Wersja: 20260913b zaktualizowano 19.09.2026 11:56
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 100 z 450

  1. Evandro Silva de Carvalho

    Obrigado senhor Emanuel por minha vida quando eu nasci tive meningite e tinha convuls?es e fiquei em coma e um padre da minha religi?o católica rezou por mim no hospital e com sua ajuda e da virgem Maria voltei a vida n?o tI\'ve sequela alguma e sou homem crist?o católico técnico de mecânico e quero ser pai e casar com uma mulher bonita e fazer família eu gosto muito das mulheres alem?s da Europa mais nunca fiz uma...

    Czytaj całe świadectwo

    Obrigado senhor Emanuel por minha vida quando eu nasci tive meningite e tinha convuls?es e fiquei em coma e um padre da minha religi?o católica rezou por mim no hospital e com sua ajuda e da virgem Maria voltei a vida n?o tI\'ve sequela alguma e sou homem crist?o católico técnico de mecânico e quero ser pai e casar com uma mulher bonita e fazer família eu gosto muito das mulheres alem?s da Europa mais nunca fiz uma viagem para fora do meu país o Brasil,obrigado Senhor Emanuel e a minha m?e Nossa Senhora das Graças a Virgem Maria eu sou batisado na igreja da Nossa Senhora das Graças e fiz comunh?o e Crisma por que eu gosto muito da minha m?e Nossa Senhora das Graças eu gosto dela como ela é e recebi os dons dela e seus senhor Emanuel.

  2. Małgosia

    + Miłosierny Boże, wraz z Niebem całym modlilismy się i modlimy, odpowiadając na Boży apel także o deszcz i całym sercem dziękuję wraz z moją Rodziną za wysłuchanie zanoszonych modlitw. Kiedy piszę to podziękowanie, słyszę jak spokojnie, krople deszczu uderzają o parapet, nawadniając wysuszoną ziemię. Doskonale wiem, urodziłam się na wsi, że każda kropla, kiedy jest susza, jest na wagę złota. Zapewne rankiem wiosna...

    Czytaj całe świadectwo

    + Miłosierny Boże, wraz z Niebem całym modlilismy się i modlimy, odpowiadając na Boży apel także o deszcz i całym sercem dziękuję wraz z moją Rodziną za wysłuchanie zanoszonych modlitw. Kiedy piszę to podziękowanie, słyszę jak spokojnie, krople deszczu uderzają o parapet, nawadniając wysuszoną ziemię. Doskonale wiem, urodziłam się na wsi, że każda kropla, kiedy jest susza, jest na wagę złota. Zapewne rankiem wiosna jeszcze mocniej rozkwitnie barwą i zapachem trawy. Przez Niepokalane Serce i Poczęcie NMP zawsze Dziewicy i świętej Faustyny, która kilkanaście lat temu swym "Dzienniczkiem" zachwyciła mnie i poruszyła moje serce. Początkowo były to pojedyncze sekwencje. Potem zapragnęłam głębiej i zaczęłam przepisywać odręcznie i wręczać osobom, często tzw. "przypadkowych", a jak się okazywało później potrzebującym wsparcia, rozmowy czy po prostu chwili zdrowej bliskości drugiego człowieka, które Jezus Miłosierny stawiał na mojej drodze. Za każdą tę osobę, wspólną modlitwę, rozmowę, czasami tylko spojrzenie bez słów. Chwała Tobie, Miłosierny Boże, w swym niepojętym miłosierdziu. I przeogromnie dziękuję, że kiedy sama zachorowałam, zaopiekowałeś, się mną i opiekujesz się, podnosząc do swego policzka, pocieszając napełniasz jeszcze większą nadzieją i przymnażasz wiary, prowadząc przez życie do wieczności w świetle Twego oblicza. Bądź uwielbiona i wywyższona Miłości Miłosierna w każdym miejcu i czasie przez wszystkie ludy i narody i niechaj nastanie jedna owczarnia, jeden Pasterz, który z Miłości do owiec oddaje swoje życie i niechaj zakróluje w sercu każdego z nas umiłowanego i upragnionego przecież dziecka Bożego najlepszego Ojca, który jest w niebie. Jezu, ufam Tobie! Amen. Alleluja, Alleluja Alleluja +

  3. Małgosia z Łodzi

    + Dzięki, JEZU, za Twój Krzyż i Twoją Mękę dla mnie i świata całego, i że trzymasz mnie za rękę, i uczysz chodzić po wodzie. Dziękuję sercem całym, że żyjesz i zmartwychwstałeś jak zapowiedziałeś, od dawna, bo ponad dwa tysiące lat temu i teraz każdego dnia na nowo. Dziękuję, za to, mam tylko tę chwilkę, ten dzień dzisiejszy jedynie, by Cię wielbić, bo wielkie rzeczy uczyniłeś mi i drogim mojemu sercu - o...

    Czytaj całe świadectwo

    + Dzięki, JEZU, za Twój Krzyż i Twoją Mękę dla mnie i świata całego, i że trzymasz mnie za rękę, i uczysz chodzić po wodzie. Dziękuję sercem całym, że żyjesz i zmartwychwstałeś jak zapowiedziałeś, od dawna, bo ponad dwa tysiące lat temu i teraz każdego dnia na nowo. Dziękuję, za to, mam tylko tę chwilkę, ten dzień dzisiejszy jedynie, by Cię wielbić, bo wielkie rzeczy uczyniłeś mi i drogim mojemu sercu - o Wszechmocny, o Milosierny. Chociażby, że się dziś rano obudziłam, bo przecież to nie jest takie oczywiste, za dach nad głową, a nade wszystko za Ciebie samego w Eucharystii, w Komunii Świętej, w każdej transmisji i adoracji, w każdej modlitwie i relacji w tej mojej zwykłej codzienności, którą przemieniasz, w drugim człowieku, który jest obok i patrzę na niego Twoimi Bożymi oczyma i mogę miłować Twą miłością, i za wiosnę, która pachnie życiem i niebem, co w rozkwicie schodzi na ziemię, po której stąpamy i w łaskawości Twego miłosierdzia wciąż szukamy odnajdujemy i pielgrzymujemy do miasta świętego, do naszego domu i ojczyzny w niebie. Za to wszystko i inne jeszcze raz sercem pełnym wdzięczności. Chwała Tobie, Boże! Bądź uwielbiony i pozdrowiony jedyny Panie i Zbawicielu, w Duchu Świętym Pocieszycielu i Ożywicielu. JEZU, Ty wszystko wiesz. JEZU, ufam Tobie! Amen.

  4. Agnieszka

    Kochana Święta Faustyno, dziękuję Tobie, że przemówiłaś za nami do Jezusa Miłosiernego, Matki Jego w kwestii sprzedaży domu. Sama, ze swoją grzesznością niegodna byłabym wysłuchania, ale Tobie Jezus nie odmówił. Jestem pewna Twego wstawiennictwa, dzięki któremu miłosierne spojrzenie Jezusa zatrzymało się na nas i promień łaski Jego miłosierdzia spłynął na to nasze strapienie. Hołdy uwielbienia i dziękczynienia...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochana Święta Faustyno, dziękuję Tobie, że przemówiłaś za nami do Jezusa Miłosiernego, Matki Jego w kwestii sprzedaży domu. Sama, ze swoją grzesznością niegodna byłabym wysłuchania, ale Tobie Jezus nie odmówił. Jestem pewna Twego wstawiennictwa, dzięki któremu miłosierne spojrzenie Jezusa zatrzymało się na nas i promień łaski Jego miłosierdzia spłynął na to nasze strapienie. Hołdy uwielbienia i dziękczynienia składam Tobie, Panu Jezusowi i Matce Miłosierdzia Bożego. Dziękuję Ci, Sekretarko Miłosierdzia Bożego, za Twój "Dzienniczek", który dodawał otuchy, krzewił wiarę w miłosierdzie Boże w czasie kryzysu duchowego, czasu niepewności, bezsilności i oczekiwania. Bądź pozdrowiona!

  5. Paweł

    Około 4 lat temu mój roczny synek Leoś zaczął się dusić. Moja żona przybiegła z nim na rękach do góry krzycząc: Leon się dusi. Nie umiała mu pomóc. Ja wybiegłem z prysznica i zacząłem uderzać w plecy pochylając go, ale nic. Czułem ,jak zaczyna się mały Leoś osuwać na moich rękach. I w jednej chwili krzyknąłem w sercu: Jezu, ratuj! Ale nic. I jeszcze w tej samej chwili jeszcze głośniej krzyknąłem w sercu, ale tak...

    Czytaj całe świadectwo

    Około 4 lat temu mój roczny synek Leoś zaczął się dusić. Moja żona przybiegła z nim na rękach do góry krzycząc: Leon się dusi. Nie umiała mu pomóc. Ja wybiegłem z prysznica i zacząłem uderzać w plecy pochylając go, ale nic. Czułem ,jak zaczyna się mały Leoś osuwać na moich rękach. I w jednej chwili krzyknąłem w sercu: Jezu, ratuj! Ale nic. I jeszcze w tej samej chwili jeszcze głośniej krzyknąłem w sercu, ale tak głośno, jak nigdy w życiu: MARYJO!!!!! I w tej samej sekundzie słyszałem, jak coś turla się po podłodze łazienki, a Leoś zaczął oddychać. Maryja ma niesamowitą moc, wysłuchania, nawet jeśli potrzeba jest natychmiastowa. Dzięki Ci, Boże, w tamtym czasie, że dałeś mi wiarę i wiedziałem, że mogę zaufać Matce, którą nam dałeś. Bądź uwielbiony, Panie Jezu Chryste, w Maryi naszej orędowniczce.

  6. Mama

    Dzisiaj stał się cud za wstawiennictwem Siostry Faustyny i JPII, moje dziecko jest zdrowe. Cały czas w myślach powtarzałam: Jezu, ufam Tobie i te slowa pozwoliły mi przetrwac najtrudniejszy czas. Nie można zwatpić i za dużo rozmyślać, bo zly chce nas oddalić od Pana. Trzeba wierzyć i zaufać Bogu, to najlepsze, co może nas spotkać.

    Czytaj całe świadectwo

    Dzisiaj stał się cud za wstawiennictwem Siostry Faustyny i JPII, moje dziecko jest zdrowe. Cały czas w myślach powtarzałam: Jezu, ufam Tobie i te slowa pozwoliły mi przetrwac najtrudniejszy czas. Nie można zwatpić i za dużo rozmyślać, bo zly chce nas oddalić od Pana. Trzeba wierzyć i zaufać Bogu, to najlepsze, co może nas spotkać.

  7. Michał

    Daję sobie radę z nieczystością i agresją. Kontroluję swoje życie bardziej niż poprzednio. Kilka lat wychodziłem z różnych nałogów i niemożliwe stało się możliwe. Teraz proszę o bezpieczne przejście przez życie i czuję opiekę mimo wielu jeszcze trudności życia codziennego. Zawsze "na ostatnią chwilę" dostaję znów wędkę. Polecam częste spowiedzi, gdy skończy się koronawirus. Ja się spowiadam normalnie 3 razy...

    Czytaj całe świadectwo

    Daję sobie radę z nieczystością i agresją. Kontroluję swoje życie bardziej niż poprzednio. Kilka lat wychodziłem z różnych nałogów i niemożliwe stało się możliwe. Teraz proszę o bezpieczne przejście przez życie i czuję opiekę mimo wielu jeszcze trudności życia codziennego. Zawsze "na ostatnią chwilę" dostaję znów wędkę. Polecam częste spowiedzi, gdy skończy się koronawirus. Ja się spowiadam normalnie 3 razy miesięcznie i to gorąco Wam polecam.

  8. Danuta

    Zostałam uwolniona od przemocy domowej, psychicznej i fizycznej. Chwała Tobie. Panie.

    Czytaj całe świadectwo

    Zostałam uwolniona od przemocy domowej, psychicznej i fizycznej. Chwała Tobie. Panie.

  9. Beata

    2016 r. w Środę Popielcową rozpoczęłam Nowennę Pompejańską z prośbą o dar poczęcia. Kilka miesięcy później w czerwcu mieliśmy świętować 12 rocznicę ślubu..., ale ile można obchodzić rocznic ślubu bez tak ważnych osób, którymi są dzieciaczki... To miała być być ostatnia deska ratunku - dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Nowennę zakończyłam w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Obraz: Jezu, ufam Tobie jest ze mną od...

    Czytaj całe świadectwo

    2016 r. w Środę Popielcową rozpoczęłam Nowennę Pompejańską z prośbą o dar poczęcia. Kilka miesięcy później w czerwcu mieliśmy świętować 12 rocznicę ślubu..., ale ile można obchodzić rocznic ślubu bez tak ważnych osób, którymi są dzieciaczki... To miała być być ostatnia deska ratunku - dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Nowennę zakończyłam w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Obraz: Jezu, ufam Tobie jest ze mną od zawsze, gdy brakuje sił zawsze sięgam po obraz, bądź gdy go nie mam przy sobie, to zamykam oczy i powtarzam: Jezu, ufam Tobie. Początkiem maja dowiedziałam się, że jestem w upragnionej ciąży. To cud i dziękuję Bogu i Matce Bożej, bo za jej wstawiennictwem doczekaliśmy się synka, który przyszedł na świat 16 października w 33 tygodniu ciąży cały i zdrowy..., a w 2018 roku doczekał się siostrzyczki, która również przyszła na świat w 33 tygodniu, maleńka kruszynka silna i zdrowa jak braciszek... Teraz obydwoje dają nam mnóstwo radości i mimo że są mega urwisami, a życie nasze znów stawia przed nami wiele problemów, to wierzymy, że przez wstawiennictwo Matki Bożej i miłosierdzie Pana Jezusa nasze problemy mieszkaniowe, a raczej brak własnego dachu nad głową, uda nam się z Ich pomocą rozwiązać, a osoba, która nas okradła, a była jak matka, kiedyś odpowie za wszystkie krzywdy przed Bogiem. Jezu, ufamy Tobie. Chroń moją rodzinę od wszelkiego złego i pozwól cieszyć się naszymi kochanymi dzieciaczkami przez długie lata w zdrowiu ??Beata i Sławek rodzice Mateuszka i Aleksandrusi.

  10. Maria

    Pan Jezus Milosierny zlitowal się nad nami i od jutra możemy przyjmować Komunię św .i przystępować do sakramentu pokuty.

    Czytaj całe świadectwo

    Pan Jezus Milosierny zlitowal się nad nami i od jutra możemy przyjmować Komunię św .i przystępować do sakramentu pokuty.

  11. Wiola

    Od czterech lat jest z nami a ciągle brakowało czasu, aby napisać i dać świadectwo, jak za wstawiennictwem świętej Faustyny, dzięki Bożemu Miłosierdziu przyszła na świat nasza córeczka. Dzisiaj podczas Mszy w Dzień Miłosierdzia podeszła do mnie i powiedziała: mamo kocham Cię. Wiedziałam, że nie mogę czekać ani dnia dłużej, muszę dać moje świadectwo. Mamy syna, a na drugie dziecko czekaliśmy 10 lat. Po drodze straty...

    Czytaj całe świadectwo

    Od czterech lat jest z nami a ciągle brakowało czasu, aby napisać i dać świadectwo, jak za wstawiennictwem świętej Faustyny, dzięki Bożemu Miłosierdziu przyszła na świat nasza córeczka. Dzisiaj podczas Mszy w Dzień Miłosierdzia podeszła do mnie i powiedziała: mamo kocham Cię. Wiedziałam, że nie mogę czekać ani dnia dłużej, muszę dać moje świadectwo. Mamy syna, a na drugie dziecko czekaliśmy 10 lat. Po drodze straty czterech dzieciątek. Byliśmy zrozpaczeni, każda strata to kolejny cios, szpitale lekarze i powroty do domu. Patrzyłam w obraz i pytałam: dlaczego my, dlaczego tak jest, jak długo chcesz nas, Jezu, jeszcze doświadczać. Ile możemy jeszcze wytrzymać żeby się nie odwrócić. Podczas każdej Mszy błagałam o maleństwo wpatrzona w krzyż. Kiedy dowiedziałam się o ciąży byłam szczęśliwa a za razem z niepewnością zastanawiałam się czy los będzie dla nas łaskawy. Po trzech miesiącach okazało się, że sytuacja jest poważna ciąża zagrożona. Skierowaliśmy swoje oczy do Świętej Faustyny oraz Świętego Dominika. Codziennie modliliśmy się w godzinie Miłosierdzia Bożego z mężem. Pozostałe 6 miesięcy przeleżałam w łóżku nie mogąc wstawać. To były ciężkie miesiące, niepewność była straszna. Kiedy trafiałam do szpitala w sali był umieszczony obrazek Jezu Ufam Tobie na odwrocie informacja od pacjentki,, Kiedyś pomógł mi teraz może pomoże Tobie" popłakałam się pomyślałam nie będę więcej pytać dlaczego pomyślałam Jezu w Twoje ręce moje dziecko, zaufałam całkowicie. Kolejne miesiące spędziłam na modlitwie. Tylko ona dawał mi ukojenie. Dzisiaj nasza córka to śliczna, zdrowa, dziewczynka. Na drugie imię ma Faustyna wiem, że Święta Faustyna też nas pewnie wspomogła swoim wstawiennictwem. Mam nadzieję , że dla wielu małżeństw będzie to świadectwo dające nadzieję, że wiara czyni cuda oraz,że nie warto pytać dlaczego ale trzeba zaufać .

  12. Daniel

    Szcześć Boże, Chodziłem z tą myśla 6 lat by podzielić się świadectwem. DIAGNOZA ? GUZ Z TYŁU OKA W roku 2014 r. gdy spałem w nocy nagle miałem wrażenie, jakby tynk mi spadł w oko. Nie mogłem tego przemyć i spać. Cały dzień mnie to raziło. Wieczorem, gdy jeszcze trenowałem system walki kraw maga, nie mogłem dokończyć zajęć, a trenerka zmusiła mnie, abym pilnie pojechał do szpitala, bo na pewno mam coś w oku. Tak...

    Czytaj całe świadectwo

    Szcześć Boże, Chodziłem z tą myśla 6 lat by podzielić się świadectwem. DIAGNOZA ? GUZ Z TYŁU OKA W roku 2014 r. gdy spałem w nocy nagle miałem wrażenie, jakby tynk mi spadł w oko. Nie mogłem tego przemyć i spać. Cały dzień mnie to raziło. Wieczorem, gdy jeszcze trenowałem system walki kraw maga, nie mogłem dokończyć zajęć, a trenerka zmusiła mnie, abym pilnie pojechał do szpitala, bo na pewno mam coś w oku. Tak bardzo mi się nie chciało jechać, bo była burza, jednak zmusiłem się i pojechałem. Niespodziewanie dostałem się natychmiast, nie czekając jak to z zwyczaju bywa 4 h na wizytę. Pani doktor do tego była miła i przemyła mi oko, oznajmiając, że nic w nim nie widzi, ale WIDZI, ŻE MAM JEDNO OKO WIĘKSZE I TZW. WYTRZESZCZ. Zaproponowała kontrolę w poradni następnego dnia. Jakie moje zdziwienie było, gdy znowu trafiłem na nią, mimo że przyjmuje raz na tydzień. Pani Doktor skierowała mnie na rezonans magnetyczny. Po 2 tygodniach odebrałem wynik guz około 1,6 cm z tyłu oka, powodujący wypychanie oka do przodu. Usiadłem i płakałem, rozmyślając w czarnych scenariuszach. W tym czasie około 2 tygodni wcześniej poznałem księdza Wiesława, któremu pomagałem w działaniach marketingowych u mamy w pensjonacie oraz na jego stronie charytatywnej. Ksiądz, gdy dowiedział się o diagnozie, powiedział: pamiętam w modlitwie. Zaprosił mnie w góry na 2 dni, bym odpoczął i wtedy pokazał mi, co to jest Koronka do Miłosierdzia Bożego oraz kto to jest św. Faustyna. Jego kolega ma szczegółny kult do św. Faustyny i opowiadał o niesamowitych cudach za Jej wstawiennictwem. Przed operacją była jeszcze jedna próba dla mnie od losu. Zapisałem się na operację do Kliniki na Kopernika w Krakowie, jednak przyjaciel teraz, najcudowniejszy Boży lekarz jakiego znam, Sławek zaproponował gdzie indziej leczenie. Powiedział wyraźnie, że najlepsze ręce do tej operacji, jakie zna, to Pan Profesor również Anioł Lekarz. Czytając o tym lekarzu, dowiedziałem się z internetu, że popełnił błąd przy takiej samej operacji. Nie wiedziałem, co robić, ale po zastanowieniu posłuchałem głosu wewnętrznego i wybrałem jednak polecenie Sławka. ŚWIĘTA FAUSTYNA ? UKAZANIE MI MIŁOŚCI I MIŁOSIERDZIA JEZUSA. Ksiądz Wiesław zapłacił mi i mojej mamie za hotel dzień przed operacją w Łagiewnikach. Oddałem całą operację Św. Faustynie i otrzymałem od sióstr z klasztoru na furcie wyjątkowe relikwie. Dostałem też od sekretarki, tam gdzie stacjonuje teraz kardynał Dziwisz, relikwie Św. Jana Pawła 2. Pojechałem na operację o poranku. 2 h przed operacją uprosiłem pielęgniarki, aby pozwoliły mi przyczepić relikwie pod szlafrokiem i by były ze mną w czasie operacji. Zgodziły się o dziwo i tak też się stało. W CZASIE 3 h OPERACJI UKAZAŁA MI SIĘ ZAKONNICA W HABICIE, JAKBY ŻYWA Z KRZYŻEM STAŁA NADE MNĄ. Doznanie było tak żywe, że budząc mówiłem do lekarzy i pielęgniarek: dlaczego mnie budzicie, gdzie jest siostra. Oni zdumieni mówili: siostra jest na korytarzu ? myśląc ,że wspominam o rodzonej siostry, której nie mam.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇧🇷 PT-BR 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina