Wersja: 20260825b zaktualizowano 25.08.2026 22:34
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 104 z 450

  1. Edyta

    Obudziłam się pewnego dnia i uznałam swoją winę, Panie Boże. Moja logika i inteligencja zwaną "pychą" zawiodła. Poprowadziłeś mnie do Częstochowy i tam wyznałam część mojej winy. Dostałam "kredyt zaufania". Zły przeszkadzał. Dałeś mi szansę na nowe życie, wstępując w szeregi Milicji Niepokalanej, którą zawdzięczam Tobie, Ojcze, przez Maksymiliana Kolbego. Poczułam miłość w moim sercu, prawdopodobnie po raz 1-szy w...

    Czytaj całe świadectwo

    Obudziłam się pewnego dnia i uznałam swoją winę, Panie Boże. Moja logika i inteligencja zwaną "pychą" zawiodła. Poprowadziłeś mnie do Częstochowy i tam wyznałam część mojej winy. Dostałam "kredyt zaufania". Zły przeszkadzał. Dałeś mi szansę na nowe życie, wstępując w szeregi Milicji Niepokalanej, którą zawdzięczam Tobie, Ojcze, przez Maksymiliana Kolbego. Poczułam miłość w moim sercu, prawdopodobnie po raz 1-szy w życiu. Życie smagało biczami, gdy odmawiałam modlitwy z książeczki: "Tajemnica szcęścia" św. Brygidy z intencją dalszego nawrőcenia mnie i mojej rodziny i dalszych łask. Jestem szczęśliwa, ale wiem, że chcę wyznać moją winę do końca. Daj mi odwagę do wyznania tego, co leżało ukryte pod maską nieświadomości. Egoizm przeszkadza. Daj mi, proszę, siłę do zaparcia się siebie i dalszych kroków w stronę Twojego krzyża, Panie. Ufam Twojemu miłosierdziu, Panie, i Twojej nieskończonej miłości. Dziękuję, dobry Panie, za wszystko.

  2. Monika

    Dałeś mi dziecko i otworzyłeś oczy na to, co ważne. Proszę o uzdrowienie kręgosłupa Laury.

    Czytaj całe świadectwo

    Dałeś mi dziecko i otworzyłeś oczy na to, co ważne. Proszę o uzdrowienie kręgosłupa Laury.

  3. CELINA

    Jezu ukochany, dziękuję, że wnuk Wojtuś dostał się na studia lekarskie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu ukochany, dziękuję, że wnuk Wojtuś dostał się na studia lekarskie.

  4. JK

    Chlałem przez 23 lata. Przepiłem wszystko, młodość itp. Powiedziałem: dość. Poszedłem do kościoła w wigilię. Uklęknąłem i powiedziałem: dosyć, chcę żyć. Ksiądz powiedział wtedy o św. Faustynie i "Dzienniczku". Przeczytałem "Dzienniczek". Do kosciola chodziłem. Ciągnęło mnie. Działo i dzieje się dużo rzeczy, i to nie są przypadki. Nie pomogły leki i lekarze. Pomógł "Dzienniczek". Żyję i nie piję. Wszystko opisane w...

    Czytaj całe świadectwo

    Chlałem przez 23 lata. Przepiłem wszystko, młodość itp. Powiedziałem: dość. Poszedłem do kościoła w wigilię. Uklęknąłem i powiedziałem: dosyć, chcę żyć. Ksiądz powiedział wtedy o św. Faustynie i "Dzienniczku". Przeczytałem "Dzienniczek". Do kosciola chodziłem. Ciągnęło mnie. Działo i dzieje się dużo rzeczy, i to nie są przypadki. Nie pomogły leki i lekarze. Pomógł "Dzienniczek". Żyję i nie piję. Wszystko opisane w wielkim skrócie. Jezu, ufam Tobie! Kocham Cię.

  5. Renata

    Dziękuję świętej Siostrze Faustynie i błogosławionej Jolancie(którą wylosowałam)za zdany egzamin.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję świętej Siostrze Faustynie i błogosławionej Jolancie(którą wylosowałam)za zdany egzamin.

  6. ELŻBIETA

    Wylosowałam św. Wincentego Pallottiego. Będę modlić się za ludzi ochrzczonych, by coraz bardziej włączali się w dzieło ewangelizacji Kościoła.

    Czytaj całe świadectwo

    Wylosowałam św. Wincentego Pallottiego. Będę modlić się za ludzi ochrzczonych, by coraz bardziej włączali się w dzieło ewangelizacji Kościoła.

  7. Justyna

    Chcę dać świadectwo cudownego uzdrowienia, ku pokrzepieniu wszystkich zrozpaczonych. Kilkanaście miesięcy temu zachorował nasz kochany chłopczyk. Lekarze mówili, by przygotować się na wszystko. Maluszek był na oiom-ie. Długo nie wiadomo było, co mu jest. Prosiliśmy Boga już tylko o cud. Pamiętam moje słowa w płaczu: "Jezu, jeśli to wszystko, co pisała sw Faustyna w Dzienniczku, było prawdą, błagam przyjdź i pozwól...

    Czytaj całe świadectwo

    Chcę dać świadectwo cudownego uzdrowienia, ku pokrzepieniu wszystkich zrozpaczonych. Kilkanaście miesięcy temu zachorował nasz kochany chłopczyk. Lekarze mówili, by przygotować się na wszystko. Maluszek był na oiom-ie. Długo nie wiadomo było, co mu jest. Prosiliśmy Boga już tylko o cud. Pamiętam moje słowa w płaczu: "Jezu, jeśli to wszystko, co pisała sw Faustyna w Dzienniczku, było prawdą, błagam przyjdź i pozwól mu żyć". Po kilku dniach coś się stało. Pani doktor zadzwoniła, by powiedzieć, że nie wie dlaczego, ale nagle parametry maluszka zaczęły odwracać się w drugą stronę. Nagle. Było to 22 lutego. Nie muszę chyba nic więcej dodawać. Jezu, po raz kolejny dziękuję Ci za jego życie, za cud, za łaskę, za to, że w tak dobitny sposób pokazałeś, że to Ty sam przyszedłeś do naszego maluszka, jak wtedy do św. Faustyny. Jezus jest, uwierzcie Jego słowom, Jego miłosierdziu. On może wszystko, WSZYSTKO. DZIĘKUJĘ Ci. Panie!!!

  8. Magdalena

    Jezu Miłosierny, dziękuję, że syn Paweł pozostał w obecnej szkole i nie wypisali go. Dziękuję za wszelkie otrzymane łaski.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję, że syn Paweł pozostał w obecnej szkole i nie wypisali go. Dziękuję za wszelkie otrzymane łaski.

  9. Agnieszka

    W dniu 01.01.2020 prosiłam Jezusa Miłosiernego, aby został moim patronem na rok 2020. A ponieważ uwielbiam adorować go w Najświętszym Sakramencie, spojrzałam mu w oczy na obrazie i wyraziłam swoje pragnienie. I nawet się nie zdziwiłam, tylko łzy wzruszenia zalały mi twarz, gdy się okazało, że moim patronem na rok 2020 jest "Jezus Eucharystyczny". Radość w mym sercu była nie do opisania. Jezus mi powiedział: "Odwagi...

    Czytaj całe świadectwo

    W dniu 01.01.2020 prosiłam Jezusa Miłosiernego, aby został moim patronem na rok 2020. A ponieważ uwielbiam adorować go w Najświętszym Sakramencie, spojrzałam mu w oczy na obrazie i wyraziłam swoje pragnienie. I nawet się nie zdziwiłam, tylko łzy wzruszenia zalały mi twarz, gdy się okazało, że moim patronem na rok 2020 jest "Jezus Eucharystyczny". Radość w mym sercu była nie do opisania. Jezus mi powiedział: "Odwagi, Ja Jestem". Mam w życiu wiele trudności, zmartwień, samotności, ale mam też w sercu tę pewność, że mając takiego Patrona nie zginę. Trzeba tylko naprawdę uwierzyć i pokochać. Jezu, dziękuję Ci.

  10. Anna

    Jezu, dziękuję za powrót syna do szkoły, za łaskę wiary i Twoja obecność w moim życiu. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję za powrót syna do szkoły, za łaskę wiary i Twoja obecność w moim życiu. Jezu, ufam Tobie.

  11. Beata

    Modliłam się od pewnego czasu i prosiłam Pana Jezusa, aby nauczył mnie kochać Go i ludzi. Jako patronkę wylosowałam w tym roku Marię Magdalenę. Jestem przekonana, że jest to odpowiedź na moje prośby, przecież Maria Magdalena bardzo Pana Jezusa kochała. Proszę ją, by modliła się za mnie w tej intencji, aby uczyła mnie jak kochać Jezusa. I szybko przyszła odpowiedź - na modlitwie wstawienniczej, a potem podczas...

    Czytaj całe świadectwo

    Modliłam się od pewnego czasu i prosiłam Pana Jezusa, aby nauczył mnie kochać Go i ludzi. Jako patronkę wylosowałam w tym roku Marię Magdalenę. Jestem przekonana, że jest to odpowiedź na moje prośby, przecież Maria Magdalena bardzo Pana Jezusa kochała. Proszę ją, by modliła się za mnie w tej intencji, aby uczyła mnie jak kochać Jezusa. I szybko przyszła odpowiedź - na modlitwie wstawienniczej, a potem podczas czytania słowa Bożego otrzymałam wskazówkę, że powinnam pozwolić się przeniknąć miłości Bożej, i tą miłością kochać Boga i ludzi. Swoją miłością nie jestem w stanie tego zrobić. Bardzo dziękuję Panie Jezu za odpowiedź. Przenikaj mnie swoją miłością. Amen.

  12. Kamila

    Dziękuję Bogu, że postawił na mojej drodze pewnego księdza, który pomógł mi i pocieszył mnie słowem w trudnych chwilach. Dziękuję, że podeszłam akurat do tego konfesjonału, dziękuję, że również później spotkałam go ponownie. Chyba w końcu mogę powiedzieć, ze mam swojego spowiednika. Mam nadzieję, że moim życiu wszystko się ułoży i wrócę do niego z narzeczonym prosić o sakrament małżenstwa, a w międzyczasie modlę się...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Bogu, że postawił na mojej drodze pewnego księdza, który pomógł mi i pocieszył mnie słowem w trudnych chwilach. Dziękuję, że podeszłam akurat do tego konfesjonału, dziękuję, że również później spotkałam go ponownie. Chyba w końcu mogę powiedzieć, ze mam swojego spowiednika. Mam nadzieję, że moim życiu wszystko się ułoży i wrócę do niego z narzeczonym prosić o sakrament małżenstwa, a w międzyczasie modlę się również za tego kapłana. Bóg z Tobą, ojcze.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina