Mariusz
Jezu, ufam Tobie. Przez wiele lat zaglądałem na tą stronę, aby zrozumieć i wytrwać. Chcę się podzielić swoim świadectwem i być może wesprzeć kogoś na jego drodze. Około roku 2009 miałem sen - nieznani mi ludzie wrzucali do kielicha mszalnego kartki wielkości Hostii. Sen jak sen, ale była w nim głęboka prawda o moim życiu w tym czasie. Żyłem pracą, a nie miłością Pana Boga. Od 2010 roku zaczęły pojawiać się różne...
Czytaj całe świadectwo
Jezu, ufam Tobie. Przez wiele lat zaglądałem na tą stronę, aby zrozumieć i wytrwać. Chcę się podzielić swoim świadectwem i być może wesprzeć kogoś na jego drodze. Około roku 2009 miałem sen - nieznani mi ludzie wrzucali do kielicha mszalnego kartki wielkości Hostii. Sen jak sen, ale była w nim głęboka prawda o moim życiu w tym czasie. Żyłem pracą, a nie miłością Pana Boga. Od 2010 roku zaczęły pojawiać się różne trudne sytuacje zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. W konsekwencji w 2011 roku zrezygnowałem z dobrze płatnej pracy. Otwieram Pismo Święte na chybił trafił i kilkakrotnie pojawia się fragment o Samarytance i wodzie życia. Niecały rok na bezrobociu. Potem praca, która dawała środki do przeżycia, ale nie dawała perspektyw. Wrzesień 2014 roku modlitwa różańcowa i odpowiedź, że jeszcze trochę popracuję w obecnej firmie. Zobaczyłem jak Emmanuel rozprasza wszystkie moje wysiłki, aby dostać pracę i sam mi ją daje. 2015 rok - modlitwa do św. Józefa o dobrą pracę i odpowiedź, że w tym momencie wola Pana Boga jest inna. Skarżę się Panu Jezusowi w konfesjonale, że tak długo się modlę i nic. Pan Jezus odpowiada, że dostanę pracę oraz żebym się modlił. 2016 rok - duże problemy firmy, w której pracuję. Nowenna Pompejańska i odpowiedź Najświętszej Panienki, że mnie przez to przeprowadzi. 2018 rok - pojawia się ciekawa praca na horyzoncie, zastanawiam się,czy teraz również Pan ją rozproszy. Nowenna Pompejańska i do świętego Józefa. Podczas wieczornej modlitwy Najświętsza Maryja Panna mówi: "Będzie dobrze". Po siedmiu latach dostałem dobrą pracę. Wiem, że będzie dobrze. Jestem bliżej Boga i dziękuję za to Bogu Ojcu, Chrystusowi Królowi, Duchowi Świętemu, Najświętszej Panience, świętemu Józefowi, świętemu Ojcu Pio, świętej Siostrze Faustynie, świętemu Janowi Pawłowi II, Aniołowi Stróżowi oraz wszystkim, którzy się za mnie i moją rodzinę modlą.