„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 1386
O Jezu mój, do widzenia, już muszę stanąć do obowiązku, ale miłości swojej ku Tobie dowiodę Ci ofiarą, nie pomijając [niczego], ani nie pozwolę się wymknąć żadnej sposobności ku temu.
Kiedy wyszłam z kaplicy, Matka Przełożona mówi mi: Siostra nie pójdzie na wykład katechizmu362, ale będzie miała dyżur. - Dobrze, Jezu, otóż przez cały dzień miałam wyjątkowo dużo sposobności do ofiar, nie opuściłam żadnej dzięki sile ducha, którą czerpałam z Komunii świętej.