Wersja: 20260614c
·
zaktualizowano 14.06.2026 18:34
-
Dz. 1056
zaślubiło się serce moje z Jego Serce[m] w sposób miłosny...
→
-
Dz. 1057
Serce moje jest jakoby w ustawicznej ekstazie...
→
-
Dz. 1058
Umiłowana córko Serca Mojego, tyś jest Mi ochłodą wśród strasznych mąk.
→
-
Dz. 1060
Ten, którego umiłowało serce moje, kona.
→
-
Dz. 1061
perło Serca Mojego, widzę miłość twoją tak czystą...
→
-
Dz. 1061
Widzę wysiłki twoje ku Mnie, i one zachwycają Serce Moje.
→
-
Dz. 1064
Jezu dobry, oddaję Ci serce moje...
→
-
Dz. 1064
rozchylam kielich serca swego przed Tobą...
→
-
Dz. 1064
woń kwiatu serca mojego Tobie jest tylko znana.
→
-
Dz. 1064
niech każde uderzenie serca mojego będzie nowym hymnem uwielbienia Ciebie...
→
-
Dz. 1064
Gdybym miała tyle serc, ile kropli wody w oceanie...
→
-
Dz. 1064
ofiarowałabym wszystkie Tobie... Skarbie serca mojego.
→
-
Dz. 1065
Cała nadzieja moja - to Serce najmiłosierniejsze Twoje...
→
-
Dz. 1067
Umocniło się serce moje do walki i cierpień.
→
-
Dz. 1068
Kiedy mówił o miłosierdziu Bożym, w serce moje wstąpiła jakaś siła...
→
-
Dz. 1069
Panie, choć Cię kocham z całego serca, ale proszę, nie zjawiaj mi się...
→
-
Dz. 1071
Ty jeden wiesz co serce moje przechodzi.
→
-
Dz. 1074
odpoczęło Serce Moje dziś w klasztorze tym.
→
-
Dz. 1074
Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego Serca Mojego...
→
-
Dz. 1078
Hostio miła Sercu Mojemu...
→
-
Dz. 1095
aby nietknięta była dziewiczość duszy i serca mojego...
→
-
Dz. 1096
nowy płomień wybucha z serca mojego...
→
-
Dz. 1097
jestem spokojna przy nieskalanym Sercu Jej...
→
-
Dz. 1097
tulę się jak małe dziecko do Serca Jej.
→
-
Dz. 1100
jestem przed taką chwilą łaski zupełnie ogołocona - umysł, wola i serce...
→
-
Dz. 1108
serce przebił mi ostry ból.
→
-
Dz. 1114
ogień miłości Bożej, jaką płonęło Jej czyste Serce w chwili Wcielenia...
→
-
Dz. 1120
serce moje nie może się rozradować, bo Umiłowany ukrył się...
→
-
Dz. 1121
jest Mu miłe każde uderzenie serca mojego...
→
-
Dz. 1122
pragnę, aby wszystkie serca zwróciły się z ufnością w nieskończone miłosierdzie...
→