Wersja: 20260913b zaktualizowano 19.09.2026 11:56
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 19 z 450

  1. Świadek miłosierdzia

    Byłam dziś świadkiem, jak człowiek publicznie odpowiedział, dlaczego zażywał narkotyki. Odpowiedział, że nie rozumiał, jak świat jest złożony, że po prostu jest szatan, i to jego sprawa; i że dziękuję Bogu, że Go uwolnił, bo to było okropne, ciemny czas, bardzo cierpiał (jakbym słuchała o sobie, tylko miałam inne problemy). Spytałam mądrego człowieka, który używał alkoholu przez większość życia, miał silną wolę, a...

    Czytaj całe świadectwo

    Byłam dziś świadkiem, jak człowiek publicznie odpowiedział, dlaczego zażywał narkotyki. Odpowiedział, że nie rozumiał, jak świat jest złożony, że po prostu jest szatan, i to jego sprawa; i że dziękuję Bogu, że Go uwolnił, bo to było okropne, ciemny czas, bardzo cierpiał (jakbym słuchała o sobie, tylko miałam inne problemy). Spytałam mądrego człowieka, który używał alkoholu przez większość życia, miał silną wolę, a nagle popadł w bardzo głęboki alkoholizm. – Dlaczego ty tak robisz, skoro wiesz, że to Twoje zatracenie, śmierć, wszyscy twoi znajomi prawie umarli… On odpowiedział: Wiesz, mnie tak wodzi po ten alkohol bezsilnie, ja nie mam wpływu, mnie tak wciągnęło zło… Wigilia, każde święto, stara matka płacze, szkoda mu jej, nie potrafi już sam… Mówił o samotności (że takie życie nie ma sensu) i że wstydzi się przyjąć pomoc, bo co inni powiedzą, że to jego upadek, słabość, przyznanie się, że sam nie może, upokorzenie; będą się śmiać, oceniać, a chciałby wyjść z tego, bo bardzo cierpi. Spotkałam osobę, która prowadziła badania. Wynikało z nich, że ludzie we wspólnocie mają siłę, by wyjść z takich nałogów, i dużo daje świadomość sama, że się inni za nich modlą; to siła i motywacja, i czują do tego wyzwolenie, jak inni odmawiają modlitwy, w ich trakcie (płaczą lub czują np. ciepło, mierzą się jakby z dużą siłą i ulegają). Nie są w stanie wobec tych ludzi nadużywać alkoholu, bo ktoś jest obok, i tak głupio, jak inni tego w grupie nie tolerują… A jeden człowiek przed śmiercią, kiedy nagle go sparaliżowało pod wpływem alkoholu, mówił, że on żałuje, że chciałaby cofnąć czas, że zrobił źle. Wyspowiadał się tak księdzu, jakie to było dobrodziejstwo, nadzieja (bał się, że źle żył, a nie śmierci; był przerażony, dobry człowiek, samotny też, tylko ten nałóg, niszczenie siebie i ból dla rodziny). Umarł. Pamiętam jego ostatnią Wielkanoc. Przyszedł w Wielką Niedzielę o poranku, że go jakby wodziło; następnego dnia, że on musi się napić i proszę załatwić transport. Wyciąga pieniądze, spore, i mówi, żeby go zawieść do sklepu z alkoholem, czynnego. Myślę sobie, to się źle skończy… Nikt nie miał wpływu na niego, nikt nie chciał jednak w tym brać udziału, a on mówił, że i tak zdobędzie alkohol. Śnił mi się po śmierci, biegł do kościoła, cieszył się, że jest w czyśćcu i prosił, by się za niego modlić. Bóg widzi to wszystko i starczy chwila żalu… By uratować życie. Ale czy warto tak umierać i w takich rzeczach zostawić innych? Bo jeszcze się zdaje, że się ma czas, że się jeszcze ma siłę, że jeszcze trochę można... A ten człowiek nagle nie mógł nawet wstać; ksiądz przyszedł, a on nie był w stanie, nawet do toalety nie mógł dotrzeć. Rodzina go potępiła i nie przyszła. Brzydzili się nawet...

  2. Elżbieta

    Panie Boże, pytałam tylu kapłanów o moją sprawę i tak bardzo się martwiłam. Wierzę, że przez ich usta odpowiedziałeś mi. Boże, kocham Cię nad życie; po tym wszystkim Ty jeszcze stoisz przy mnie. To niewyobrażalne. Ludzie, kochajcie Boga, bo jest nieskończenie dobry, miłosierny, opiekuńczy. Wrażliwy na człowieka. Czerpcie miłosierdzie naczyniem ufności. Niech cała ziemia krzyczy, jak dobrego i czułego ma ojca. I...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Boże, pytałam tylu kapłanów o moją sprawę i tak bardzo się martwiłam.
    Wierzę, że przez ich usta odpowiedziałeś mi. Boże, kocham Cię nad życie; po tym wszystkim Ty jeszcze stoisz przy mnie. To niewyobrażalne. Ludzie, kochajcie Boga, bo jest nieskończenie dobry, miłosierny, opiekuńczy.
    Wrażliwy na człowieka. Czerpcie miłosierdzie naczyniem ufności. Niech cała ziemia krzyczy, jak dobrego i czułego ma ojca. I ufajcie całym sercem mocno, z samego serca!

  3. joanna

    Panie, Jezu Miłosierny dziękuję Ci za otrzymane łaski, przepraszam za wszystko, czym Cię obraziłam, proszę ulecz mnie z tego bólu stawów.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, Jezu Miłosierny dziękuję Ci za otrzymane łaski, przepraszam za wszystko, czym Cię obraziłam, proszę ulecz mnie z tego bólu stawów.

  4. Małgorzata

    Składam dziękczynienie za wszystkie łaski, jakie otrzymałam, i ci ,których polecałam w modlitwie poprzez nowennę Mszy Świętych zbiorowych do Miłosierdzia Bożego za pośrednictwem św. Siostry Faustyny (od 22.08.24 do 17.10.24) jak również podczas Godziny Miłosierdzia i Koronki do Miłosierdzia Bożego (od 24.08 do 21.09.24). Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Składam dziękczynienie za wszystkie łaski, jakie otrzymałam, i ci ,których polecałam w modlitwie poprzez nowennę Mszy Świętych zbiorowych do Miłosierdzia Bożego za pośrednictwem św. Siostry Faustyny (od 22.08.24 do 17.10.24) jak również podczas Godziny Miłosierdzia i Koronki do Miłosierdzia Bożego (od 24.08 do 21.09.24). Jezu, ufam Tobie.

  5. +

    Matka z synem z Ukrainy schroniła się w polskiej rodzinie. Mała miejscowość. Obie rodziny chodziły wspólnie do polskiego Kościoła, katolickiego. Kobieta wyjeżdżała z synem dalej, bo boi się, że wojna tu będzie. Wówczas już nie żył mąż, a ojciec chłopaka, zginął na wojnie. Byli na pogrzebie, choć trwały w tych rejonach ciężkie walki i mogli nie wrócić. Wrócili, zatrzymali się jeszcze u tej polskiej rodziny. Kobieta z...

    Czytaj całe świadectwo

    Matka z synem z Ukrainy schroniła się w polskiej rodzinie. Mała miejscowość. Obie rodziny chodziły wspólnie do polskiego Kościoła, katolickiego. Kobieta wyjeżdżała z synem dalej, bo boi się, że wojna tu będzie. Wówczas już nie żył mąż, a ojciec chłopaka, zginął na wojnie. Byli na pogrzebie, choć trwały w tych rejonach ciężkie walki i mogli nie wrócić. Wrócili, zatrzymali się jeszcze u tej polskiej rodziny. Kobieta z Ukrainy kupiła dwa takie same obrazy, z Maryją. Jeden przekazała polskiej rodzinie, by Maryja chroniła, opiekowała się, drugi zabrała w nowe miejsce zamieszkania. Obrazy przed wyjazdem oba sama poświęciła w tym polskim Kościele…

  6. Klara

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że byłam dziś u Ciebie w kaplicy i się modliłam pod Twoim obrazem.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że byłam dziś u Ciebie w kaplicy i się modliłam pod Twoim obrazem.

  7. Beata

    Dziękuję, Święta Faustyno, że doprowadzona zostałam przed oblicze naszego niebiańskiego Króla, Pana naszego Jezusa Chrystusa, i objawienia Pana, którego doznałam choć od grzechów i przewinień wolna nie byłam. Dziękuję za uratowanie mojego życia poprzez łaskę Pana Jezusa i twoje przewodnictwo, święta Siostro Faustyno, oraz broszurkę w mojej skrzynce na listy tuż po wyjściu ze szpitala z wizerunkiem Pana Jezusa...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Święta Faustyno, że doprowadzona zostałam przed oblicze naszego niebiańskiego Króla, Pana naszego Jezusa Chrystusa, i objawienia Pana, którego doznałam choć od grzechów i przewinień wolna nie byłam. Dziękuję za uratowanie mojego życia poprzez łaskę Pana Jezusa i twoje przewodnictwo, święta Siostro Faustyno, oraz broszurkę w mojej skrzynce na listy tuż po wyjściu ze szpitala z wizerunkiem Pana Jezusa Chrystusa, w 15 rocznicę kanonizacji św. Faustyny. Czy ty mi ufasz? Tak. Kochajmy Boga!

  8. Luke

    Chciałbym podziękować Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za łaskę, jaką mnie obdarzył. Tą łaską było poznać siostrę Amatę Strojewską. Serdecznie dziękuję za jej zaangażowanie w Boże Miłosierdzie. Do końca życia będę wspominać, jak przychodziła po nas (wtedy jeszcze dzieci) na osiedle Walendowa, zbierając nas i prowadząc na różaniec, drogi krzyżowe oraz przygotowując do procesji. Jako były ministrant także byłem zawsze...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałbym podziękować Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za łaskę, jaką mnie obdarzył. Tą łaską było poznać siostrę Amatę Strojewską. Serdecznie dziękuję za jej zaangażowanie w Boże Miłosierdzie. Do końca życia będę wspominać, jak przychodziła po nas (wtedy jeszcze dzieci) na osiedle Walendowa, zbierając nas i prowadząc na różaniec, drogi krzyżowe oraz przygotowując do procesji. Jako były ministrant także byłem zawsze zaopiekowany przez siostrę i przygotowany do służby. Żałuję, że już nigdy na tym świecie nie podziękuje jej osobiście. Bóg zapłać. Laudetur Iesus Christus.

  9. Jola

    W 2007 roku miałam wypadek na rowerze podczas burzy. Zupełnie zawiodły hamulce, zjeżdżałam a raczej pędziłam z długiej stromej ślepej ulicy na, końcu której stał budynek i zaparkowany tir. Zdążyłam trzy razy głośno zawołać: Jezu, ufam Tobie. Obudził mnie szarpaniem człowiek, który pytał, jak Pani się nazywa, gdzie Pani mieszka. Pamiętam, że popatrzyłam w niebo i pomyślałam: Boże, nie wiem, jak się nazywam i nie...

    Czytaj całe świadectwo

    W 2007 roku miałam wypadek na rowerze podczas burzy. Zupełnie zawiodły hamulce, zjeżdżałam a raczej pędziłam z długiej stromej ślepej ulicy na, końcu której stał budynek i zaparkowany tir. Zdążyłam trzy razy głośno zawołać: Jezu, ufam Tobie. Obudził mnie szarpaniem człowiek, który pytał, jak Pani się nazywa, gdzie Pani mieszka. Pamiętam, że popatrzyłam w niebo i pomyślałam: Boże, nie wiem, jak się nazywam i nie wiem, gdzie mieszkam. Okazało się, że straciłam przytomność, miałam wstrząśnienie mózgu. Opatrzność czuwała. Otrzymałam potrzebną pomoc. Wszystko skończyło się dobrze. Jezu, ufam Tobie!

  10. Konrad

    Kiedyś świat istniał bez internetu. Bez smartfonów. Bez tabletów. Bez laptopów. Bez Boga, a raczej Ci co Go nie odczuli na własnej skórze: byli, są i będą. Tak realnie co wiemy o tym co znaczy uświadczyć coś komuś. Uśmiech. Naturalnej z całej siły dociśnięcie do wtulenia się w swoich bliskich, gdzie internet już nie sprawia nadużywania Go, a jesteśmy już nim globalnie opętani i nie wiemy już i co gorsze nie dowiemy...

    Czytaj całe świadectwo

    Kiedyś świat istniał bez internetu. Bez smartfonów. Bez tabletów. Bez laptopów. Bez Boga, a raczej Ci co Go nie odczuli na własnej skórze: byli, są i będą. Tak realnie co wiemy o tym co znaczy uświadczyć coś komuś. Uśmiech. Naturalnej z całej siły dociśnięcie do wtulenia się w swoich bliskich, gdzie internet już nie sprawia nadużywania Go, a jesteśmy już nim globalnie opętani i nie wiemy już i co gorsze nie dowiemy się już tego ever co oznaczałaby Nasza z Naszymi bliskimi totalnie bliska bliskość Rodzinna, bo bliskość boża, a raczej królestwa niebieskiego ma się w jak najlepszym i nie obawiaj się drogie dziecko niczego, ani że wybuchnie IV wojna światowa, ani pandemii. Czyń swoje. Zaufaj mocniej owocom łask. Zsyłane będą Ci stąd po wieczność. Dziel się nimi z każdą i z każdym bez względu na wiek. A kiedy internetu zabraknie zamknij oczy na jak najdłużej i kto wie może Tobie podobnie przypomni się moment i rok kiedy siadałaś / siadałeś po raz pierwszy i wchodziłaś / wchodziłeś w cyberprzestrzeń i co z tego uzyskujesz ? Straconego czasu nie odzyskasz. Ty wiesz który fragment z treści którą piszę dla Ciebie Ci podciął skrzydła / uniósł. Nie bój się działań Ducha Świętego. On był przy Tobie, jest i będzie, a Twój anioł stróż. Oj jest tego mnóstwo. Aniołowie. Święci. Nawet bez lukru i pretensji dla Ciebie Pan Bóg stworzył: czekoladki Merci. Gorzko Gorzko nie zaśpiewasz. Zamiarów Pańskich na siebie samą nie nie przewidzisz. TOTUS TUUS Maryjo sursum Corda dziękuj, że czujesz woń i smak, i dotyk że jesteś zdrowa / zdrowy. Że widzisz. Wdzięczności nauka będzie trwała codziennie. A jak wyjaśnić można to, że miłosierdzie Boże może czasami dla tego kogo trzeba okazać się bezwzględne ?

  11. Klara

    Odmawiam Koronkę do Bożego Miłosierdzia 2 tygodnie, czuje poprawę sytuacji w nerwicy lękowej. Dziękuję Ci, Panie Jezu. Daj mi dobrego męża

    Czytaj całe świadectwo

    Odmawiam Koronkę do Bożego Miłosierdzia 2 tygodnie, czuje poprawę sytuacji w nerwicy lękowej. Dziękuję Ci, Panie Jezu. Daj mi dobrego męża

  12. Św. Faustyno, módl się za nami Grzesznymi

    Wspominamy Faustynę. Pomyślałam, że mam duży zasięg profilu. Udostępniłam o tym informacje. Napisał człowiek grzecznie oświadczenie, że to zła kobieta, bo uznaje cnotę za dobro. Było to przekonujące dla ludzi, czuły temat… Postanowiłam odpowiedzieć, by wyjaśnić mu, że jest w błędzie. Zajrzałam do słów samej Faustyny. Człowiek ten nie wytrzymał tej odpowiedzi. Zaczął się wrzask bez końca, wypisywanie, że ona jest...

    Czytaj całe świadectwo

    Wspominamy Faustynę. Pomyślałam, że mam duży zasięg profilu. Udostępniłam o tym informacje. Napisał człowiek grzecznie oświadczenie, że to zła kobieta, bo uznaje cnotę za dobro. Było to przekonujące dla ludzi, czuły temat… Postanowiłam odpowiedzieć, by wyjaśnić mu, że jest w błędzie. Zajrzałam do słów samej Faustyny. Człowiek ten nie wytrzymał tej odpowiedzi. Zaczął się wrzask bez końca, wypisywanie, że ona jest demoniczna, o Rosji, o wszystkich nieszczęściach świata, objawiając ją, ale czynił to destrukcyjnie bardzo, chaotycznie, mieszając już w to wszystko. Wielki wrzask, wielki ból na te słowa i robienie wszystkiego, by post zniknął. Zachowywał się jak opętany i ludzie tak widzieli to wokół, że to sprawa poważna. Szkoda mi go było i usunęłam jego wpisy, ale to było dobre świadectwo dla ludzi, jak zło reaguje na dobro… Jak jest wobec jego prawdy i miłości bezsilne, jak boli je zaufanie do Boga kogokolwiek… To był człowiek trenujący sporty walki, promujący bardzo boks. O tyle to istotne, że zauważyłam, że on patrzy na sport jak na przemoc i kryje się pod nim, by siać destrukcję, agresję w sieci i wypatrzeć obraz sportu. Nie wiedziałam, że ktoś taki czyta moje posty i to o Świętych…

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇧🇷 PT-BR 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina