„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 1551
(130) W medytacji o śmierci prosiłam Pana, aby raczył przeniknąć moje serce tymi uczuciami, jakie będę miała w chwili śmierci. I odpowiedziała mi wewnętrznie łaska Boża, że robiłam, co było w mej mocy, a zatem mogę być spokojna. W tej chwili obudziła się w duszy mojej tak wielka wdzięczność ku Bogu, że rozpłakałam się jak małe dziecko z radości... Przygotowałam się do przyjęcia Komunii świętej w następnym poranku, jako wiatyk, i zmówiłam za siebie modlitwy za konających380.