Wersja: 20260913b zaktualizowano 19.09.2026 11:56
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 270 z 450

  1. Marzena

    Witam serdecznie. Przesyłam drugie świadectwo. 19 marca 2013 roku, Pan Jezus dotknął mnie drugi raz w kościele św. Antoniego z Padwy w Bartnikach. Pojechałam na koncert z grupą muzyków z Filharmonii Łódzkiej. Miałam ostrą infekcję ucha i nie słyszałam na jedno ucho od dwóch miesięcy. Brałam silne antybiotyki, ale mój stan się pogarszał. Kiedy przyjechaliśmy na koncert, który odbywał się w kościele, to okazało się...

    Czytaj całe świadectwo

    Witam serdecznie. Przesyłam drugie świadectwo. 19 marca 2013 roku, Pan Jezus dotknął mnie drugi raz w kościele św. Antoniego z Padwy w Bartnikach. Pojechałam na koncert z grupą muzyków z Filharmonii Łódzkiej. Miałam ostrą infekcję ucha i nie słyszałam na jedno ucho od dwóch miesięcy. Brałam silne antybiotyki, ale mój stan się pogarszał. Kiedy przyjechaliśmy na koncert, który odbywał się w kościele, to okazało się, że ogrzewanie nie działa i temperatura wynosi -10 stopni. Postanowiliśmy jednak zagrać koncert. Podczas koncertu straciłam słuch w drugim uchu i czułam się coraz gorzej. Pani, która prowadziła koncert, poprosiła mnie o zaśpiewanie jeszcze jednej pieśni z musicalu "Jesus Christ Superstar" -I dont know how to love him. Pieśń opowiada o wielkim uczuciu Marii Magdaleny do Jezusa. Kiedy śpiewałam tę pieśń, zauważyłam obraz Jezusa Miłosiernego po prawej stronie ołtarza i pomyślałam sobie: "Jezu wybacz, ale nie wiele Ci mogę dać". Nagle poczułam ogień w sercu i w tym momencie odzyskałam słuch! Ja wiem, że to Jezus mnie dotknął i otoczył opieką muzyków, którzy ze mną występowali. Nikt z nas nie rozchorował się, a ja odzyskałam zupełnie słuch i nie mam żadnych zmian w uszach. Jezus otworzył mi uszy i oczy mej duszy. Miłosierdzie Pańskie będę wyśpiewywać na wieki! Szczęść Boże!

  2. Robert

    Moi drodzy... Wszystko zaczęło się 2 lata temu, gdy Jezus w osobie kapłana wstąpił w progi naszego domu i zadając 2 pytania wywrócił moje życie do góry nogami.

    Czytaj całe świadectwo

    Moi drodzy... Wszystko zaczęło się 2 lata temu, gdy Jezus w osobie kapłana wstąpił w progi naszego domu i zadając 2 pytania wywrócił moje życie do góry nogami.

  3. Angela

    Moim świadectwem będzie to, że cały czas osądzam Boga o wiele zesputych spraw. Wiem, że gdyby Bóg mnie wspomógł, ostrzegł przez kogoś, to nic złego by się nie wydarzyło. Nie wiem, dlaczego to wszystko się stało. Każdego dnia straszliwie cierpię, ale jeszcze do nie dawna nawet nie zauważyłam, że dzięki modlitwom mojej rodziny już jest znacznie lepiej. Można powiedzieć, że jestem w rozpaczy, całe moje życie się...

    Czytaj całe świadectwo

    Moim świadectwem będzie to, że cały czas osądzam Boga o wiele zesputych spraw. Wiem, że gdyby Bóg mnie wspomógł, ostrzegł przez kogoś, to nic złego by się nie wydarzyło. Nie wiem, dlaczego to wszystko się stało. Każdego dnia straszliwie cierpię, ale jeszcze do nie dawna nawet nie zauważyłam, że dzięki modlitwom mojej rodziny już jest znacznie lepiej. Można powiedzieć, że jestem w rozpaczy, całe moje życie się zawaliło, wszystko.... i dalej się wali, ale będe się modliła Koronką. Mam nadzieję, że za jakiś czas wszystko choć trochę się ułoży. Szczerze przyznam się, że straciłam wszelką nadzieję, mimo że mam dopiero 23 lata. Jest jakieś ostatnie już bardzo zamglone światełko, które bierze do ręki różaniec i modli się Koronką. Jeśli ktoś to będzie czytał, to proszę o taką szczerą modlitwę za mnie do Boga. Szczególnie o pojednanie, bo narazie nie potrafię po tym wszystkim iść i szczerze się wyspowiadać. Wiele rzeczy, które się zadziały, poprostu nie rozumiem. Są rzeczy, z którymi człowiek tak poprostu nie może się pogodzić. Proszę o modlitwę.

  4. Darek

    Jezu Miłosierny, dziękuję za łaski udzielone mi i mojej rodzinie. Pozwól, Jezu, przeżyć kolejny rok w zdrowiu. Święta Siostro Faustyno, modlę się za wszystkich grzeszników i niewierzących, aby uwierzyli. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za łaski udzielone mi i mojej rodzinie. Pozwól, Jezu, przeżyć kolejny rok w zdrowiu. Święta Siostro Faustyno, modlę się za wszystkich grzeszników i niewierzących, aby uwierzyli. Jezu, ufam Tobie.

  5. Iwona

    Wczoraj wieczorem nie mogłam zasnąć ze zdenerwowania. Odmawiamy z rodziną nowennę Pompejańską i dzieją się straszne rzeczy. Mój mąż modlił się w mojej intencji. Nie mogłam brać leków uspokajających, bo staramy się z mężem o dziecko. Nagle zobaczyłam przed sobą Siostrę Faustynę w habicie i poczułam, że muszę się modlić przez jej wstawiennictwo. Po 5 minutach modlitwy usnęłam jak dziecko. Wszystko ucichło, ja się...

    Czytaj całe świadectwo

    Wczoraj wieczorem nie mogłam zasnąć ze zdenerwowania. Odmawiamy z rodziną nowennę Pompejańską i dzieją się straszne rzeczy. Mój mąż modlił się w mojej intencji. Nie mogłam brać leków uspokajających, bo staramy się z mężem o dziecko. Nagle zobaczyłam przed sobą Siostrę Faustynę w habicie i poczułam, że muszę się modlić przez jej wstawiennictwo. Po 5 minutach modlitwy usnęłam jak dziecko. Wszystko ucichło, ja się uspokoiłam i obudziłam się dopiero rano. Chwała Panu.

  6. Janusz

    Jezu, za wstawiennictwem świętej Faustyny i świętego Jana Pawła II dziękuję Ci za wszelkie łaski i opiekę nad naszą miłością, małżeństwem i rodziną. Dziękuję, że nie zostawiłeś nas samych w tych ciężkich i trudnych chwilach; dziękuję za moją ukochaną żonę Edytę, za miłość naszą i cudowne owoce naszej miłości - dzieci nasze :)))Dziękuję i dziękować nigdy nie przestanę. Proszę o dalszą opiekę, proszę za moją ukochaną...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, za wstawiennictwem świętej Faustyny i świętego Jana Pawła II dziękuję Ci za wszelkie łaski i opiekę nad naszą miłością, małżeństwem i rodziną. Dziękuję, że nie zostawiłeś nas samych w tych ciężkich i trudnych chwilach; dziękuję za moją ukochaną żonę Edytę, za miłość naszą i cudowne owoce naszej miłości - dzieci nasze :)))Dziękuję i dziękować nigdy nie przestanę. Proszę o dalszą opiekę, proszę za moją ukochaną żonę Edytę, za mnie i dzieci nasze. Proszę o wszelkie Łaski i miłosierdzie Boże dla nas, małżeństwa naszego i całej naszej rodziny. Jezu, ufam Tobie :)))

  7. Radosław

    "...Płomienne Serce Jego. Siostra Faustyna Pilnuje, by trafiło do każdego..." To, czego dokonałaś, św. Faustyno, jest jak polski złoty świt... Dziękuję...

    Czytaj całe świadectwo

    "...Płomienne Serce Jego. Siostra Faustyna Pilnuje, by trafiło do każdego..." To, czego dokonałaś, św. Faustyno, jest jak polski złoty świt... Dziękuję...

  8. Joanna

    Bardzo dziękuję Ci, Jezu, za dobrego, kochającego męża, za ponad 10 lat naszego małżeństwa, za zdrowe, mądre i wspaniałe dzieci, za dobrych teściów.

    Czytaj całe świadectwo

    Bardzo dziękuję Ci, Jezu, za dobrego, kochającego męża, za ponad 10 lat naszego małżeństwa, za zdrowe, mądre i wspaniałe dzieci, za dobrych teściów.

  9. Teresa

    Święta Faustyno, z całego serca dziękuję Ci za dotychczas otrzymane łaski. Proszę o łaskę zdrowia dla całej rodziny i łaski Bogu wiadome. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Święta Faustyno, z całego serca dziękuję Ci za dotychczas otrzymane łaski. Proszę o łaskę zdrowia dla całej rodziny i łaski Bogu wiadome. Jezu, ufam Tobie.

  10. Gosia

    Jezu, dziękuję Ci za Twoją opiekę nade mną.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję Ci za Twoją opiekę nade mną.

  11. Aleksander

    Pragnę przedstawić świadectwo troskliwej opieki naszego miłosiernego Pana, opisujące rozwiązanie bardzo konkretnych i praktycznych spraw w moim życiu. W połowie roku 2015 straciłem źródło utrzymania (na szczęście, gdyż nie byłem do końca zadowolony z tego, co robiłem) i zostałem praktycznie bez środków do życia. Mam na utrzymaniu rodzinę, spłacamy spory kredyt hipoteczny na dom, do tego rachunki, opłaty, wydatki na...

    Czytaj całe świadectwo

    Pragnę przedstawić świadectwo troskliwej opieki naszego miłosiernego Pana, opisujące rozwiązanie bardzo konkretnych i praktycznych spraw w moim życiu. W połowie roku 2015 straciłem źródło utrzymania (na szczęście, gdyż nie byłem do końca zadowolony z tego, co robiłem) i zostałem praktycznie bez środków do życia. Mam na utrzymaniu rodzinę, spłacamy spory kredyt hipoteczny na dom, do tego rachunki, opłaty, wydatki na życie, etc. i zero oszczędności... Perspektywy były naprawdę marne. Rozpocząłem poszukiwania pracy ? przeglądałem strony strony internetowe z ofertami, wysyłałem swoje zgłoszenia, byłem nawet na rozmowie kwalifikacyjnej i nic. Nie mogłem jakoś trafić na coś odpowiadającego moim kompetencjom lub też okazywało się, że miałem wygórowane wymagania. Cały ten czas modliłem się do Boga i prosiłem, żeby przede wszystkim pomógł mi znaleźć pracę, no i taką, która zapewni nam byt i da mi możliwość wykorzystywania moich umiejętności i satysfakcję z tego co będę robił. Mówiłem Bogu, że przecież wie i widzi, że potrzebuję źródła dochodu dla utrzymania rodziny, że nie chodzi o jakiś mój kaprys, że nie proszę o coś, czego tak naprawdę nie potrzebuję (np. jakiś gadżet, kolejną ?zabawkę?, zbędne dobra materialne. Moje poszukiwania jednak nie przynosiły widocznego rezultatu. Sytuacja powoli stawała się dramatyczna i nachodziły mnie naprawdę różne czarne myśli... Właściwie bardziej z braku wyjścia niż jakiejś szczególnej nadziei nie ustawałem w moich poszukiwaniach ? dalej przeszukiwałem ogłoszenia z ofertami pracy, wysyłałem swoje zgłoszenia i... nic! Kiedy po dwóch miesiącach prawie straciłem nadzieję ? zadzwonił telefon. Jakaś kobieta (w sposób nawet nie jakoś szczególnie miły i uprzejmy) spytała, czy moje zgłoszenie pozostaje aktualne i czy nadal poszukuję pracy i na moją pozytywną odpowiedź zaprosiła mnie na spotkanie kwalifikacyjne. Nawet nie za bardzo skojarzyłem nazwę firmy i jej profil działalności, ale w trakcie tego pierwszego spotkania okazało się, że to byłaby dla mnie dokładnie taka praca, jaką chciałbym wykonywać i w takim zespole (niewielkim), w jakim czułbym się najlepiej (wcześniej pracowałem w korporacji i jako niby kierownik, ale bez realnego wpływu na podejmowane decyzje). Oczywiście, nie byłem jedynym kandydatem na to stanowisko i po pierwszej rozmowie żadne ustalenia ani obietnice co do wyboru mojej kandydatury nie padły. Umówiliśmy jednak się z szefostwem firmy na kolejne spotkanie za dwa tygodnie (przeszedłem pierwszy etap selekcji kandydatów!) i to po tej rozmowie miała zapaść decyzja. Nie będę tu opisywał swoich emocji w czasie oczekiwania na rozmowę i żeby nie przedłużać powiem, że w jej trakcie usłyszałem te upragnione słowa, na które tak bardzo czekałem ? dostałem tę pracę i to na warunkach korzystniejszych niż to wynikało ze wstępnych propozycji szefostwa! Teraz minął trzeci miesiąc od kiedy podjąłem pracę ? wierzę, że Pan Bóg mi w niej błogosławi ? jest super, szefowie deklarują, że są ze mnie bardzo zadowoleni, mam konkretne wyniki w pracy i nawet już usłyszałem, że powinienem trochę zwolnić, bo firma nie daje rady obsłużyć wszystkich zamówień! Nie napisałem o jednym ? wiem, do których firm wysyłałem swoje zgłoszenia (mam zapiski) ? nie wysyłałem swoich dokumentów do firmy, w której obecnie pracuję!!! Całą duszą wierzę, że nasz Bóg miłosierny przygotował dla mnie to miejsce pracy i tak wszystkim pokierował, że trafiłem do tej właśnie firmy! Niech więc Pan nasz będzie uwielbiony, wywyższony i błogosławiony za to, że wcześniej straciłem pracę, za ten czas lęku, niepewności i stresu, kiedy nie wiedziałem, co z nami będzie. On to wszystko dopuścił po to, abym przygnieciony ciężarem zdał sobie sprawę, że nie daję rady, że polegając wyłącznie na swoich siłach zabrnę w ciemny zaułek i dopiero wtedy, pokonując własną pychę, w pokorze i ze skruszonym sercem zawołam do Niego ? Ojca troskliwego, wszechmogącego i miłosiernego. Dlatego też z głębi mojego serca, całym sobą, z całej duszy i nie dla powtarzania pustych i wyświechtanych frazesów wołam ? Chwała Tobie, Panie! Pomimo tak widocznego działania Boga w moim życiu, nie jest ono nadal pozbawione trudności, przeciwieństw i lęków, ale teraz ? choćby postawiony wobec nie wiem jak wielkich trudności ufność swą pokładam w Bożym miłosierdziu, opatrzności i prowadzeniu i obym tylko w swojej słabości nigdy w nie nie zwątpił i o tę siłę proszę Boga Zastępów i polecam tę intencję w Waszych modlitwach bracia i siostry w Panu. Amen.

  12. Anna

    Dziękuję za to, że możemy za pośrednictwem internetu oglądać cudowny obraz Jezusa Miłosiernego i Sanktuarium w Łagiewnikach, który tak bardzo chcę odwiedzić. To był wspaniały pomysł, żeby ludzie mogli uczestniczyć w modlitwie i nabożeństwach odbywanych w tym Sanktuarium. Jest to moja ulubiona strona w internecie. Dziękuję. Dziękuję, Jezu, za moją rodzinę, za męża i moje kochane dziecko. Proszę Cię, Jezu Miłosierny...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za to, że możemy za pośrednictwem internetu oglądać cudowny obraz Jezusa Miłosiernego i Sanktuarium w Łagiewnikach, który tak bardzo chcę odwiedzić. To był wspaniały pomysł, żeby ludzie mogli uczestniczyć w modlitwie i nabożeństwach odbywanych w tym Sanktuarium. Jest to moja ulubiona strona w internecie. Dziękuję. Dziękuję, Jezu, za moją rodzinę, za męża i moje kochane dziecko. Proszę Cię, Jezu Miłosierny, obdarz mnie swą łaską i wysłuchaj mojej prosby i modlitwy w intencji Tobie znanej. Amen.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇧🇷 PT-BR 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina