„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 559
W pewnej chwili, kiedy weszłam do kaplicy, ujrzałam mury jakiegoś budynku jakoby rozrzuconego201, okna były bez szyb, nie wykończone drzwi bez drzwi, ale same futryny. - Wtem usłyszałam w duszy te słowa: Tu ma być ten klasztor. Jednak trochę mi się nie podobało, że to na tych gruzach ma być.