kuba
Kocham Boga.
Czytaj całe świadectwo
Kocham Boga.
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 301 z 450
Kocham Boga.
Kocham Boga.
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoje niezgłębione miłosierdzie, którego doświadczam każdego dnia, a szczególnie przy kratkach konfesjonału. Dziękuję Ci za dar spowiedzi generalnej, której pozwoliłeś mi doświadczyć. Pragnę wysławiać Twoje miłosierdzie przez całą wieczność. Jezu, ufam Tobie.
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoje niezgłębione miłosierdzie, którego doświadczam każdego dnia, a szczególnie przy kratkach konfesjonału. Dziękuję Ci za dar spowiedzi generalnej, której pozwoliłeś mi doświadczyć. Pragnę wysławiać Twoje miłosierdzie przez całą wieczność. Jezu, ufam Tobie.
Dziękuję Ci, Boże, za to, że po wielu latach mojej walki o syna narkomana pozwalasz mojemu sercu kochać go takim, jakim jest. Już nie mam serca z kamienia. Dziękuję Ci, Boże, za mój powrót do żywych i za mojego jedynego syna.
Dziękuję Ci, Boże, za to, że po wielu latach mojej walki o syna narkomana pozwalasz mojemu sercu kochać go takim, jakim jest. Już nie mam serca z kamienia. Dziękuję Ci, Boże, za mój powrót do żywych i za mojego jedynego syna.
Drogi mój Jezu, dziękuję Tobie, że jesteś przy mnie i przy mojej rodzinie. Daj nam wszystkim zdrowie i żebyśmy się cieszyli życiem. Kocham Cię mój, Jezu, że czuwasz nad nami, że jesteśmy zdrowi i za to, że dobrze się uczymy, dziękuję Tobie, mój Jezu. Czuwaj nad nami, Jezu nasz!
Drogi mój Jezu, dziękuję Tobie, że jesteś przy mnie i przy mojej rodzinie. Daj nam wszystkim zdrowie i żebyśmy się cieszyli życiem. Kocham Cię mój, Jezu, że czuwasz nad nami, że jesteśmy zdrowi i za to, że dobrze się uczymy, dziękuję Tobie, mój Jezu. Czuwaj nad nami, Jezu nasz!
Jezu, dziękuję Ci, że mimo takiego morza niewiary i ciągłego schodzenia z Twojej drogi, Ty nigdy nie przestałeś mnie kochać i zawsze trzymasz mnie za rękę, żebym nie spadł w przepaść. A kiedy w końcu zaufałem i uwierzyłem w Twoje miłosierdzie i moc sprawczą, Ty od razu dałeś mi sygnał, że nie pozwolisz zginąć ani mi ani tym, za których się modlę.
Jezu, dziękuję Ci, że mimo takiego morza niewiary i ciągłego schodzenia z Twojej drogi, Ty nigdy nie przestałeś mnie kochać i zawsze trzymasz mnie za rękę, żebym nie spadł w przepaść. A kiedy w końcu zaufałem i uwierzyłem w Twoje miłosierdzie i moc sprawczą, Ty od razu dałeś mi sygnał, że nie pozwolisz zginąć ani mi ani tym, za których się modlę.
Panie Jezu, moja prawdziwa wiara dopiero rozkwita, ale wiem, że świadectwem są moje wspaniałe córeczki. Chciałam przeprosić Boga za wątpienie, za uleganie słabości i zastanawiam się, czy aby na pewno jestem warta tak wielu szans, które dostałam od Boga. Dziękuję Ci za tak wspaniałą rodzinę, za męża, który prowadzi mnie tą dobrą drogą. Pobłogosław moją rodzinę, Panie. Amen.
Panie Jezu, moja prawdziwa wiara dopiero rozkwita, ale wiem, że świadectwem są moje wspaniałe córeczki. Chciałam przeprosić Boga za wątpienie, za uleganie słabości i zastanawiam się, czy aby na pewno jestem warta tak wielu szans, które dostałam od Boga. Dziękuję Ci za tak wspaniałą rodzinę, za męża, który prowadzi mnie tą dobrą drogą. Pobłogosław moją rodzinę, Panie. Amen.
Nawet jeśli moje życie od dwóch lat przypomina plac budowy, to dziękuję Ci, Jezu, i uwielbiam Cię, że Ty cały czas działasz i ze mną po Swojemu przebudowujesz, tak jak powinno być. Nawet jeśli w ciemności potykam się o coś, coś ciągle jeszcze boli i wiele nie rozumiem z Twojego prowadzenia, to ufam Tobie ponad to! Uwielbiam Cię, Jezu, w Twojej cierpliwości do nas!
Nawet jeśli moje życie od dwóch lat przypomina plac budowy, to dziękuję Ci, Jezu, i uwielbiam Cię, że Ty cały czas działasz i ze mną po Swojemu przebudowujesz, tak jak powinno być. Nawet jeśli w ciemności potykam się o coś, coś ciągle jeszcze boli i wiele nie rozumiem z Twojego prowadzenia, to ufam Tobie ponad to! Uwielbiam Cię, Jezu, w Twojej cierpliwości do nas!
Z serca dziękuję, Matko Boża, za światło dla Michała, za dar siły w jego wszystkich wysiłkach, za Twoją matczyną obronę Michała na najgorszych rozdrożach. Błagam Ciebie, prowadź Michała.
Z serca dziękuję, Matko Boża, za światło dla Michała, za dar siły w jego wszystkich wysiłkach, za Twoją matczyną obronę Michała na najgorszych rozdrożach. Błagam Ciebie, prowadź Michała.
Panie Jezu, dziękuję Ci za dobre wyniki badań mamy. Niech miłosierdzie Twoje będzie uwielbione!Amen.
Panie Jezu, dziękuję Ci za dobre wyniki badań mamy. Niech miłosierdzie Twoje będzie uwielbione!Amen.
Zawsze, kiedy jest mi źle, jesteś, Jezu, moim pocieszeniem, jedyną ucieczką. Kiedy odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Twojego, czuję ciepło na sercu i chodź czasami się od Ciebie oddalam, Tyś na zawsze moja jedyną prawdziwą miłością, która nie oczekuje niczego w zamian. Popełniam wiele błędów..., wybacz mi i pomóż we wszystkich wyborach życiowych. Złagódź mój dzisiejszy ból i smutek, proszę. Niech się dzieje wola...
Zawsze, kiedy jest mi źle, jesteś, Jezu, moim pocieszeniem, jedyną ucieczką. Kiedy odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Twojego, czuję ciepło na sercu i chodź czasami się od Ciebie oddalam, Tyś na zawsze moja jedyną prawdziwą miłością, która nie oczekuje niczego w zamian. Popełniam wiele błędów..., wybacz mi i pomóż we wszystkich wyborach życiowych. Złagódź mój dzisiejszy ból i smutek, proszę. Niech się dzieje wola Pana, dla którego nie ma sytuacji beznadziejnych.
Jezu, ufam Tobie! Ufam Tobie z chwilą, gdy otwieram rano oczy i kiedy zamykam je przed moim snem. Ufam Tobie, kiedy usłyszę o jakimkolwiek nieszczęściu i chorobie innych. Ufam Tobie, polecam ich zawsze Twojej opiece i Twojemu miłosierdziu. 22 kwietnia 2015 roku miałam urlop i byłam w domu. Nie zwróciłam na to uwagi, więc nie pamiętam, która była to godzina, ale chyba przed południem. Mąż i syn obserwowali pole...
Jezu, ufam Tobie! Ufam Tobie z chwilą, gdy otwieram rano oczy i kiedy zamykam je przed moim snem. Ufam Tobie, kiedy usłyszę o jakimkolwiek nieszczęściu i chorobie innych. Ufam Tobie, polecam ich zawsze Twojej opiece i Twojemu miłosierdziu. 22 kwietnia 2015 roku miałam urlop i byłam w domu. Nie zwróciłam na to uwagi, więc nie pamiętam, która była to godzina, ale chyba przed południem. Mąż i syn obserwowali pole niedaleko nas, ponieważ zauważyli, jak lądował helikopter. Domyślali się, że po kogoś chorego ,tylko nie wiedzieliśmy czy z wypadku czy innej przyczyny. Zadzwoniłam do koleżanek, aby zapytać, co się stało, ponieważ helikopter długo nie startował, ale w pracy jeszcze o niczym nie wiedziano. Była to środa, dzień, w którym w naszym kościele odprawiana jest Litania do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zanim poszłam do kościoła, już dostałam telefon, że z wypadku zabrano dziecko do szpitala, że zostało potrącone przez samochód - miało wyrwać się mamie i wpaść prosto pod nadjeżdżające auto. Była to dziewczynka mająca 3 latka (od bliźniaków). Zawsze modlę się za chorych, kiedy usłyszę syrenę pogotowia, tym razem też tak było. Dodatkowo jeszcze poleciłam dziecko Matce Najświętszej w czasie Litanii - prosząc Ją i Pana Jezusa, aby wszystko zakończyło się szczęśliwie. Wiedziałam, że helikopter jest wzywany do ciężkich przypadków, ale miałam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. 30 kwietnia gazeta miejscowa opisała zdarzenie informując, że dziecko ma się dobrze - skończyło się na potłuczeniach i strachu. Dziecko przebywało w szpitalu, gdzie zostało przewiezione helikopterem. Ktoś powie: zbieg szczęśliwych okoliczności. Ja wiem, że jest inaczej. Odkąd polecam Bogu wszystkich chorych i cierpiących tych szczęśliwych zbiegów okoliczności jest coraz więcej. Dziękuję Ci Jezu, że tak nagradzasz moją ufność w Twoje miłosierdzie. Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, dziękuję Ci, Kochana Mateczko Maryjo, dziękuję Ci, św. Krzysztofie, patronie kierowców i podróżujących, dziękuję Ci, św. Janie Pawle II. Dziękuję Wam Wszyscy święci i święte Boże za to , że czuwacie nad nami i opiekujecie się nami. Dziękuję za wszystkie łaski mnie i innym wyświadczone. Nadal polecam opiece Tobie, kochany Jezu, wszystkich, których kocham i tych, za których się modlę i proszę. Amen.
Moja siostra, Jolanta, skonała wczoraj w dzień św. Józefa, patrona dobrej śmierci. Odeszła do lepszego świata, pojednana z Bogiem. Do końca w niewyobrażalnym bólu, bo miała raka. Modliliśmy się Koronką do Milosierdzia Bożego, przez wiele miesięcy i nadal się modlimy!!! Dziękuję, Kochanym Siostrom ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia za modlitwę za Jolkę! Jezu, ufam Tobie! Święta Faustyno, módl się za nami.
Moja siostra, Jolanta, skonała wczoraj w dzień św. Józefa, patrona dobrej śmierci. Odeszła do lepszego świata, pojednana z Bogiem. Do końca w niewyobrażalnym bólu, bo miała raka. Modliliśmy się Koronką do Milosierdzia Bożego, przez wiele miesięcy i nadal się modlimy!!! Dziękuję, Kochanym Siostrom ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia za modlitwę za Jolkę! Jezu, ufam Tobie! Święta Faustyno, módl się za nami.