„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 447
Piątek. Byłam chora i nie mogłam iść na Mszę świętą. Z rana o godzinie siódmej ujrzałam swego spowiednika, który odprawiał Mszę świętą, podczas której widziałam Dziecię Jezus. Pod koniec Mszy świętej znikło widzenie i ujrzałam się, jako przedtem, w swej celi. Radość mnie ogarnęła niewymowna, że chociaż nie mogłam być w naszej kaplicy na Mszy świętej, słuchałam jej jednak z bardzo oddalonego kościoła. Jezus wszystkiemu zaradzić może.