„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 90
W pewnym dniu ujrzałam swego spowiednika wewnętrznie, jak wiele cierpieć będzie. - Przyjaciele opuszczą cię, a wszyscy sprzeciwiać ci się będą i siły fizyczne zmniejszą się. Widziałam cię jako grono winne, wybrane przez Pana i rzucone w prasę cierpień. Dusza twoja, ojcze, będzie napełniona wątpliwościami w pewnych momentach, co się tyczy tego dzieła i mnie. I widziałam, jakoby ci się sam Bóg sprzeciwiał. I zapytałam się Pana, czemu tak z nim postępuje, że niejako by mu utrudniał to, co nakazuje. - I powiedział Pan: Tak postępuję z nim na świadectwo, że dzieło to Moim jest. Powiedz mu, niech(38) się nie lęka niczego, wzrok Mój jest zwrócony dzień i noc na niego. Tyle koron będzie w koronie jego, ile dusz się zbawi przez dzieło to. Nie za pomyślność w pracy, ale za cierpienie nagradzam.