Gosia
Pragnę podziękować Jezusowi Miłosiernemu i Siostrze Faustynie, a także siostrom ze Zgromadzenia za modlitwę... Chcę podziękować za to,że Pan Jezus wyprowadza mnie z nerwicy, że tak bardzo się zmieniłam, wychodzę z domu, pracuję, odprowadzam dziecko do przedszkola... dla innych to zwyczajne rzeczy, a dla mnie jakiś czas temu były niemożliwe... Owszem, zdarzają mi się jeszcze chwile słabości, ale już nie takie jak...
Czytaj całe świadectwo
Pragnę podziękować Jezusowi Miłosiernemu i Siostrze Faustynie, a także siostrom ze Zgromadzenia za modlitwę... Chcę podziękować za to,że Pan Jezus wyprowadza mnie z nerwicy, że tak bardzo się zmieniłam, wychodzę z domu, pracuję, odprowadzam dziecko do przedszkola... dla innych to zwyczajne rzeczy, a dla mnie jakiś czas temu były niemożliwe... Owszem, zdarzają mi się jeszcze chwile słabości, ale już nie takie jak kiedyś... Wiem, że wysłuchujesz mnie, Panie Jezu, i dbasz o mnie..., czuję to nawet w sprawach codziennych... Tylko może za mało Ci za to dziękuję.