„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 621
W pewnej chwili, kiedy weszłam na pięć minut na adorację i modliłam się za pewną duszę, zrozumiałam, że nie zawsze modlitwy nasze Bóg przyjmuje za te dusze, za które my się modlimy, ale przeznacza za inne dusze, i [że] nie przynosimy im ulgi [w utrapieniach], jakie cierpią w ogniu czyśćcowym; jednak modlitwa nasza nie ginie.