|
 Lipiec, Sierpień, Wrzesień 2010 Wybrane tematy: W BLASKU MIŁOSIERDZIA
To już druga w ostatnich latach Nie- dziela Miłosierdzia przeżywana w cie- niu wielkiej żałoby narodowej. Pięć lat wcześniej przeżywaliśmy odejście do domu Ojca w niebie papieża Jana Pawła II. Dzień jego śmierci – wigilia święta Miłosierdzia – został odczyta- ny przez wiernych jako ostatni testa- ment Piotra naszych czasów, który wcześniej wpisał do kalendarza liturgicznego Niedzielę Bożego Miłosierdzia i przekazał orędzie Miłosierdzia całemu Kościołowi i światu na trzecie ty- siąclecie. Jego śmierć została odczytana jako znak od Boga, który także poprzez ten fakt wskazywał, że Kościół w trzecim tysiącleciu winien nieść światu orędzie o miłosiernej miłości Boga do każdego człowieka. Tragedia pod Smoleńskim – jak wielu zauważyło – była też wstrząsającym znakiem dla świata, który w swej głębi skierował ludzki wzrok w stronę Miłosierdzia Bożego. Z ORĘDZIEM MIŁOSIERDZIA W RUMUNII
W dzieje tego 22 milionowego chrześcijańskiego i podzielonego na- rodu wpisuje się orędzie o Bożym miłosierdziu, przekazane przez św. Siostrę Faustynę. Jest ono przyjmo- wane jako wielki dar Boga jedno- czący katolików i prawosławnych, wspierający proces odrodzenia reli- gijnego wśród duchowieństwa i wier- nych. Duży wkład w szerzenie orędzia na tych ziemiach ma o. Tadeusz Rostworowski SJ, który 16 lat pracował w Rumunii jako wykładowca w se- minarium duchownym w Jassach. W tym czasie zdołał zgromadzić wspól- notę ludzi różnych zawodów i stanów, katolików i prawosławnych, dla których głównym zadaniem stało się niesienie ludziom daru orędzia Miłosierdzia. W tym celu dokonano tłumaczenia „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny na język rumuński, „Duchowości św. Siostry Faustyny” i życiorysu „Dar Boga dla naszych czasów” (w planach są kolejne tłumaczenia: modlitewnika „Jezu, ufam Tobie” oraz innych pozycji). Rumuńscy apostołowie Bożego Miło- sierdzia bardzo gorliwie zabiegają o to, aby z orędziem Miłosierdzia docierać do parafii i do ludzi, których Pan Bóg stawia na ich drodze. W swej posłudze sami doświadczają mocy Bożej, czują się posłani przez Jezusa, by innym nieść ewangeliczną prawdę o miłości miłosiernej Boga do każdego czło- wieka, a także są świadkami prawdziwości obietnic związanych z nabo- żeństwem do Miłosierdzia Bożego w formach przekazanych przez św. Sios- trę Faustynę. MOJA MIŁOŚĆ Wywiad ze Zbigniewem Mankowiczem
1 maja br. w Sanktuarium Bożego Miłosier- dzia w Krakowie-Łagiewnikach, w czasie obchodów 10. rocznicy kanonizacji Siostry Faustyny, odbyła się premiera nowego koncertu pt. „Moja Miłość”, w którym do tekstów z „Dzienniczka” napisał Pan mu- zykę. O czym śpiewała tym razem św. Sios- tra Faustyna? Najnowszy projekt zespołu Lumen pt. „Moja Miłość” jest utrzymany w konwencji dia- logu św. Siostry Faustyny z Jezusem, a więc dialogu człowieka z Bogiem. Słowa Jezusa są mówione prozą przez lektora, natomiast słowa Faustyny są śpiewane. Treści są bardzo głębokie i mówią o wzajemnej miłości Boga i człowieka. Chociaż ten dialog z Bogiem odbywa się słowami św. Siostry Faustyny, to jednak może być udziałem każdego z nas. Wiele jest tutaj wzruszających treści, mnie osobiście bardzo poruszyło to, gdy Faustyna powiedziała, że jej prag- nienia są tak wielkie, że cały świat nie jest w stanie ich spełnić. Natomiast jedynym źródłem, które może spełnić jej wszystkie pragnienia i tęsknoty, jest sam Bóg. SPOTKANIA Z PIELGRZYMAMI W ŁAGIEWNIKACH
Ale Valle z Buenos Aires, Argentyna. 44 lata, mama Sofii (9) i Tobiasa (6), zajmuje się domem i dziećmi. Victor Valle z Buenos Aires, 39 lat, brat Ale, businessman. Oboje zapraszani są obecnie w wiele miejsc – m.in. do szkół i parafii, by dzie- lić się swoim doświadczeniem podróży śladami Siostry Faustyny. Ale, ty poznałaś Siostrę Faustynę wcześniej niż Victor. Co było w niej tak szczególnego, że nalegałaś, aby twój brat pojechał do Łagiewnik? Ale: Siostrę Faustynę poznałam 4 lata temu, gdy cierpiałam z powodu raka języka. To był bardzo trudny czas w moim życiu, ale jak nigdy dotąd czułam się blisko Boga i Maryi! Po wyzdrowieniu, 5. października, wybrałam się na pielgrzymkę dziękczynną pod patronatem św. Siostry Faustyny do sank- tuarium maryjnego w Salta. Tego samego dnia ktoś ofiarował mi „Dzien- niczek”, który od razu zaczęłam czytać. Przypadek? Nie sądzę. Później do- wiedziałam się, że podczas mojej choroby znajoma przywiozła moje zdjęcie do Łagiewnik i tu modliła się za mnie, prosząc o pomoc Siostrę Faustynę. Zrozumiałam, że ona była ze mną od dawna. Czytając jej pamiętnik byłam pod wrażeniem jej bezwarunkowej miłości i zaufania Bogu nawet w momen- tach ciemności. Kiedy Victor powiedział mi o swojej europejskiej podróży, starałam się mu ukazać, jak wielki to przywilej móc być w tak świętym miejscu, jakim jest łagiewnickie Sanktuarium.
|