tomasz
Panie Jezu, tak wiele razy w życiu Cię unikałem, zapominałem o Tobie. Nowa praca, samochód, król życia..., gdzieś się w tym wszystkim pogubiłam. Przyszła choroba córki, bardzo ciężka, a ja nadal wielu rzeczy nie rozumiałem. W drugim roku leczenia zacząłem chodzić do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Liczyłem, że wymodlę cud uzdrowienia mojej córki. Fakt, że wyzdrowiała, ale chyba nie była to zasługa mojej modlitwy, a...
Czytaj całe świadectwo
Panie Jezu, tak wiele razy w życiu Cię unikałem, zapominałem o Tobie. Nowa praca, samochód, król życia..., gdzieś się w tym wszystkim pogubiłam. Przyszła choroba córki, bardzo ciężka, a ja nadal wielu rzeczy nie rozumiałem. W drugim roku leczenia zacząłem chodzić do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Liczyłem, że wymodlę cud uzdrowienia mojej córki. Fakt, że wyzdrowiała, ale chyba nie była to zasługa mojej modlitwy, a innych członków rodziny. Staram się codziennie wracać do Ciebie, Jezu, i ufać Ci bezgranicznie. Często upadam, ale staram się podnieść i trwać dalej. Panie Jezu, nie mogę prosić o nic, bo po prostu się boję. Jest wielu innych ludzi, których powinieneś wysłuchać, ponieważ nigdy w Ciebie nie zwątpili. Panie, ale proszę, wysłuchaj mych próśb o zdrowie, szczęście naszej rodziny i pomóż mi znaleźć dobrą pracę. Kiedy wszystko zawodzi, modlę się w Sanktuarium do Ciebie i przynosi mi to ulgę, dodaje sił i motywacji. Boże nie opuszczaj mnie, choć wiem, że ja Cię opuściłem...