Irena
Wylosowałam św. Józefa. Powierzam Tobie całą moją rodzinę w 2018 roku. Irena
Czytaj całe świadectwo
Wylosowałam św. Józefa. Powierzam Tobie całą moją rodzinę w 2018 roku. Irena
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 185 z 450
Wylosowałam św. Józefa. Powierzam Tobie całą moją rodzinę w 2018 roku. Irena
Wylosowałam św. Józefa. Powierzam Tobie całą moją rodzinę w 2018 roku. Irena
Wylosowałam bł ks. Popiełuszko. W przesłaniu mam modlić się za ludzi, by wyznawali publicznie wiarę.Jestem Niewolnikiem Maryji i dzisiaj ksiądz proboszcz, który chodził po kolędzie pogratulował mi,że miałam odwagę przy całym kościele zawierzyć Maryi siebie. Mam nadzieję, że będzie więcej osób, które dadzą świadectwo wiary.
Wylosowałam bł ks. Popiełuszko. W przesłaniu mam modlić się za ludzi, by wyznawali publicznie wiarę.Jestem Niewolnikiem Maryji i dzisiaj ksiądz proboszcz, który chodził po kolędzie pogratulował mi,że miałam odwagę przy całym kościele zawierzyć Maryi siebie. Mam nadzieję, że będzie więcej osób, które dadzą świadectwo wiary.
Św. Pawła wylosowałam na Patrona mego na 2018r. Właśnie Jego przywoływałam w XI 2017 - kiedy 12 lat po spowiedzi generalnej całe popełnione kiedyś zło wróciło, ale świadomość tego zła była tak zwielokrotniona, że musiałam od nowa, ale za to ze zwielokrotnioną mocą uwierzyć, że Bóg jest Miłością i kocha mnie taką, jaką jestem, i że po spowiedzi Bóg traci pamięć - słowa Ojca Świętego Franciszka. Teraz jeszcze mocniej...
Św. Pawła wylosowałam na Patrona mego na 2018r. Właśnie Jego przywoływałam w XI 2017 - kiedy 12 lat po spowiedzi generalnej całe popełnione kiedyś zło wróciło, ale świadomość tego zła była tak zwielokrotniona, że musiałam od nowa, ale za to ze zwielokrotnioną mocą uwierzyć, że Bóg jest Miłością i kocha mnie taką, jaką jestem, i że po spowiedzi Bóg traci pamięć - słowa Ojca Świętego Franciszka. Teraz jeszcze mocniej widzę, że Pan Jezus po to wtedy przy życiu mnie zostawił - jak tego robaczka na śniegu - bym jako samotna matka wychowała do końca trzech synów, ale bym zarazem unikając sideł "pokrętnej duchowości" i nachalnej pobożności - swoim życiem świadczyła o Nim. Teraz jestem pewna, że radość, która wróciła w Adwencie, jest świadectwem wdzięczności za Boga miłosierdzie, a Św. Paweł i Anioł Stróż da mi znać, kiedy i jak świadczyć o dobroci Boga.
w 2017 wylosowałam św. Symeona na patrona, abym modliła się i pomagała wdowom, sierotom i samotnym osobom starszym. Zaraz w styczniu pojechałam na 60-tkę bliskiej znajomej(wdowa,)samotnej osoby. Miesiąc wcześniej wyprowadziła się od Niej córka, więc mieszka sama. U niej miałam wypadek. Zaczadziłam się podczas kąpieli. Okazało się, że ma pełno czadu w domu. Dzięki temu wypadkowi wymieniła gazowy bojler na prąd i jest...
w 2017 wylosowałam św. Symeona na patrona, abym modliła się i pomagała wdowom, sierotom i samotnym osobom starszym. Zaraz w styczniu pojechałam na 60-tkę bliskiej znajomej(wdowa,)samotnej osoby. Miesiąc wcześniej wyprowadziła się od Niej córka, więc mieszka sama. U niej miałam wypadek. Zaczadziłam się podczas kąpieli. Okazało się, że ma pełno czadu w domu. Dzięki temu wypadkowi wymieniła gazowy bojler na prąd i jest bezpieczna. Gdybym nie przyjechała mogła się zaczadzić i nikt by Jej nie pomógł. Chwała Maryi i Bogu i Patronowi za tę całą sytuację. Ta sama osoba później przyjechała do mnie za granicę i dzięki niej pozbyłam się bardzo toskycznej relacji w moim życiu i zniknął zamęt i zapanował spokój w moim domu i w relacji z córką. Chwała Panu!
Dziękuję Ci, Jezu, za opiekę i wszystkie łaski. 1 stycznia wylosowałam na patrona 2018 roku JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO. POWIERZAM SIĘ TWOIEJ OPIECE, A TAKŻE MOJĄ NAJBLIŻSZĄ RODZINĘ BÓG ZAPŁAĆ JEZU, UFAM TOBIE. AMEN .
Dziękuję Ci, Jezu, za opiekę i wszystkie łaski. 1 stycznia wylosowałam na patrona 2018 roku JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO. POWIERZAM SIĘ TWOIEJ OPIECE, A TAKŻE MOJĄ NAJBLIŻSZĄ RODZINĘ BÓG ZAPŁAĆ JEZU, UFAM TOBIE. AMEN .
Odkąd oddałam Panu Jezusowi moje życie, serce, duszę, a przede wszystkim moją wolę, życie toczy się wolą Boga. I nic tego nie zmieni. Należę do Jezusa i Jego Matki (noszę szkaplerz karmelitański). Odkąd podążam wolą Pana w moim życiu dzieją się małe cuda i cudeńka. Ludzie tak się boją oddać swe życie w ręce Jezusa. Ale dlaczego pytam? Przecież wychodząc z domu wiem, że On mnie prowadzi i moja Niebiańska Mama. Co...
Odkąd oddałam Panu Jezusowi moje życie, serce, duszę, a przede wszystkim moją wolę, życie toczy się wolą Boga. I nic tego nie zmieni. Należę do Jezusa i Jego Matki (noszę szkaplerz karmelitański). Odkąd podążam wolą Pana w moim życiu dzieją się małe cuda i cudeńka. Ludzie tak się boją oddać swe życie w ręce Jezusa. Ale dlaczego pytam? Przecież wychodząc z domu wiem, że On mnie prowadzi i moja Niebiańska Mama. Co może mnie spotkać złego? Nawet gdyby dziś przyszedł Pan i powiedział: "Zabieram cię dziś ze sobą" - moja odpowiedź byłaby taka: "Jestem gotowa, Panie. Czyń co Ci się podoba". Już Siostra Faustyna wspominała, że nie ma nic piękniejszego jak spełniać wolę tylko Pana. On nigdy nie zrobi nam krzywdy. Wnosi pocieszenie, wyciszenie, spokój. Nie bójcie się powiedzieć: "Panie, od dziś nic nie zależy ode mnie, trzymaj mnie tylko za rękę i nie puszczaj". To mi wystarczy.
Obraz: "Jezu, ufam Tobie" był mi bardzo bliski od młodzieńczych lat. Koronka do Miłosierdzia Bożego była pierwszą modlitwą, którą niepewnie zwróciłam się do Boga po latach życia w ciemności. Dzięki tej modlitwie otrzymałam łaski, za które nie potrafię wyrazić wdzięczności słowami. W losowaniu patrona na rok 2018 otrzymalam Jezusa Milosiernego.
Obraz: "Jezu, ufam Tobie" był mi bardzo bliski od młodzieńczych lat. Koronka do Miłosierdzia Bożego była pierwszą modlitwą, którą niepewnie zwróciłam się do Boga po latach życia w ciemności. Dzięki tej modlitwie otrzymałam łaski, za które nie potrafię wyrazić wdzięczności słowami. W losowaniu patrona na rok 2018 otrzymalam Jezusa Milosiernego.
W 2017 roku wylosowałem bł. Jana Beyzyma, wielkiego człowieka i kapłana. Kapłan ten urodził się na Wołyniu w 1850 roku. w 1872 roku wstąpił do jezuitów W 1899 r udał się na Madagaskar, gdzie zajął się najbardziej odrzucanymi ludźmi - trędowatymi. W swoim życiu pragnął, aby ci ludzie doświadczyli miłosiernej miłości Jezusa. Modliłem się za ludzi nieuleczalnie i przewlekle chorych, aby właśnie takiej miłości...
W 2017 roku wylosowałem bł. Jana Beyzyma, wielkiego człowieka i kapłana. Kapłan ten urodził się na Wołyniu w 1850 roku. w 1872 roku wstąpił do jezuitów W 1899 r udał się na Madagaskar, gdzie zajął się najbardziej odrzucanymi ludźmi - trędowatymi. W swoim życiu pragnął, aby ci ludzie doświadczyli miłosiernej miłości Jezusa. Modliłem się za ludzi nieuleczalnie i przewlekle chorych, aby właśnie takiej miłości doświadczali także przez ofiarną pomoc posługujących im ludzi. Byłem wyborem uszczęśliwiony, gdyż w najbliższej rodzinie mam chorą osobę, mogłem się w ten sposób i za nią modlić. W tym roku, akurat po przeczytaniu słów św. Siostry Faustyny o losowaniu patrona, którym dotychczas był Jezus. Żal jej się zrobiło, że musi wybrać innego patrona i po losowaniu zobaczyła Eucharystia, czyli dalej Jezus - była szczęśliwa. Ja w tym roku wylosowałem Bożą Dziecinę i też się bardzo cieszę. Modlę się za trwających w grzechach ciężkich, aby Duch Św. ich oświecił i by przez sakrament pokuty w ich sercach na nowo narodził się Jezus.
W Lipcu 2017 r. na prośbę p.Ireny Koft rozpoczęłam z wielkim trudem (zmęczenie po udarze i działalnością patriotyczną,religijną,społeczną i artystyczną) reżyserię "Światła Fatimy". Nie miał kto tego zrobić na 100-lecie objawień Matki Bożej w Fatimie. Ale jakieś pół roku wcześniej nim podjęłam decyzję, że przyjmuję tę pracę (wolontariat), obiecałam sobie, że zmieniam życie, gdyż ze smutkiem czułam, że i starość, w...
W Lipcu 2017 r. na prośbę p.Ireny Koft rozpoczęłam z wielkim trudem (zmęczenie po udarze i działalnością patriotyczną,religijną,społeczną i artystyczną) reżyserię "Światła Fatimy". Nie miał kto tego zrobić na 100-lecie objawień Matki Bożej w Fatimie. Ale jakieś pół roku wcześniej nim podjęłam decyzję, że przyjmuję tę pracę (wolontariat), obiecałam sobie, że zmieniam życie, gdyż ze smutkiem czułam, że i starość, w tym brak sił, i że całe życie to działalności dla Boga właściwie mało. Refleksje doprowadziły mnie do płaczu i postanowiłam jakoś tak spontanicznie sięgnąć po książeczkę dot. Maryi, którą mi podarował śp. ksiądz Jerzy Popiełuszko ze swoim autografem i nadzieją, żebym Maryję obrała za drogowskaz prowadzący do Jezusa. Książeczka przeleżała tyle lat wśród masy książek religijnych, patriotycznych i innych, do czasu, bo zapomniałam, bo...bo... bo. Oczywiście, obiecałam, że żadnych spektakli robić nie będę..., choć to moja pasja..., dla pokuty rezygnuję. Aż tu telefon. Obca pani się przedstawia, mówiąc, że ktoś mnie polecił. Zdrętwiałam. Co zrobić - myślę. Ale przecież to sama Maryja tego chce! Tyle przeszkód, tyle intryg, brak wykonawców, trudności z autorem scenopisu (ksiądz Pyrek), bo chodziło o skróty monologów, a ja wiedziałam, że ludzie przyjmą łatwiej treść wizualną(gra postaci), a nie czytanie lektorów. Też zachorowałam. Na próbę jeździłam daleko do kościoła przy Rondzie Mogilskim w Krakowie pw. Miłosierdzia Bożego w zimnej salce. No i na próbach brak ludzi, dwie,trzy, cztery osoby. Profesjonalnie winnam się zrzec tego ciężaru..., ale myślę: nie mogę, przecież to MATKA BOŻA, to Fatima... Jezu - myślę - przecież to ważne, abym ludziom przypomniała, przecież s a m a M a t k a B o G A z F a t i m y do mnie się zgłosiła! BYŁO przedstawienie dokładnie na 100 lecie o tej samej godzinie, tego samego dnia i zrodziło się i była premiera w kościele MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, choć przy Rondzie Mogilskim. Powiedziałam Maryi, że trudności, że nie potrafię i żeby ONA sama pomogła. Miałam z Matką Jezusa noc i dzień rozmowy w duchu. Od tej pory ukochałam JĄ, prowadzi mnie (dawniej Maryi nie kochałam, nie znałam i jakoś nie ufałam). Stał się cud, przyszła łaska, ciągle zjawia mi się poprzez książkę, poprzez jakąś z "przypadku" znalezioną gazetkę, poprzez znaleziony różaniec, poprzez darowany mi przez kogoś różaniec z FATIMY. I zaczęłam się w końcu modlić na różańcu. Prowadzi mnie, gdy wątpię, tracę ducha, prowadzi do SYNA, o co prosiłam, do TRÓJCY ŚWIĘTEJ. W końcu wzrastam w wierze - to za Maryi przyczyną, bo płaczę do NIEJ, by mnie kochała, bo jestem sierotą z rzezi banderowskiej, proszę, by wstawiała się za mnie przed BOGIEM, gdy zgrzeszę - szczególnie, nerwy w rodzinnych kłótniach, proszę, by wyprosiła mi łaskę nie martwienia się starością, głuchotą, niedowidzeniem, brakiem pamięci oraz brakiem sił, pewną niepełnosprawnością po udarze... i żeby uzyskała od Syna dla mnie radość i akceptację, abym te ułomności traktowała jako zadośćuczynienie Panu Jezusowi za moje winy, jako dziękczynienie za Jego mękę i śmierć dla zbawienia mojej duszy. ROBI TO MATKA - moja Mamusia, bo fizycznej nie znałam. Cuda w moim starym życiu są. Choćby dziś; otwieram komputer i e mail... i linka czytam o patronie na NOWY ROK 2018. Nigdy o tym nie wiedziałam. Płaczę..., wypełniam dane... i LOS z Nieba!!! Moim patronem jest: NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA! Popłakałam się z radości, bo Matka moja, MATKA BOGA mojego znów w tym znaku potwierdziła, że mnie kocha i że mam z NIĄ trwać i modlić się o czystość dziewcząt i kobiet. Ale skąd wiedziała, że właśnie to leży mi na sercu? Że gnębię się złym sposobem życa dziewcząt i kobiet..? A ja - takie już mizerne stworzenie - zasługuję na tę łaskę, abym to ja - przecież grzeszna - podjęła się takiego ważnego d z i e ł a ? Króluj nam, CHRYSTE, zawsze i wszędzie... Kocham Cię, Matko Jezusa...
Zostałem uzdrowiony z wielu chorób wewnętrznych, które miałem w sobie, dzięki Jezusowi Chrystusowi, do którego się modliłem na adoracji w Kościele pod wezwaniem świętej Katarzyny w Starogardzie Gdańskim . Właśnie wtedy Jezus Chrystus uzdrowił moje ciało i duszę, dlatego też jestem gotów, by głosić prawdę Bożą, która istnieje. Jak zapisano w Piśmie Świętym: Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Amen...
Zostałem uzdrowiony z wielu chorób wewnętrznych, które miałem w sobie, dzięki Jezusowi Chrystusowi, do którego się modliłem na adoracji w Kościele pod wezwaniem świętej Katarzyny w Starogardzie Gdańskim . Właśnie wtedy Jezus Chrystus uzdrowił moje ciało i duszę, dlatego też jestem gotów, by głosić prawdę Bożą, która istnieje. Jak zapisano w Piśmie Świętym: Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Amen. Wiele się w moim życiu zmieniło, ale na lepsze. Teraz w moim sercu ?? zadomowił się Duch Święty. Amen ?? z Bogiem ??
Pragnę podziękować Matce Najświętszej i Panu Jezusowi za cudowny dar i błogosławieństwo: narodziny córki. Choć martwiliśmy się z mężem czy podołamy -to 3 córka- doświadczamy błogosławieństwa i opieki Maryji i Jej Syna. Ma to aspekt zarówno materialny jak i duchowy. Całą ciążę i moje Maleństwo zawierzyłam Maryi i jestem przekonana, że to właśnie Maryja, Matka, pomogła mojemu dziecku bezpiecznie przyjść na świat, mimo...
Pragnę podziękować Matce Najświętszej i Panu Jezusowi za cudowny dar i błogosławieństwo: narodziny córki. Choć martwiliśmy się z mężem czy podołamy -to 3 córka- doświadczamy błogosławieństwa i opieki Maryji i Jej Syna. Ma to aspekt zarówno materialny jak i duchowy. Całą ciążę i moje Maleństwo zawierzyłam Maryi i jestem przekonana, że to właśnie Maryja, Matka, pomogła mojemu dziecku bezpiecznie przyjść na świat, mimo komplikacji przy porodzie. Bóg jest wielki, bądź uwielbiona, Trójco Święta, przez Niepokalane Serce Maryi.
W roku 2017 wylosowałam na Patronkę Matkę Bożą Bolesną. Straciłam w minionym roku pracę, ale zyskałam lepszą, 2 dni po pielgrzymce do LaSalette. Następnie straciłam możliwość ewangelizacji w więzieniu i musiałam rozstać się z ludźmi, których pokochaam, ale w zaufaniu, że również po coś to się dzieje, prosiłam o odpowiedź, dlaczego tak się stało i wszystko zrozumiałam, kiedy 03.12 zmarł mój Tata. Zrozumiałam dużo...
W roku 2017 wylosowałam na Patronkę Matkę Bożą Bolesną. Straciłam w minionym roku pracę, ale zyskałam lepszą, 2 dni po pielgrzymce do LaSalette. Następnie straciłam możliwość ewangelizacji w więzieniu i musiałam rozstać się z ludźmi, których pokochaam, ale w zaufaniu, że również po coś to się dzieje, prosiłam o odpowiedź, dlaczego tak się stało i wszystko zrozumiałam, kiedy 03.12 zmarł mój Tata. Zrozumiałam dużo więcej przez Jego odejście, ale również zrozumiałam, że to był czas na bycie z Nim bardziej, niż z całym światem. To, jak bardzo Maryja była przy mnie przez cały rok, a szczególnie w czasie tego najtrudniejszego dla mnie okresu,kiedy dowiedziałam się o śmierci Taty, jest nie do opisania, bardzo dużo w tym czasie wydarzyło się w moim sercu i zmieniło je. Cierpienie jest piękne, kiedy przechodzi się je z Bogiem i Maryją za rękę, bardzo, bardzo dziękuję Ci, Maryjo, Matko moja ukochana, za Twoją troskliwą miłość i opiekę w każdej chwili mojego życia.