„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 179
Przez cały czas probacji moim obowiązkiem było pomagać siostrze w westiarni101. Obowiązek ten dał mi dużo sposobności do ćwiczenia się w cnotach. Nieraz poszłam ze trzy razy z bielizną do niektórych sióstr, i to człowiek nie mógł dogodzić. Ale poznałam i wielkie cnoty niektórych sióstr, które zawsze prosiły, żeby im dawać (90) co jest najlichszego w całej westiarni. Podziwiałam tego ducha pokory i umartwienia.