„Dzienniczek" św. Siostry Faustyny
Dz. 907
Dziwna rzecz, że w zimie przychodzi pod moje okno kanarek i przez chwilę ślicznie śpiewa. Chcąc się przekonać, czy może jest tutaj gdzie w klatce, ... ale nie, nigdzie nie ma, ani na drugim nawet oddziale nie ma. Jedna z pacjentek też słyszała, ale raz tylko i dziwiła się, jak to może o tej mroźnej porze śpiewać kanarek.