Basia
Szczęść Boże! Dzięki Jezusowi Miłosiernemu i koronce nawróciłam się z grzechu antykoncepcji. Wyszłam za mąż w wieku 19 lat. On też tyle samo. Ślub konkordatowy, wielka miłość, \"po Bożemu\". Spotykaliśmy się rok. Po pół roku oświadczyny i decyzja. Ale z wielu powodów nie chciałam mieć jeszcze dzieci. Wiem jednak, że Bóg był mimo wszystko przy mnie. Po 2 latach przyjmowania hormonów nie najlepiej się czułam ale nie...
Czytaj całe świadectwo
Szczęść Boże! Dzięki Jezusowi Miłosiernemu i koronce nawróciłam się z grzechu antykoncepcji. Wyszłam za mąż w wieku 19 lat. On też tyle samo. Ślub konkordatowy, wielka miłość, \"po Bożemu\". Spotykaliśmy się rok. Po pół roku oświadczyny i decyzja. Ale z wielu powodów nie chciałam mieć jeszcze dzieci. Wiem jednak, że Bóg był mimo wszystko przy mnie. Po 2 latach przyjmowania hormonów nie najlepiej się czułam ale nie przeszkadzało mi to bardzo. Najgorsze były wyrzuty sumienia. Kiedyś chodziłam na oazę a tu takie grzechy. Nie zrezygnowałam z kościoła i modlitwy także koronką. Pewnego dnia poszłam do kościoła wspólnie modlić się z wiernymi o 15.00. Nie wiem czemu (to Jezus mnie dotknął) cały czas zanosiłam się płaczem i wszyscy to słyszeli a ja nie mogłam przestać choć próbowałam to powstrzymać. Po skończonej modlitwie postanowiłam pójść do spowiedzi. Po sakramencie pokuty i spełnieniu wszystkich warunków odstawiłam hormonalne środki antykoncepcyjne. To była walka ale zwycięska. Efekt był taki, że przeżyłam z mężem jedne z najpiękniejszych chwil w życiu. Urodziłam syna i później córkę i bardzo się z tego cieszymy. Dziś są naszą radością. Choć nie obywa się bez problemów. Jest jeszcze wiele do zrobienia. To nie wracam do przeszłości. To co zmarnowałam przez kilka lat zostało mi wybaczone i naprawione a także darowane jeszcze więcej niż się spodziewałam. Jezu ufam Tobie!