Wersja: 20260825b zaktualizowano 25.08.2026 22:34
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 129 z 450

  1. Monika

    Miłosierny Panie Jezu, święta Siostro Faustyno, z całego serca, z całej duszy dziękuję Wam za pomoc w odbyciu stażu w naprawdę cudownym przedszkolu w Krakowie. Miesiące spędzone w tym przedszkolu niewątpliwie były najlepszymi miesiącami z całego mojego życia. Wszystkie pracownice i dzieci były dla mnie niezwykle miłe i uprzejme. Naprawdę jeszcze nigdy w swym życiu nie spotkałam się z takim ogromem ludzkiej...

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierny Panie Jezu, święta Siostro Faustyno, z całego serca, z całej duszy dziękuję Wam za pomoc w odbyciu stażu w naprawdę cudownym przedszkolu w Krakowie. Miesiące spędzone w tym przedszkolu niewątpliwie były najlepszymi miesiącami z całego mojego życia. Wszystkie pracownice i dzieci były dla mnie niezwykle miłe i uprzejme. Naprawdę jeszcze nigdy w swym życiu nie spotkałam się z takim ogromem ludzkiej serdeczności i życzliwości. Raz jeszcze z serca dziękuję.

  2. Małgorzata

    Ukochany miłosierny Jezu, chciałam podziękować za dar życia i że pochodzę ze wsi. Ponad 30 lat temu uratowałeś mi życie. Na wsi codziennością jest jazda na rowerze. Na prezent komunijny otrzymałam rower, tzw. duży składak, szybki - uwielbiałam na nim jeżdzić. Pewnego popołudnia, kiedy jechałam do mojej Babci Julii, do sąsiedniej wsi, kierowca "małym fiatem" wjechał we mnie. Na szczeście wyszliśmy bez uszczerbku na...

    Czytaj całe świadectwo

    Ukochany miłosierny Jezu, chciałam podziękować za dar życia i że pochodzę ze wsi. Ponad 30 lat temu uratowałeś mi życie. Na wsi codziennością jest jazda na rowerze. Na prezent komunijny otrzymałam rower, tzw. duży składak, szybki - uwielbiałam na nim jeżdzić. Pewnego popołudnia, kiedy jechałam do mojej Babci Julii, do sąsiedniej wsi, kierowca "małym fiatem" wjechał we mnie. Na szczeście wyszliśmy bez uszczerbku na zdrowiu, nasze pojazdy ocalały, a moj rower jest sprawny do tej pory, choć już wyszedł z mody. Bądź uwielbiony, dobry Boże, za Twoje miłosierdzie i troskę o każdego z nas i za NMP,która ochrania naszą rodzinę ode złego i uprasza wszelkie łaski, by wypełniła się Twoja wola, Boże, i za Twoją drogocenną, przenajdroższą, przelaną za mnie na krzyżu Krew, która uzdrawia, oczyszcza i chroni, za królewskie DNA i nadzieję, że z Tobą wszystko jest możliwe - Królu wieków, bo to Ty sam masz o mnie staranie. Dziękuję za prostotę wiary i wychowania, jakie przekazali mi moi ziemscy rodzice. "Bez Boga ani do proga i kiedy Bóg jest na pierwszym miejscu wszystko jest na swoim." Dziękuję za to, że łaską Twoją przywróciłeś hierarchię wartości w moim życiu. Chwała Tobie, Panie, że jesteś i że mnie podtrzymujesz, kiedy słabnę i ciągle mnie zaskakujesz. Uwielbiać na wieki pragnę miłosierdzie Twoje za dar, Boże, Twojej przemieniającej miłości i za dar Eucharystii, na którą codziennie mnie zapraszasz. Dzięki, miłosierny Jezu.

  3. Agata

    Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za bardzo dobrze zdane sesje na studiach przez moją córkę i dobrze zakończony rok szkolny przez drugą córkę. Dziękuję z całego serca również za to, że osobiście mogłam modlić się pierwszy raz w Łagiewnikach przed Twoim wizerunkiem i przy grobie św .Siostry Faustyny.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za bardzo dobrze zdane sesje na studiach przez moją córkę i dobrze zakończony rok szkolny przez drugą córkę. Dziękuję z całego serca również za to, że osobiście mogłam modlić się pierwszy raz w Łagiewnikach przed Twoim wizerunkiem i przy grobie św .Siostry Faustyny.

  4. Malgorzata z Łodzi

    Miłosierny Jezu, Twoja łaska. Właśnie upłynęło 56 miesięcy, kiedy to zaprosiłeś mnie do: Wypłyń na głębię, do życia konsekrowanego i ponad 10 lat życia w czystości, kiedy to po czasie życia w związku niesakramentalnym odnalazłeś swoją owieczkę i przywróciłeś mi godność dziecka Bożego, upragnionego i umiłowanego i uczysz mnie patrzeć na siebie swoimi pełnymi miłości oczyma. Miłosierdzie Boże, bądź uwielbione w darze...

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierny Jezu, Twoja łaska. Właśnie upłynęło 56 miesięcy, kiedy to zaprosiłeś mnie do: Wypłyń na głębię, do życia konsekrowanego i ponad 10 lat życia w czystości, kiedy to po czasie życia w związku niesakramentalnym odnalazłeś swoją owieczkę i przywróciłeś mi godność dziecka Bożego, upragnionego i umiłowanego i uczysz mnie patrzeć na siebie swoimi pełnymi miłości oczyma. Miłosierdzie Boże, bądź uwielbione w darze również duchowego macierzyństwa, bo obdarzyłeś mnie duchowym potomstwem i tak hojnie błogosławisz i obdarzasz licznymi łaskami. Dziękuję z całego serca za wszystko, a nade wszystko za miłość i obecność Twoją. Dzięki Tobie, Jezu, za to, że moje życie ma wartość niezbywalną, wieczną, bo to Ty jesteś jego treścią i podmiotem. Jesteś moją tarczą, pieśnią - najdrogocenniejszą Perłą! I dziękuję za święto Miłosierdzia Bożego, kiedy to otwierasz bramy dla wszystkich. Z serca do serca, miłosierny Jezu Chryste, w Trójcy Świętej - wielkie Bóg zapłać i chwała Tobie w Duchu Świętym przez Niepokalane Serce Dziewicy po wieczność. Amen.

  5. Barbara

    Jezu, ufam Tobie, najpierw nieśmiało, a potem z ufnością. Moja mama, lekarze mówili, że jak stanie się cud, i stał się moja mama żyje. Oddałam jej sprawy Bogu. On kocha ją najbardziej, bez egoizmu, chce dla niej najlepiej. Choć początkowo z trudem, ale modliłam się, żeby Bóg się nią zaopiekował. Nie wiem, jak będzie, ale On wie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, ufam Tobie, najpierw nieśmiało, a potem z ufnością. Moja mama, lekarze mówili, że jak stanie się cud, i stał się moja mama żyje. Oddałam jej sprawy Bogu. On kocha ją najbardziej, bez egoizmu, chce dla niej najlepiej. Choć początkowo z trudem, ale modliłam się, żeby Bóg się nią zaopiekował. Nie wiem, jak będzie, ale On wie.

  6. Bożena

    Dziękuję Ci, Panie, za szczęśliwy poród mojej siostry.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie, za szczęśliwy poród mojej siostry.

  7. Agata

    Jezu Miłosierny, dziękuję za pomoc w sprawie badania syna. Proszę, pokieruj, co z nim dalej...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za pomoc w sprawie badania syna. Proszę, pokieruj, co z nim dalej...

  8. Małgorzata

    Jezu, bądź uwielbiony, że wyrwałeś mnie z rąk niegodziwców i oprawców. Jezu, ufam Tobie, bo Ty pierwszy zaufałeś swojej Przyjaciółce i złożyłeś pieczęć na moim sercu i uzdrowiłeś z anemii. Dzięki, Jezu, za wszystko i że jesteś moim jedynym Panem i Oblubieńcem, bo Ty tego zapragnąłeś pierwszy i wciąż zapraszasz "Pójdź za Mną". Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, bądź uwielbiony, że wyrwałeś mnie z rąk niegodziwców i oprawców. Jezu, ufam Tobie, bo Ty pierwszy zaufałeś swojej Przyjaciółce i złożyłeś pieczęć na moim sercu i uzdrowiłeś z anemii. Dzięki, Jezu, za wszystko i że jesteś moim jedynym Panem i Oblubieńcem, bo Ty tego zapragnąłeś pierwszy i wciąż zapraszasz "Pójdź za Mną". Amen.

  9. Aneta

    Wyszłam za mąż w wieku 37 lat. Wraz z mężem pragnęliśmy mieć dziecko, więc od razu zaczęły się starania, niestety bezskutecze. Wizyty specjalistyczne, leczenia nie dawały rezultatu, więc mąż z czasem zaczął mnie zmuszać do poddania się zabiegowi sztucznego zapłodnienia. Doszły też inne problemy: brak pracy, konflikty z rodzicami męża i siostra. Moje małżeństwo było na krawędzi przepaści, czułam się samotna...

    Czytaj całe świadectwo

    Wyszłam za mąż w wieku 37 lat. Wraz z mężem pragnęliśmy mieć dziecko, więc od razu zaczęły się starania, niestety bezskutecze. Wizyty specjalistyczne, leczenia nie dawały rezultatu, więc mąż z czasem zaczął mnie zmuszać do poddania się zabiegowi sztucznego zapłodnienia. Doszły też inne problemy: brak pracy, konflikty z rodzicami męża i siostra. Moje małżeństwo było na krawędzi przepaści, czułam się samotna, niezrozumiana. W każdej wolnej chwili szukałam w internecie nowych świadectw, filmow, modlitw, sanktuariów. Aż pewnego dnia trafiłam na stronę św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Przeczytalam "Dzienniczek" i "przywłaszczyłam" sobie piękne zdanie, które powtarzałam w momencie utraty nadziei: "O Boże mój, nadziejo moja jedyna, w Tobie położyłam ufność całą i wiem, że nie będę zawiedziona". Wpatrywałam się często w obraz Jezusa Miłosiernego, aby żebrać pomocy. Jednak brak porozumienia z mężem i ciągle kłótnie doprowadziły do tego, że zgodziłam się pójść do Kliniki Sztucznego Zaplodnienia. Wiedziałam, że to nie podoba się Bogu. Szukając właściwej drogi, nadziei, przystąpiłam do spowiedzi świętej. Wierzyłam, że Jezus zakrył się spowiednikiem, ale że to ON mnie spowiada. Obiecał mi, że przed grudniem czeka mnie niespodzianka, ale muszę wierzyć, modlić się i absolutnie nie poddawać się sztucznemu zapłodnieniu. Po kilku miesiącach zaszłam w ciąże, nie czułam się dobrze. Doznałam wiele nieprzyjemności ze strony rodziny męża. Po 8 tygodniach poroniłam. Nie muszę opisywać, jak się czułam. Po tygodniu wielkiej rozpaczy sięgnęłam po różaniec. Po odmowieniu od razu poczułam, jak ból odchodzi, jak przemienia się. Ta zmiana była natychmiastowa. Z pomocą Bożego miłosierdzia odnalazłam spokój i nadzieję, chociaż przychodziły i momenty zwątpienia, rozpaczy. Bóg działał w moim życiu pomału i niezauważalnie. Pewnej niedzieli na Mszy św. usłyszałam w sercu obietnicę Jezusa, że da mi dziecko, ale nie dla zasług moich modlitw, ale dlatego, że ON tego chce. Poczęłam i urodziłam zdrowe dziecko w Nadzwyczajnym Jubileuszu Milosierdzia Bożego i w dniu urodzin św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Chciałabym dodać, że prosząc o dziecko, modliłam się do Jezusa: Jezu bez Twojej pomocy nigdy nie zostaniemy rodzicami, prace w jakis sposob znajde sama, prosze obdarz nas dzieckiem. Bog obdarzył nas wspaniałym synem. Pracy nie moglam znaleźć bardzo długo. Wiedziałam, że Jezus chciał, abym zrozumiała, że bez Niego nic nie mogę. Przepraszałam Go za te słowa modlitwy, ale praca nie przychodziła. Moja siostra zamówiła, na moją prośbę, Mszę św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, z prośbą o pomoc w znalezieniu pracy. Po niecałej godzinie zadzwonił telefon z propozycją pracy. Jeszcze nie wiem, czy dam radę utrzymać się w niej, bo nie jest łatwo, ale chcę zawierzyć Jezusowi, niech się spełni wola Boża. Pamiętam, że często zadawalam Jezusowi pytanie: Jezu, czy Ty mnie kochasz. Dzisiaj czuję, jak Jezus zadaje mi to samo pytanie: a czy Ty mnie kochasz? Tak, kocham Ciebie, Jezu, ale moja miłość nie jest tak doskonała jak Twoja. Pomimo otrzymanych łask dalej upadam, ale z Twoją pomocą podnoszę się, moja wiara jest chwiejna, a TY mnie umacniasz. Jak widzisz, bez CIEBIE nic nie mogę i nic nie potrafię. Dziękuję Ci za wszystkie otrzymane łaski. Jezu, ufam Tobie, Ty się tym zajmij. Twoja Aneta.

  10. Andrzej

    Dziękuję Bogu za uratowanie życia. Modliłem się i Bóg mnie ocalił.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Bogu za uratowanie życia. Modliłem się i Bóg mnie ocalił.

  11. Kinga

    Dziękuję Ci, Matko Boża, za wszystkie łaski, jakie wyprosiłaś u Pana.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Matko Boża, za wszystkie łaski, jakie wyprosiłaś u Pana.

  12. Malgorzata

    Pokój Wam! Miłości Miłosierna bardzo, bardzo dziękuję - najbardziej jak tylko potrafię - że ocaliłaś moje życie od śmierci, dosłownie, kiedy to kilka lat temu dostałam skurczu serca i topiłam się w basenie . Na szczęście ratownik właściwie zaaregował i żyję. Nogi od upadku i oczy od łez, a nawet kiedy płyną czy serce krwawi czy płacze, to sam je, Panie, ocierasz i gromadzisz jako Twoje perełki. Dzięki, Jezu, za dar...

    Czytaj całe świadectwo

    Pokój Wam! Miłości Miłosierna bardzo, bardzo dziękuję - najbardziej jak tylko potrafię - że ocaliłaś moje życie od śmierci, dosłownie, kiedy to kilka lat temu dostałam skurczu serca i topiłam się w basenie . Na szczęście ratownik właściwie zaaregował i żyję. Nogi od upadku i oczy od łez, a nawet kiedy płyną czy serce krwawi czy płacze, to sam je, Panie, ocierasz i gromadzisz jako Twoje perełki. Dzięki, Jezu, za dar życia, wybrania, powołania i namaszczenia i że postawiłeś mnie nawet teraz pomimo choroby na Skale, którą Ty sam jesteś. Bądź uwielbiony, a Twoja drogocenna Krew przelanana na krzyżu za mnie i cały świat, niech nas uzdrawia, uwalnia i uzdalnia do wychwalania miłosierdzia Twojego, głoszenia Ciebie - Jedynego Pana i Króla - w każdy czas i w każdym miejscu, bo łaską Twoją, Panie, jesteśmy zbawieni i z Twojej, Panie, łaski możemy tu być. Dziękuję za dar rodziny i że wspieramy się nawzajem, kiedy to ludzie, na których myślałam, że mogę polegać i którym ufałam i które tak deklarowały taką pomoc, to w najtrudniejszym dla mnie momencie życia, można rzec tylko: Panie, przebacz im bo, nie wiedzą, co czynią. Miłosierny Tato, dziękuję, że Twoją mocą, Jezu, i w Twoje święte imię mogłam przebaczyć i mogę modlić się dalej, choć wydawało się to już niemożliwe. Bądź uwielbiony, dobry Boże, w Twoim miłosierdziu, którego doświadczam i które mogę też czynić za łaską Twoją przez Niepokalane Serce i Poczęcie Maryi zawsze Dziewicy w mocy i mądrości Ducha Świętego .Chwała Tobie, Panie, boś wielkie rzeczy uczyniłeś mi Wszechmogący. Dobremu Bogu niech będą dzięki za Jego miłość, obecność i miłosierdzie.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina