„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 1369
Z jaką radością wracałam do klasztoru355 i w dniu następnym rozpoczęłam to wielkie dziękczynienie aktem odnowienia ślubów. Dusza moja cała pogrążyła się w Bogu, a z całej istoty mojej płynął jeden płomień ku Bogu - wdzięczności i dziękczynienia; słów nie było wiele, bo dobrodziejstwa Boże jakby żary jakieś przepalały mą duszę, a wszystkie cierpienia i przykrości były jakby drzewem dorzuconym do płomienia, bez których ogień by zgasł. Wezwałam całe niebo i ziemię, aby się połączyły z moim dziękczynieniem.