„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 1348
(13) Dzień piąty. Kiedy weszłam rano do kaplicy, poznałam, że Matka Przełożona miała pewną przykrość z mojego powodu. Zabolało mnie to bardzo. Po Komunii świętej pochyliłam swą głowę na Najświętsze Serce Jezusa i rzekłam: O mój Panie, proszę Cię, spraw, niech wszystka pociecha, którą mam z obecności Twojej w swym sercu, spłynie w duszę mojej kochanej Przełożonej, która miała przykrość z mojego powodu, bezwiednie z mej strony.