Wersja: 20260913b zaktualizowano 19.09.2026 11:56
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 308 z 450

  1. Małgorzata

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za dar pojednania w rodzinie, które dokonało się w Niedzielę Zmartwychwstania. Jest to dla mnie żywy dowód i świadectwo tego, że Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał. Pojednanie nastąpiło po ok. 9 lata milczenia, lekceważenia, złości. Panie Jezu, dziękuję Ci ze łzami w oczach za to, że mnie wysłuchałeś, że pojednanie nastąpiło właśnie z Twoim zmartwychwstaniem. Tobie, Boże...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za dar pojednania w rodzinie, które dokonało się w Niedzielę Zmartwychwstania. Jest to dla mnie żywy dowód i świadectwo tego, że Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał. Pojednanie nastąpiło po ok. 9 lata milczenia, lekceważenia, złości. Panie Jezu, dziękuję Ci ze łzami w oczach za to, że mnie wysłuchałeś, że pojednanie nastąpiło właśnie z Twoim zmartwychwstaniem. Tobie, Boże, chwała na wieki. Dziękuję Ci za to, że stopniowo zmieniasz moje życie i wierzę, że zmienisz również życie tych osób, o które się do Ciebie uciekam. KOCHAM CIĘ, PANIE JEZU!!!

  2. daneczka

    Kochany Jezu! Wróciłam z pogrzebu śp. Krzysztofa Szczepkowskiego. Krzyś 2 lata temu, 27 kwietnia 2013, miał wypadek drogowy razem ze swoim tatą. Tacie nic się nie stało. On został unieruchomiony. Dwa lata walki z chorobą, rehabilitacja... Nie doczekał powrotu do zdrowia i do domu. Wrócił, ale ale do "Domu Ojca" naszego - tak nasz ksiądz powiedział na Mszy św. Pragnę dać świadectwo o Krzysiu i Miłosierdziu Bożym. Mój...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu! Wróciłam z pogrzebu śp. Krzysztofa Szczepkowskiego. Krzyś 2 lata temu, 27 kwietnia 2013, miał wypadek drogowy razem ze swoim tatą. Tacie nic się nie stało. On został unieruchomiony. Dwa lata walki z chorobą, rehabilitacja... Nie doczekał powrotu do zdrowia i do domu. Wrócił, ale ale do "Domu Ojca" naszego - tak nasz ksiądz powiedział na Mszy św. Pragnę dać świadectwo o Krzysiu i Miłosierdziu Bożym. Mój syn, też o imieniu Krzyś, urodził się 27 kwietnia - dlatego dzień wypadku zmarłego tak mi się utrwalił. W przeddzień wypadku zmarły Krzyś pokłonił mi się trzykrotnie. Dla mnie to było takim zaskoczeniem, dlaczego spotykam go trzy razy ,a on za każdym razem mi się kłania. Wtedy nie wiedziałam, że na drugi dzień będzie miał wypadek. Pomyślałam wtedy, że trzeba nam więcej takiej młodzieży, ponieważ teraz młodzi się nie kłaniają, a co dopiero trzy razy na dzień. Obiecałam wtedy Tobie, Boże, złożenie przeze mnie świadectwa i dotrzymuję słowa, ponieważ kapłan uświadomił mi, że Krzyś wrócił, wrócił do domu, ale swojego Ojca w Niebie. Pragnę nadmienić, że w dzień kanonizacji Jana Pawła II w Rzymie nasz ksiądz Jacek odprawiał w jego intencji Mszę św. Ja też w niej uczestniczyłam i bardzo prosiłam Ciebie, Boże, w intencji Krzysia, ale również polecałam tam swojego syna Krzysztofa, ponieważ mój syn miał w tym dniu 25 urodziny. Wiem, że modlitwa nasza została wysłuchana. Jestem o to spokojna. Krzysztof Szczepkowski jest już w domu swojego Ojca w Niebie.Pokój Jego Pamięci. Amen. Dziękuję Ci, Jezu, za to, że pozwoliłeś mi zrozumieć Twoją prawdę, Twój zamiar wobec śp. Krzysztofa i jego rodziny.

  3. jurek

    W dniu 24 października 2014 roku udałem się wraz z moją córką do Sanktuarium w Łagiewnikach. Tam w kaplicy przed obrazem Miłosiernego Jezusa i trumną świętej Faustyny prosiłem o łaskę dobrej żony dla mnie i dobrej matki dla mojej córki. Po kilku tygodniach w moim życiu nastąpiły wielkie wydarzenia. W dniu 15 lutego 2015 roku, w dniu imienin Siostry Faustyny, złożyłem obietnice Bogu, że wytrwam w zadaniu i krzyżu...

    Czytaj całe świadectwo

    W dniu 24 października 2014 roku udałem się wraz z moją córką do Sanktuarium w Łagiewnikach. Tam w kaplicy przed obrazem Miłosiernego Jezusa i trumną świętej Faustyny prosiłem o łaskę dobrej żony dla mnie i dobrej matki dla mojej córki. Po kilku tygodniach w moim życiu nastąpiły wielkie wydarzenia. W dniu 15 lutego 2015 roku, w dniu imienin Siostry Faustyny, złożyłem obietnice Bogu, że wytrwam w zadaniu i krzyżu, jaki mi postawił. Od tego dnia zostałem całkowicie uwolniony ze swoich zniewoleń: zniewolenia seksu i innych. Następnego dnia złożyłem przysięgę, że wytrwam na modlitwie w czystym związku z kobietą i będę błagał o dar i łaskę sakramentalnego związku małżeńskiego z tą kobietą. Od tego czasu błagam miłosiernego Jezusa każdego dnia, rano i wieczorem oraz o 15 godzinie wraz z tą kobietą, aby dobry Bóg nas wysłuchał i obdarzył tymi łaskami, jeżeli taka jest Jego wola.

  4. Krzysztof

    Dziękuję za uwolnienie mojego wuja z nałogu palenia papierosów.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za uwolnienie mojego wuja z nałogu palenia papierosów.

  5. Jolanta

    Dziękuję Ci, kochana Siostro Faustyno, że pokazałaś mi Boże miłosierdzie. Staram się codziennie odmawiać Koronkę, w różnych intencjach. Dziękuję Ci, Jezu, za łaskę mojego nawrócenia, za Twoją śmierć na krzyżu za mnie. Daj mi siłę do ewangelizowania grzeszników. Wychwalam Cię i wywyższam, Jezu, na wieki!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, kochana Siostro Faustyno, że pokazałaś mi Boże miłosierdzie. Staram się codziennie odmawiać Koronkę, w różnych intencjach. Dziękuję Ci, Jezu, za łaskę mojego nawrócenia, za Twoją śmierć na krzyżu za mnie. Daj mi siłę do ewangelizowania grzeszników. Wychwalam Cię i wywyższam, Jezu, na wieki!

  6. Robert

    Panie Boże dziękuję za siłę dla całej rodziny w przeżywaniu śmierci naszego Taty.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Boże dziękuję za siłę dla całej rodziny w przeżywaniu śmierci naszego Taty.

  7. Beata

    Dziękuję z całego serca św. Faustynie, za której wstawiennictwem Bóg dał mi ulgę w cierpieniu.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję z całego serca św. Faustynie, za której wstawiennictwem Bóg dał mi ulgę w cierpieniu.

  8. mama

    Siostrzyczko, pomogłaś mojemu dziecku w walce z bakterią. Wiem, że bez Ciebie nie dalibyśmy sobie rady. Proszę, najukochańsza Siostrzyczko, opiekuj się moim dzieckiem, nigdy nie zostawiaj nas w potrzebie i spraw, by bakteria już nigdy nie wróciła. Jezu Miłosierny, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Siostrzyczko, pomogłaś mojemu dziecku w walce z bakterią. Wiem, że bez Ciebie nie dalibyśmy sobie rady. Proszę, najukochańsza Siostrzyczko, opiekuj się moim dzieckiem, nigdy nie zostawiaj nas w potrzebie i spraw, by bakteria już nigdy nie wróciła. Jezu Miłosierny, ufam Tobie.

  9. Katarzyna

    Boże ukochany, dziękuję za te trzy tygodnie... Bądź zawsze blisko mnie, bym czuła Twą obecność. Kocham Cię.

    Czytaj całe świadectwo

    Boże ukochany, dziękuję za te trzy tygodnie... Bądź zawsze blisko mnie, bym czuła Twą obecność. Kocham Cię.

  10. magdalena

    Dziękuję Bogu za moją małą córeczkę Alę. Nie sądziłam, że może być coś tak pięknego jak miłość do dziecka.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Bogu za moją małą córeczkę Alę. Nie sądziłam, że może być coś tak pięknego jak miłość do dziecka.

  11. Dorota

    Boże wielkiego miłosierdzia, dziękuję za otrzymane łaski, duchową siłę i wsparcie w przeżytych trudnościach życia.

    Czytaj całe świadectwo

    Boże wielkiego miłosierdzia, dziękuję za otrzymane łaski, duchową siłę i wsparcie w przeżytych trudnościach życia.

  12. Jan

    Boże Ojcze, którego największym przymiotem jest miłość i miłosierdzie, z głębi serca mojego dziękuję Tobie, Panie!

    Czytaj całe świadectwo

    Boże Ojcze, którego największym przymiotem jest miłość i miłosierdzie, z głębi serca mojego dziękuję Tobie, Panie!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇧🇷 PT-BR 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina