



{"id":1209,"date":"2014-12-17T00:57:33","date_gmt":"2014-12-17T00:57:33","guid":{"rendered":"http:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/?page_id=1209"},"modified":"2023-03-08T14:45:41","modified_gmt":"2023-03-08T13:45:41","slug":"bl-ks-michal-sopocko","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/bl-ks-michal-sopocko\/","title":{"rendered":"b\u0142. ks. Micha\u0142 Sopo\u0107ko"},"content":{"rendered":"<h3 style=\"text-align: center\" align=\"center\"><span style=\"color: #800000\"><b><a href=\"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Ksiadz-Michal-Sopocko-wilenski-spowiednik-sw-Siostry-Faustyny.jpg\" data-gallery><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-10623 alignnone\" src=\"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Ksiadz-Michal-Sopocko-wilenski-spowiednik-sw-Siostry-Faustyny-560x330.jpg\" alt=\"\" width=\"560\" height=\"330\" srcset=\"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Ksiadz-Michal-Sopocko-wilenski-spowiednik-sw-Siostry-Faustyny-560x330.jpg 560w, https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Ksiadz-Michal-Sopocko-wilenski-spowiednik-sw-Siostry-Faustyny-140x83.jpg 140w, https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/Ksiadz-Michal-Sopocko-wilenski-spowiednik-sw-Siostry-Faustyny.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 560px) 100vw, 560px\" \/><\/a><\/b><\/span><\/h3>\n<h3 style=\"text-align: center\" align=\"center\"><span style=\"color: #800000\"><b>Moje wspomnienia o \u015bp. Siostrze Faustynie <\/b><\/span><\/h3>\n<h3 align=\"center\"><\/h3>\n<p align=\"justify\">S\u0105\u00a0prawdy\u00a0wiary\u00a0\u015bwi\u0119tej,\u00a0kt\u00f3re si\u0119\u00a0niby\u00a0zna i cz\u0119sto o nich wspomina, ale si\u0119 ich dobrze nie rozumie ani te\u017c nimi nie \u017cyje. Tak by\u0142o ze mn\u0105 co do prawdy mi\u0142osierdzia Bo\u017cego. Tyle razy my\u015bla\u0142em o tej prawdzie w medytacjach, szczeg\u00f3lnie na rekolekcjach, tyle razy m\u00f3wi\u0142em o niej w kazaniach i powtarza\u0142em w modlitwach liturgicznych, ale nie wnikn\u0105\u0142em w jej tre\u015b\u0107 i w jej znaczenie dla \u017cycia duchowego; szczeg\u00f3lnie nie rozumia\u0142em, a na razie nawet nie mog\u0142em si\u0119 zgodzi\u0107, \u017ce mi\u0142osierdzie Bo\u017ce jest najwy\u017cszym przymiotem Stw\u00f3rcy, Odkupiciela i U\u015bwi\u0119ciciela. Dopiero trzeba by\u0142o prostej \u015bwi\u0105tobliwej duszy, \u015bci\u015ble zjednoczonej z Bogiem, kt\u00f3ra \u2013 jak wierz\u0119 \u2013 z natchnienia Bo\u017cego powiedzia\u0142a mi o tym i pobudzi\u0142a do studi\u00f3w, bada\u0144 i rozmy\u015bla\u0144 na ten temat. T\u0105 dusz\u0105 by\u0142a \u015b. p. Siostra Faustyna (Helena) Kowalska ze Zgromadzenia C\u00f3rek Matki Boskiej Mi\u0142osierdzia, kt\u00f3ra powoli osi\u0105gn\u0119\u0142a to, \u017ce dzisiaj uwa\u017cam spraw\u0119 kultu Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego i w szczeg\u00f3lno\u015bci ustanowienie \u015bwi\u0119ta Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego w I niedziel\u0119 po Wielkanocy za jeden z g\u0142\u00f3wnych cel\u00f3w swojego \u017cycia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Siostr\u0119\u00a0Faustyn\u0119\u00a0pozna\u0142em\u00a0w lecie\u00a0(w lipcu\u00a0czy sierpniu) 1933 roku jako penitentk\u0119 w Zgromadzeniu Si\u00f3str Matki Boskiej Mi\u0142osierdzia w Wilnie (ul. Senatorska 25), w kt\u00f3rym w\u00f3wczas by\u0142em zwyczajnym spowiednikiem. Zwr\u00f3ci\u0142a ona moj\u0105 uwag\u0119 na siebie niezwyk\u0142\u0105 subtelno\u015bci\u0105 sumienia i \u015bcis\u0142ym zjednoczeniem z Bogiem: przewa\u017cnie nie by\u0142o materii do rozgrzeszenia, a nigdy nie obrazi\u0142a Boga grzechem ci\u0119\u017ckim. Ju\u017c na pocz\u0105tku o\u015bwiadczy\u0142a mi, \u017ce zna mnie od dawna z jakiego\u015b widzenia, \u017ce mam by\u0107 jej kierownikiem sumienia i musz\u0119 urzeczywistni\u0107 jakie\u015b plany Bo\u017ce, kt\u00f3re maj\u0105 by\u0107 przez ni\u0105 podane. Zlekcewa\u017cy\u0142em to jej opowiadanie i podda\u0142em j\u0105 pewnej pr\u00f3bie, kt\u00f3ra spowodowa\u0142a, \u017ce za pozwoleniem Prze\u0142o\u017conej Siostra Faustyna zacz\u0119\u0142a szuka\u0107 innego spowiednika. Po jakim\u015b czasie powr\u00f3ci\u0142a do mnie i o\u015bwiadczy\u0142a, \u017ce zniesie wszystko, ale ode mnie ju\u017c nie odejdzie. Nie mog\u0119 tu powtarza\u0107, a raczej ujawnia\u0107 wszystkich szczeg\u00f3\u0142\u00f3w naszej rozmowy, kt\u00f3ra cz\u0119\u015bciowo zawiera si\u0119 w jej dzienniczku, pisanym przez ni\u0105 z mego polecenia, albowiem zabroni\u0142em jej po tym opowiada\u0107 o swoich prze\u017cyciach na spowiedzi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Poznaj\u0105c bli\u017cej Siostr\u0119 Faustyn\u0119 skonstatowa\u0142em, \u017ce dary Ducha \u015awi\u0119tego dzia\u0142aj\u0105 w niej w stanie ukrytym, ale w pewnych do\u015b\u0107 cz\u0119stych chwilach wyst\u0119puj\u0105 bardziej jawnie, udzielaj\u0105c cz\u0119\u015bciowo intuicji, kt\u00f3ra \u017cywo ogarnia\u0142a jej dusz\u0119, rozbudza\u0142a porywy mi\u0142o\u015bci [do] wznios\u0142ych heroicznych akt\u00f3w po\u015bwi\u0119cenia i zaparcia si\u0119 siebie. Szczeg\u00f3lnie cz\u0119sto wyst\u0119powa\u0142o dzia\u0142anie daru umiej\u0119tno\u015bci, rozumu i m\u0105dro\u015bci, dzi\u0119ki kt\u00f3rym Siostra Faustyna jasno widzia\u0142a nico\u015b\u0107 ziemskich rzeczy, a wa\u017cno\u015b\u0107 cierpienia i upokorzenia, poznawa\u0142a prosto przymioty Boga, a najbardziej Jego niesko\u0144czone mi\u0142osierdzie, nieraz znowu\u017c wpatrywa\u0142a si\u0119 w nieprzyst\u0119pn\u0105 uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105c\u0105 \u015bwiat\u0142o\u015b\u0107, w tej niepoj\u0119cie uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105cej \u015bwiat\u0142o\u015bci trzyma\u0142a przez czas jaki\u015b wzrok utkwiony, z kt\u00f3rej si\u0119 wy\u0142ania\u0142a posta\u0107 Chrystusa w postawie id\u0105cej, b\u0142ogos\u0142awi\u0105cego \u015bwiat praw\u0105 r\u0119k\u0105, a lew\u0105 podnosz\u0105cego szat\u0119 w okolicy Serca; spod podniesionej szaty tryska\u0142y dwa promienie \u2013 bia\u0142y i czerwony. Siostra Faustyna miewa\u0142a takie i inne zmys\u0142owe i umys\u0142owe widzenia ju\u017c od kilku lat i s\u0142ysza\u0142a nadprzyrodzone s\u0142owa, ujmowane zmys\u0142em s\u0142uchu, wyobra\u017ceniem i umys\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W obawie przed z\u0142udzeniem, halucynacj\u0105 i urojeniem Siostry Faustyny, zwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 do Siostry Prze\u0142o\u017conej, matki Ireny, by mnie poinformowa\u0142a, kto to jest Siostra\u00a0 Faustyna, jak\u0105 opini\u0105\u00a0 cieszy si\u0119 w Zgromadzeniu u si\u00f3str i prze\u0142o\u017conych oraz prosi\u0142em o zbadanie jej zdrowia psychicznego i fizycznego. Po otrzymaniu odpowiedzi pochlebnej dla niej pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem, jeszcze nadal przez czas jaki\u015b zajmowa\u0142em stanowisko wyczekuj\u0105ce, cz\u0119\u015bciowo nie dowierza\u0142em, zastanawia\u0142em si\u0119, modli\u0142em i bada\u0142em, jak r\u00f3wnie\u017c radzi\u0142em si\u0119 kilku kap\u0142an\u00f3w \u015bwiat\u0142ych, co czyni\u0107, nie ujawniaj\u0105c, o co i o kogo chodzi. A chodzi\u0142o o urzeczywistnienie rzekomych stanowczych \u017c\u0105da\u0144 Pana Jezusa, by namalowa\u0107 obraz, jaki Siostra Faustyna widuje oraz ustanowi\u0107 \u015bwi\u0119to Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego w I niedziel\u0119 po Wielkanocy. Wreszcie, wiedziony raczej ciekawo\u015bci\u0105, jaki to b\u0119dzie obraz, ni\u017c wiar\u0105 w prawdziwo\u015b\u0107 widze\u0144 Siostry Faustyny, postanowi\u0142em przyst\u0105pi\u0107 do namalowania tego obrazu. Porozumia\u0142em si\u0119 z mieszkaj\u0105cym w jednym ze mn\u0105 domu artyst\u0105 malarzem Eugeniuszem Kazimierowskim, kt\u00f3ry si\u0119 podj\u0105\u0142 za pewn\u0105 sum\u0119 malowania, oraz z Siostr\u0105 Prze\u0142o\u017con\u0105, kt\u00f3ra zezwoli\u0142a Siostrze Faustynie dwa razy na tydzie\u0144 przychodzi\u0107 do malarza, by wskaza\u0107, jaki to ma by\u0107 ten obraz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Praca\u00a0 trwa\u0142a kilka\u00a0 miesi\u0119cy i wreszcie\u00a0 w czerwcu czy lipcu 1934 roku obraz by\u0142 wyko\u0144czony. Siostra Faustyna uskar\u017ca\u0142a si\u0119, \u017ce obraz nie jest taki pi\u0119kny, jak ona widzi, ale Pan Jezus j\u0105 uspokoi\u0142 i powiedzia\u0142, \u017ce jaki jest, wystarczy i doda\u0142: <i style=\"font-weight: normal\">Podaj\u0119 ludziom naczynie, z kt\u00f3rym maj\u0105 przychodzi\u0107 po \u0142aski do Mnie. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie<\/i>. Na razie Siostra Faustyna nie potrafi\u0142a wyt\u0142umaczy\u0107, co oznaczaj\u0105 promienie na obrazie. Po paru za\u015b dniach powiedzia\u0142a, \u017ce Pan Jezus na modlitwie jej wyt\u0142umaczy\u0142: <i style=\"font-weight: normal\">Promienie na tym obrazie oznaczaj\u0105 krew i wod\u0119. Blady promie\u0144 oznacza wod\u0119, kt\u00f3ra usprawiedliwia dusze, a czerwony \u2013 oznacza krew, kt\u00f3ra jest \u017cyciem duszy. Tryskaj\u0105 one z Serca Mego, kt\u00f3re zosta\u0142o otwarte na krzy\u017cu. Te promienie os\u0142aniaj\u0105 dusze przed zagniewaniem Ojca niebieskiego. Szcz\u0119\u015bliwy, kto w ich cieniu \u017cy\u0107 b\u0119dzie, bo nie dosi\u0119gnie go sprawiedliwa r\u0119ka Boga&#8230; Obiecuj\u0119, \u017ce dusza, kt\u00f3ra czci\u0107 b\u0119dzie ten obraz, nie zginie. Obiecuj\u0119 tak\u017ce\u00a0 ju\u017c tu na\u00a0 ziemi zwyci\u0119stwo\u00a0 nad nieprzyjaci\u00f3\u0142mi, a szczeg\u00f3lnie w godzin\u0119 \u015bmierci. Ja sam broni\u0107 jej b\u0119d\u0119 jako swej chwa\u0142y&#8230; Pragn\u0119, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy by\u0142a \u015bwi\u0119tem Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego. Kto w tym dniu przyst\u0105pi do Sakramentu Mi\u0142o\u015bci, ten dost\u0105pi odpuszczenia wszystkich win i kar&#8230; Ludzko\u015b\u0107 nie znajdzie uspokojenia, dop\u00f3ki si\u0119 nie zwr\u00f3ci z ufno\u015bci\u0105 do Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego. Nim przyjd\u0119 jako S\u0119dzia Sprawiedliwy, przychodz\u0119 jako Kr\u00f3l Mi\u0142osierdzia, by si\u0119 nikt nie wymawia\u0142 w dniu S\u0105du, kt\u00f3ry ju\u017c nie jest daleki<\/i>&#8230; itd.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Obraz ten\u00a0by\u0142\u00a0nowej\u00a0nieco tre\u015bci i\u00a0dlatego nie mog\u0142em\u00a0go\u00a0zawiesi\u0107 w ko\u015bciele bez pozwolenia Arcybiskupa, kt\u00f3rego wstydzi\u0142em si\u0119 o to prosi\u0107, a tym bardziej opowiada\u0107 o pochodzeniu tego obrazu. Dlatego umie\u015bci\u0142em go w korytarzu ciemnym obok ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Micha\u0142a (w klasztorze SS. Bernardynek), kt\u00f3rego w\u00f3wczas zosta\u0142em mianowany rektorem. O trudno\u015bciach pobytu przy tym ko\u015bciele przepowiedzia\u0142a mi Siostra Faustyna i rzeczywi\u015bcie wypadki niezwyk\u0142e rozwija\u0142y si\u0119 do\u015b\u0107 szybko. Siostra Faustyna \u017c\u0105da\u0142a, bym obraz za wszelk\u0105 cen\u0119 umie\u015bci\u0142 w ko\u015bciele, ale ja nie spieszy\u0142em si\u0119, wreszcie w Wielkim Tygodniu 1935 roku o\u015bwiadczy\u0142a mi, \u017ce Pan Jezus \u017c\u0105da, bym obraz umie\u015bci\u0142 na trzy dni w Ostrej Bramie, gdzie b\u0119dzie triduum na zako\u0144czenie Jubileuszu Odkupienia, kt\u00f3re ma by\u0107 w dniu projektowanego \u015bwi\u0119ta, w Niedziel\u0119 Bia\u0142\u0105. Wkr\u00f3tce dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce b\u0119dzie owe triduum, na kt\u00f3re ksi\u0105dz proboszcz Ostrobramski, kan. St. Zawadzki prosi\u0142 mnie, bym wyg\u0142osi\u0142 kazanie. Zgodzi\u0142em si\u0119 pod warunkiem umieszczenia owego obrazu jako dekoracji w oknie kru\u017cganku, gdzie on wygl\u0105da\u0142 imponuj\u0105co i zwraca\u0142 uwag\u0119 wszystkich bardziej ni\u017c obraz Matki Boskiej<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Po\u00a0 nabo\u017ce\u0144stwie\u00a0 obraz\u00a0 [Jezusa Mi\u0142osiernego] zosta\u0142 umieszczony na starym\u00a0 miejscu\u00a0 w\u00a0 ukryciu\u00a0 i pozostawa\u0142\u00a0 tam\u00a0 jeszcze\u00a0 dwa\u00a0 lata.\u00a0 Dopiero 1 kwietnia 1937 roku prosi\u0142em Jego Ekscelencj\u0119 Arcybiskupa Metropolit\u0119 Wile\u0144skiego o zawieszenie tego obrazu w ko\u015bciele \u015bw. Micha\u0142a, kt\u00f3rego w\u00f3wczas jeszcze by\u0142em rektorem. Jego Ekscelencja Arcybiskup Metropolita powiedzia\u0142, \u017ce o tym nie chce sam decydowa\u0107, a poleci obejrze\u0107 ten obraz komisji, kt\u00f3r\u0105 zorganizuje ks. kan. Adam Sawicki, kanclerz Kurii Metropolitalnej. Kanclerz kaza\u0142 na dzie\u0144 2 kwietnia [1937 roku] wystawi\u0107 obraz w zakrystii ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Micha\u0142a, gdy\u017c nie wiedzia\u0142, o kt\u00f3rej godzinie nast\u0105pi jego ogl\u0105danie. B\u0119d\u0105c zaj\u0119ty prac\u0105 w Seminarium Duchownym i Uniwersytecie, nie by\u0142em obecny przy ogl\u0105daniu obrazu i nie wiem, w jakim sk\u0142adzie by\u0142a owa komisja. Dnia 3 kwietnia 1937 roku Jego Ekscelencja Arcybiskup Metropolita Wile\u0144ski powiadomi\u0142 mnie, \u017ce ma ju\u017c dok\u0142adne informacje o tym obrazie i zezwala na po\u015bwi\u0119cenie i zawieszenie go w ko\u015bciele z zastrze\u017ceniem, by nie zawiesza\u0107 w o\u0142tarzu i nie m\u00f3wi\u0107 nikomu o jego pochodzeniu. Obraz tego\u017c dnia zosta\u0142 po\u015bwi\u0119cony i zawieszony obok wielkiego o\u0142tarza po stronie lekcji, sk\u0105d parokrotnie brano go do parafii \u015bw. Franciszka (pobernardy\u0144skiej) na procesj\u0119 Bo\u017cego Cia\u0142a do urz\u0105dzanych o\u0142tarzy. 28 grudnia 1940 roku Siostry Bernardynki przenios\u0142y go w inne miejsce, przy tym obraz zosta\u0142 nieco uszkodzony, a w 1942 roku, gdy one zosta\u0142y aresztowane przez w\u0142adze niemieckie, obraz wr\u00f3ci\u0142 na dawne miejsce obok wielkiego o\u0142tarza, gdzie pozostaje dotychczas, otaczany wielk\u0105 czci\u0105 wiernych i ozdabiany licznymi wotami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W par\u0119 dni po triduum w Ostrej Bramie, Siostra Faustyna opowiedzia\u0142a mi swoje prze\u017cycia w czasie tej uroczysto\u015bci, kt\u00f3re s\u0105 szczeg\u00f3\u0142owo opisane w jej dzienniczku. Nast\u0119pnie 12 maja widzia\u0142a w duchu konaj\u0105cego marsza\u0142ka J. Pi\u0142sudskiego i opowiada\u0142a o strasznych jego cierpieniach. Pan Jezus mia\u0142 jej to pokaza\u0107 i powiedzie\u0107: <i style=\"font-weight: normal\">Patrz, czym ko\u0144czy si\u0119 wielko\u015b\u0107 tego \u015bwiata<\/i>. Widzia\u0142a nast\u0119pnie s\u0105d nad nim, a gdy zapyta\u0142em, czym si\u0119 on sko\u0144czy\u0142, odpowiedzia\u0142a: <i style=\"font-weight: normal\">Zdaje si\u0119, mi\u0142osierdzie Bo\u017ce za przyczyn\u0105 Matki Boskiej zwyci\u0119\u017cy\u0142o<\/i>. Wkr\u00f3tce rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 przepowiedziane przez Siostr\u0119 Faustyn\u0119 wielkie trudno\u015bci (w zwi\u0105zku z pobytem moim przy ko\u015bciele \u015bw. Micha\u0142a), kt\u00f3re wci\u0105\u017c si\u0119 pot\u0119gowa\u0142y, a wreszcie dosz\u0142y do kulminacyjnego punktu w styczniu 1936 roku. O tych trudno\u015bciach prawie nikomu nie m\u00f3wi\u0142em, a\u017c dopiero w dniu krytycznym prosi\u0142em Siostr\u0119 Faustyn\u0119 o modlitw\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ku wielkiemu memu zdziwieniu, w jednym tym\u017ce samym dniu, wszystkie trudno\u015bci prysn\u0119\u0142y jak ba\u0144ka mydlana. Siostra za\u015b Faustyna opowiedzia\u0142a, \u017ce przyj\u0119\u0142a moje cierpienia na siebie i tego dnia dozna\u0142a ich tyle, jak nigdy w \u017cyciu. Gdy nast\u0119pnie w kaplicy prosi\u0142a Pana Jezusa o pomoc, us\u0142ysza\u0142a s\u0142owa: <i style=\"font-weight: normal\">Sama podj\u0119\u0142a\u015b si\u0119 cierpie\u0107 za niego, teraz si\u0119 wzdrygasz? Dopu\u015bci\u0142em na ci\u0119 tylko cz\u0119\u015b\u0107 jego cierpie\u0144<\/i>. Tu, z ca\u0142\u0105 dok\u0142adno\u015bci\u0105 opowiedzia\u0142a mi przyczyn\u0119 moich trudno\u015bci, kt\u00f3re podobno zosta\u0142y jej zakomunikowane w spos\u00f3b nadprzyrodzony. Dok\u0142adno\u015b\u0107 ta by\u0142a bardzo uderzaj\u0105ca, tym bardziej, \u017ce o szczeg\u00f3\u0142ach sama w \u017caden spos\u00f3b wiedzie\u0107 nie mog\u0142a. Podobnych wypadk\u00f3w by\u0142o kilka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W po\u0142owie kwietnia 1936 roku Siostra Faustyna z rozporz\u0105dzenia Generalnej Prze\u0142o\u017conej wyjecha\u0142a do Walendowa, a nast\u0119pnie do Krakowa, ja za\u015b powa\u017cnie zastanowi\u0142em si\u0119 nad ide\u0105 mi\u0142osierdzia Bo\u017cego i zacz\u0105\u0142em szuka\u0107 u Ojc\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a potwierdzenia tego, \u017ce ono jest najwi\u0119kszym przymiotem Boga, jak m\u00f3wi\u0142a Siostra Faustyna, bo u nowszych teolog\u00f3w nic na ten temat nie znalaz\u0142em. Z wielk\u0105 rado\u015bci\u0105 spotka\u0142em podobne wyra\u017cenia u \u015bw. Fulgencjusza, u \u015bw. Ildefonsa, a ju\u017c najwi\u0119cej u \u015bw. Tomasza i u \u015bw. Augustyna, kt\u00f3ry \u2013 komentuj\u0105c Psalmy \u2013 obszernie si\u0119 rozwodzi\u0142 nad mi\u0142osierdziem Bo\u017cym, nazywaj\u0105c je najwy\u017cszym przymiotem Boga. W\u00f3wczas ju\u017c nie mia\u0142em w\u0105tpliwo\u015bci powa\u017cnych co do nadprzyrodzono\u015bci objawie\u0144 Siostry Faustyny i zacz\u0105\u0142em od czasu do czasu umieszcza\u0107 artyku\u0142y na temat Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego w czasopismach teologicznych, uzasadniaj\u0105c rozumowo i liturgicznie potrzeb\u0119 \u015bwi\u0119ta Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego w I niedziel\u0119 Wielkanocy, a w czerwcu 1936 roku wyda\u0142em w Wilnie pierwsz\u0105 broszur\u0119 \u201eMi\u0142osierdzie Bo\u017ce\u201d z obrazkiem Najmi\u0142osierniejszego Chrystusa na ok\u0142adce. T\u0119 pierwsz\u0105 publikacj\u0119 pos\u0142a\u0142em przede wszystkim JJ. EE. Biskupom, zebranym na konferencji Episkopatu w Cz\u0119stochowie, ale od \u017cadnego z nich nie otrzyma\u0142em odpowiedzi. W roku 1947 wyda\u0142em w Poznaniu drug\u0105 broszur\u0119 pod tytu\u0142em: \u201eMi\u0142osierdzie Bo\u017ce w liturgii\u201d, kt\u00f3rej recenzj\u0119 znalaz\u0142em w kilku teologicznych czasopismach na og\u00f3\u0142 bardzo przychyln\u0105. Umie\u015bci\u0142em r\u00f3wnie\u017c kilka artyku\u0142\u00f3w w dziennikach wile\u0144skich, ale nigdzie nie ujawnia\u0142em, \u017ce Siostra Faustyna by\u0142a t\u0105 \u201ecausa movens\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W roku 1937 w sierpniu, odwiedzi\u0142em Siostr\u0119 Faustyn\u0119 w \u0141agiewnikach i znalaz\u0142em w jej dzienniczku nowenn\u0119 o Mi\u0142osierdziu Bo\u017cym, kt\u00f3ra si\u0119 mi bardzo podoba\u0142a. Na pytanie, sk\u0105d j\u0105 ma, odpowiedzia\u0142a, \u017ce podyktowa\u0142 jej t\u0119 modlitw\u0119 sam Pan Jezus. Ju\u017c przedtem pono\u0107 Pan Jezus nauczy\u0142 j\u0105 koronki do tego\u017c Mi\u0142osierdzia i innych modlitw, kt\u00f3re postanowi\u0142em opublikowa\u0107. Na podstawie\u00a0 niekt\u00f3rych\u00a0 wyra\u017ce\u0144,\u00a0 zawartych\u00a0 w\u00a0 modlitwach, u\u0142o\u017cy\u0142em litani\u0119 o Mi\u0142osierdziu Bo\u017cym, kt\u00f3r\u0105 wraz z koronk\u0105 i nowenn\u0105 odda\u0142em p. Cebulskiemu (Krak\u00f3w, ul. Szewska 22), celem uzyskania \u201eImprimatur\u201d w Kurii Krakowskiej i wydrukowania z obrazkiem Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego na ok\u0142adce. Kuria Krakowska udzieli\u0142a \u201eImprimatur\u201d za N 671, a w pa\u017adzierniku ukaza\u0142a si\u0119 owa nowenna z koronk\u0105 i litani\u0105 na p\u00f3\u0142kach ksi\u0119garskich. W roku 1939 sprowadzi\u0142em pewn\u0105 ilo\u015b\u0107 tych obrazk\u00f3w i nowenn do Wilna, a po wybuchu wojny i wkroczeniu wojsk ZSRR (19 wrze\u015bnia 1939) prosi\u0142em J. E. Arcybiskupa\u00a0 Metropolit\u0119 Wile\u0144skiego o pozwolenie na ich kolporta\u017c z informacj\u0105 o pochodzeniu przedstawionego na tych koronkach obrazu, na co uzyska\u0142em ustn\u0105 zgod\u0119. W\u00f3wczas rozpocz\u0105\u0142em szerzy\u0107 prywatny kult tego obrazu oraz, z\u0142o\u017cone przez Siostr\u0119 Faustyn\u0119 i zaaprobowane w Krakowie, modlitwy. Po wyczerpaniu nak\u0142adu krakowskiego zmuszony by\u0142em powiela\u0107 owe modlitwy na maszynie, a gdy nie mog\u0142em nad\u0105\u017cy\u0107 wobec wielkiego zapotrzebowania, prosi\u0142em Wile\u0144sk\u0105 Kuri\u0119 Metropolitaln\u0105 o pozwolenie na przedruk z\u00a0 dodaniem\u00a0 na\u00a0 pierwszej\u00a0 stronicy\u00a0 wyja\u015bnie\u0144 co do tre\u015bci obrazu i uzyska\u0142em j\u0105 z podpisem cenzora\u00a0 ks. pra\u0142ata Zebrowskiego Leona, z dnia 6 lutego 1940 roku\u00a0 oraz\u00a0 J.E.\u00a0 Biskupa\u00a0 Sufragana\u00a0 Kazimierza Michalkiewicza i Notariusza Kurii ks. J. Ostrejki z dn. 7 lutego 1940 roku za Nr 35.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Jeszcze w Wilnie Siostra Faustyna opowiada\u0142a, \u017ce ma przynaglenie, by wyst\u0105pi\u0107 ze Zgromadzenia Matki Boskiej Mi\u0142osierdzia celem za\u0142o\u017cenia nowego zgromadzenia zakonnego. Uwa\u017ca\u0142em to przynaglenie za pokus\u0119 i radzi\u0142em nie traktowa\u0107 tego powa\u017cnie. Po tym, w listach z Krakowa, wci\u0105\u017c pisa\u0142a o tym przynagleniu i wreszcie uzyska\u0142a pozwolenie od swego nowego Spowiednika i Generalnej Prze\u0142o\u017conej na wyst\u0105pienie pod warunkiem, \u017ce ja na to si\u0119 zgodz\u0119. Obawia\u0142em si\u0119 bra\u0107 tego na sw\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107 i odpisa\u0142em, \u017ce zgodzi\u0142bym si\u0119 tylko w\u00f3wczas, je\u017celi Spowiednik krakowski i Generalna Prze\u0142o\u017cona nie tylko pozwol\u0105, ale ka\u017c\u0105 wyst\u0105pi\u0107. Takiego rozkazu Siostra Faustyna nie uzyska\u0142a i dlatego uspokoi\u0142a si\u0119 i pozosta\u0142a w swoim Zgromadzeniu do \u015bmierci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W roku 1938 przyby\u0142em do Krakowa na Zjazd Zak\u0142ad\u00f3w Teologicznych w po\u0142owie wrze\u015bnia i znalaz\u0142em Siostr\u0119 Faustyn\u0119 w szpitalu zaka\u017anym na Pr\u0105dniku ju\u017c zaopatrzon\u0105 na \u015bmier\u0107. Odwiedza\u0142em j\u0105 w ci\u0105gu tygodnia i mi\u0119dzy innymi rozmawia\u0142em na temat tego zgromadzenia, kt\u00f3re ona chcia\u0142a za\u0142o\u017cy\u0107, a teraz umiera, zaznaczaj\u0105c, \u017ce to by\u0142o z\u0142udzeniem, jak r\u00f3wnie\u017c mo\u017ce z\u0142udzeniem by\u0142y i wszystkie inne rzeczy, o kt\u00f3rych ona m\u00f3wi\u0142a. Siostra Faustyna obieca\u0142a na ten temat rozmawia\u0107 z Panem Jezusem na modlitwie. Dnia nast\u0119pnego odprawi\u0142em Msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105 na intencj\u0119 Siostry Faustyny, w czasie kt\u00f3rej przysz\u0142a mi my\u015bl, \u017ce tak, jak ona nie potrafi\u0142a namalowa\u0107 tego obrazu, a tylko wskaza\u0142a, nie potrafi\u0142aby i za\u0142o\u017cy\u0107 nowego zgromadzenia, a tylko da\u0142a ramowe wskaz\u00f3wki; przynaglenia za\u015b oznaczaj\u0105 konieczno\u015b\u0107 w nadchodz\u0105cych czasach tego nowego zgromadzenia. Gdy nast\u0119pnie\u00a0 przyby\u0142em\u00a0 do\u00a0 szpitala i zapyta\u0142em,\u00a0 czy\u00a0 ma co do powiedzenia w tej sprawie, odpowiedzia\u0142a, \u017ce nie potrzebuje nic m\u00f3wi\u0107, bo ju\u017c mnie Pan Jezus w czasie Mszy \u015bwi\u0119tej o\u015bwieci\u0142. Nast\u0119pnie doda\u0142a, \u017ce mam g\u0142\u00f3wnie stara\u0107 si\u0119 o \u015bwi\u0119to Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego w I niedziel\u0119 po Wielkanocy, \u017ce nowym zgromadzeniem mam si\u0119 zbyt nie zajmowa\u0107, \u017ce po pewnych znakach poznam, kto i co ma w tej sprawie czyni\u0107, \u017ce w kazaniu, kt\u00f3re tego dnia wyg\u0142osi\u0142em przez radio, nie by\u0142o zupe\u0142nie czystej intencji (rzeczywi\u015bcie tak by\u0142o), \u017ce mam g\u0142\u00f3wnie o\u00a0 ni\u0105 si\u0119 w ca\u0142ej tej sprawie\u00a0 stara\u0107, \u017ce widzi, jak w ma\u0142ej drewnianej kapliczce w nocy przyjmuj\u0119 \u015bluby od pierwszych sze\u015bciu kandydatek do tego zgromadzenia; \u017ce pr\u0119dko ona umrze i \u017ce ju\u017c wszystko, co mia\u0142a do powiedzenia i napisania, za\u0142atwi\u0142a. Jeszcze przedtem opisa\u0142a mi wygl\u0105d ko\u015bci\u00f3\u0142ka i domu pierwszego zgromadzenia oraz ubolewa\u0142a nad losem Polski, kt\u00f3r\u0105 bardzo kocha\u0142a i za kt\u00f3r\u0105 cz\u0119sto si\u0119 modli\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Id\u0105c\u00a0za\u00a0rad\u0105\u00a0\u015bw. Jana od Krzy\u017ca, zawsze prawie opowiadania Siostry Faustyny traktowa\u0142em oboj\u0119tnie i nie pyta\u0142em o szczeg\u00f3\u0142y. W tym wypadku r\u00f3wnie\u017c nie zapyta\u0142em, jaki to los ma spotka\u0107 Polsk\u0119, \u017ce ona tak ubolewa? Sama za\u015b mi tego nie powiedzia\u0142a, tylko westchn\u0105wszy zakry\u0142a twarz od zgrozy obrazu, kt\u00f3ry prawdopodobnie w\u00f3wczas widzia\u0142a. Wszystko prawie, co przepowiedzia\u0142a w sprawie\u00a0 tego zgromadzenia, najdok\u0142adniej si\u0119 spe\u0142ni\u0142o. I gdy w Wilnie, w roku 1944, 16 listopada przyjmowa\u0142em w nocy \u015bluby prywatne pierwszych sze\u015bciu kandydatek w drewnianej kaplicy SS. Karmelitanek albo gdy w trzy lata p\u00f3\u017aniej przyby\u0142em do pierwszego domu tego zgromadzenia w My\u015bliborzu, by\u0142em zdumiony uderzaj\u0105cym podobie\u0144stwem tego, co mi m\u00f3wi\u0142a \u015b.p. Siostra Faustyna. Przepowiedzia\u0142a r\u00f3wnie\u017c do\u015b\u0107 szczeg\u00f3\u0142owo trudno\u015bci i nawet prze\u015bladowania, jakie mnie spotkaj\u0105 w zwi\u0105zku z szerzeniem kultu Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego i staraniem o ustanowienie \u015bwi\u0119ta tej nazwy w Niedziel\u0119 Przewodni\u0105 (\u0142atwiej by\u0142o znie\u015b\u0107 to wszystko w prze\u015bwiadczeniu, \u017ce taka by\u0142a w ca\u0142ej tej sprawie wola Bo\u017ca od pocz\u0105tku). Przepowiedzia\u0142a mi \u015bmier\u0107 swoj\u0105 26 wrze\u015bnia, \u017ce za 10 dni umrze, a 5 pa\u017adziernika umar\u0142a. Z braku czasu na pogrzeb przyjecha\u0107 nie mog\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Co s\u0105dzi\u0107 o Siostrze Faustynie i jej objawieniach? Pod wzgl\u0119dem <span style=\"text-decoration: underline\">naturalnego usposobienia<\/span> by\u0142a to osoba zupe\u0142nie zr\u00f3wnowa\u017cona bez cienia psychoneurozy lub histerii. Naturalno\u015b\u0107 i prostota cechowa\u0142a jej obcowanie zar\u00f3wno z siostrami w Zgromadzeniu, jak z osobami obcymi. Nie by\u0142o w niej \u017cadnej sztuczno\u015bci i teatralno\u015bci, \u017cadnej wymuszono\u015bci ani ch\u0119ci zwracania uwagi na siebie. Przeciwnie, stara\u0142a si\u0119 niczym nie wyr\u00f3\u017cnia\u0107 od innych, a o swych prze\u017cyciach wewn\u0119trznych nikomu nie m\u00f3wi\u0142a opr\u00f3cz spowiednika i prze\u0142o\u017conych. Uczuciowo\u015b\u0107 jej by\u0142a normalna, uj\u0119ta w karby woli, nie ujawniaj\u0105ca si\u0119 \u0142atwo w odmiennych nastrojach i wzruszeniach. Nie ulega\u0142a \u017cadnej depresji psychicznej ani zdenerwowaniu w niepowodzeniach, kt\u00f3re znosi\u0142a spokojnie, z poddaniem si\u0119 woli Bo\u017cej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Pod\u00a0wzgl\u0119dem\u00a0<span style=\"text-decoration: underline\">umys\u0142owym<\/span>\u00a0by\u0142a\u00a0roztropna i odznacza\u0142a si\u0119 zdrowym s\u0105dem o rzeczach, chocia\u017c nie mia\u0142a prawie \u017cadnego wykszta\u0142cenia: zaledwie umia\u0142a pisa\u0107 z b\u0142\u0119dami i czyta\u0107. Udziela\u0142a trafnych rad swoim wsp\u00f3\u0142towarzyszkom, gdy si\u0119 do niej zwraca\u0142y, a parokrotnie sam dla pr\u00f3by podsun\u0105\u0142em jej pewne w\u0105tpliwo\u015bci, kt\u00f3re rozstrzygn\u0119\u0142a bardzo trafnie. Wyobra\u017ania jej by\u0142a bogata, ale nie egzaltowana. Cz\u0119sto nie potrafi\u0142a sama odr\u00f3\u017cni\u0107 dzia\u0142ania swej wyobra\u017ani od dzia\u0142ania nadprzyrodzonego, szczeg\u00f3lnie gdy chodzi\u0142o o wspomnienia z przesz\u0142o\u015bci. Gdy jednak zwr\u00f3ci\u0142em jej na to uwag\u0119 i kaza\u0142em podkre\u015bli\u0107 w dzienniczku tylko to, o czym mo\u017ce przysi\u0105c, \u017ce na pewno nie jest wytworem jej wyobra\u017ani, sporo ze swoich dawnych wspomnie\u0144 opu\u015bci\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Pod wzgl\u0119dem <span style=\"text-decoration: underline\">moralnym<\/span> by\u0142a zupe\u0142nie szczera bez najmniejszej przesady i cienia k\u0142amstwa. Zawsze m\u00f3wi\u0142a prawd\u0119, chocia\u017c czasami to sprawia\u0142o jej przykro\u015b\u0107. W roku 1934 w lecie przez kilka tygodni by\u0142em nieobecny, a Siostra Faustyna nie zwierza\u0142a si\u0119 innym spowiednikom ze swoich prze\u017cy\u0107. Po powrocie dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce ona spali\u0142a sw\u00f3j dzienniczek w nast\u0119puj\u0105cych okoliczno\u015bciach. Pono\u0107 zjawi\u0142 si\u0119 jej anio\u0142 i kaza\u0142\u00a0 wrzuci\u0107 go\u00a0 do pieca,\u00a0 m\u00f3wi\u0105c: <i style=\"font-weight: normal\">G\u0142upstwo piszesz i nara\u017casz tylko siebie i innych na wielkie przykro\u015bci. C\u00f3\u017c ty masz z tego mi\u0142osierdzia? Po co czas tracisz na pisanie jakich\u015b uroje\u0144? Spal to wszystko, a b\u0119dziesz spokojniejsza i szcz\u0119\u015bliwsza!<\/i> itp. Siostra Faustyna nie mia\u0142a kogo si\u0119 poradzi\u0107 i gdy widzenie si\u0119 powt\u00f3rzy\u0142o, spe\u0142ni\u0142a polecenie rzekomego anio\u0142a. Po tym zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce post\u0105pi\u0142a \u017ale, opowiedzia\u0142a mi wszystko i spe\u0142ni\u0142a polecenie odpisania wszystkiego na nowo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Pod wzgl\u0119dem <span style=\"text-decoration: underline\">cn\u00f3t nadprzyrodzonych<\/span> czyni\u0142a wyra\u017any post\u0119p. Wprawdzie od pocz\u0105tku widzia\u0142em w niej ugruntowan\u0105 i wypr\u00f3bowan\u0105 cnot\u0119 czysto\u015bci, pokory, gorliwo\u015bci, pos\u0142usze\u0144stwa, ub\u00f3stwa oraz mi\u0142o\u015bci Boga i bli\u017aniego, ale mo\u017cna by\u0142o \u0142atwo skonstatowa\u0107 sta\u0142e, stopniowe ich wzrastanie, szczeg\u00f3lnie pod koniec \u017cycia pot\u0119gowanie si\u0119 mi\u0142o\u015bci Boga, kt\u00f3r\u0105 ujawnia\u0142a w swych wierszach. Dzi\u015b nie pami\u0119tam dok\u0142adnie ich tre\u015bci, ale og\u00f3lnie przypominam sw\u00f3j zachwyt co do tre\u015bci (nie co do formy), gdy w roku 1938 je odczytywa\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Raz widzia\u0142em Siostr\u0119 Faustyn\u0119 w ekstazie. By\u0142o to 2 wrze\u015bnia 1938 roku, gdy j\u0105 odwiedza\u0142em w szpitalu na Pr\u0105dniku i po\u017cegna\u0142em j\u0105, by odjecha\u0107 do Wilna. Odszed\u0142szy kilkadziesi\u0105t krok\u00f3w, przypomnia\u0142em [sobie], \u017ce przynios\u0142em jej kilkadziesi\u0105t egzemplarzy wydanych w Krakowie, a u\u0142o\u017conych przez ni\u0105 modlitw (nowenna, litania, koronka) o Mi\u0142osierdziu Bo\u017cym. Wr\u00f3ci\u0142em\u00a0 natychmiast, by je wr\u0119czy\u0107. Gdy otworzy\u0142em drzwi do separatki, w kt\u00f3rej si\u0119 ona znajdowa\u0142a, ujrza\u0142em j\u0105 zatopion\u0105 w modlitwie w postawie siedz\u0105cej, ale prawie\u00a0 unosz\u0105cej\u00a0 si\u0119\u00a0 nad\u00a0 \u0142\u00f3\u017ckiem.\u00a0 Wzrok jej by\u0142 utkwiony w jaki\u015b przedmiot niewidzialny, \u017arenice nieco rozszerzone, na razie nie zwr\u00f3ci\u0142a uwagi na moje wej\u015bcie, a ja nie chcia\u0142em jej przeszkadza\u0107 i zamierza\u0142em si\u0119 cofn\u0105\u0107; wkr\u00f3tce jednak ona przysz\u0142a do siebie, spostrzeg\u0142a mnie i przeprosi\u0142a, \u017ce nie s\u0142ysza\u0142a mego pukania do drzwi ani wej\u015bcia. Wr\u0119czy\u0142em jej owe modlitwy i po\u017cegna\u0142em, a ona powiedzia\u0142a: <i style=\"font-weight: normal\">Do zobaczenia si\u0119 w Niebie!<\/i> Gdy nast\u0119pnie 26 wrze\u015bnia odwiedzi\u0142em j\u0105 po raz ostatni w \u0141agiewnikach, nie chcia\u0142a ze mn\u0105 ju\u017c rozmawia\u0107, a mo\u017ce raczej nie mog\u0142a, m\u00f3wi\u0105c: <i style=\"font-weight: normal\">Zaj\u0119ta jestem obcowaniem z Ojcem Niebieskim<\/i>. Rzeczywi\u015bcie, robi\u0142a wra\u017cenie nadziemskiej istoty. W\u00f3wczas ju\u017c nie mia\u0142em najmniejszej w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce to, co si\u0119 znajduje w jej dzienniczku o Komunii \u015bwi\u0119tej, udzielanej w szpitalu przez Anio\u0142a, odpowiada rzeczywisto\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Co si\u0119 tyczy <span style=\"text-decoration: underline\">przedmiotu objawie\u0144<\/span> Siostry Faustyny, nie ma w nim nic, co by si\u0119 sprzeciwia\u0142o wierze albo dobrym obyczajom lub dotyczy\u0142o opinii spornych mi\u0119dzy teologami. Przeciwnie, wszystko zmierza do lepszego poznania i ukochania Boga. <i style=\"font-weight: normal\">Obraz, jest wykonany artystycznie i stanowi cenny dorobek w religijnej sztuce wsp\u00f3\u0142czesnej<\/i> (Protok\u00f3\u0142 Komisji w sprawie oceny i konserwacji obrazu Najmi\u0142osierniejszego Zbawiciela w ko\u015bciele \u015bw. Micha\u0142a w Wilnie z dn. 27 V 1941 r., podpisany przez rzeczoznawc\u00f3w: prof. hist. sztuki dr M. Morelowskiego, prof. dogm. ks. dr L. Puciaty i konserwatora ks. dr P. \u015aledziewskiego). Kult Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego prywatny (w formie nowenny, koronki i litanii) i publiczny (w formie projektowanego \u015bwi\u0119ta) nie tylko w niczym nie sprzeciwia si\u0119 dogmatom ani liturgii, ale zmierza do wyja\u015bnienia prawd wiary \u015bwi\u0119tej i pogl\u0105dowego przedstawienia tego, co dotychczas w liturgii by\u0142o tylko w zawi\u0105zku \u2013 do uwypuklenia i przedstawienia \u015bwiatu ca\u0142emu tego, o czym obszernie pisali Ojcowie Ko\u015bcio\u0142a, co mia\u0142 na my\u015bli autor Liturgii, a czego dzi\u015b domaga si\u0119 wielka n\u0119dza ludzka. Intuicj\u0119 prostej zakonnicy, zaledwie umiej\u0105cej katechizm, w rzeczach tak subtelnych, tak trafnych i odpowiadaj\u0105cych psychologii dzisiejszego spo\u0142ecze\u0144stwa, inaczej nie da si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107, jak tylko nadprzyrodzonym dzia\u0142aniem i o\u015bwieceniem. Nie jeden teolog po d\u0142ugich studiach nie potrafi\u0142by nawet w przybli\u017ceniu rozwi\u0105za\u0107 trudno\u015bci tych tak trafnie i \u0142atwo, jak to czyni\u0142a Siostra Faustyna.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Wprawdzie do\u00a0 nadprzyrodzonego\u00a0 dzia\u0142ania\u00a0 w duszy Siostry Faustyny nieraz do\u0142\u0105cza\u0142o si\u0119 dzia\u0142anie jej ludzkiej, do\u015b\u0107 \u017cywej wyobra\u017ani, wskutek czego pewne rzeczy zosta\u0142y przez ni\u0105 nie\u015bwiadomie nieco przeinaczone. Ale to si\u0119 zdarza\u0142o u wszystkich ludzi tego rodzaju, jak \u015bwiadcz\u0105 ich \u017cyciorysy, np. \u015bw. Brygidy, Katarzyny Emmerich, Marii de Agreda, Joanny d\u2019Arc itp. Tym da si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107 niezgodno\u015b\u0107 opisu Siostry Faustyny o jej przyj\u0119ciu do klasztoru z zeznaniami przewielebnej matki generalnej Michaeli Moraczewskiej, a mo\u017ce jeszcze i inne podobne wyra\u017cenia jej w dzienniczku. Zreszt\u0105, to s\u0105 wypadki dawne, o kt\u00f3rych mog\u0142y obie strony zapomnie\u0107 albo nieco zmieni\u0107 wypadki, kt\u00f3re do istoty rzeczy nie nale\u017c\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"text-decoration: underline\">Skutki<\/span>\u00a0objawie\u0144\u00a0Siostry\u00a0Faustyny zar\u00f3wno\u00a0w jej\u00a0duszy,\u00a0jak r\u00f3wnie\u017c w duszach innych ludzi przesz\u0142y wszelkie oczekiwania. O ile z pocz\u0105tku Siostra Faustyna nieco si\u0119 trwo\u017cy\u0142a, obawia\u0142a si\u0119 mo\u017cliwo\u015bci wykonania polece\u0144 i uchyla\u0142a si\u0119 od nich, o tyle stopniowo si\u0119 uspokaja\u0142a i dosz\u0142a do stanu zupe\u0142nego bezpiecze\u0144stwa, pewno\u015bci i wewn\u0119trznej g\u0142\u0119bokiej rado\u015bci. Stawa\u0142a si\u0119\u00a0coraz bardziej\u00a0 pokorna i pos\u0142uszna, coraz bardziej zjednoczona z Bogiem i cierpliwa, zgadzaj\u0105c si\u0119 najzupe\u0142niej i we wszystkim z Jego wol\u0105. Chyba nie trzeba rozwodzi\u0107 si\u0119 nad skutkami tych objawie\u0144 w duszach innych ludzi, kt\u00f3rzy si\u0119 o tym objawieniu dowiedzieli, gdy\u017c fakty za siebie m\u00f3wi\u0105 najlepiej. Liczne wota (oko\u0142o 150) przy obrazie Najmi\u0142osierniejszego Zbawiciela w Wilnie i wielu innych miastach, dostatecznie \u015bwiadcz\u0105 o \u0142askach, udzielanych czcicielom Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego zar\u00f3wno w kraju, jak i za granic\u0105. Ze wszystkich stron nadchodz\u0105 wiadomo\u015bci o przedziwnych wys\u0142uchaniach Mi\u0142osierdzia Bo\u017cego nieraz wyra\u017anie cudownych.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Reasumuj\u0105c powy\u017csze, mogliby\u015bmy \u0142atwo wyprowadzi\u0107 wniosek, ale poniewa\u017c ostateczna decyzja w tej\u00a0sprawie zale\u017cy od nieomylnej instytucji w Ko\u015bciele, dlatego z ca\u0142\u0105 uleg\u0142o\u015bci\u0105 jej si\u0119 poddajemy i najspokojniej wyroku oczekujemy.<\/p>\n<div align=\"right\">ks. Micha\u0142 Sopo\u0107ko Bia\u0142ystok, 27 stycznia 1948<\/div>\n<p>Publikacja w: \u201eWspomnienia o \u015awi\u0119tej Siostrze Faustynie Kowalskiej\u201d. Wydawnictwo &#8222;Misericordia&#8221;, Krak\u00f3w 2013, s. 53-68.<\/p>\n<p>Foto: Archiwum Zgromadzenia Si\u00f3str Jezusa Mi\u0142osiernego.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/swieta-siostra-faustyna\/\">\u015awi\u0119ta Siostra Faustyna\/O \u015bw. Siostrze Faustynie<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Moje wspomnienia o \u015bp. Siostrze Faustynie S\u0105\u00a0prawdy\u00a0wiary\u00a0\u015bwi\u0119tej,\u00a0kt\u00f3re si\u0119\u00a0niby\u00a0zna i cz\u0119sto o nich wspomina, ale si\u0119 ich dobrze nie rozumie ani te\u017c nimi nie \u017cyje. Tak by\u0142o ze mn\u0105 co do prawdy mi\u0142osierdzia Bo\u017cego. Tyle razy my\u015bla\u0142em o tej prawdzie w medytacjach, szczeg\u00f3lnie na rekolekcjach, tyle razy m\u00f3wi\u0142em o niej w kazaniach i powtarza\u0142em w modlitwach [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[34],"tags":[],"class_list":["post-1209","page","type-page","status-publish","hentry","category-o-sw-siostrze-faustynie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1209","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1209"}],"version-history":[{"count":15,"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1209\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":25886,"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1209\/revisions\/25886"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1209"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1209"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.faustyna.pl\/zmbm\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1209"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}