Wersja: 20260913b zaktualizowano 19.09.2026 11:56
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 21 z 450

  1. Katarzyna Anna

    Dziś wspominamy św. Edytę Stein, wybitną filozof. Cieszyła się, że idzie umrzeć jak Chrystus, w Auschwitz (jakże miłosierna była wobec Jego losu, kochająca Dobro bezgraniczne, doskonałe i poświęciła Bogu wszystko, co jej dał)… Stało się to właśnie 9 sierpnia 1942 roku. Pomyślmy o pewnych faktach dziś, w Auschwitz, w bloku 10 kobiety były poddawane podłym rzeczom; byłam tam… Nazistowski lekarz tutaj naradzał dla...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziś wspominamy św. Edytę Stein, wybitną filozof. Cieszyła się, że idzie umrzeć jak Chrystus, w Auschwitz (jakże miłosierna była wobec Jego losu, kochająca Dobro bezgraniczne, doskonałe i poświęciła Bogu wszystko, co jej dał)… Stało się to właśnie 9 sierpnia 1942 roku. Pomyślmy o pewnych faktach dziś, w Auschwitz, w bloku 10 kobiety były poddawane podłym rzeczom; byłam tam… Nazistowski lekarz tutaj naradzał dla świata obecne możliwości pigułki antykoncepcyjnej. Zapominamy, że w tych mrokach ona narodziła się, o innych odkryciach, jakie posunęły mocno medycynę do przodu, gdyż „materiału” było dużo i można było z nim robić wszystko. Aktualnie miejmy namysł, jak się stosuje te wynalazki, jeśli są, szanujmy pamięć o przeszłości… Chodzi o to, że antykoncepcja przez wojnę weszła szybko w życie i ma dużą skuteczność, uznaje się, że tu się narodziła (Auschwitz I). Jednak zarazem na tym swój przemysł realizują domy publiczne. Czy nie dostrzegamy, że to, co urodziło się w piekle największego obozu koncentracyjnego, jest aktualnie dla potrzeb innych cel (więzień) upodlenia… Czy uszanowaliśmy ofiary? Mamy wiedzę, jaka otwiera piekła kolejne, bo tam się zrodziła. Zabrakło szacunku do tego. Jeśli wiesz, jak odkryto to, co mamy – używaj wszystkiego z głową, ze względu na cierpienie tych, jacy tego doznali… Pomyśl, za jaką cenę jest to, z czego używa dziś tak masowo świat, bez refleksji i pomyśl, że krąg zdarzeń się zatacza, przez brak szacunku do życia, swojego i nienarodzonego, najsłabszego… Jestem etykiem, mam wiedzę medyczną, specjalizuję się w badaniach nad Holokaustem, przygotowuję długo swój doktorat. Wiesz, człowieku… Mnie do tych wniosków doprowadziła logika, żadne przekonania. Ale od wiedzy zbadanej idę do świata duchowego, bez takich jeszcze studiów, zanim ich nie przeżyję, nie zrozumiem więcej dla potrzeb nauki… Człowiek to istota fizyczna, psychiczna, społeczna i duchowa. To fakty badawcze. Rozumiał to dobrze psychiatra, Frankl, którzy przeżył Auschwitz, a tam o człowieku powiedziano wszystko, co dobre i złe. Dlaczego dziś świat często krzyczy wobec utrwalonych materiałów, że obozów koncentracyjnych nie było? Jak damy się oszukać, otworzy się znowu wszystko… Jak zapomnimy, skąd mamy nagle taką wiedzę medyczną itp. W świecie, gdzie możemy wszystko – jedni są niewolnikami drugich. Słabi służą realizacji potrzeb tych, co są wyżej, każdych potrzeb. Jestem za etyką ograniczania się, zdrowego rozsądku, za etyką, jaka wyjdzie nam na zdrowie, jaka nas nie będzie upokarzała i robiła z nami wszystko… Nawet jak bardzo będziemy chcieć, nie zmienimy tego, że jesteśmy całością, gdzie odzywa się nie tylko biologia, ale i świadomość, sfera społeczna, duchowa. To piękne, ale jest wyzywaniem, jak realizować ową całość, która cierpi najbardziej, jak pokazały obozy, gdy jest łamana jej godność. Ocaleni często nie chcieli mi nic powiedzieć, bo jak powiedziała inna Ocalona osoba – tam człowieka złamano, zdeptano i to jest takie upokorzenie, jak z nim robiono wszystko, że nie sposób do tego się przyznać… Nawet jak się jest „tylko” ofiarą… Pamiętaj, że nad Auschwitz górowała brama z napisem, jaki zaczerpnięto z Biblii i przekłamano. Słowo prawda zastąpiono pracą. Powstał zwrot, że praca nas wyzwoli (wyniszczająca), a prawda wyzwala. Czy więc Biblia Cię zwodzi? Może postudiuj warsztat badawczy i Ci wyjdzie jak w rachunku matematycznym, że jak Bóg zamyka drzwi jedne, to po to, byś nie poszedł dalej, gdzie są drzwi do… np. Auschwitz, a mamy wolną wolę i można wrócić wstecz, kłamiąc, że dobro to zło… Nieważne, czyje to prawo, akurat Boga, ale jak ci służy… Nie upieraj się, że dobrze ci tam, gdzie nie jest dobrze, tak obiektywnie widząc sprawy… Mnie też trudno ufać, jak wielu, także lubię iść w mody, a potem jakby człowiek dostał kamieniem w głowę… Nikt nie chce iść bowiem za tym, co marne, żeby samemu stać się marnością, jaka ma chwil parę, bo zamyka wszystko… Na rzecz właśnie ułomności, sprowadzając się do niej tylko. A człowiek to duch, jaki nie ma granic, kiedy jednoczy się z Bogiem; to jest miłość, że ten Duch daje wszystko prawdziwie dobre, co tworzy, nie zaś niszczy. To jest trudne, aby przyjmować to, co jest większe od nas na każdy sposób, ale to jest miłosierdzie i w Jego świetle i śmierć w Auschwitz może stać się darem, jeśli ją się przeżywało z Nim… W Nim nic nie ma kresu, co wartościowe. W Nim zło skruszeje do końca.

  2. Maria

    Drogi Czytelniku, jeśli czytasz zebrane tutaj historie, to znaczy, że z nadzieją i wiarą szukasz w nich potwierdzenia, że cuda się zdarzają, pozwól, że podzielę się moim “prywatnym cudem”. W pierwszym roku pandemii, tak jak większość z nas, zostałam odcięta od normalnego życia; w moim przypadku życia poza domem (praca, spotkania etc.). Wcześniej mało czasu spędzałam w domu sama. Pandemia zmusiła mnie do bycia samej...

    Czytaj całe świadectwo

    Drogi Czytelniku,
    jeśli czytasz zebrane tutaj historie, to znaczy, że z nadzieją i wiarą szukasz w nich potwierdzenia, że cuda się zdarzają, pozwól, że podzielę się moim “prywatnym cudem”. W pierwszym roku pandemii, tak jak większość z nas, zostałam odcięta od normalnego życia; w moim przypadku życia poza domem (praca, spotkania etc.). Wcześniej mało czasu spędzałam w domu sama. Pandemia zmusiła mnie do bycia samej ze sobą. Nawet spacery były zakazane. Jestem z Krakowa więc zaczęłam jeździć do sanktuarium w Łagiewnikach, Chodząc po jego terenie rozmawiałam i modliłam się do Boga, prosiłam o wstawiennictwo Jana Pawła II. To samo w sobie nie było oczywiste, bo nigdy nie należałam do osób związanych z Kościołem; w tamtym czasie niewiele też wiedziałam o tym sanktuarium i o sanktuarium Jana Pawła II.
    Moja prośba / pytanie dotyczyły mojego stanu zdrowia, czy będzie lepiej? Czy będzie mi łatwiej? Czy dam radę schudnąć? Jestem osobą chorą na otyłość od dziecka, powoli zaczęło mi to utrudniać normalne funkcjonowanie, proste czynności wymagały ode mnie więc czasu i siły, której fizycznie miałam mało. Podczas jednej z takich “rozmów” usłyszałam głos Jana Pawła, że będzie dobrze, nie martw się. Ja - jak to ja stwierdziłam, że już do głowy dostaje od tego pandemicznego zamknięcia - nie przywiązałam do tego żadnej wagi.
    Mniej więcej rok później, dostałam termin operacji bariatrycznej, trafiłam na dobrych ludzi i specjalistów, z których pomocą udało mi się przygotować do operacji i okresu po operacji. Bez żadnych komplikacji rok po operacji miałam 70 kg na minusie. Po tej operacji i schudnięciu mogłam zrobić inną BARDZO ważną dla mnie operację. Naprawdę ważną. Taka kropka nad i.
    Umówiłam się na konsultację w szpitalu, w którym pracował polecany mi przez innych lekarz. W momencie kiedy zaparkowałam przed budynkiem szpitala i zobaczyłam napis, że jest to szpital im. św. Faustyny Kowalskiej, przeszedł mnie dreszcz (nie wiedziałam, że szpital ma taką patronkę). Kabelki w głowie zaczęły łączyć sprawy.
    Na konsultacji dostałam termin przyjęcia na oddział ! Uwaga! Na 2 kwietnia! Prawie zamarłam, gdy usłyszałam tę datę. Po wyjściu z gabinetu szybko sprawdziłam w telefonie, czy dobrze pamiętam datę śmierci Jana Pawła II. Dobrze pamiętałam. Siedziałam w aucie na szpitalnym parkingu i płakałam. Płakałam koło 30 min ze szczęścia, z wdzięczności za cud, który już w tamtym momencie był dla mnie oczywisty.
    Po powrocie do Krakowa, zaczęłam się interesować historią sanktuariów, św. Faustyną, św. Janem Pawłem II. Czytając o sanktuarium, dowiedziałam się, że 17.sierpnia Jan Paweł II konsekrował bazylikę Bożego Miłosierdzia i powierzył świat Bożemu Miłosierdziu. A to była data mojej bariatrycznej operacji!!! Przeżyłam szok po raz drugi, wszystko się zgadzało, jaśniej i pełniej Pan Bóg nie mógł mi już dać do zrozumienia, że jest i że czyni cuda, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.
    Za niedługo minie 3 lata od pierwszej operacji, która miała miejsce 17 sierpnia 2021roku. Postanowiłam się podzielić moim świadectwem z wdzięczności, że mogłam doświadczyć cudów wyproszonych w sanktuarium Bożego Miłosierdzia za wstawiennictwem Jana Pawła II i z nadzieją, że może komuś z Was ta historia pomoże w odnalezieniu Boga.
    DZIĘKUJĘ!
    Maria

  3. Alicja

    Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za ślub Krzysztofa i Mileny oraz za liczne potomstwo. którego się doczekali/

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za ślub Krzysztofa i Mileny oraz za liczne potomstwo. którego się doczekali/

  4. Edit Joan

    Za radość życia, za uśmiech w kuchni pomimo trudu, za poczucie humoru, Za świadectwo bycia pięknym kwiatem pomimo ,,upałów,, czy ,,żywiołów,, natury. Za to, że jesteś na srebrny jubileusz dla s. Janiny i sióstr z jej rocznika.

    Czytaj całe świadectwo

    Za radość życia,
    za uśmiech w kuchni pomimo trudu,
    za poczucie humoru,
    Za świadectwo bycia pięknym kwiatem pomimo ,,upałów,, czy ,,żywiołów,, natury.
    Za to, że jesteś na srebrny jubileusz dla s. Janiny i sióstr z jej rocznika.

  5. Malwina

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Popadłam w ezoterykę, miałam karty, kamienie wachadla i książki runy itp. Pan Jezus mnie uratował z tego dołka. Miałam w swojej szafce "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny i poczułam w sercu ciężar wszystkich grzechów. Natychmiast pozbyłam się tych przedmiotów, wypowiadałam się, i naprawiłam swoje grzechy. Słyszałam w sercu głos Pana Jezusa, który wzywa mnie do Zgromadzenia...

    Czytaj całe świadectwo

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Popadłam w ezoterykę, miałam karty, kamienie wachadla i książki runy itp. Pan Jezus mnie uratował z tego dołka. Miałam w swojej szafce "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny i poczułam w sercu ciężar wszystkich grzechów. Natychmiast pozbyłam się tych przedmiotów, wypowiadałam się, i naprawiłam swoje grzechy. Słyszałam w sercu głos Pana Jezusa, który wzywa mnie do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Aktualnie nie mam jeszcze 18 lat, ale czekam na ten moment, żeby wstąpić do Zgromadzenia i całym swoim życiem głosić miłosierdzie Boże.

  6. Elżbieta

    Panie Jezu Miłosierny, Matko Boża Miłosierdzia, święta Siostro Faustyno, dziękujemy za wszystkie łaski, jakie otrzymujemy każdego dnia, i nieustającą opiekę. Bóg zapłać. Helena, Barbara i Elżbieta z Krakowa

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu Miłosierny, Matko Boża Miłosierdzia, święta Siostro Faustyno, dziękujemy za wszystkie łaski, jakie otrzymujemy każdego dnia, i nieustającą opiekę. Bóg zapłać.
    Helena, Barbara i Elżbieta z Krakowa

  7. Stanisław

    Dziękuję Ci, Jezu, za dar powołania mojej córki Gaudi Skass do zakonu Matki Bożej Miłosierdzia.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za dar powołania mojej córki Gaudi Skass do zakonu Matki Bożej Miłosierdzia.

  8. Szczepan

    Dziękuję Ci, Jezu, za uratowanie z wypadku Franciszka pomiędzy Donieckim a Avdievką.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za uratowanie z wypadku Franciszka pomiędzy Donieckim a Avdievką.

  9. Jadwiga

    Dziękuję za łaskę powrotu do zdrowia dla Eleonory i Emila z podkrakowskiej miejscowości Skawińska Górka.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za łaskę powrotu do zdrowia dla Eleonory i Emila z podkrakowskiej miejscowości Skawińska Górka.

  10. Jadwiga

    Dziękuję Bogu, Matce Najświętszej, Jezusowi Miłosiernemu i św. Siostrze Faustynie za te małe cuda, które dzieją się u mnie każdego dnia. Jezu, dziękuję za wszystko, Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Bogu, Matce Najświętszej, Jezusowi Miłosiernemu i św. Siostrze Faustynie za te małe cuda, które dzieją się u mnie każdego dnia. Jezu, dziękuję za wszystko, Jezu, ufam Tobie.

  11. Alicja

    Dziękuję Ci, Jezu, za wszelkie łaski wyproszone w kaplicy; za tę chwilę bycia z Tobą

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za wszelkie łaski wyproszone w kaplicy; za tę chwilę bycia z Tobą

  12. Agnieszka

    Jezu Miłosierny, dziękuję za moją Mamę, że przeżyła zawał i wraca do zdrowia. Jezu, ufam Tobie !

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za moją Mamę, że przeżyła zawał i wraca do zdrowia. Jezu, ufam Tobie !

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇧🇷 PT-BR 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina