„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 323
Po przyjęciu ostatnich sakramentów świętych. nastąpiła zupełna poprawa. Pozostałam sama, trwało to z pół godziny i znowuż się powtórzył atak, ale już nie tak silny, ponieważ zabiegi lekarskie przeszkadzały mu.
Cierpienia moje łączyłam z cierpieniami Jezusa i ofiarowałam za siebie i za nawrócenie dusz, które nie dowierzają dobroci Bożej. Nagle cela moja została napełniona czarnymi postaciami, pełnymi złości i nienawiści ku mnie. Jedna z nich powiedziała: Przeklęta ty i Ten, który w tobie jest, bo już w piekle męczyć nas zaczynasz. - Jak tylko wymówiłam: A Słowo stało się Ciałem i mieszkało między nami - natychmiast postacie te znikły z szumem.