj...

agnieszka, 2012-05-03
Panie Jezu, Ty wiesz, Ty wszysko wiesz... Dziękuję Ci za Twoje miłosierdzie i łaski i za Wielki Piątek w Sanktuarium Twojego Miłosierdzia.. nie umiem opisać tego, ale Ty przecież wiesz, co w sercu moim... Proszę Cię, byś mi wybaczył wszystko, czym Cię zraniłam i nigdy mnie nie opuszczał. Pomimo mojej słabości Tyś moim Wszystkim, dusza moja tęskni za Tobą i w niczym nie znajduję ukojenia... Tobie zawierzam się całkowicie i ufam Ci ponad wszystko! Święta Siostro Faustyno, moja bratnia Duszo, módl się za mnie i prowadź mnie w sprawie Tobie znanej.
Jezu, ufam Tobie!
a.

Urszula, 2012-05-02
Jezu Miłosierny, ulituj się nade mną.Dziękuję,że dziś mnie ratowałeś.

Kaziu, 2012-05-02
Dziękuję Ci, Jezu, za wszelką pomoc, dziękuję, że jesteś przymnie każdego dnia, i proszę pilnuj, abym nigdy więcej nie zbłądził już!

Kacper, 2012-05-02
Proszę Cie o zdrowie dla mnie i całej rodziny. Bardzo Cię kocham, Panie Jezu. Kacper (11 lat)

Daria, 2012-05-02
Kocham Cię, Panie Jezu.Dziękuję za wszystko i proszę o zdrowie dla Dziadka i Babci.Opiekę dla całej rodziny mamy, taty, braci Kacpra,Adriana,Damiana.Daria.

izabela, 2012-05-01
Dziękuję Ci, Jezu, za nawrócenie i powrót do Ciebie, za wszytskie łaski, które otrzymuję.

ewa, 2012-04-30
Dziękuje Ci, Jezu, za Twoją troskę o każdego człowieka, o całą ludzkość. Dziękuję za całą moją rodzinę i wszystkich bliskich. Wspieraj nas w trudnych chwilach naszego życia.Kocham Cię, Jezu.

Agnieszka, 2012-04-30
Jezu, dziękuję za wszystko, czym mnie obdarzasz. Jezu, ufam Tobie.

Violetta, 2012-04-30
Dziękuję Ci, Jezu, że jesteś.

Andrzej, 2012-04-29
Dziękuję Tobie, Jezu, za wszystko! Prowadź mnie dalej! Niech Twe
miłosierdzie pozna cały świat! Marana Tha. JEZU, ufam Tobie!

Jerzy, 2012-04-27
Podziękowanie dla świętej Faustyny za pomoc w znalezieniu dobrej pracy.

Izabela, 2012-04-26
Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystkie łaski, jakimi obdarzasz mnie każdego dnia!!!Proszę Cię, o Jezu, błogosław moją całą rodzinę, a szczególnie mojego synka Jakuba, który za 2 tygodnie przyjmie Cię, o JEZU, do swego serca w I komunii św.
Jezu, ufam Tobie!

Anna, 2012-04-26
Jezu, ufam Tobie! Wierzę z całego serca, że pomożesz mi, Drogi Jezu Chryste, wyjść na prostą! Dziękuję za wszelkie dotychczasowe laski i pomoc! Błogosław, Panie, moim drogim bliskim i przyjaciołom.Niech Twoja łaska będzie z nimi na wieki! Amen.

Agnieszka, 2012-04-25
Dziękuję Ci, Boże Miłosierny, za wszystkie łaski od Ciebie otrzymane, powierzam się Twojej opiece, wiem, że mnie nie opuścisz w potrzebie. Od pewnego czasu czytam Pismo Święte, słucham pieśni religijnych, by bardziej Cię poznawać. JEZU, UFAM TOBIE!

bernadeta, 2012-04-25
W każdej trudnej sytuacji modlę się: JEZU, UFAM TOBIE! Pomóż mi! Zawsze czuję, że ta sytuacja, w jakiej się znajduję, zmienia się,czuję, że Jezus opiekuje się mną, pomaga mi. Dziękuję Ci, Jezu, a wiesz, że ja nie zasługuję na Twe dobro, ale wierzę,że kiedyś mi to wszystko wybaczysz, wszystko zło, które zrobilam. Wierzę w Twe miłosierdzie. Jak dobrze, że Cię mamy w tym cudownym obrazie.

Kasia, 2012-04-24
Modliłam się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego
o pomoc w sprawie bardzo trudnej, wręcz beznadziejnej. Czułam, że moje życie kompletnie straciło sens i w Koronce do Miłosierdzia Bożego szukałam wsparcia i pocieszenia. Nie wierzyłam już w spełnienie mojej prośby, modliłam się tylko o siłę, aby wytrwać w tych ciężkich chwilach. Ku mojemu zaskoczeniu, tydzień później Jezus okazał mi swoje miłosierdzie i wysłuchał moich błagań. W chwili, gdy już zupełnie straciłam nadzieję, On przyszedł mi z pomocą. Wierzę, że Koronka do Miłosierdzia Bożego jest zawsze skuteczna. To Jezus rozwiązał mój problem. Modliłam się sercem
i Pan okazał mi swoje pełne miłości Serce.Na zawsze pragnę wielbić Go, błogosławiony zawsze bądź Panie mój!!!'' JEZU, UFAM TOBIE!

Danuta, 2012-04-24
Jezu, ufam Tobie!
Dziękuję za otrzymane łaski i proszę o potrzebne łaski dla moich bliskich i dla mnie.Święta Siostro Faustyno, módl się za nami.

Agnieszka, 2012-04-24
Niech Będzie pochwalony Jezus Chrystus. Jezus jest moim Panem i przewodnikiem życia. Dzięki niemu wiem,że życie jest pięknie, od kiedy Jemu oddałam się cała, z całym moim życiem.Dziękuję Mu i uwielbiam Go, że uwolnił mnie od nikotyny, gdzie sama podejmowałam kilka prób.Jezus działa zawsze i nigdy mnie nie zawiódł,bo dokąd idę, On jest obok mnie i wspiera w każdej trudności. Na Msze niedzielne chodziłam w kratkię, zawsze była jakaś wymówka. Od kiedy Pan mój mnie dotknął nie umiem już żyć bez Niego, jestem Nim zauroczona. Eucharystia daje mi siłę na każdy dzień,w dni codzienne, jeżeli nie jestem na Mszy świetej, nie umiem znależć sobie miejsca, brak mi ciała Pana.Dzięki Panu odnalazłam, co to jest radość. Nawet, gdy dzień jest w smutku, patrzę na krzyż i On mnie umacnia.Uwielbiam mego Pana, jest drogowskazem i mnie wyciągnął z ciemności.Zaufajcie Panu, On was poprowadzi, bo z Nim życie jest poukładane.Chwała Panu!

joanna, 2012-04-23
Moje życie jest historią pełną zawirowań, zakrętów, czasem dramatów. Wiele z tych rzeczy zgotowałam sobie sama, swoimi błędami, życiem w nieprawdzie, działaniami na własną rękę. Jestem pokiereszowana, wiem że Jezus przygarnia mnie znów z tym wszystkim, ale czasem samej trudno w to uwierzyć - złość bierze człowieka za własne błędy, chciałabym sama siebie ukarać. Nie wierzę, że mogę znów być dobrą i mądrą dziewczyną. Ale Jezus w to wierzy i próbuje mnie przekonać każdego dnia. Dziękuję Ci, Królu Wszechświata, że wybaczyłeś mi wszystkie błędy. Nie wiem, czy dobrze rozeznaję wolę Twoją, daj mi światło na dalszą drogę, ułóż moje życie, daj mi jeszcze większe przekonanie, że małżeństwo nie jest moją drogą.

Kinga, 2012-04-23
Panie Jezu, dziękuję Ci bardzo za dzisiejszą pomoc:) Nigdy nie chcę zwątpić, że jesteś tuż obok i jeśli tylko wierzymy, to nikt nas nie może dotknąć, bo nas osłaniasz stawiajac silniejszych w naszej obroniealbo stajesz sam jak mur. Boże, dzięki Ci za każdy czas, który zawsze masz i który nam poświęcasz, tylko dlatego, że jesteś Miłością. Panie Jezu, prowadź mnie tak, żebym jak najmniej wątpiła, że zawsze jesteś czujny i że naprawdę pamiętasz cały czas.

Ania, 2012-04-23
Przez wstawiennictwo św. Siostry Faustyny dziękuję za cud zdrowia dla półrocznego Pawełka, który jest po przeszczepie wątroby i ma się dobrze.

Teresa, 2012-04-22
Dziękuję Ci, Jezu, za otrzymywane łaski,wspieraj mnie nadal i dodaj mi sił,abym nie ustala dźwigając krzyż.W Tobie cała moja nadzieja,tyle razy okazywałeś mi swoje miłosierdzie.W Tobie ufność pokładam.Kocham Cię, Jezu.

Justyna, 2012-04-21
10 lat temu potrafilam modlic się bardzo gorliwie, całym sercem myślą oraz ciałem. Moja mama rozbudziła we mnie chęć obchodzenia pierwszych piątków miesiąca. Modliłam się w jednej intencji, a mianowicie o to, abym mogła mieć dobrego męża i szczeście. Sądziłam, że nigdy nie będę w stanie się zakochać i wątpiłam, że ktoś może mnie kochać. Pewnego razu spotkalam na spacerze chłopaka, każda chwila spędzona razem była tak naturalna jak byśmy znali się od wieków. Wróciłam do domu i postanowiłam pomodlić się o to, ażeby mieć takiego meza jak właśnie on, a najlepiej aby to był on, Mariusz. Mialam wtedy 15 lat. Była nauka i cele, ale Mariusz już był w moim sercu zapisany. Nasze drogi się całkiem rozeszły. 2 lata później zadzwonił do mnie, (co bylo dla mnie wielkim zaskoczeniem, powiedziaŁ, że się mu przyśniłam i musimy się spotkać. Tak zaczęła się nasza historia. Dziś jest moim mężem, mamy synka. Jest wspanialym człowiekiem,pełnym miłości, wyrozumiałości. Wiem, że dzięki opiece Matki Bożejodnaleźliśmy swoje szczeście. Matko Boża, umocnij moją wiarę, abym mogła dzielić się miłością, pozwól mi, Boże, uszczęśliwić tych, dla których mnie wybrałeś. Z całą swoją milością zanoszę ogromne "podziękowanie"za obdarowanie mnie skrawkiem nieba na ziemi.Justyna

dorota, 2012-04-20
Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoją obecność w moim życiu.I chcę nadal Cię prosić o potrzebne łaski, pragnę powierzyć Ci moje małżeństwo. JEZU, UFAM TOBIE!

TERESA, 2012-04-20
JEZU MIŁOSIERNY, DZIĘKUJĘ CI ZA KAŻDY DZIEŃ MOJEGO ŻYCIA,ZA OTRZYMANE ŁASKI I TWOJĄ OPIEKĘ. "JEZU UFAM TOBIE!"

iwona, 2012-04-20
I ja dziękuję Ci, Jezu Przenajświętszy, za łaski i opiekię, których nie da się ogarnąć prostymi słowami. Jestem prostą kobietą i prostymi słowami zwracam się do Ciebie, Wszechmogący, a Ty o mnie nie zapominasz. Znasz mojej myśli, wspomagasz i mną kierujesz. Dziękuję Ci z całego serca.

Radka, 2012-04-20
Dziękuję Ci, mój Jezu ukochany, za Twe łaski otrzymane,miłosierdzie Twoje na mnie zlane. Tyle cudów mi czyniłeś i ten ostatni, to, że żyję. Słaba była we mnie wiara, byłam chora, ślepa, głucha,tak żałuję. Ty mnie uzdrowiłeś. Pragnę spełnić Twoją wolę i tym samym moją misję. Wierzę w to, że nam się uda, przecież WIARA CZYNI CUDA. Proszę, Jezu drogi, daj mi siłę i wytrwanie, opiekuj się nami. Na zawsze w sercu mym pozostań,tak bardzo CIEBIE KOCHAM!
"Jezus jest wśród nas!"

Teresa, 2012-04-20
Jezu Milosierny, dziękuję Ci za wszystkie łaski, jakimi darzysz mnie i moją rodzinę.Jezu, ufam Tobie!

marek, 2012-04-19
Dobry Jezu, dziękuję i za wszystkie otrzymane łaski, i opiekę nad całą moją rodziną - Jezu, ufam Tobie...

Monika, 2012-04-19
Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystkie łaski, którymi obdarzasz całą moją rodzinę i bliskie mi osoby.

Maja, 2012-04-18
Miłosierny Jezu, dziękuję za Twoją opiekę i przebaczenie! Darowanie mi życia.

Ligia, 2012-04-18
Jezu Miłosierny, dziękuję za codzienną opiekę. Ufam Tobie, a nie sobie!

Teresa, 2012-04-18
Jezu, dziękuję za całe moje życie,moją rodzinę,proszę miej nas zawsze w swojej opiece.

Sławek, 2012-04-17
Miłosierny Jezu, dziękuję za to że poznałem wspaniałą kobietę, która jeśli tylko pozwolisz już niedługo zostanie moją żoną,proszę o łaski i zdrowie dla moich najbliższych, a zwłaszcza dla ciężko chorej mamy.Jezu, ufam Tobie!

Edyta, 2012-04-17
Miłosierny Jezu, pragnę Ci z całego serca podziękować za łaskę, którą obdarzasz moją rodzinę, moich bliskich. Dziękuję za Twoje wsparcie i błogosławieństwo, za siłę, którą mi dajesz..

Agata Drewnik, 2012-04-17
Dziękuję, Jezu, za Twoją opiekę,za Twoje miłosierdzie.Dziękuję za naszą rodzinę,za wiarę.Święta Faustyno, módl się za nami.Jezu, ufam Tobie!

Chomiczek, 2012-04-17
JEZU MÓJ KOCHANY, UFAM TOBIE,PROSZĘ NIE POZWÓL NA TO, ABY ZMARNOWAŁO SIĘ TO, CO NAM DAŁEŚ PRZEZ TE DWA PIĘKNE LATA! KOCHAM PANA, BO JEST WIELKI I WIE, CO JEST DLA MNIE DOBRE! MIEJ NAS W SWOJEJ OPIECE O DOBRY OJCZE.PROSZĘ CIĘ O ŁASKĘ...

asia, 2012-04-17
Tak wiele chciałabym jeszcze w sobie zmienić, być lepszym człowiekiem, matką, córką, przyjaciółką, tak bezgranicznie wierzyć, uczestniczyć systematycznie i z większą czcią we Mszy świętej ...
Dziękuję za Twoją dobroć, Panie, za zdrowie w mojej rodzinie, cudowną mamę, córkę, przyjaciół, których nie doceniam. Proszę, bym odnalazła swoją drogę i jej sens. Pomóż wszystkim tym, którzy tej pomocy potrzebują i miej w opiece wszystkich tych, którzy już odeszli i nie ma ich wśród nas.

Małgorzata , 2012-04-17
Miłosierny Jezu, dziękuje Ci za wszystkie łaski, jakie otrzymujemy oraz za opiekę nad moją rodziną i nad moim chorym bratem Józefem.

Michał, 2012-04-16
Dziękuję za to, co otrzymałem od CIEBIE, jest to tak wiele. Nie pozwól, abym to zmarnował. JEZU, UFAM TOBIE!

ELA, 2012-04-16
PANIE, DZIĘKUJE TOBIE ZA OPIEKĘ I ŁASKI, JAKIE OTRZYMUJĘ. DZIĘKUJĘ ZA DZIECI, MĘŻA,ZA ZDROWIE, ZA TO, ŻE CIĘ ODNALAZŁAM,ŻE MNIE PROWADZISZ. CODZIENNE ODKRYWAM, JAK UCZESTNICZYSZ W MOIM ŻYCIU,NAWET JEŚLI CZASAMI JEST BARDZO TRUDNO,JAK DOŚWIADCZASZ MNIE. TO ŻE W TEJ CHWILI JEST BARDZO CIĘŻKO,SŁUSZNIE MNIE KARZESZ, ALE UFAM TWEMU MIŁOSIERDZIU,ŻE MNIE NIE ZOSTAWISZ.TY, PANIE, POWIEDZIAŁEŚ, ŻE KTO PRZEZ MODLITWĘ PROSI, TEGO TY NIE POZOSTAWISZ I OTRZYMA WSZYSTKO, CO BĘDZIE ZGODNE Z TWOJĄ WOLĄ.ZNASZ, PANIE, MOJĄ PROŚBĘ. WIESZ, O CO CIĘ PROSZĘ, WYSŁUCHAJ MNIE PANIE I WYLEJ ZDRÓJ MIŁOSIERDZIA NA MNIE I CAŁA RODZINĘ.JEZU, UFAM TOBIE.

Aneta, 2012-04-15
Jest mi ciężko, moje dzieci cierpią, nie mam, Boże, tyle wiary, ile powinnam, a powinnam więcej się modlić i bezustannie prosię Cię, aby moja rodzina, która jest prawie w rozsypce, jakimś cudem zjednoczyła się, aby mój mąż, który przestał się nawet modlić, zrozumiał swoje błędy, zrozumiał, że takim życiem przekreśla wszystko.Boże, mimo wszystko próbuje wierzyć, że to, co spotyka moją rodzinę, nie jest przypadkiem, a czemuś ma służyć. Próbuję w to wierzyć, Boże. Mimo wszystko w ten dzień Miłosierdzia pragnę Ci, Kochany Jezu, podziekować za to, że kiedyś było lepiej, że doznałam jednak szczęscia i miłości od męża,który teraz jest kimś innym.Boże ...,a może jest jeszce nadzieja dla niego? Chyba z Twoją pomocą potrafiłabym jeszce wybaczyć.Panie, jeśli nie da się inaczej, to dziękuję Ci dziś za wszystko inne, tzn. za zdrowie, za cudowne dzieci. DIĘKUJĘ.

Joanna, 2012-04-15
Jezu, ufam Tobie!
Za dwa tygodnie t.j. 1 maja, minie dokładnie rok od kiedy odkryłam, że życie bez Jezusa i żarliwej wiary nie ma sensu. Pomimo, że wcześniej także wierzyłam w Boga, odsunęłam się od niego na wiele lat, nie uczestniczyłam we Mszy Św., nie przystępowałam do spowiedzi. W tamtą niedzielę oglądałam uroczystości związane z beatyfikacją Ojca Świętego Jana Pawła II. Widząc rozmodlony tłum zrozumiałam, że nie idę właściwą drogą i od razu postanowiłam to zmienić. Jeszcze tego samego dnia uczestniczyłam w nabożeństwie i modliłam się przed obrazem Miłosierdzia, bo tego dnia przypadało także Święto Miłosierdzia Bożego. Dziś, prawie rok od tamtego dnia, byłam niezwykle szczęśliwa, że mogę podziękować Jezusowi za wszystkie łaski, którymi codziennie obdarza mnie i moją rodzinę oraz prosić Go o największą łaską dla mnie i mojego męża t.j. łaskę rodzicielstwa. Całkowicie oddaję się woli Pana Jezusa i wierzę, że również i my
będziemy mogli cieszyć się potomstwem ku Jego chwale. Proszę o modlitwy w tej intencji. Jezu, kocham Cię!

Ewa, 2012-04-15
Jestem orędowniczką Miłosierdzia Bożego. Nie mogłam donosić ciąży. Kiedy po stracie piątego dziecka uklękłam przed obrazem: Jezu, ufam Tobie w bazylice w Kołobrzegu, byłam bardzo załamana. Modlitwa „udała” mi się jak nigdy dotąd. Była to jakby rozmowa z Bogiem. Czułam, że On mnie słucha.Powiedziałam: Boże, jeżeli taka jest wola Twoja, że nie mogę urodzić własnego dziecka, to pozwól mi wychować cudze dziecko jak własne. Klęcząc przed obrazem czułam, jakby ktoś zdjął ze mnie moje zmartwienie i zapewnił mnie, że mi pomoże. Wychodząc z kościoła powiedziałam do męża, że niedługo będziemy mieli dziecko. I tak się stało. Za pół roku mieliśmy w domu zaadoptowanego 6 tygodniowego chłopca. Kochamy go jak rodzonego syna i odwrotnie. Dzisiaj ma 20 lat i właśnie będzie zdawał maturę. Proszę Miłosiernego Boga o potrzebne dla niego łaski. W każdą niedzielę Miłosierdzia Bożego dajemy intencję na mszę w podziękowaniu za otrzymanełaski, bo tak obiecałam wtedy Bogu pod obrazem.

Hania, 2012-04-15
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za wszystkie łaski, jakich dotąd doświadczyłam. Błagam Cię o zdrowie duszy i ciała dla mojej rodziny i dla mnie, a także dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób cierpią. Błagam Cię, Miłosierny Jezu, wspieraj rodzinę, która kilka dni temu w pożarze straciła dach nad głową. Jezu, ufam Tobie!

Kasia, 2012-04-15
Kiedy byłam w ciąży zdrowie i życie mojego dziecka było zagrożone. Dzięki codziennemu odmawianiu Koronki do Bożego Miłosierdzia potrafiłam przez to przejść i urodziłam córeczkę, a później kiedy przez kilka lat podejrzewano u niej białaczkę, modlitwa była moją CAŁĄ NADZIEJĄ. JEZUS I MARYJA MI POMOGLI. Nasza córeczka ma dziś 10 lat i jest wspaniała i zdrowa! Dziękuję: Boże, Jezu, Maryjo!

Jakub, 2012-04-15
Dziękuję, Boże, za zdrowie i za błogosławieństwo Twoje.

Barbara Grzadziel, 2012-04-15
Dziękuje Ci, Boże, za Anioły, które zesłałeś, aby nade mną czuwały.

Sławek, 2012-04-15
Jezu, ufam Tobie!
Dziękuję Ci, Matko Miłosierdzia, za cierpliwość nade mną, za łaskę nawrócenia, za rodzinę, w której Twój Syn, a mój PAN dał mi żyć. Proszę o łaskę głębokiego trwania w NIM i łaskę zbawienia dla całej rodziny. Cały Twój Sławek. Amen.

RENATA, 2012-04-15
Panie Boże, dziękuję Ci za wszystkie otrzymane łaski. Powierzam Twojemu Miłosierdziu całą moją rodzinę i siebie.

Katarzyna, 2012-04-15
JEZU, UFAM TOBIE!
Te słowa stały się moją drogą życiową mimo błędów i grzechów popełnianych w młodości, których skutki niosę do dzisiaj. Moje nawrócenie dokonuje się już kilka lat i wciąż mi się wydaje, że za mało kocham, że za mało daję i za mało ufam...
Doznaję wielu łask, w czasie szczególnie trudnym dla mnie i dzieci, ale to, że pierwsza rozprawa po tym jak mąż wniósł pozew o rozwód, odbyła się w trakcie nowenny przed świętem Bożego Miłosierdzia traktuję jako łaskę i wezwanie do jeszcze gorętszej modlitwy, do jeszcze głębszego zawierzenia Bożemu Miłosierdziu i nadziei że nasze małżeństwo, nasza rodzina zostanie na nowo scalona...
Nie wiem jak, ale On wie...
Potrzebuje mojego cierpienia i zaufania, że wszystko, cokolwiek się dzieje, dzieje się dla naszego nawrócenia i zbawienia.
W domu mam obraz Jezusa Miłosiernego, ilekroć ogarnia mnie zniechęcenie lub lęk, patrzę na Niego i wiem, że niczego nie muszę się bać.

PAWEL, 2012-04-15
PANIE JEZU, DZIĘKUJĘ CI ZA TO, ŻE NAWRÓCILEŚ MNIE I POMOGŁEŚ MI W SWOIM MILOSIERDZIU. DZIĘKUJĘ CI ZA TWOJĄ MILOŚĆ I TWOJE MIŁOSIERDZIE. TOBIE ODDAJĘ WSZYSTKIE MOJE RADOŚCI I SMUTKI, MOJE CIALO I MOJĄ DUSZĘ.TOBIE RÓWNIE ODDAJĘ MOJĄ RODZINĘ I WSZYSTKICH LUDZI, KTÓRZY POTRZEBUJĄ TWOJEJ POMOCY. PANIE JEZU, UFAM TOBIE! DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO I PRZEPRASZAM, CZYMKOLWIEK CIĘ ZRANILEM. BĄDŹ UWIELBIONY I POZDROWIONY, PANIE JEZU, SYNU BOGA NAJWYZSZEGO, PANIE NIEBA I ZIEMI. DZIĘKUJĘ.

Mariola, 2012-04-15
Panie, Jezu Miłosierny, dziękuje Ci za wszystkie łaski,które nam dajesz,za zdrowie,opiekę w trudnych chwilach,za dar życia mojej córeczki Weroniki-bez Twego miłosierdzia nie było by jej na tym świecie.Każdego dnia i każdej chwili doświadczamy Twojego miłosiedzia.Proszę miej nas zawsze w swojej opiece,prowadż dobrą drogą w życiu i daruj mam nasze winy.Miej w opiece nasz ojczyznę i cały świat.PANIE JEZU, UFAMY TOBIE!

Urszula, 2012-04-15
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za wysłuchanie moich próśb i otrzymane łaski. JEZU, UFAM TOBIE!!!

Barbara, 2012-04-15
Panie Jezu, Ty jesteś moją siła w słabościach. Tobie ufam i Tobie powierzam moje życie i mojej rodziny.

Alicja, 2012-04-15
Jezu, ufam Tobie !
Powierzam Ci siebie i moich najbliższych.
Prowadz nas przez życie.Dziękuję za otrzymane łaski.

Alicja, 2012-04-15
Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży z szóstym dzieckiem strasznie się bałam. Strach paraliżował mnie od wewnątrz.Wtedy to właśnie przyszedł mi z pomocą sam Jezus obecny w słowach z "Dzienniczka" Siostry Faustyny.Otwierając go, przeczytałam słowa, którymi przemówił do mnie:Nie bój się, jestem przy Tobie!
Wiem, wierzę i czuję Jego obecność w moim życiu.
Jezu, ufam Tobie!!!

Piotr, 2012-04-15
Jezu. ufam Tobie!

Maria, 2012-04-15
Mój kochany J e z u,ufam Ci we wszystkim, co czynisz dla naszego dobra, bądż z nami w naszej rodzinie, kochamy Ciebie i jesteśmy Ci wierni! Twoi czciciele Maria i Leszek

micha(L), 2012-04-15
Jezu,dziś jest Twoje święto-swięto Twego cudownego MIŁOSIERDZIA! a ja moją nędzną,skromną osobą chcę CI powiedzieć tylko dwa słowa...DZIĘKUJE,KOCHAM...TY już sam dobrze wiesz, jak nikt inny, czego tak bardzo bym chciał;)na zawsze T.R.;) JEZU, UFAM TOBIE.

Damian, 2012-04-12
Dziękuję św. Siostrze Faustynie za zachęcanie mnie do ufności w Miłosierdzie Boże w ostatnich 4 latach. Pomimo różnych trudności i kryzysów mojej wiary, także słabnącego zaufania do ludzi nigdy nie stracę nadzieję w Miłosierdzie Boże.

„Dzienniczek” św. Faustyny zawsze pozwala mi powracać do Boga, niezależnie od różnych nawet najbardziej niesprzyjających okoliczności. Bez Miłosierdzia Bożego byłbym poza Kościołem. Nigdy nie stracę ufności do Chrystusa i Matki Boskiej, którym zawierzam swoje życie. Nieistotne jest to, jak jestem czasem przez niektórych traktowany lub postrzegany; nikt nigdy nie zabierze mi wiary w Miłosierdzie Boże. Także moje słabości, grzechy i nędza nie przeszkodzą mi w wierze w Miłosierdzie Boga.

Muszę teraz bardzo ufać Jezusowi pomimo odczucia beznadziejności swojej sytuacji i braku wystarczającego, często niezawinionego wsparcia ze strony osób, na które liczyłem. Nikt nigdy już mi nie zabierze św. Siostry Faustyny Kowalskiej i przekonania, że Bóg znajdzie dla mnie rozwiązanie, pomimo tego, że ja Go często nie dostrzegam. Moja wiara tylko umacnia się poprzez cierpienie mojej rodziny i kryzysy wiary. Proszę Boga o ciszę wewnętrzną i spokój oraz siłę do spełniania Jego woli.

Całkowicie zawierzam swoje życie Jezusowi i Matce Boskiej za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny Kowalskiej.

m., 2012-04-09
Dziękuję Ci, Jezu! Kocham Cię!

HALINA, 2012-04-08
UWIELBIAM MIŁOSIERDZIE BOŻE.DZIĘKI NIEMU MAM WSPANIAŁĄ CÓRECZKĘ.W KAŻDEJ TRUDNEJ CHWILI ZANURZAM SIĘ W MIŁOSIERDZIU BOŻYM I NIGDY NIE POZOSTAJĘ SAMA ZE SWOIMI PROBLEMAMI, BO PAN JEZUS JE ZA MNIE ROZWIĄZUJE....KOCHAM CIĘ, JEZU!!!!!!!!!!!!!!!

Jola, 2012-04-07
Panie Jezu, jesteś moją drogą. którą mi wyznaczasz. Dzięki modlitwom nigdy się nie zawiodłam. KAŻDA!!!!prośba została wysłuchana. Dzięki Tobie i Matce Bożej potrafiłam wyjść nawet ze skrajnie trudnych sytuacji. Po 10 latach nawet udało się mojej synowej zajść w ciążę. Boże - ja wiem, że dzięki Tobie mogę spokojnie iść przez życie, bo zawsze obok mnie idziesz Ty.

Francesko, 2012-04-04
Dzięki modlitwie w kaplicy w Wilnie przed obrazem Jezusa Miłosiernego zacząłem doświadczać wielu cudów związanych z moją duszą i ciałem. Otworzyły się moje oczy i uszy, a serce moje przemienia się każdego dnia. To, czego doświadczyłem i doświadczam, jest Wielką Łaską, o którą proszę w każdej kolejnej godzinie mego życia. Jezusie Chrystusie, jesteś jedynym moim Królem, chwała Ci za to, że mi wybaczyłeś wszystkie moje niegodziwości - kocham Cię, jestem Twoim sługą. Naucz mnie, Panie, wypełniać Twoją wolę. Francesko

Asia, 2012-04-03
Modliłam się do Jezusa Miłosiernego Koronką o dziecko dla mojej koleżanki; poczęła mimo zdrowotnych problemów, chwała Tobie, Jezu, doprowadź do szczęśliwego rozwiązania, skoro jesteś Dawcą Życia i Miłości dwojga ludzi!

Gabriela, 2012-04-02
Panie Jezu, mój Kochany...
Dziękuję Ci za dar poczęcia i urodzenia mojego trzeciego dziecka - Miłoszka, który dzięki łasce Boga niebawem skończy 13 lat :-) Zaufałam Ci, Jezu, i nie słuchałam podszeptów świata... Chwała Panu!!! Proszę dla niego o zdrowie i mądrość, a także o pomyślnie zdany egzamin-"Teścik szóstoklasisty". Również dla moich Bliźniaków - Jasia i Wiktorii proszę o Boże błogosławieństwo i o pomyślne zdanie matury, która już niebawem :-) Panie... nawróć, proszę, mojego małżonka Mariusza...

Władysława, 2012-03-30
W roku 1980 do rąk dostał mi się "Dzienniczek" Siostry Faustyny. Po przeczytaniu, a czytałam go dwa razy, choć do tej pory to już kilka razy. Ale kiedy przeczytałam to pierwszy raz, nie mogłam uwierzyć, że się Pan Jezus Siostrze Faustynie zjawiał, że Go widziała. Od tej pory zaczęłam się modlić, że ja też chcę takie coś przeżyć jak Siostra Faustyna, abym uwierzyła w to, co było napisane w tym "Dzienniczku". Zrobiłam sobie postanowienie, że się będę modlić każdego dnia Koronką za dusze w czyśćcu cierpiące. Po jakimś czasie, już nie pamiętam jak długo się modliłam, dostałam od Pana Boga tę łaskę. Byłam jak niewierny Tomasz, aby uwierzyć, musiałam zobaczyć. Po przyjęciu Komunii św. uklękłam, aby się pomodlić, nagle zobaczyłam jak z ołtarza z krzyża przenikają promienie do mojego serca. Od tej pory już nie miałam żadnej wątpliwości w to, co pisała Siostra Faustyna.

irek, 2012-03-30
Jezu, dziękuję Tobie za dar nawrócenia,udanej operacji,której się bardzo bałem,proszę o opiekę nad moją rodziną.Jezu, miej miłosierdzie nad całym grzesznym światem. JEZU, KOCHAM CIĘ I UFAM TOBIE.

Mirka, 2012-03-29
Jezu, dziękuję Ci za to, że znów jesteś obecny w moim życiu. To dla mnie bardzo ważne. Jezu, ufam Tobie. Wierzę,że mnie wspierasz, dodajesz odwagi i bronisz przed pokusami.

Anna Probierz , 2012-03-29
Jezu, ufam Tobie! Jesteś przy mnie i mojej rodzinie. Doświadczam tego każdego dnia.Wstąpiłam do grupy matek modlących się za swoje dzieci; dzięki temu chronimy je przed niebezpiczeństwami, jakie czyhają każdego dnia.Dzięki tej miłości do Ciebie mogę być spokojna o życie mojej rodziny.Proszę Ciebie o opieke nad moim mężem, który trzy lata jest bez pracy i jednoczesnie o nadzieję, że ją znajdzie dzięki Twemu miłosierdziu.
Anna

Barbara, 2012-03-29
Dziękuję, Boże, za wszelkie dobro, którymi nas obdarzasz,za zdrowie i łaski z twego serca płynące.Proszę o dobrze zdane egzaminy maturalne syna i egzamin córki.Proszę również, by mąż przestał nadużywać alkohol.Proszę o zdrowie,szczęście,miłość i Boże Błogosławieństwo dla całej rodziny.

Marta, 2012-03-28
Dziękuję, Jezu, za łaskę nawrócenia, uzdrowienia i uwolnienia. Odmieniłeś mnie i moją rodzinę. Twoje łaski i dary przemieniają mnie codziennie na nowo. Dzięki Twemu bezgranicznemu miłosierdziu odnalazłam sens w życiu. Święta Faustyno, módl się za nami.

Paulina, 2012-03-27
Dziękuję Ci, Boże, za każdy przeżyty dzień w szczęściu. Dziękuję Ci za to, że się mną opiekujesz. Chciałabym prosić o dobrze zdany egzamin gimnazjalny oraz o zdrowie dla całej rodziny.

joanna, 2012-03-27
Na ręce sióstr i Twoje, Matko Boża, składam w dniu pierwszej rocznicy operacji serduszka Ignasia podziękowania dla całego nieba:Pana Jezusa i wszystkich aniołów,archaniołów,archanioła Rafaela, za największy dar, jaki otrzymaliśmy od Pana Boga - szanse na życie dla trzyletniego dziś Ignasia. Prosimy o zdrowie i wszelkie potrzebne łaski dla: dr. Beaty Chodór,kardiochirurga, Edwarda Malca,dr Januszewskiej,fundacji "Cor infantis",całego personelu medycznego, przyjaciół i rodziny,babci Oli,którzy trwali przy nas, a przede wszystkim dla wszystkich darczyńców, dzięki którym ta operacja była możliwa. Nie znamy imion wszystkich i nie możemy im podziękować,ale proszę Cię, Jezu, miej ich w swojej opiece i niech dobroć z serc nas wszystkich promieniuje na cały świat mocą światła Bożego. Amen.Dziękuję, Jezu..

Gabriela, 2012-03-26
Panie Jezu...
Dziękuję Ci również za wszystkie łaski i dary, którymi mnie obdarzasz i dotykasz na co dzień, a z którymi często sama sobie zwyczajnie nie radzę - bo są tak wielkie... Proszę więc o przewodnika duchowego i spowiednika dla mnie, jak również o gorące modlitwy za Ojca Leszka...

Gabriela, 2012-03-26
Dziękuję Ci, Jezu, za moje dzieci, które od chwili poczęcia oddałam w Twoją opiekę... Dziękuję Ci za dar życia dla mnie, gdzie mogłam patrzeć, jak one rosną na Twoją chwałę i naszą-rodziców radość... Dziękuję przede wszystkim za powołanie mojego syna Jasia, tegorocznego maturzysty do służenia Bogu i człowiekowi tu na ziemi. Bogu niech będą dzięki!!!

Beata, 2012-03-22
Panie, dziękuję Ci za łaski, jakie okazujesz mi co dzień,za moją kochaną rodzinę,którą mi dałeś.Proszę Cię również o zdrówko dla mojego męża synka i oby nasz synek zaczął mówić,powtarzać słowa.TOBIE JEDYNEMU UFAM, BO W TOBIE JEDYNA MA NADZIEJA.

Beata, 2012-03-22
Panie Boże, wiara w Ciebie i stawiennicto bł. Jana Pawła IIdodała mi sił, wiary, że niemożliwe może stać się możliwe.Odeszłam od Ciebie,ale Ty we mnie wierzyłeś i czekałeś na mnie.Gdy zrozumiałam, ile dla mnie znaczysz,zaczęłam od nowa wierzyć w Ciebie modlić się do Ciebie.Zaczęłam nieśmiało prosić Cię omaleńki cud za wstawiennictwem Jana Pawła II i dałeś mi go.Ten cud to mój ukochany synek,czekałam na niego długie lata.Jest to rzecz, za którą jestem i będę Ci wdzięczna do końca mojego życia.Już myślałam,że nigdy nie poczuję, co to znaczy być matką,że nie wyzwolę w sobie uczuć macierzyńskich.Ty mi to dałeś,bo wierzyłeś i nadal wierzysz,że podołam temu zadaniu.Boże, jesteś wspaniały.Ufam Tobie.Bogosław mnie i moją rodzinę.

Kinga, 2012-03-21
Panie, dziękuję Ci za te łaski i cierpienia do oczyszczenia mojej duszy, ale proszę: pomóż mi wytrwać, bo sama już nie dam rady.

Mirosława, 2012-03-20
Bardzo dziękuję CI, PANIE JEZU, że po dwóch latach cierpień mojego 11-letniego syna Dawida- uzdrowiłeś go, powołałeś i dziś przyjąłeś go do służby ministranckiej.Bezgranicznie TOBIE UFAM, PANIE JEZU.Dziękuję kochanym Siostrom, które modliły się w syna intencji.BÓG zapłać! Mirosława

Dominik, 2012-03-12
Od zawsze byłem katolikiem, jako małe dziecko zawsze starałem się chodzić do kościoła. Jednak nie przeżywałem tego szczególnie. Wierzyłem, że Bóg jest i OK, to mi starczy, również się modliłem.
Rok temu poszedłem do szkoły średniej, zacząłem palić papierosy, stałem się trochę innym człowiekiem. Aroganckim, zarozumiałym. Widziałem to, ale specjalnie nie próbowałem tego zmieniać. W końcu przyszedł czas rekolekcji wielkopostnych. Wtedy się zaczęło. Starałem się otworzyć serce na Jezusa, jak nas prosił ksiądz. Mówił bardzo ciekawie, były pantomimy, czuwanie, śpiewy. Krótko mówiąc poczułem Jezusa. Od tamtego czasu cały czas Go szukałem, modliłem się lepiej, z większą chęcią chodziłem do kościoła. Ale czegoś mi brakowało. Czasami się od Niego odwracałem. Czekałem na następne rekolekcje, bo wiedziałem, że mi pomogą, w głębi duszy czułem to.
No i w tym roku 2012, nareszcie. Przyszedłem na spotkania. Gorąco się modliłem, otworzyłem serce, powierzyłem się Jezusowi. W kościele czułem się niesamowicie.
To czuwanie przy Najświętszym Sakramencie, przy śpiewie pięknych pieśni, modlitwa w ciszy, świetne pantomimy, wow, coś niesamowitego. Dzisiaj po kilku dniach dziękuje Bogu, że mnie wysłuchał. Jezus przyszedł do mnie i zamieszkał w moim sercu. Teraz świat jest inny. Dziękuje Panu, że dał mi łaskę wiary. Teraz czekam na pielgrzymkę i inne spotkanie formacyjne w kościele. Pragnę się dzielić z innymi łaską Chrystusa.
Chwała Panu! :)

Jacek, 2012-03-11
Jezu, ufam Tobie! Pomogłeś mi w sprawie, która z ludzkiego punktu widzenia była przegrana, beznadziejna. Ukazałeś mi cud.Uświadomiłeś mi, na czym polega potęga modlitwy i wiary. Już nigdy nie będzie tak, jak dotychczas. Wdarłeś się do mojego serca i pozwoliłeś mi poznać swoje miłosierdzie. O Jezu, jak bardzo Cię potrzebuję. Jak Ci dziękować ???????

jarek, 2012-03-11
Chciałem podziękować Panu naszemu, za pewną łaskę, która mnie spotkała i była dość spektakularna. Pojawił się pewien problem w pracy dość nagły, na którym mogło ucierpieć dużo osób - finansowo. Nagle ogarnął mnie i pomyślałem będzie ciężko, ale z drugiej strony już nie miałem siły się zamęczać i myśleć o tym, więc powiedziałem w myślach. Jezu, oddaje Ci ten problem, Ty się nim zajmij. Co się okazało, że nastąpiła niewielka pomyłka, która nie miała wielkiego wpływu i wszystko dobrze się skończyło. Jestem pewien, że to tylko i wyłącznie dlatego, że zaufałem Panu. Po prostu powiedziałem "... Ty się Tym zajmij, bo ja nie dam rady". Wystarczy zaufać i spokojnie czekać i nigdy się nie zastanawiać, co i jak się zakończy. Bóg lubi działać po swojemu, w sposób nam nie pojęty i chce rozwiązywać nasze problemy tylko, nie przeszkadzajmy Mu w tym.

Meg, 2012-03-11
Wracam do świadectw, które miałam opisać. Dwa lata temu, a w zasadzie 3 lata temu zachorowała moja siostra, tak ciężko, że tylko 3 ośrodki w kraju mogły ją wyleczyć. Na operację potrzebna była jej zgoda...a ona zwlekała i zwlekała...Cała rodzina postawiona na nogi próbuje dotrzeć i wytłumaczyć dziecku, że ma teraz podjąć decyzję, bo za rok może nie być już refundacji ze strony NFZ. Bóg sprawił, że w ostatniej chwili moi rodzice przenieśli siostrę do innej kliniki i wziął ją w opiekę dobry lekarz z międzynarodowym doświadczeniem i jeszcze lepszy lekarz= Bóg. Siostra podjęła po roku intensywnych przygotowań decyzję... potem ciężki okres 6 miesięcy przygotowań do operacji (bywało różnie: alkoholizm w rodzinie, zła sytuacja finansowa niektórych członków i brak wzajemnego zrozumienia), ale potem tylko opatrzność Boża:) przyszła tak nagle:)Wszystko się tak skumulowało: tyle różnych problemów, że 2 lata bardzo mocnej
niepewności mogły człowieka wyniszczyć...ale BÓG czuwał... prosiłam o siłę w czasie operacji, żebym mogła pojechać na tydzień i być tam. Bóg dał mi siłę, żebym zdała wszytskie egzaminy, żebym otarła łzy i żebym nie płakała przy siostrze:) Bóg dał energię, ja ją dalej siostrze i rodzinie:) a dziś moja siostra wspiera mnie w trudnych chwilach:) Chwała Tobie Ojcze! Jezu, ufam Tobie!

Waldemar, 2012-03-10
Właśnie trwają halowe mistrzostwa świata w lekkiej atletyce i w niej występują różni mistrzowie,ale ja znam największego mistrza długodystansowego.Jest nim Jezus.To właśnie On gonił mnie przez wiele lat,żeby mnie wreszcie dogonić i gdy tonąłem w bagnie grzechu,to On właśnie podał mi swą rękę i od tego momentu moje życie zmieniło się o 180stopni.Wtedy to zetknołem się z "Dzienniczkiem" św.Siostry Faustyny i dzięki temu poznałem Pana i Jego niezgłębione miłosierdzie.

Jolanta, 2012-03-10
Dziękuję za wszystkie łaski, Jezu, za opiekę nad moją córką, która potrzebuje Twojej pomocy. Daj jej siłę w zwyciężeniu choroby.Jezu, ufam Tobie.

Sylwia, 2012-03-09
Wiem, że jesteś, Panie,a mi tak ciężko iść w Twoją stronę.Chciałabym się wtulić w Ciebie i zrozumieć samą siebie,w mojej duszy chaos, rozsypka.Panie, pozwól się poznać mojej duszy. Ty sam najlepiej wiesz, kim jestem,bo ja wciąż upadam! Pomóż mi, JEZU!

Asia, 2012-03-08
Życie każdego z nas nigdy nie będzie idealne, nigdy nie będzie chyba ułożone w 100%, ale zawsze Jezus będzie dawał nam doświadczyć Jego łaski i obecności. Uczę się od pewnego czasu dostrzegać te rzeczy. Np. modlę się od dłuższego czasu o pracę dla członków mojej rodziny, na razie bez skutku, jest ciężko, ale wiem, że i tak Jezus jest: dziękuję Mu mimo wszystko, że mamy co jeść, że nie zalegamy z rachunkami, że mamy ciepło. Ja osobiście doznałam ogromnych łask w czasie ostatniego semestru studiów: mam bardzo dobre oceny, ale to nie moja zasługa, to tylko Jego łaska! Dziękuję Mu za to. Modliłam się za sesję i On obdarzył mnie łaską doskonałych stopni. Zachęcam wszystkich do ufności w każdym naszym położeniu ("W każdym położeniu dziękujcie, nieustannie się módlcie"). Jestem w życiu zagubiona, brak mi wielu rozwiązań, ale ostatnio odkryłam, że jestem jak Izraelici na pustyni po wyjściu z niewoli, jak Abraham, któryopuścił sobie znane miejsce i wyruszył na rozkaz Boży. Bóg inspiruje nas do pewnych decyzji, nie wiemy czemu, boimy się w to wejść, wyruszyć, a On nie mówi od razu, co będzie. Bóg wyrwał mnie jak Izraelitów z niewoli grzechu, pracy, z ciemnej doliny, wyprowadził mnie i poszłam. Nie mogę teraz narzekać, chcieć wrócić, do tego, co było, bo wtedy miałam pracę i pieniądze. Nie. Izraelici wyszli z niewoli, a narzekali na trudne warunki i chcieli wrócić do Egiptu. Nie można tak robić! Jestem na pustyni braku pracy, biedy, trudności, ale jestem wolna, jestem z Jezusem. To jest najważniejsze. Jezus da mi pracę w swoim czasie. Ale muszę kochać pustynię z Nim, niż niewolę bez Niego.

Grzegorz, 2012-03-08
Dziękuję Ci zato, że otaczasz opieką moją mamę w tym dla niej ciężkim momencie, jaką jest dla niej choroba.

Marek, 2012-03-07
Świadectwem niech będą chwile spędzone z Tobą, szkoda, że jest ich tak mało. Nie tak dawno wiedziałem, że jest Bóg, wczoraj wierzyłem w Boga, a dziś, dziś zawierzyłem Mu...tak sie boję, by tego nie stracić...chwała Panu.

Ania, 2012-03-07
Jezu, dziękuję za Twoje przebaczenie i rozwiązanie trudnej sprawy prawnej. Bądź uwielbiony!

Krystyna z Krotoszyna, 2012-03-05
Przez całe moje życie /63 lat/ dziękuję i proszę MARYJĘ, JEJ SYNA, BOGA NASZEGO oraz Ducha Świętego o pomoc w przeżyciu każdej mej chwili życia, wszystkie moje przykre chwile zostały utulone, a prośby wysłuchane, a były one ogromne aż do uratowania życia dziecka włącznie; w głowie swojej nie ogarniam wielkości MIŁOSIERDZIA BOŻEGO. Modląc się w dalszych chwilach mojego życia, proszę o ZDROWIE w RODZINIE, a szczególnie o dobrą pracę dla mojego Syna. Matko Bożego Miłosierdzia, miej nas w swojej opiece, uproś u SYNA SWEGO łaskę opieki, opatrzności i miłosierdzia Bożego.JEZU, UFAM TOBIE! - Wdzięczna - Krystyna - mama, żona i czcicielka.

Paweł , 2012-03-04
Ja czytając wasze świadectwa umacniam się w wierze jeszcze bardziej.
Cieszę się z tego, że Bóg wyrywał nie tylko mnie, ale i tylu ludzi. O jak się cieszę, że ludzie tak kochają Boga. Chciałbym opowiedzieć Wam, jak Pan Bóg wyrwał mnie z grzechu. Obecnie jestem w 1 klasie szkoły średniej. Na początku roku poznałem różnych ludzi, którzy (jak myślałem) byli moimi najlepszymi kolegami. Byłem wierzącym, ale moja wiara była martwa. Tylko z zewnątrz wyglądało wszystko ładnie i pięknie, ale tak naprawdę brnąłem coraz bardziej w dół. Aż pewnego dnia w listopadzie przeglądając YouTube natrafiłem na egzorcyzmy Emily Rose i wtedy coś się we mnie ruszyło. Wtedy Bóg dał mi do zrozumienia, że jestem w grzechu, wielkim grzechu. Moja codzienna modlitwa wyglądała tak "klękałem, przeżegnałem się i mówiłem: Jezu, ufam Tobie". Właśnie pisząc to, teraz akurat, w tej chwili zrozumiałem, że to mnie uratowało. "JEZU, UFAM TOBIE". A zapytacie, dlaczego akurat mówiłem: Jezu, ufam Tobie?(Tak naprawdę nie wiedziałem, że te słowa Pan kazał napisać św Faustynie). Dlatego że raz moja kuzynka opowiadała mi pewną historię która brzmi:
Na sądzie ostatecznym było tak, że każdy mówił co dobrego zrobił za życia i dostawał za to określoną ilość punktów, a żeby wejść do nieba trzeba było nazbierać ich tysiąc. No i pewna osoba mówi: chodziłam do Kościoła. Ok masz 100pkt, mówi Bóg. No i tak wymieniała. Później podeszła pewna osoba i powiedziała tak: Panie w ostatnich chwilach życia powiedziałam: Jezu, ufam Tobie. Bóg odpowiedział, proszę niebo jest dla ciebie otwarte, masz za te trzy słowa 1000 pkt.
Przyznam się, że paliłem papierosy (chociaż niestety też zażywałem narkotyki takie jak Marihuana czy amfetamina). I właśnie w tym październiku Bóg tak mnie mocno pociągnął, że rzuciłem wszystko bezpowrotnie. Jeszcze pół roku temu nie przeżyłbym dnia bez papierosa.
A teraz czuję mocne wezwanie Boga i wiem, że mnie nie opuści, bo ufam, że wszystko, co czyni, to jest tylko po to, aby mnie wytrenować w cnotach, które postanowiłem trenować to jest: POKORA, MIŁOŚĆ, MILCZENIE (bo język to jest mała rzecz, która robi wielkie rzeczy).
Wszyscy, których Bóg wyzwolił, powinniśmy już nigdy nie odstąpić od Niego, ale jeszcze bardziej się umacniać. Pokój z wami. Nie ustawajcie w modlitwie. JEZU, UFAM TOBIE.

Franciszek, 2012-03-04
Każdego dnia dziękuję miłosiernemu i wszechmocnemu Bogu za to, że mnie uzdrowił,wyzwolił
od nałogu masturbacji oraz skłonności-pragnienia z pogranicza homoseksulizmu.Jezus zmienił moje życie.Jego miłosierdzie,wysuchało moich modlitw i innych ludzi. Już 3lata, żyję w czystości i mam w pełni normalne kontakty z kobietami.Jezu, ufam Tobie!

Barbara, 2012-03-03
Jezu Miłosierny, w mojej wielkiej rozpaczy pokazałaś mi swoje miłosierdzie i otoczyłeś mojego syna opieką.Wierzę, że z Twoją pomocą będę mogła przetrwać i że nie opuścisz nas w ciężkich chwilach.

Agnieszka, 2012-02-28
Każdego dnia kiedy upadam, walczysz o mnie. Kiedy brakuje mi sił i chcę się poddać, Ty przychodzisz i wskazujesz mi drogę. Kiedy myślę, że to koniec, Ty dajesz mi znak, że to początek czegoś dobrego. Jezu, ufam Tobie, bo wiem, że nie pozwolisz nam przegrać duszy mojej i tych, których kocham.

dorotazabrocka, 2012-02-28
Chcę podziękować Panu Jezusowi za opiekę i za moje małżeństwo,ślub braliśmy dwadziescia pięć lat temu właśnie w Święto Miłosierdzia Bożego. Wtedy jeszcze nie rozumialam, jak ważne to święto, ale Jezus czuwał nad nami i za to chce MU podziękować.

Beata, 2012-02-28
PAN ZAWSZE JEST OBOK MNIE. TO ON WYPROWADZIŁ MNIE Z CIEMNOŚCI POKAZAŁ MI. JAK ŻYĆ POMIMO SŁABOŚCI. KTÓRE CZASAMI TKWIĄ WE MNIE. TO ON PROSTUJE MĄ DROGĘ. DZIĘKUJĘ CI, JEZU, ZA WSZYSTKO. PROSZĘ O ŁASKI I NAWRÓCENIE MOICH DZIECI. CODZIENNIE ODMAWIAM KORONKĘ DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, BO WIEM, ŻE ONA JEST MOJĄ SIŁĄ. KOCHAM CIĘ, PANIE JEZU, I UFAM TOBIE.TY I MARYJA ZAWSZE MNIE WYSŁUCHUJESZ.

Mirosława, 2012-02-28
Panie Jezu, dziękuję za łaski, które otrzymałam. Błagam o pomoc w ważnej dla mojej rodziny sprawie. Jezu, ufam Tobie.

Monika, 2012-02-27
Jezu kochany, dziękuję Ci za pielgrzymkę do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Jezu, wielbię Cię, Jezu, kocham Cię.

Beata, 2012-02-25
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoją obecność w moim życiu, życiu mojej rodziny, za to, że patronujesz naszemu małżenstwu od początku. Ślub braliśmy w kościele pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego, od dnia ślubu mamy w domu obraz Jezusa Milosiernego, to już prawie 22 lata. Dziękuję Ci, Panie, za opiekę nad nami. Proszę, nie opuszczaj nas nigdy, proszę pomóż mi wyzdrowieć, tak bardzo wierzę w to, że mię uleczysz, mój Panie. Tobie ufam, ulituj się nade mną, proszę.

Meg, 2012-02-25
Ciągle się gubię w tym niebezpiecznym świecie, ale przede wszystkim w swoich myślach. Bywa tak, że umacniam więź z Bogiem - robię 2 kroki naprzód, a następnie 1 się cofam, a czasami 3 kroki robię w dół. Staram się podnosić "sama", ale wiem, że to niemożliwe. Do tego,żeby znowu żyć radośnie i z nadzieją, potrzebna jest, za KAŻDYM razem, SZCZERA rozmowa z Bogiem, a On jest ponad naszym grzechem i ZAWSZE podaje pomocną dłoń- KAŻDEMU!!! Nie bój sie zaufać Bogu. Nie jestem w stanie pisać o wszytskich moich świadectwach, bo jest ich tak dużo!!! (Dopiero po 3 miesiącach odwiedzania tej strony jestem w stanie powoli mówić o moich doświadczeniach i mam zamiar po kolei je jakoś opisać). Przechodzę wiele trudności życiowych i często upadam, czuję się słaba, a po modlitwie przychodzi ZAWSZE nadzieja.

Irena, 2012-02-24
Chciałabym z całego serca podziękować Panu Jezusowi za łaskę i możliwość łączenia się przez internet codziennie z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia ,podziękować za życie i świadectwo Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia . Dzięki tej stronie mam poczucie łączności , przynależności ,to takie ważne w codziennym życiu, aby mieć dostęp do źródeł Bożego Miłosierdzia .Z całego serca dziękuję za ten pomysł , który uszczęśliwia i prowadzi do Boga zwykłych ludzi..Z Panem Bogiem. Irena

Dorota, 2012-02-23
Dziękuję Jezusowi Miłosiernemu za wszelkie łaski, jakie otrzymałam od Niego. Za to, że za każdym razem, gdy zejdę z dobrej drogi, On mnie nakierowuje na tę właściwą ścieżkę. Tak wiele łask otrzymałam od Ciebie, Jezu. Teraz proszę o łaskę dla mojego brata, by wyzdrowiał i aby żył. Jezu, spraw cud, proszę Cię, inni już potracili nadzieję, ale ja wiem, że Ty mnie wysłuchasz i Adam przeżyje. JEZU MIŁOSIERNY, UFAM TOBIE.

wioletta, 2012-02-21
Dziękuję za cudowne ocalenie.

Aneta, 2012-02-20
Moje świadectwo będzie inne niż pozostałe .Zawsze wierzylam w Boga, ale kiedy przeczytalam "Dzienniczek" Siostry Faustyny, zaufalam Panu Jezusowi w pełni.Oddalam Mu swoje zycie w całości.Wiem,że z Nim droga jest trudna,bo Jego życie tu na ziemi było trudne i jeśli chcemy Go naśladować, musimy spokojnie znosić te trudności.
Od momentu, kiedy przeczytalam "Dzienniczek", poprosilam Pana Jezusa,abym była Mu potrzebna. Pan Jezus stawia na mojej drodze ludzi, za ktorych wiem,że mam się modlić.Czasami ci ludzie wyrzadzają mi wiele przykrości,ale widocznie taka jest Jego wola, a ja nigdy za nic nie poszłabym łatwiejszą drogą,która nie jest drogą Jego.Nie liczę na to,że w pewnym momencie moje życie będzie łatwe,ale wiem,że idę drogą Pana Jezusa i to się już nigdy nie zmieni.

Czcicielka, 2012-02-18
Już od prawie półtora roku prosiłam Miłosierdzie Boże o łaskę macierzyństwa i ojcostwa dla mojej córki i zięcia.Wierzyłam i mocno ufałam Bożemu Miłosierdziu,że mnie wysłucha.I stało się,moja córka spodziewa się dzieciąteczka.Już wiele razy w moim życiu zostałam wysłuchana.Czasami sprawy,które wydawały się niemożliwe jednak kończyły się pomyślnie.Dlatego wierzę mocno i ufam nieskończonemu Miłosierdziu Bożemu.Teraz będę prosić o szczęśliwe rozwiązanie dla córki i synowej,która oczekuje drugiego dziecka.Jezu, ufam Tobie!

Kasia, 2012-02-15
Chciałabym podziękować dobremu Panu Bogu za wszystkie łaski, jakie otrzymałam dzięki Koronce do Miłosierdzia Bożego, za wszystkie nawet błahe sprawy, które chociaż po ludzku było to mało możliwe, zostały rozwiązane. Za wszystkie egzaminy, moje i osób z mojej rodziny, które mimo trudności, w niezrozumiały dla mnie sposób, zostały ocenione bardzo pozytywnie. Polecam Koronkę wszystkim osobą zmęczonym i poranionym, ta modlitwa zmieniła moje życie.

Teresa, 2012-02-04
Mam naimię Teresa.Od 9 lat modlę się do Miłosierdzia Bożego.Obecnie doznaję opieki Chrystusa w swoim życiu.Próbuję szerzyć cześć Miłosierdzia.Ufajcie Panu,bo dobry jest.Jezu, ufam Tobie.

Ufająca, 2012-02-02
Pragnę podzielić się moim doświadczeniem Boga. Kilka miesięcy temu naprawdę poznałam Chrystusa, choć od zawsze uznawałam się za osobę wierzącą. Ale dopiero od tamtego momentu moja wiara jest żywa, moja relacja z Bogiem jest bliska, prawdziwie, rzeczywiście odczuwam miłość do Boga. Pewnego dnia czułam się przytłoczona problemami, zmartwieniami i bardzo cierpiałam wewnętrznie, cierpienie wydawało mi się nie do zniesienia. Siedziałam akurat przed komputerem i w pewnej chwili wpisałam w wyszukiwarkę "pocieszenie w cierpieniu" z nadzieją, że znajdę kilka cytatów poetów, może filozofów, oderwę myśli od problemów. I oto na pulpicie komputera zaczęły się ukazywać cytaty z "Dzienniczka Siostry Faustyny", właśnie o tym, że Chrystus obiecuje pocieszenie, że jest Wielką Dobrocią i Nieskończoną Miłością, że wszystko jest możliwe jeśli tylko zaufamy Bogu. Czytałam i czytałam - Chrystus wyciągnął do mnie dłoń. Od tamtej chwili
zaczęła towarzyszyć mi jakaś ogromna siła, nadzieja. Postanowiłam, że codziennie będę odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Bóg daje mi wiele łask i wysłuchał wiele moich próśb. Oto moje świadectwo: wspólnie z innymi osobami organizowaliśmy pewne przedsięwzięcie, na realizację którego bardzo trudno było zdobyć pieniądze. Zaszły okoliczności, które praktycznie uniemożliwiły jego realizacją (wycofali się sponsorzy), zabrakło nam ogromnej kwoty. Poleciłam tę sprawę Chrystusowi w modlitwie, prosiłam o pomoc, zaufałam Mu bezgranicznie. Zdarzyły się tak niespodziewane rzeczy, takie możliwości, których nigdy wcześniej nie było. Uzbieraliśmy pieniędzy w nadmiarze, przedsięwzięcie udało się wspaniale. Świadectwo może dotyczy bardzo przyziemnej sprawy, ale myślę, że głównie służy temu, by uwierzyć, że niemożliwe, beznadziejne, staje się możliwe dzięki Bogu, dzięki Jego Dobroci i Miłości, trzeba tylko zaufać i modlić
się, w całkowitej pokorze. Mam wiele różnych zmartwień, problemów, lecz nie ustaję w modlitwie. Ufam Chrystusowi. Czuję Jego obecność codziennie, to wspaniałe uczucie, którego wcześniej nie znałam, trudne do opisania. Bóg daje mi ogromną siłę, tyle rzeczy idzie mi łatwiej. To niesamowite! Módlcie się do Chrystusa Miłosiernego, proście Go o łaski, bo On pragnie je rozdawać. On jest moją JEDYNĄ NADZIEJĄ i MIŁOŚCIĄ!

Edyta, 2012-01-31
Panie Jezu i Maryjo, niech moje łzy wdzięcznosci będą moim podziękowaniem. Byłam umarła,ślepa i głucha, a Ty oderwałeś mnie od skutków moich grzechów. Dziękuję, że bez strachu mogę patrzeć się na mojego bliźniego. Odzyskałam radosć, która była we mnie za dni diecięcych, jak również dziękuję za rozwiązanie sprawy, która w oczach ludzkich wydawała się nie do rozwiązania. Dla Ciebie jednak wszystko jest możliwe .Jezu, ufam Tobie i kocham Cię, Maryjo i Jezusie.

jola, 2012-01-30
Dzięki tej wspaniałej modlitwie wiele trudnych spraw w moim życiu zostało pomyślnie rozwiązanych. Polecam ją każdemu kto z różnych powodów traci nadzieję. Ta modlitwa wielokrotnie ratowała różne sprawy mojego życia. Trzeba naprawdę zaufać i odmawiać Koronkę, trzeba podać intencję i naprawdę zaufać Jezusowi. On ratuje nawet beznadziejne w ludzkim domniemaniu przypadki. Polecam z całego serca. JEZU UFAM TOBIE.

Monika, 2012-01-21
Stało się to chyba kilka miesięcy temu, może rok.. Nie pamiętam już dokładnie. Akurat byłam w salonie, gdy mój tata oglądał telewizję. Nagle natrafił na program, gdzie ludzie, biedni, zaślepieni słudzy szatana, przepowiadają przyszłość. Za łaską Pana Jezusa zrobiło mi się strasznie żal wróżbity na ekranie. W tej samej chwili zobaczyłam także zmieszaną minę tarocisty, bo złe ułożenie kart (za sprawą dobrego Boga - nie pozwolił szatanom ingerować w układ tarota, a wróżbita sam z siebie nic nie przepowie) sprawiło, że nagadał bzdury dzwoniącej pani i była ona zirytowana. Natychmiast pobiegłam do pokoju, złapałam za różaniec, na kolana i Koronka...
Miłosierny Pan sprawił, że zalałam się łzami i błagałam za tego wróżbitę. Miałam już skończyć, gdy witraż zawieszony na szafce zaczął uderzać w szklaną szybkę szafki - uznałam, że to znak od Pana, że potrzeba więcej modlitwy, więc pomodliłam się jeszcze trochę.
Więcej już nie zobaczyłam tego biednego pana w tym szatańskim programie.
Na koniec proszę jeszcze o dalszą modlitwę za niego.

Elżbieta, 2012-01-18
Dziś jest wielki dzień.Po 17 lat przystąpiłam do spowiedzi.Gdyby nie Koronka do Miłosierdzia Bożego, nigdy bym się nie przełamała.Jezu, dziękuję ,że mi wybaczyłeś, dziękuję za Twoje miłosierdzie.

Julia, 2012-01-16
Bóg jest obecny w każdej chwili mojego życia, nigdy mnie nie odtrącił, a zawsze wysłuchał i pomógł. Co więcej, skierował moje oczy na Jego obecność w szarym, zwykłym życiu. Dzięki Jego dobroci dostrzegam rzeczy, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Boże, który przez swoje wielkie miłosierdzie wciąż wybaczasz mi moje błędy i nieustannie mnie strzeżesz, proszę Cię, prowadź mnie przez całe moje życie i pomóż dokonać właściwego wyboru drogi życiowej! Wielbię Cię, Boże w Trójcy Jedyny, i z pełnym spokojem duszy mówię: Jezu, ufam Tobie!

Adriana, 2012-01-16
Pan Jezus jest codziennie ze mną poprzez codzienne odmawianie Koronki. Dzięki Jezusowi nauczyłam się żyć z moją chorobą, czyli nerwicą. Alepokładam ufność w Panu i wierzę, że mnie uleczy. PANIE JEZU, DZIĘKUJĘ CI ZA WSZYSTKO! JEZU UFAM TOBIE.

Sabina, 2012-01-15
Mój mąż uległ w taki sposób wypadkowi, że silnie została popękana czaszka oraz utworzył się po lewej stronie mózgu krwiak wielkości dwóch męskich pięści.Wiadomość o wypadku akuratnie zastała mnie klęczącą w Sanktuarium Maryjnym, ja w jednej chwili przy Tabernakulum z moją Kuzynką zaczęłyśmy się gorliwie modlić,rozpoczęła się operacja.Po 3,5 godzinnej operacji lekarze prowadzący łącznie ze specjalistą neurochirurgiem odpowiedzieli, że po dwudziestu latach ich pracy neurochirurgicznej to był pierwszy przypadek, gdzie człowiek przeżył. Modlimy się dalej, ponieważ skleszczony mózg przez tak ogromnego krwiaka musi samoistnie się cofnąć w wolne miejsce po krwiaku, a to tylko za sprawą nieogarnionej łaski. Proszę o modlitwę.

Robert, 2012-01-11
Pan Jezus bardzo szybko odpowiedział na moją i mojego wspólnika modlitwę o pomoc dla naszej firmy w trudnym czasie krysysu globalnego. Dając naszej firmie duże zlecenie, ocalił nas od bankructwa i sprawił, że nasza wspólna modlitwa przed krzyżem, stała się bardzo ważną, centralną częścią naszego życia zawodowego. Panie Jezu, proszę prowadź nas.

Grażyna, 2012-01-10
Moja córka Magda-w zeszłym roku nie zdała matury z matematyki-oblany egzamin to jest NIC w porównaniu z tym, ile bólu sprawią ludzie, którzy dają odczuć, jak bardzo się z tego cieszą. Ja uważam jako matka, że Pan Bóg w takich chwilach robi nam wszystkim egzamin z przykazania: „kochaj bliźniego” i ważne, żeby u Niego zdać ...Magda przed maturą powiedziała: "BĄDŹ WOLA TWOJA". W chwili, gdy się dowiedziała o wynikach,że maturę ma do poprawki (….) Nie będę tego opisywać, ale słysząc ją - pomyślałam sobie - na studia się nie dostaniesz, ale do piekła to już zdobyłaś potrzebne punkty.-Potem przyszła inna myśl:czasem bluźnierstwo bardziej zbliża do Boga niż modlitwa. Madzia odeszła od Boga „na chwilę”, gdy dowiedziała się o „oblanym” egzaminie i widząc radość innych, najgorsze były u niej stwierdzenia: „bo inni zdali, a Boga mają „gdzieś”….” WYKRZYCZAŁA CAŁY SWÓJ ŻAL I ZARAZ POGODZIŁA SIĘ Z WOLĄ PANABOGA. Pan Bóg nie pozostawia nas SAMYCH, zaraz poszukaliśmy super dobrego korepetytora, który pomógł jej zdać egzamin w sierpniu. Potem przeżyłam ogromny szok -Magda dostała się na Śląski Uniwersytet Medyczny na wydział pielęgniarstwa.Nie spodziewałam się tego, że tak potoczy się jej droga, absolutnie Magda jej nie planowała chciała iść na AWF i zdawała tam egzaminy, jak i do czterech innych uczelni, wszędzie się „coś” nie układało. PAN BÓG UKŁADA SWOJE SCENARIUSZE, KTÓRYCH SIĘ NIE SPODZIEWAMY. Wiesz najlepiej, Boże, że w życiu bym nie przypuszczała, że tam będzie próbować swoich sił i tak bardzo mocno się z tego cieszę i dziękuję, że Ty ją tam zaprowadziłeś...POMÓŻ JEJ TAM ZOSTAĆ.

Kinga, 2012-01-09
Panie Jezu, jeszcze nie do końca wiem i nie do końca jetem pewna, ale mam nadzieję, że mnie upewnisz w tym, czego dla mnie i dla siebie pragniesz we mnie, tak żebym Cię nie zawiodla i żebyś nie szedł sam, zawodząc się na mnie. Proszę, mów jasno i prowadź. Wiem, że mnie wołasz i przepraszam, jeśli tyle zajmuje to czasu, żebym zrozumiała, że powinnam zapomnieć o sobie i iść obok Ciebie. Jak trudno jest żyć w dzisiejszym zabieganiu, będąc jednocześnie tak zaglębioną w Tobie. Czegoolwiek pragniesz, naucz mnie podołać. Ale przedtem, oświeć mi serce i duszę jasno, kieruj wszystkim tak, aby Tobie zawsze pomóc i Ciebie usłuchać. Jak Ty za mną chodzisz i czekasz na dezyzje, tak ja, Panie, stoję teraz u Twoich drzwi jak dziecko, przestraszona, jeszcze może samolubna, aby świat pozostawić za sobą, niegodna Twoich łask i niepewna, wiec mów, Panie, duszę i serce mam otwarte. Mów do duszy i niech zamilknie ciało. Powiedz, czego pragniesz, nie odmowię niczego. Jeśli inne szczęście masz dla mnie w swym sercu, przyjdź, Panie, a ja Cię wysłucham. Nie pukaj, nie czekaj, lecz nie pozwól mi Cię zawieść. Wiedz, że drzwi są, Panie, otwarte, na wszystko, czego ode mnie pragniesz,na wszystko, w czym mogę Ci pomóc.

Świadectwa aktualne
Świadectwa 2013
Świadectwa 2012
Świadectwa 2011