„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 1154
27 [VI 1937]. Dziś widziałam klasztor tego nowego zgromadzenia326. Obszerne i wielkie pomieszczenie, zwiedzałam każdą rzecz po kolei, widziałam, że wszędzie Opatrzność Boża dostarczyła tego, co było potrzeba. Osoby w tym klasztorze żyjące chodziły w sukniach świeckich na razie, lecz duch panował zakonny w całej pełni, i urządzałam wszystko tak, jak sobie życzył Pan. - Nagle zostałam strofowana przez jedną z naszych sióstr: Jak może siostra takie dzieła spełniać? - Odpowiedziałam: To nie ja, ale Pan przeze mnie, a na wszystko mam pozwolenie. W czasie Mszy przyszło mi światło i zrozumienie głębokie całego dzieła tego, i nie pozostawiło w duszy mojej ani cienia wątpliwości.