„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 1197
Nagłe uciszenie burzy. Dziś w nocy była straszna burza. Pochyliłam się twarzą do ziemi i zaczęłam odmawiać Litanię do Wszystkich Świętych. Pod koniec tej litanii opanowała mnie tak wielka senność, że nie mogłam w żaden sposób skończyć tej modlitwy. - Wtem się podniosłam i rzekłam do Pana: Jezu, (54) ucisz burzę, bo dziecię Twoje jest niezdolne dłużej się modlić i senność mnie morzy. Po tych słowach otworzyłam okno całe, nawet nie zapinając je na haki. - Siostra N. mówi mi: Co siostra robi, przecież wicher wyrwie okno. - Odpowiedziałam jej: niech [siostra] śpi spokojnie. I zaraz uciszyła się zupełnie burza. Na drugi dzień siostry mówiły o tym nagłym uciszeniu burzy, nie wiedząc, co to znaczyło. Nic na to nie odpowiedziałam, tylko pomyślałam sobie: Jezus i Faustynka wie, co to znaczy...