Wersja: 20260825b zaktualizowano 25.08.2026 22:34
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 192 z 450

  1. Małgorzata

    Jezus wybrał dla mnie inną drogę, niż ja bym sobie tego życzyła. Wyrwał mnie nagle z rąk mężczyzny niewierzącego, chorego i uzależnionego. Widocznie byłam ślepa, choć teraz wiem, że Jezus dawał znaki i ostrzegał, ale one nie docierały do zakochanej kobiety. Moje serce wciąż tęskni, często płaczę, jednak po Bożemu wiem, że tak zapewne będzie dla mnie najlepiej. Czas uleczy tę ranę. Jezu, ufam Tobie, chcę żyć tak, jak...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezus wybrał dla mnie inną drogę, niż ja bym sobie tego życzyła. Wyrwał mnie nagle z rąk mężczyzny niewierzącego, chorego i uzależnionego. Widocznie byłam ślepa, choć teraz wiem, że Jezus dawał znaki i ostrzegał, ale one nie docierały do zakochanej kobiety. Moje serce wciąż tęskni, często płaczę, jednak po Bożemu wiem, że tak zapewne będzie dla mnie najlepiej. Czas uleczy tę ranę. Jezu, ufam Tobie, chcę żyć tak, jak Ty sobie życzysz, wierzę, że się mną zajmujesz. Czekam na inną lepszą miłość.

  2. Barbara

    Dziękuję, Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, za to, że umożliwiłeś mi przyjazd do Sanktuarium i pokazałeś mi drogę, abym dokonała Aktu ofiarowania się Tobie przez Maryję.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, za to, że umożliwiłeś mi przyjazd do Sanktuarium i pokazałeś mi drogę, abym dokonała Aktu ofiarowania się Tobie przez Maryję.

  3. Sylwia

    Piszę, by opisać sytuację, która zdarzyła mi się w piątek, 20 października. Ostatnio wiele się modliłam, odprawiłam pierwsze soboty, teraz odprawiam pierwsze piątki, modlę się na różańcu i Koronką do Miłosierdzia Bożego. Postanowiłam modlić się mocno za brata właśnie tą Koronką. Mój brat jest dobrym człowiekiem, ale trochę zagubionym, gra w demoniczne gry, jest wulgarny wobec wszystkich dookoła, relacji rodzinnej z...

    Czytaj całe świadectwo

    Piszę, by opisać sytuację, która zdarzyła mi się w piątek, 20 października. Ostatnio wiele się modliłam, odprawiłam pierwsze soboty, teraz odprawiam pierwsze piątki, modlę się na różańcu i Koronką do Miłosierdzia Bożego. Postanowiłam modlić się mocno za brata właśnie tą Koronką. Mój brat jest dobrym człowiekiem, ale trochę zagubionym, gra w demoniczne gry, jest wulgarny wobec wszystkich dookoła, relacji rodzinnej z nim nie ma żadnej. Zaczęłam odmawiać za niego Koronkę i przez trzy kolejne dni czułam się fatalnie fizycznie, jakbym miała jakiś stan depresyjny, a jestem normalną dziewczyną, żywą, wesołą... Nie byłam w stanie robić nic, a mam dwójkę małych dzieci na co dzień w domu. Praktycznie te dni przeleżałam z uczuciem beznadziei. Najgorsze wydarzyło się w piątek wieczorem, gdy weszłam do sypialni i zaczęłam odmawiać Koronkę za brata... Najpierw pojedyncza chusteczka higieniczna spadła nie wiadomo skąd na podłogę i słychać było dźwięk uderzenia. Pomyślałam, że chyba mi się przewidziało, ale i że może coś mnie chce przestraszyć. Ale bardziej zakpiłam sobie z tego w myślach i pomyślałam, że teraz to już na pewno odmówię tę Koronkę na przekór temu, co mnie straszy... Po krotkiej chwili, leżąc i modląc się, poczułam na nodze, jak kołdra ciągnie w dół pod czyimś naciskiem... Wiem, jak to brzmi. Podkreślam, że jestem normalną matką, zrównoważoną, bez problemów na poziomie psychiki. Coś dosłownie postawiło nogę około 15cm od moich nóg... Byłam przerażona!!! To było bardzo, bardzo złe. Nie widziałam tego, czułam tylko nacisk na pościeli, ale mam pewność, że to coś postawiło jedno kopyto. Nacisk był dość ciężki i trwal kilka sekund. Byłam wręcz roztrzęsiona. Obudziłam męża, w myślach wolałam Maryję i Jezusa do pomocy, bałam się wypowiadać kolejne słowa Koronki, ale wiedziałam, że muszę mówić dalej. Wiem, że to brzmi dość nierealnie, sama im dłużej o tym myślę, to nie mogę uwierzyć, że coś takiego mnie spotkało. Ale jak przywołam tę sytuację myślami, to zaczynam cała drżeć z emocji, które są nadal żywe. W niedzielę czułam, że muszę to powiedzieć księdzu przy spowiedzi. wiedziałam, że nie jest to grzech, ale wiedziałam też, że jak to zataję, to spowiedź będzie nieważna. Tak czułam. I ksiądz wyznał mi, że bardzo się ostatnio zastanawiał nad pewnymi sprawami. Myślę, że byłam dla niego świadectwem, na jego wątpliwości, które pojawiły mu się w głowie. Czułam, że ta spowiedź dała nam obojgu dużo wiary. Taka wymiana. Ta spowiedź była jak do tej pory moją najgłębszą spowiedzią, najpełniejszą, dosłownie czułam, że słowa, które mówi do mnie ksiądz, są słowami żywego Jezusa. Wiem, jak to może brzmieć dla osób, ktore będą czytać to świadectwo, ale to całe wydarzenie było bardziej realne niż to, co dzieje się teraz. Podkreślam, że nie jestem nawiedzona, mam nadzieję ani nie mam problemów z głową. Wiem, że zło walczy o mojego brata. Teraz boję się mówić jakąkolwiek modlitwę, ale wiem że muszę i nie mogę tego porzucić, bo walka toczy się o grubą sprawę, skoro coś tak przerażającego pofatygowało się żeby mnie odwiedzić. Teraz tylko z Panem Bogiem jestem bezpieczna. ,

  4. Dorota

    Dziękuję, Jezu, za to, że tak spontanicznie i nieoczekiwanie pozwoliłeś nam być u Ciebie w Łagiewnikach. Dziękuję za to, że W. może dalej pracować, za wszystko dzięki składam i błagam o to, o czym mówiłam Ci, kochany Jezu, non stop, ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Jezu, za to, że tak spontanicznie i nieoczekiwanie pozwoliłeś nam być u Ciebie w Łagiewnikach. Dziękuję za to, że W. może dalej pracować, za wszystko dzięki składam i błagam o to, o czym mówiłam Ci, kochany Jezu, non stop, ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie. Amen.

  5. maria

    Modlę się Koronką do Bożego Miłosierdzia i nie ustaję. Nie jest tak, jakbym chciała, by było. Gotowy plan przedstawiłam Bogu, ale On zrobił inaczej. Tak będzie lepiej dla Was, a szczególnie dla twoich skłóconych od roku dzieci. Dzięki Ci, Boże. Dzięki Wam, moi Kochani Swięci z Maryją na czele. Wiem, że trzeba mi jeszcze się dużo modlić i tak będzie. Boże, całkowicie oddaję się Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Modlę się Koronką do Bożego Miłosierdzia i nie ustaję. Nie jest tak, jakbym chciała, by było. Gotowy plan przedstawiłam Bogu, ale On zrobił inaczej. Tak będzie lepiej dla Was, a szczególnie dla twoich skłóconych od roku dzieci. Dzięki Ci, Boże. Dzięki Wam, moi Kochani Swięci z Maryją na czele. Wiem, że trzeba mi jeszcze się dużo modlić i tak będzie. Boże, całkowicie oddaję się Tobie.

  6. marta

    Moja droga zaczeła przeszło rok temu, gdy straciłam ciążę pozamaciczną. Staralismy się o drugie dziecko przez 2 lata i niestety po dalszej diagnostyce wyszła mi niedrozność obustronna jajowodów. Szok, totalnie mnie zbiło. Poczułam się zawiedziona i chciałam wszystko zostawić, iść przez życie samej z jedną córką przy sercu. Tylko szukając jednego, odszukiwałam coś, co mnie ciągnęło w nastepne i tak natrafiłam na...

    Czytaj całe świadectwo

    Moja droga zaczeła przeszło rok temu, gdy straciłam ciążę pozamaciczną. Staralismy się o drugie dziecko przez 2 lata i niestety po dalszej diagnostyce wyszła mi niedrozność obustronna jajowodów. Szok, totalnie mnie zbiło. Poczułam się zawiedziona i chciałam wszystko zostawić, iść przez życie samej z jedną córką przy sercu. Tylko szukając jednego, odszukiwałam coś, co mnie ciągnęło w nastepne i tak natrafiłam na modlitwę pompejańską, na świętą Faustynę, św. Judę Tadeusza, słowo Jana Pawła II, BYM MOGLA WYLICZAĆ jeszcze łaski, które otrzymałam na budowaniu siebie od wewnątrz. Jest jeszcze ciężko, aby nie kłócić się w sobie, ale wygrywam dobrem, spokojem i cierpliwością. Święta Faustyna, czuję od środka, że jest dla mnie wyjątkowa i trafia we mnie jak woda łągodząca ogień, dając ukojenie i czuję, że jest przy mnie. Potrzebuję jej, aby moja wiara była głęboka i chcę jej więcej, gdyż serce matki jest pełne nadziei, że z jej pomocą ogłoszę, że jestem w ciąży choć z punktu medycznego nie ma szans, ale cóż to jest dla Niebios, niemożliwe tam nie istnieje. Dziekuję za wszelką okazaną mi łaskę. Proszę także o westchnienie za wstawiennictwem św. Faustyny o cud poczęcia i opiekę nad moją córką w przygotowaniu do I Komunii Świętej i błogosławieństwo dla rodziny. Amen.

  7. Aneta

    Jezu, kocham Ciebie!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, kocham Ciebie!

  8. joanna

    Jezu, Ty Jesteś moim pragnieniem, moją miłością, ufam Tobie, że Jesteś przy moim mężu i synu. Błagam, ja nicość Twoja, daj im łaskę nawrócenia, aby mogli poczuć, jak Jesteś kochany. Jezu, Ty się nimi zajmij. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, Ty Jesteś moim pragnieniem, moją miłością, ufam Tobie, że Jesteś przy moim mężu i synu. Błagam, ja nicość Twoja, daj im łaskę nawrócenia, aby mogli poczuć, jak Jesteś kochany. Jezu, Ty się nimi zajmij. Amen.

  9. Irena

    Szczęść Boże! Chciałabym dać świadectwo działania Jezusa i św. Siostry Faustyny w uleczeniu mnie z zapalenia płuc. W dniu wizyty lekarskiej o godz 15.00 poprosiłam o Koronkę w mojej intencji i jakież było zdumienie lekarki,która stwierdziła,że nie wie, co się stało,ale po zapaleniu płuc nie ma śladu. Ale ja wiem, co się stało... Tylko cudowna ingerencja Jezusa i św. Siostry Faustyny to sprawiła, bo odczułam dziwny...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże! Chciałabym dać świadectwo działania Jezusa i św. Siostry Faustyny w uleczeniu mnie z zapalenia płuc. W dniu wizyty lekarskiej o godz 15.00 poprosiłam o Koronkę w mojej intencji i jakież było zdumienie lekarki,która stwierdziła,że nie wie, co się stało,ale po zapaleniu płuc nie ma śladu. Ale ja wiem, co się stało... Tylko cudowna ingerencja Jezusa i św. Siostry Faustyny to sprawiła, bo odczułam dziwny spokój, że wszystko będzie dobrze, tylko mam zaufać... Koronka do Miłosierdzia Bożego czyni cuda i zawierzenie Jezusowi siebie i swoich bliskich chroni nas przed złem tego świata i powoduje,że chce się być lepszym i ciągle dążyć do doskonałości, tak jak i ja próbuję ciągle i wciąż nieśmiało podążać za Jezusem! Niech będzie Twoja wola, Jezu!

  10. Łukasz

    Dziękuje Ci, Panie, za zdrowie i za wszystkie łaski: za wykształcenie, za rodzinę i za narzeczoną, która mnie wspiera. Dziękuję za to, że jesteś ze mną w chorobie. Jezu, ufam Tobie, Tobie oddaję moje życie. Kocham Cię wciąż za mało i nic nie zrobiłem dla Ciebie, ale się staram.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuje Ci, Panie, za zdrowie i za wszystkie łaski: za wykształcenie, za rodzinę i za narzeczoną, która mnie wspiera. Dziękuję za to, że jesteś ze mną w chorobie. Jezu, ufam Tobie, Tobie oddaję moje życie. Kocham Cię wciąż za mało i nic nie zrobiłem dla Ciebie, ale się staram.

  11. Łukasz

    Dziękuje Ci, Jezu, za życie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuje Ci, Jezu, za życie.

  12. Józefa

    Ile modlitwy, tyle miłości radości i pokoju w sercu twoim. Ile przyjęłaś od Pana na modlitwie, tyle możesz dać drugiemu człowiekowi. Józefa

    Czytaj całe świadectwo

    Ile modlitwy, tyle miłości radości i pokoju w sercu twoim. Ile przyjęłaś od Pana na modlitwie, tyle możesz dać drugiemu człowiekowi. Józefa

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina