Wersja: 20260825b zaktualizowano 25.08.2026 22:34
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 297 z 450

  1. Maria

    Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za łaski, które wyprosiłaś u Miłosierdzia Bożego dla mnie i dla moich dzieci. Wdzięczna czcicielka.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za łaski, które wyprosiłaś u Miłosierdzia Bożego dla mnie i dla moich dzieci. Wdzięczna czcicielka.

  2. katarzyna

    Dziękuję ci, Jezu, za to, że się podniosłam, i Tobie, Faustynko, za obecność w moim życiu. Bądźcie ze mną, proszę. Mam ważne egzaminy. Kocham Was za wszystko. Chcę wszystkim powiedzieć, że Jezus jest miłosierny, kochany. Tylko na Nim można się oprzeć. Człowiek zawodzi, Bóg nigdy!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję ci, Jezu, za to, że się podniosłam, i Tobie, Faustynko, za obecność w moim życiu. Bądźcie ze mną, proszę. Mam ważne egzaminy. Kocham Was za wszystko. Chcę wszystkim powiedzieć, że Jezus jest miłosierny, kochany. Tylko na Nim można się oprzeć. Człowiek zawodzi, Bóg nigdy!

  3. Marecki

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Moje świadectwo to cierpienie Ojca, operacja, sepsa i powrót do zdrowia. Operacja hemoroidów odbyła się bez problemu. Niestety, nie wiadomo, kiedy i jak Tato dostał sepsę, lekarze nie byli dobrej myśli, słabe serce, zaczęła się niewydolność nerek i wątroby. Potężnej budowy facet, marniał i chudł w oczach. Będąc przy jego łóżku, powstrzymywalem łzy, a kiedy nie mogłem...

    Czytaj całe świadectwo

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Moje świadectwo to cierpienie Ojca, operacja, sepsa i powrót do zdrowia. Operacja hemoroidów odbyła się bez problemu. Niestety, nie wiadomo, kiedy i jak Tato dostał sepsę, lekarze nie byli dobrej myśli, słabe serce, zaczęła się niewydolność nerek i wątroby. Potężnej budowy facet, marniał i chudł w oczach. Będąc przy jego łóżku, powstrzymywalem łzy, a kiedy nie mogłem wytrzymać, wychodziłem z sali oddziału wewnętrznego. Czytał z naszych oczu i siostry i żony, że jest kiepsko. Tyle urządzeń i kroplówek mówiły same za siebie. Może ze dwa razy się pomodliłem tak gorliwie w jego intencji. Nie wierzą, że wyjdzie z tego. Pogodziłem się z tą myślą. Jestem osobą wierzącą, wiec tak musi być, tak chciał Bóg. 3 miesiące w szpitalu i z każdym dniem coraz bardziej wracał do zdrowia. Wyniki krwi były słabe, ale wbrew temu było coraz lepiej. Wiedziałem, że kiedy był zdrowy zawsze pamiętał o Bogu i odmawiał dziesiątek różańca i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Sprzątając Jego szafkę w szpitalu obok łóżka, znalazłem różaniec i obrazek: Jezu ufam Tobie. Teraz jest w domu z nami, wraca z każdym dniem do pełni sił. Niech mi nikt nie mówi, że Boga nie ma. Bo to, co sam widziałem, i co nasza rodzina przeszła w tych dniach nie było przypadkiem, nie było zasługą lekarzy, to przez nich działał Bóg. Nie zapomnę słów lekarki: w Warszawie umierają na sepsę, a nam się udało tu, w Siedlcach. Dziękuję Bogu i Matce Maryi, że jest wśród nas. Mój ojciec i wzór prawdziwego mężczyzny, z którego genów mam tak wiele. Przypadkowo trafiłem na tą stronę i postanowiłem się podzielić tym, co nas jako rodzinę spotkało. Nie sposób przelać na tekst emocji, jakie towarzyszyły tym chwilom. Wszystkie organy wewnętrzne odmawiały posłuszeństwa, jak w reakcji łańcuchowej, a jest wśród nas. Zawsze mówił, módl się i pracuj, a ja Ci dopomogę. I modlił się i Bóg go i nas wysłuchał. Jezu, ufam Tobie od najmłodszych lat, Jezu, ufam Tobie choćby zwątpił świat, strzeż mnie, dobry Jezu, jak własności swej i w opiece czułej duszę moją miej.

  4. Barbara

    Było to 10 lat temu. Po długiej chorobie zmarł mój kochany Tatuś. Rozpacz i przerażenie, że już Go nie ma, ogarnęła całą rodzinę. Szukałam odpowiedzi, dlaczego tak się stało i mimo jego ciężkiej choroby było to dla nas nieoczekiwane! Zajrzałam do kalendarza w dniu Jego śmierci i była to pamiętna i wymowna data (środa)5 października 2005 - święto św. Siostry Faustyny!!! Mój Tatuś z wielkim nabożeństwem odmawiał...

    Czytaj całe świadectwo

    Było to 10 lat temu. Po długiej chorobie zmarł mój kochany Tatuś. Rozpacz i przerażenie, że już Go nie ma, ogarnęła całą rodzinę. Szukałam odpowiedzi, dlaczego tak się stało i mimo jego ciężkiej choroby było to dla nas nieoczekiwane! Zajrzałam do kalendarza w dniu Jego śmierci i była to pamiętna i wymowna data (środa)5 października 2005 - święto św. Siostry Faustyny!!! Mój Tatuś z wielkim nabożeństwem odmawiał różaniec i modlił się Koronką do Miłosierdzia Bożego. Był wielkim czcicielem Jezusa i Jego Matki. Wierzę głęboko, że za sprawą św. Siostry Faustyny spotkał się z Bogiem w swoim konaniu i był szczęśliwy, a dla nas to wielki znak, że tak jest. W rocznicę śmierci Taty została odprawiona Msza św. w Sanktuarium BM w Łagiewnikach, gdzie swoim świadectwem podzieliliśmy się z napotkaną zakonnicą. Po latach przekonaliśmy się wiele razy o tym, że Tatuś będąc jeszcze bliżej Boga wyprasza nam wszystkim wiele łask, o które nawet nie śmiemy prosić. Nasze życie się zmieniło po śmierci Taty. Wierzymy, że on czuwa nad nami i prosi Boga o opiekę nad naszą rodziną. Tyle dobrego, co się wydarzyło po Jego śmierci, nie jesteśmy w stanie opowiedzieć! Wiemy, że Jezus Miłosierny jest z nami i dlatego czcimy Go w Koronce i modlitwie codziennej. Żyjemy w wielkim zawierzeniu i zaufaniu Jezusowi. Trudności i choroby, jakie nam się przydarzają, rozwiązują się same z Jezusem. Naszym świadectwem i zachętą do zawierzenia się Jezusowi Miłosiernemu pragniemy zarażać innych do całkowitego oddania się Jezusowi.

  5. Robert

    Dziękuję Ci, Jezu, że mi pomagasz i mnie nigdy nie zostawiłeś, a ja chciałem odejść. Przepraszam za to! Dziękuje Ci, że Ty, Panie, mnie przyciągasz i chronisz mnie, żebym nie zszedł na złą drogę.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, że mi pomagasz i mnie nigdy nie zostawiłeś, a ja chciałem odejść. Przepraszam za to! Dziękuje Ci, że Ty, Panie, mnie przyciągasz i chronisz mnie, żebym nie zszedł na złą drogę.

  6. Monika

    Dziękuję Tobie, siostro Faustyno, za to, że napisałaś "Dzienniczek", dzięki któremu nawróciłam się i w końcu po kilku latach poszłam do spowiedzi i Komunii św. Tobie, Jezu Miłosierny, dziękuję za te łaski i za posłannictwo Siostry Faustyny. ,

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Tobie, siostro Faustyno, za to, że napisałaś "Dzienniczek", dzięki któremu nawróciłam się i w końcu po kilku latach poszłam do spowiedzi i Komunii św. Tobie, Jezu Miłosierny, dziękuję za te łaski i za posłannictwo Siostry Faustyny. ,

  7. Barbara

    Jezu Miłosierny, wszystko, czym jestem i co posiadam, Tobie zawdzięczam. Naucz mnie, Panie, życiem całym dziękować za to, co otrzymuje od Ciebie każdego dnia. Wierzę, Jezu, że jesteś ze mną i mnie prowadzisz i za to Ci dziękuję. Dziękuję za męża i syna. Barbara.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, wszystko, czym jestem i co posiadam, Tobie zawdzięczam. Naucz mnie, Panie, życiem całym dziękować za to, co otrzymuje od Ciebie każdego dnia. Wierzę, Jezu, że jesteś ze mną i mnie prowadzisz i za to Ci dziękuję. Dziękuję za męża i syna. Barbara.

  8. Ela

    Jezu, dziękuję Ci znowu, że jesteś ze mną i znowu mi pomagasz w trudnych chwilach. Dziękuję Ci, Jezu.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję Ci znowu, że jesteś ze mną i znowu mi pomagasz w trudnych chwilach. Dziękuję Ci, Jezu.

  9. Julitta

    Dziękuję Tobie, Jezu, za otrzymane łaski i błagam: bądź zawsze przy mnie i moich dzieciach. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Tobie, Jezu, za otrzymane łaski i błagam: bądź zawsze przy mnie i moich dzieciach. Jezu, ufam Tobie!

  10. Boguslawa

    Najukochanszy Jezu, z całego serca dziękuję Ci za wszystkie łaski, jakie od Ciebie otrzymałam. Proszę, nie miej mi za złe, że niekiedy zapominam, ile Tobie zawdzięczam. Błagam Cię, bądź zawsze z nami.

    Czytaj całe świadectwo

    Najukochanszy Jezu, z całego serca dziękuję Ci za wszystkie łaski, jakie od Ciebie otrzymałam. Proszę, nie miej mi za złe, że niekiedy zapominam, ile Tobie zawdzięczam. Błagam Cię, bądź zawsze z nami.

  11. Dorota

    Jezu, dziękuję Ci za moją wiarę w Twoje miłosierdzie. Za to, że po upadku nie chowam się przed Tobą i z wiarą tonę w Twoich ramionach, pełna ufności i skruchy. Kocham Cię, Jezu.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję Ci za moją wiarę w Twoje miłosierdzie. Za to, że po upadku nie chowam się przed Tobą i z wiarą tonę w Twoich ramionach, pełna ufności i skruchy. Kocham Cię, Jezu.

  12. ASIA

    Jezu Miłosierny,św.Siostro Faustyno, pragnę serdecznie podziękować za wszystkie łaski, jakimi obdarzyłeś mnie i moich najbliższych, a w szczególności za szybki powrót do zdrowia mojego brata, choć początkowo sprawa wydawała się beznadziejna. Ale ja wierzyłam, że dzięki Koronce do Bożego Miłosierdzia wszystko będzie miało pomyślny finał, że będzie dobrze i... jest:-) W niej jest wielka moc - naprawdę. Jezu, Ty...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny,św.Siostro Faustyno, pragnę serdecznie podziękować za wszystkie łaski, jakimi obdarzyłeś mnie i moich najbliższych, a w szczególności za szybki powrót do zdrowia mojego brata, choć początkowo sprawa wydawała się beznadziejna. Ale ja wierzyłam, że dzięki Koronce do Bożego Miłosierdzia wszystko będzie miało pomyślny finał, że będzie dobrze i... jest:-) W niej jest wielka moc - naprawdę. Jezu, Ty wszystko możesz, trzeba tylko bezgranicznie Tobie zaufać. Proszę Cię, kochany Jezu, o opiekę nad moją rodziną, o pracę dla mojego szwagra tu w Polsce, żeby nie musiał ostawiać rodziny i wyjeżdzać za chlebem za granicę i o dar szczęśliwego macierzyństwa dla mnie. JEZU, UFAM TOBIE!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina