„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 152
Kiedy miałam raz dyżur w nocy85, a byłam tak cierpiąca w duszy z powodu tego malowania tego obrazu, że już nie wiedziałam, czego się trzymać: ustawiczne wmawianie, że to jest złudzenie, to znowuż jeden kapłan powiedział, że może Bóg właśnie chce przez ten obraz cześć odbierać, więc trzeba się starać o to malowanie. Jednak zmęczona była dusza moja bardzo. Kiedy weszłam do kapliczki, zbliżyłam głowę swoją do tabernakulum i zapukałam (73), i rzekłam: Jezu, patrz, jak wielkie trudności mam z powodu tego malowania, tego obrazu. - I usłyszałam głos z tabernakulum: Córko Moja, już niedługo trwać będą cierpienia twoje.