Małgorzata
Modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego i osoba Siostry Faustyny towarzyszy mi od lat, dzięki nieżyjącej już, ale bardzo głęboko zatopionej w modlitwie i propagującej kult Miłosierdzia Bożego cioci Jadwidze Zawadzkiej - nauczycielce z Białegostoku. Jej żywy przykład wiary i świadectwo życia przepełnione Miłosierdziem Bożym oraz "Dzienniczkiem" Siostry Faustyny były impulsem w rodzinie, wśród znajomych i obcych osób...
Czytaj całe świadectwo
Modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego i osoba Siostry Faustyny towarzyszy mi od lat, dzięki nieżyjącej już, ale bardzo głęboko zatopionej w modlitwie i propagującej kult Miłosierdzia Bożego cioci Jadwidze Zawadzkiej - nauczycielce z Białegostoku. Jej żywy przykład wiary i świadectwo życia przepełnione Miłosierdziem Bożym oraz "Dzienniczkiem" Siostry Faustyny były impulsem w rodzinie, wśród znajomych i obcych osób do zainteresowania się i modlitwy. Kolejnym krokiem w moim przypadku była pielgrzymka do Wilna, a w roku 2016 do Sanktuarium w Łagiewnikach. Od tej pory modlitwa Koronką wypełnia moje myśli i serce od rana do wieczora. Modlę się w autobusie, w drodze do pracy, która prowadzi obok domu ks. Sopoćki, w wolnych momentach w pracy, podczas czynności domowych. Ofiarowuję słowa "Jezu, ufam Tobie" i "Bądź wola Twoja" po wielokroć w ciągu dnia za osoby, sytuacje... Co się zmieniło w moim życiu? Wyciszyłam się i uwolniłam się od wielu niepotrzebnych myśli i złych podszeptów, które niszczyły moje wnętrze. Uporządkowałam swoje relacje z otoczeniem. Uświadomiłam sobie, że nic na siłę, że muszę być bardziej pokorna i liczyć się z planem Boga wobec mojej osoby, rodziny, pracy... Codziennie powtarzam. Jezu, ufam Tobie! Modlę się, dziękuję, wielbię, przepraszam, proszę.