antoni
Dziękuje, Jezu, za powrót do zdrowia. Ufam. Twoje dary są wielkie.
Czytaj całe świadectwo
Dziękuje, Jezu, za powrót do zdrowia. Ufam. Twoje dary są wielkie.
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 309 z 450
Dziękuje, Jezu, za powrót do zdrowia. Ufam. Twoje dary są wielkie.
Dziękuje, Jezu, za powrót do zdrowia. Ufam. Twoje dary są wielkie.
Dziękuję Ci, Jezus, z całego serca i duszy za moje nawrócenie. Kochany Tano, Jezu, proszę wskaż mi dalszą drogę mojego życia.
Dziękuję Ci, Jezus, z całego serca i duszy za moje nawrócenie. Kochany Tano, Jezu, proszę wskaż mi dalszą drogę mojego życia.
Dziękuję Ci, Miłosierny Panie, za rekolekcje, których sam mi udzieliłeś i miłosierdzie okazane w nich dla mnie i dla mojej Rodziny. Dziękuję za wysłuchanie próśb i Twoją miłość każdego dnia, za wszystko, co mam. Dzięki Tobie.
Dziękuję Ci, Miłosierny Panie, za rekolekcje, których sam mi udzieliłeś i miłosierdzie okazane w nich dla mnie i dla mojej Rodziny. Dziękuję za wysłuchanie próśb i Twoją miłość każdego dnia, za wszystko, co mam. Dzięki Tobie.
Miłosierny Panie, dziękuję za otrzymaną łaskę pracy dla mojego męża.
Miłosierny Panie, dziękuję za otrzymaną łaskę pracy dla mojego męża.
Panie Jezu, dziękuję z całego serca za okazane mi miłosierdzie. Proszę, Panie Jezu, o potrzebne łaski. Panie Jezu, w Twojej miłości jest dla mnie schronienie i ocalenie od złego człowieka, abym przez takiego nie cierpiała.
Panie Jezu, dziękuję z całego serca za okazane mi miłosierdzie. Proszę, Panie Jezu, o potrzebne łaski. Panie Jezu, w Twojej miłości jest dla mnie schronienie i ocalenie od złego człowieka, abym przez takiego nie cierpiała.
Dostałam dobrą ocenę, o którą się modliłam. Kocham Cię, mój Jezu, i ufam Tobie bezgranicznie.
Dostałam dobrą ocenę, o którą się modliłam. Kocham Cię, mój Jezu, i ufam Tobie bezgranicznie.
"Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli"(J 20,29) Bardzo długo zwlekałam z napisaniem swojego świadectwa, może po prostu nie byłam gotowa... Nie potrafię sobie wybaczyć, że pod natłokiem spraw i życia codziennego odeszłam od Boga..., ale przyszedł w moim życiu taki dzień, że przestałam nadzwyczajniej sobie radzić z wszystkimi narastającymi problemami i z tą okropną pustką w sercu. Budziłam się co dzień rano...
"Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli"(J 20,29) Bardzo długo zwlekałam z napisaniem swojego świadectwa, może po prostu nie byłam gotowa... Nie potrafię sobie wybaczyć, że pod natłokiem spraw i życia codziennego odeszłam od Boga..., ale przyszedł w moim życiu taki dzień, że przestałam nadzwyczajniej sobie radzić z wszystkimi narastającymi problemami i z tą okropną pustką w sercu. Budziłam się co dzień rano i nie wiem jak to opisać, ale poprostu nie czułam serca, nie czułam, że mam duszę, przeszywała mnie ogromna pustka. Siedziałam i myślałam, co zrobić ze swoim życiem aż do momentu, kiedy nie natrafiłam w sieci na Nowennę Pompejańską. Zaczęłam się modlić na różańcu, wytrwałam 54 dni, mimo że nie było łatwo. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że bardziej "klepałam" tę przepiękną nowennę i w sumie nie widziałam żadnych rezultatów... Teraz już wiem, dlaczego? Bo byłam niedowiarkiem, odmawiałam ją, bo odmawiałam z myślą: a co mi tam, może coś się zmieni w moim życiu. I owszem, Pan Bóg miał doskonały plan: zmieniło się, zaczęłam coraz to bardziej szukać Boga, miałam ciągły (i nadal mam) niedosyt poznawania Go... Bardzo często chodziłam do kościoła, ale nie na Mszę, tylko poklęczeć porozmawiać z Nim. Ale to nie koniec schodów w moim szukaniu Boga. Nie potrafiłam nawiązać więzi z Bogiem... Myślałam, coś jest nie tak; przechodziły różne myśli przez głowę, a szczególnie ta: Boże, Ty mnie nie chcesz, nie chcesz, bym była Twoim dzieckiem. Teraz wiem, że On chce; to ja nie chciałam być Jego dzieckiem.... W tych rozmśleniach często puszczałam sobie pieśń "Golgoto" i uświadamiałam sobie słowa w niej zawarte: "to nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech". Gdy puściłam sobie pierwszy raz tę pieśń, zaczęłam płakać przy niej jak dziecko, zaczęłam przepraszać Boga za wszystkie swoje czyny, za wszystko zło, które wyrządziłam w swoim życiu... Nadal nie było kolorowo w moim życiu: cały czas zamartwianie sie, dręczenie troską o to, co bedzie jutro... I znów Pan Bóg pokierował tak mną, że natrafiłam na akt oddania się Panu Jezusowi w/g Don Dolino (polcam z całego serca), gdy powiedzialam do Jezusa z wiarą: "Jezu, oddaję się Tobie, troszcz się Ty" - poczułam ogromną radość w sercu, ogromny spokój. Sprawy, z których myślałam, że nie ma wyjścia, ułożyły się pomyślnie, cudem zdobyłam pieniądze na to, by móc wynająć mieszkanie, bo tak bez ingerencji Boga mieszkałabym pod mostem. Do tego codziennie staram się odmawiać Różaniec i Koronkę do Miłosierdzia Bożego, ale teraz odmawiam z przyjemności, nie z przymusu... Ciągle czuję, że Jezus jest obecny przy mnie, czasem czuję, że On stoi obok mnie... Ja już nie chcę kierować sama swoim życiem, w pełni oddaję je Jezusowi... I naprawdę, jeśli jesteście zagubieni, wątpiący, nie radzicie sobie z problemami, zacznijcie szukać Boga, odmawiać różaniec - on jest lekiem na wszelkie zło, wszelkie niedogodności. Spróbujcie, a ręczę wam, nie pożałujecie, bedziecie mieć ogromny spokoj i ogromne łaski.
Miłosierny Jezu. dziękuję Ci za wczorajszą Drogę krzyżową, która przeszła ulicami Janowca Kościelnego. Dziękuję Ci za to, że mogłam w niej uczestniczyć i za to, że był ze mną mój kochany mąż Zbyszek. Dziękuję też Mateczce Maryi oraz wszystkim Świętym, których o to prosiłam. Dziękuję ci, św. Siostro Faustyno. Dziękuję za wysłuchanie moich próśb. Dziękuję za to, że mogłam obejść wszystkie Drogi krzyżowe w tym roku, że...
Miłosierny Jezu. dziękuję Ci za wczorajszą Drogę krzyżową, która przeszła ulicami Janowca Kościelnego. Dziękuję Ci za to, że mogłam w niej uczestniczyć i za to, że był ze mną mój kochany mąż Zbyszek. Dziękuję też Mateczce Maryi oraz wszystkim Świętym, których o to prosiłam. Dziękuję ci, św. Siostro Faustyno. Dziękuję za wysłuchanie moich próśb. Dziękuję za to, że mogłam obejść wszystkie Drogi krzyżowe w tym roku, że moje Komunie Święte mogłam ofiarować Bogu, prosząc Jego miłosierdzie, o pokój dla świata. Amen.
Miłosierny Jezu, dziekuję Ci za łaskę odnalezienia drogi do Ciebie, za uratowanie małżeństwa i rodziny, miłosierną opiekę w sytuacji wielkiego zagrożenia. Proszę o osłonięcie tarczą Twej opieki mnie i mojej rodziny. Jezu, ufam Tobie.
Miłosierny Jezu, dziekuję Ci za łaskę odnalezienia drogi do Ciebie, za uratowanie małżeństwa i rodziny, miłosierną opiekę w sytuacji wielkiego zagrożenia. Proszę o osłonięcie tarczą Twej opieki mnie i mojej rodziny. Jezu, ufam Tobie.
Miłosierny Jezu, dziękuję za łaskę spowiedzi i rekolekcje.
Miłosierny Jezu, dziękuję za łaskę spowiedzi i rekolekcje.
Kochana Faustyno, brak mi jakichkolwiek słów, aby wyrazić podziękowania za to, iż pojawiłaś się w moim życiu i mnie prowadzisz. Wiesz doskonale, że bez Ciebie i Jezusa nie byłabym w stanie uczynić nic. Dziękuję Wam za wszelkie łaski, a przede wszystkim za łaskę cierpienia, którą znoszę od dłuższego czasu, ale wiem, że jest ona niezbędna i wprowadzona w moje życie nie bez powodu, macie w tym jakiś cel i doświadczacie...
Kochana Faustyno, brak mi jakichkolwiek słów, aby wyrazić podziękowania za to, iż pojawiłaś się w moim życiu i mnie prowadzisz. Wiesz doskonale, że bez Ciebie i Jezusa nie byłabym w stanie uczynić nic. Dziękuję Wam za wszelkie łaski, a przede wszystkim za łaskę cierpienia, którą znoszę od dłuższego czasu, ale wiem, że jest ona niezbędna i wprowadzona w moje życie nie bez powodu, macie w tym jakiś cel i doświadczacie mnie w ten sposób. Prowadź mnie, Święta Faystynko, dalej swoimi niepojętymi pięknymi słowami, które zawarłaś w "Dzienniczku", a Ty, Jezusku, miej mnie zawsze pod swoją opieką i chroń od wszelkiego zła, jakie może na mnie czekać. Oddaję Wam całą swoją istotę, każdą sekundę, każdą minutę mojego życia, każdą godzinę, każdy dzień. Należę cała do WAS. JEZU, UFAM TOBIE.
Mój drogi Jezu, Ty znasz me całe życie, moje grzechy, biedy i moje pragnienia. Ufam Tobie, Jezu całym mym sercem. Dziękuję Tobie za mojego kochanego synka, że jest zdrowym i mądrym dzieckiem. Dziękuję Tobie, mój Jezu, za mojego męża; daj mu, mój Jezu, zdrowie i szczęście, żebyśmy razem jeszcze doczekali się jeszcze jednego dziecka; bardzo tego pragnę. Panie Jezu Miłosierny, miej nas w opiece, prowadź swoimi...
Mój drogi Jezu, Ty znasz me całe życie, moje grzechy, biedy i moje pragnienia. Ufam Tobie, Jezu całym mym sercem. Dziękuję Tobie za mojego kochanego synka, że jest zdrowym i mądrym dzieckiem. Dziękuję Tobie, mój Jezu, za mojego męża; daj mu, mój Jezu, zdrowie i szczęście, żebyśmy razem jeszcze doczekali się jeszcze jednego dziecka; bardzo tego pragnę. Panie Jezu Miłosierny, miej nas w opiece, prowadź swoimi ścieżkami, daj nam zdrowie, Jezu. Święta Siostro Faustyno, módl się za całą moją rodzinkę; spraw, żebyśmy wszyscy byli zdrowi i dozczekali się jeszcze jednego potomstwa. Ufam Tobie Jezu! ,