Wersja: 20260825b zaktualizowano 25.08.2026 22:34
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 295 z 450

  1. elzbieta

    Dziękuję Siostrom za modlitwę w intencji Kasi, której ciąża była zagrożona i dziecku zagrażało realne niebezpieczeństwo. Kasia urodziła wcześniaczka, Anielkę, ale w pierwszym terminie dopuszczonym przez lekarzy. Dzięki temu mała żyje i pięknie się rozwija... Widzimy, że to zasługa łaski Bożej. Nadal polecam Kasię i Anielkę siostrom pamięci modlitewnej.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Siostrom za modlitwę w intencji Kasi, której ciąża była zagrożona i dziecku zagrażało realne niebezpieczeństwo. Kasia urodziła wcześniaczka, Anielkę, ale w pierwszym terminie dopuszczonym przez lekarzy. Dzięki temu mała żyje i pięknie się rozwija... Widzimy, że to zasługa łaski Bożej. Nadal polecam Kasię i Anielkę siostrom pamięci modlitewnej.

  2. Adam

    Boże Miłosierdzie ocaliło mnie od całkowitego upadku. Króluj nam Chryste!

    Czytaj całe świadectwo

    Boże Miłosierdzie ocaliło mnie od całkowitego upadku. Króluj nam Chryste!

  3. Bożena

    Pragnę podziękować za pomyślnie przebytą operację i proszę o dalsze łaski.

    Czytaj całe świadectwo

    Pragnę podziękować za pomyślnie przebytą operację i proszę o dalsze łaski.

  4. Dorota

    Panie Jezu, dziękuję Ci za ukończenie pisania pracy wczoraj, mimo wielu trudności: dziękuję! Dziękuję za modlitwę, szczególnie Siostrze z Warszawy! +Jezu Ufam Tobie

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za ukończenie pisania pracy wczoraj, mimo wielu trudności: dziękuję! Dziękuję za modlitwę, szczególnie Siostrze z Warszawy! +Jezu Ufam Tobie

  5. Ewa

    Dziękuję, Jezu, za łaskę spowiedzi po bezmyślnym popełnieniu grzechu śmiertelnego. Już jestem spokojna. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Jezu, za łaskę spowiedzi po bezmyślnym popełnieniu grzechu śmiertelnego. Już jestem spokojna. Amen.

  6. Lidka

    Wczoraj miałam ważny egzamin, trudne pytania, ale wiem, że mi pomogliście, czułam to. Mój wzrok od razu padł na konkretną kartkę z pytaniem i na następną. Czułam pomoc Bożą. Mam pozytywną ocenę - wręcz 4+ A uwierzcie, nie umiałam wszystkiego. Dziękuję. Po powrocie zaraz poszłam do kościoła na wspólne odmówienie Koronki. Uwielbiam modlić się w grupie.

    Czytaj całe świadectwo

    Wczoraj miałam ważny egzamin, trudne pytania, ale wiem, że mi pomogliście, czułam to. Mój wzrok od razu padł na konkretną kartkę z pytaniem i na następną. Czułam pomoc Bożą. Mam pozytywną ocenę - wręcz 4+ A uwierzcie, nie umiałam wszystkiego. Dziękuję. Po powrocie zaraz poszłam do kościoła na wspólne odmówienie Koronki. Uwielbiam modlić się w grupie.

  7. Gosia

    Panie Jezu, dziękuję Ci, że mnie uzdrawiasz z moich lęków... wychodzę z domu... często przyjmuję Cię w Komunii... Dzięki temu, że nie boję się wyjść z domu i mogę iść na niedzielną Mszę... jest dużo dużo lepiej; dzięki temu, że jesteś przy mnie. Dziękuję Ci za Msze o uzdrowienie, które odbywają się w Łodzi.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci, że mnie uzdrawiasz z moich lęków... wychodzę z domu... często przyjmuję Cię w Komunii... Dzięki temu, że nie boję się wyjść z domu i mogę iść na niedzielną Mszę... jest dużo dużo lepiej; dzięki temu, że jesteś przy mnie. Dziękuję Ci za Msze o uzdrowienie, które odbywają się w Łodzi.

  8. Mariusz

    A ja dziękuję Bożemu Miłosierdziu za wszystkie wasze świadectwa. A ze swojej strony pomodlę się za wszystkich was tą piękną Koroneczką. Boże, wysłuchaj wszystkich tych ludzi i daj im to, o co Cię proszą. Nie za sprawą mojej modlitwy, bo może jestem bardziej grzeszny od nich, ale za wstawienictwem św.Faustyny mojej orędowniczki. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    A ja dziękuję Bożemu Miłosierdziu za wszystkie wasze świadectwa. A ze swojej strony pomodlę się za wszystkich was tą piękną Koroneczką. Boże, wysłuchaj wszystkich tych ludzi i daj im to, o co Cię proszą. Nie za sprawą mojej modlitwy, bo może jestem bardziej grzeszny od nich, ale za wstawienictwem św.Faustyny mojej orędowniczki. Amen.

  9. Agnieszka

    W 2011 r. przeszłam operację żuchwy ? był to końcowy etap leczenia ortodontycznego. Było wszystko w porządku, aż do 2013 r., kiedy to dopadł mnie jakiś wirus i spowodował również uszkodzenie nerwu w żuchwie. Efekt był taki, że jedna część mojej brody była jakby odrętwiała, utrudniało to poprawną wymowę. Początkowo miałam nadzieję, że ten stan minie i stosowałam różne rzeczy od witamin zaczynając po zioła...

    Czytaj całe świadectwo

    W 2011 r. przeszłam operację żuchwy ? był to końcowy etap leczenia ortodontycznego. Było wszystko w porządku, aż do 2013 r., kiedy to dopadł mnie jakiś wirus i spowodował również uszkodzenie nerwu w żuchwie. Efekt był taki, że jedna część mojej brody była jakby odrętwiała, utrudniało to poprawną wymowę. Początkowo miałam nadzieję, że ten stan minie i stosowałam różne rzeczy od witamin zaczynając po zioła tybetańskie. Coś tam się polepszyło, ale już nie było tak, jak wcześniej. Byłam zrozpaczona swoim stanem, bardzo nie chciałam, aby tak zostało. Zaczęłam wtedy więcej się modlić. W 2013 r. sięgnęłam po "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny, ale w ogóle mnie wtedy nie porwał, ?pochłonęłam? go nieco później ? wiosną 2014 r. i cały czas mam go przy sobie. W tym też czasie miałam sen ? szłam jakby w zupełnej ciemności, wszędzie było czarno, tak, że nawet nie widziałam drogi pod stopami i jedynie, kiedy klaskałam w dłonie, pokazywało się światło. Jakoś nie do końca rozumiem znaczenia tego snu, ale mocno go zapamiętałam. Moją codzienną modlitwą od bardzo dawna jest Koronka do Miłosierdzia Bożego, staram się również odmawiać różaniec, a w czasie przerwy w pracy często odwiedzam kościół. Bardzo się cieszę, kiedy mogę modlić się za pośrednictwem tej strony. Można powiedzieć, że w tym całym swoim nieszczęściu zrobiłam krok milowy w wierze. Kilkakrotnie przechodziłam stany buntu i pretensji do Boga. Czułam, jak cały żal wylewa się ze mnie. Dzięki Bogu mijały te stany i po każdym z nich moja ufność rosła. Przeszłam też kilka spowiedzi, na których wyznałam zatajane długo grzechy, przystępując w takim stanie wcześniej do Komunii św. Każdą Mszę św. przeżywam obecnie inaczej, lepiej, głębiej. Przeczytałam w tym czasie najwięcej książek religijnych w swoim życiu. Ale nie piszę tego, aby się tym chwalić. Mój stan uległ poprawie, ale czuję, że jeszcze brakuje. Chodzę na rehabilitację, na zewnątrz widać tak jakby trochę większą bruzdę z jednej strony. Ostatnio w mojej parafii była Msza św z modlitwą o uzdrowienie, a po Mszy możliwość skorzystania z modlitwy wstawienniczej. Usłyszałam słowa, że muszę więcej zaufać Jezusowi, nie skupiać się tak bardzo na swojej fizyczności, nie izolować się od ludzi. Wszystko, co usłyszałam, to była prawda odnosząca się bardzo do mojego stanu. Tydzień po tej modlitwie przeżyłam wspaniale, tak jakby całe to przygnębienie odeszło. Znów jednak powracają stany lęku, jak to będzie dalej, brak nadziei, brak życia. Czasem w nocy serce wali jak szalone. Czyli mam jeszcze trochę/dużo do zrobienia w kwestii ufności. Zobaczymy, jak będzię dalej, ale wiem, że w tym wszytkim nie jestem sama. Wiem, że Miłosierdzie Boże jest niezgłębione. Może jeszcze będzie część dalsza tego świadectwa.

  10. antoni

    Ojcze Święty Janie Pawle II, w dniu Twojego święta dziękuję za wszystkie dary z Niebios. Proszę o wstawiennictwo w ciężkiej sprawie. Amen. Ave Maryja.

    Czytaj całe świadectwo

    Ojcze Święty Janie Pawle II, w dniu Twojego święta dziękuję za wszystkie dary z Niebios. Proszę o wstawiennictwo w ciężkiej sprawie. Amen. Ave Maryja.

  11. daneczka

    Ojcze Niebieski, w tym pięknym dniu, jaki jest dzisiejszy dzień zwany Dniem Ojca, życzę Ci, aby każdy dzień był dla Ciebie radością ze spotkania z nami, Twoimi dziećmi, aby oczy Twoje były zawsze radosne, a nie smutne, aby czoło Twoje się nie zachmurzało gniewem na nas. Najlepszy Ojcze, życzę Ci, aby wszyscy, którzy oddalili się od ciebie, jak najszybciej do Ciebie powrócili. Przy okazji pisania do Ciebie, Ojcze...

    Czytaj całe świadectwo

    Ojcze Niebieski, w tym pięknym dniu, jaki jest dzisiejszy dzień zwany Dniem Ojca, życzę Ci, aby każdy dzień był dla Ciebie radością ze spotkania z nami, Twoimi dziećmi, aby oczy Twoje były zawsze radosne, a nie smutne, aby czoło Twoje się nie zachmurzało gniewem na nas. Najlepszy Ojcze, życzę Ci, aby wszyscy, którzy oddalili się od ciebie, jak najszybciej do Ciebie powrócili. Przy okazji pisania do Ciebie, Ojcze Niebieski, pragnę Ci podziękować za wszystkie łaski mnie i innym wyświadczone. Dziękuję za Twoją cierpliwość dla naszych upadków, dziękuje za Twoją miłość i miłosierdzie. Dziękuję Ci za naszą Matkę Niebieską, ukochaną Maryję, dziękuję za objawienie Trójcy Przenajświętszej, dziękuję za ludzi wśród, których żyję. Dziękuję Ci, za moją wiarę, nadzieję i miłość, za moją rodzinę, znajomych i przyjaciół - za to, że mnie kochasz i mi wybaczasz. Za wszystko to dzisiaj ja grzeszna, Danka, Ci dziękuję. Pa, Kochany Ojcze. Amen.

  12. Grażyna

    Mój Najukochańszy Jezu, 2015-05-15 dałam kótkie i lakoniczne świadectwo Grażyna, Uległam wypadkowi, poruszałam się z wielkim trudem, ale po dzisiejszej Koronce ból niemal ustał, a ja mogę chodzić. Jestem szczęśliwa. Bóg zapłać. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z rozmiaru udzielanych mi łask. Pozwólcie, że się podzielę. Sytuacja moja była więcej niż beznadziejna i nadal jest nie do pozazdroszczenia. Nie chcę...

    Czytaj całe świadectwo

    Mój Najukochańszy Jezu, 2015-05-15 dałam kótkie i lakoniczne świadectwo Grażyna, Uległam wypadkowi, poruszałam się z wielkim trudem, ale po dzisiejszej Koronce ból niemal ustał, a ja mogę chodzić. Jestem szczęśliwa. Bóg zapłać. Wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy z rozmiaru udzielanych mi łask. Pozwólcie, że się podzielę. Sytuacja moja była więcej niż beznadziejna i nadal jest nie do pozazdroszczenia. Nie chcę się użalać, wymienię tylko fatalny stan zdrowia, samotność, brak perspektyw, bezrobocie, wiek, nieciekawe miejsce zamieszkania, mogłabym wymieniać dalej, ale to nie o to chodzi. Najpierw błagałam tylko o szybką śmierć, ale mój stan zdrowia powolutku się poprawiał. Nagle doznałam olśnienia i przypomnałam sobie o Godzinie Miłosierdzia. Było to 15. maja 2015 i już po pierwszej modlitwie mogłam wstać. Wtedy jeszcze nie rozumiałam, jak wielką otrzymałam łaskę. Od tamtej pory codziennie odmawiam Koronkę, wyrobiła się we mnie potrzeba modlitwy i ustawił się we mnie jakiś wewnętrzny budzik. Najbardziej lubię modlić się razem z słuchaczami różnych rozgłośni. Zaczęłam zgłębiać życie św. Faustyny, z uwagą słucham jej "Dzienniczka". Wiele zrozumiałam, także to, że otrzymałam wiele łask, z których nawet nie zdawałam sobie sprawy. Wydawało mi się, że wszyscy ludzie je mają. Codziennie rano tuż po przebudzeniu, zanim otworzę oczy składam do naszego Pana prośby. Nie uwierzycie, ale w czasie najbliższego kazania uzyskuję odpowiedź. Najpierw myślałam, że to przypadek, ale nie może być aż tyle splotów okoliczności. Moje zdrowie stopniowo się polepsza, nie jestem już takim kłębkiem nerwów, a dziś są moje urodziny i znów otrzymałam DAR. Zaraz po przebudzeniu stwierdziłam, że mogę swobodnie mówić, a jeszcze wczoraj, wypowiedzenie zdania sprawiało mi trudność ... i to od lat. Proszę o różne łaski, a otrzymuję to, co najważniejsze...JEZU, UFAM TOBIE!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina