„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 1061
Przed wieczorem usłyszałam przez radio pieśni, czyli Psalmy, jak śpiewali kapłani307. Rozpłakałam się i cały ból znowuż mi się odnowił w duszy, i płakałam nie mogąc się utulić w boleści. - Wtem usłyszałam głos w duszy: Nie płacz, już nie cierpię. A za wierność, z jaką towarzyszyłaś Mi w męce i śmierci - śmierć twoja będzie uroczysta i będę ci towarzyszył w tej ostatniej godzinie. Umiłowana perło serca Mojego, widzę miłość twoją tak czystą, więcej niż anielską; dlatego więcej, że walczysz. Dla ciebie błogosławię światu. Widzę wysiłki twoje ku Mnie, i one zachwycają serce Moje.
Po tych słowach już nie płakałam, ale dziękowałam Ojcu niebieskiemu za zesłanie nam Syna swego i za dzieło Odkupienia rodzaju ludzkiego.