Wersja: 20260825b zaktualizowano 01.09.2026 11:00
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 314 z 450

  1. mirosław

    To ty, kochana Siostro, swoimi dziennikami zainspirowałaś mnie do wielkiego miłosierdzia Bożego. Dziś jestem szczęśliwy, że mogę nieustannie oddawać się modlitwie i pogłębiać moją wiarę. Zmieniłem swoje życie pogańskie, więcej - ja nie mogę żyć bez Boga, dlatego sobie i innym życzę wytrwałości w misji do końca. Pozdrawiam.

    Czytaj całe świadectwo

    To ty, kochana Siostro, swoimi dziennikami zainspirowałaś mnie do wielkiego miłosierdzia Bożego. Dziś jestem szczęśliwy, że mogę nieustannie oddawać się modlitwie i pogłębiać moją wiarę. Zmieniłem swoje życie pogańskie, więcej - ja nie mogę żyć bez Boga, dlatego sobie i innym życzę wytrwałości w misji do końca. Pozdrawiam.

  2. teresa

    W dniu Twoich imienin życzę Ci, moja Patronko, wszystkiego najlepszego. Dziękuję za łaski, jakie mi wyprosiłaś i wypraszasz nadal. Czuję Twoją obecność, opiekę. Dziękuję Ci za łaskę szczęśliwego rozwiązania dla córki i jej córeczki. Wiem, że przez Twoje wsawiennictwo i Matki Bożej wyprosiłaś dla synowej dar poczęcia jeszcze nie narodzonego dziecka. Św. Faustyno, czuwaj nad moją rodziną i jej nawróceniem się. To ty...

    Czytaj całe świadectwo

    W dniu Twoich imienin życzę Ci, moja Patronko, wszystkiego najlepszego. Dziękuję za łaski, jakie mi wyprosiłaś i wypraszasz nadal. Czuję Twoją obecność, opiekę. Dziękuję Ci za łaskę szczęśliwego rozwiązania dla córki i jej córeczki. Wiem, że przez Twoje wsawiennictwo i Matki Bożej wyprosiłaś dla synowej dar poczęcia jeszcze nie narodzonego dziecka. Św. Faustyno, czuwaj nad moją rodziną i jej nawróceniem się. To ty nawróciłaś mnie ze złej drogi. Bądź dla nas drogowskazem i opiekunką na dalsze lata życia. JEZU, UFAM TOBIE.

  3. Grazyna- Maria

    Od wielu lat doświadczam pomocy JEZUSA MILOSIERNEGO I ŚWIĘTEJ SIOSTRY FAUSTYNKI. Dziś - w dniu obchodzenia Jej imienin - chciałam napisać, że czuję tę opiekę, że wiele razy dzięki temu -uniknęłam wielu złych sytuacji, bo wcześniej otrzymałam wewnętrzną przestrogę. Dziś - w tak uroczystym dniu - chciałam Ci podziękować najgoręcej, jak umiem. Moja kochana Faustynko, dziękuję za to, że zawsze mnie wysłuchujesz, że mi...

    Czytaj całe świadectwo

    Od wielu lat doświadczam pomocy JEZUSA MILOSIERNEGO I ŚWIĘTEJ SIOSTRY FAUSTYNKI. Dziś - w dniu obchodzenia Jej imienin - chciałam napisać, że czuję tę opiekę, że wiele razy dzięki temu -uniknęłam wielu złych sytuacji, bo wcześniej otrzymałam wewnętrzną przestrogę. Dziś - w tak uroczystym dniu - chciałam Ci podziękować najgoręcej, jak umiem. Moja kochana Faustynko, dziękuję za to, że zawsze mnie wysłuchujesz, że mi pomagasz, że upraszasz łaski w moich wszystkich prośbach do Ciebie! Kocham Cię z całego serca, pozdrawiam gorąco, proszę o dalszą pomoc, o Twoją ochronę, orędownictwo - nade mną. Święta, cudowna Siostro Miłosierdzia, miej pieczę nade mną, moim zdrowiem, moją rodziną, a o to wszystko proszę dziś - w Twoje urodziny. I wierzę głęboko, że będziesz mnie wspierać duchowo i stawiać na mojej drodze ludzi Bożych, abym czuła, że jestem otulona ciepłem, światłem i miłością. Dziękuję Jezusowi i św. Faustynce za miłosierdzie okazane mnie. Jezu, ufam Tobie!

  4. renata

    W dniu 2 lutego zmarł mój tata i tak naprawdę doznał on miłosierdzia Bożego, a ja, moja rodzina, byliśmy tego świadkami. Pozwolę opisać pokrótce tego przebieg. Ja w roku 2010 miałam udar mózgu i dusza moja była poza ciałem. Jestem Bogu wdzięczna za to, że było mi to dane zobaczyć piękną wieczność. A teraz powrócę do mojego św. pamięci taty. Za życia był on człowiekiem, który krzywdził swoją rodzinę, a zarazem uważał...

    Czytaj całe świadectwo

    W dniu 2 lutego zmarł mój tata i tak naprawdę doznał on miłosierdzia Bożego, a ja, moja rodzina, byliśmy tego świadkami. Pozwolę opisać pokrótce tego przebieg. Ja w roku 2010 miałam udar mózgu i dusza moja była poza ciałem. Jestem Bogu wdzięczna za to, że było mi to dane zobaczyć piękną wieczność. A teraz powrócę do mojego św. pamięci taty. Za życia był on człowiekiem, który krzywdził swoją rodzinę, a zarazem uważał się za dobrego człowieka, co nie było do końca prawdą. Przez ostatnie 5 lat chorował i to bardzo chorował, a cierpienie, które mu towarzyszyło każdego dnia, bywało czasem nie do zniesienia. Przeszedł wiele operacji, gdzie już lekarze mówili, że nie przeżyje i było tak przez 5 lat niezliczoną ilość operacji, zakażeń bakterii, zagrożenie amputacji nóg, itd... był tego ogrom. Pewnego dnia mówi tata do mnie: chyba bardzo byłem grzeszny, że tak muszę cierpieć? Na co na zapytałam go, czy przyjmuje to cierpienie jako łaskę. Na co on: Tak, jeśli moje cierpienie pomoże innym duszom, niech boli; ile Bóg zechce przyjmuje to cierpienie jako łaskę. I to było otwarcie się na Pana Jezusa, którego zaprosił do swego serca. I wiem, kiedy umarł, był w łasce uświęcającej. Jego dusza była w świetle. O czym świadczył też niebianski uśmiech na jego twarzy już martwego ciała, jakby przez ten uśmiech, który był głównym tematem na ustach każdego gościa, ponieważ to nie był taki sobie uśmiech; ja jeszcze dotąd nigdy nie widziałam czegoś podobnego, to jakby był przekaz dla tych, co byli: zawierzcie się Jezusowi, dajcie się Mu prowadzić drogą do zbawienia. Dla mnie, a właściwie dla mojego taty, było to okazanie Bożego miłosierdzia, jeśli zostanie okazana skrucha. To był jego czyściec na ziemi przyjęty z pełną świadomością jako łaska.I pragnę podziękować siostrze Gaudi za modlitwę. ALLELUJA, WIELKI JEST PAN. Pozdrawiam wszystkich w Panu. Renata

  5. Kasia

    Bardzo dziękuję za peregrynację obrazu Jezusa Miłosiernego w miejscowości Ocieka oraz księdzu misjonarzowi Wiesławowi Węgrzynowi za przeprowadzenie misji świętych w mojej parafii. Łaski, których Pan Jezus udzielił mi i mojej mamie, są ogromne.

    Czytaj całe świadectwo

    Bardzo dziękuję za peregrynację obrazu Jezusa Miłosiernego w miejscowości Ocieka oraz księdzu misjonarzowi Wiesławowi Węgrzynowi za przeprowadzenie misji świętych w mojej parafii. Łaski, których Pan Jezus udzielił mi i mojej mamie, są ogromne.

  6. Ewa

    Mam na imię Ewa i jestem lekarzem z Wrocławia. Już pisałam o tym w tym miejscu, ale jeszcze raz chciałabym się podzielić moją radością płynącą z uczestnicwa w Koronce za konających. W związku z moim zawodem dość często spotykam się ze śmiercią ludzi, których z punktu widzenia medycyny nie można już uratować. Ale można im pomóc przez odmówienie Koronki i to jest wspaniałe!

    Czytaj całe świadectwo

    Mam na imię Ewa i jestem lekarzem z Wrocławia. Już pisałam o tym w tym miejscu, ale jeszcze raz chciałabym się podzielić moją radością płynącą z uczestnicwa w Koronce za konających. W związku z moim zawodem dość często spotykam się ze śmiercią ludzi, których z punktu widzenia medycyny nie można już uratować. Ale można im pomóc przez odmówienie Koronki i to jest wspaniałe!

  7. ewa

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za wszystko, co mam - to Ty, Panie, dałeś mi wszystko, co kocham: rodziców, męża, dzieci, wszystko, co mnie otacza. Dziękuję za codzienną kromkę chleba, za to, że jesteś, że zawsze mnie wysłuchasz, że zawsze mogę liczyć na Ciebie. Kocham Cię, Panie Jezu, ufam Tobie, bądż uwielbiony.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za wszystko, co mam - to Ty, Panie, dałeś mi wszystko, co kocham: rodziców, męża, dzieci, wszystko, co mnie otacza. Dziękuję za codzienną kromkę chleba, za to, że jesteś, że zawsze mnie wysłuchasz, że zawsze mogę liczyć na Ciebie. Kocham Cię, Panie Jezu, ufam Tobie, bądż uwielbiony.

  8. *ewa*

    Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, ufam Tobie!

  9. antoni

    Dziękuję, Jezu, za codzienne błogosławieństwo. Twoje promienie oświecają pojęcie życia codziennego. Ufam Tobie, ufam, że problemy, z którymi walczę, pokonam. Amen. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Jezu, za codzienne błogosławieństwo. Twoje promienie oświecają pojęcie życia codziennego. Ufam Tobie, ufam, że problemy, z którymi walczę, pokonam. Amen. Jezu, ufam Tobie!

  10. Joanna

    Bądź uwielbiony Boże w Trójcy Świętej Jedyny przez wszystkie dni aż do skończenia świata. Jezu Miłosierny, jesteś największą Miłością mojego życia, wielbię Cię, Panie, wielbię i wysławiam nieskończone miłosierdzie Twoje. Duchu Święty, Boże, błogosławię Cię i dziękuję Ci za bezmiar Twojej miłości, którą otaczasz mnie każdego dnia! Bądź uwielbiony, bądź wywyższony! Wielbię Cię, Panie, wielbię i błogosławię! Jakże...

    Czytaj całe świadectwo

    Bądź uwielbiony Boże w Trójcy Świętej Jedyny przez wszystkie dni aż do skończenia świata. Jezu Miłosierny, jesteś największą Miłością mojego życia, wielbię Cię, Panie, wielbię i wysławiam nieskończone miłosierdzie Twoje. Duchu Święty, Boże, błogosławię Cię i dziękuję Ci za bezmiar Twojej miłości, którą otaczasz mnie każdego dnia! Bądź uwielbiony, bądź wywyższony! Wielbię Cię, Panie, wielbię i błogosławię! Jakże dziękować Ci, Panie, za wszystko, co czynisz w moim życiu? W sposób szczególny chcę Ci, Panie, podziękować za trzydniowe rekolekcje przeżywane pod kierownictwem o.Johna Bashobory. Dziękuję Ci za szczególny dar radości, którym mnie obdarzyłeś. Krusz, Panie, mury obojętności, braku miłości, wzajemnego szacunku, letniej wiary, braku wdzięczności wobec Twojego, Panie, ogromu miłosierdzia przez moich najbliższych! Ty, Panie, wszystko możesz. Amen.

  11. Grzegorz

    Jezus. Pan mój i Bóg mój. Nigdy nie zdołam odwdzięczyć się Panu za łaski jakich udzielał i udziela mi nieustannie przez całe moje dotychczasowe życie. To Jemu zawdzięczam zdaną maturę, życie mojego pierwszego syna, wyrwanie mnie z ciemności grzechu. Jemu zawdzięczam wszystko, nieustanną opiekę. Nie zasłużyłem, Panie Jezu, na nic z tego, co dla mnie zrobiłeś. Wiem natomiast, że nikt nie kocha mocniej człowieka niż...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezus. Pan mój i Bóg mój. Nigdy nie zdołam odwdzięczyć się Panu za łaski jakich udzielał i udziela mi nieustannie przez całe moje dotychczasowe życie. To Jemu zawdzięczam zdaną maturę, życie mojego pierwszego syna, wyrwanie mnie z ciemności grzechu. Jemu zawdzięczam wszystko, nieustanną opiekę. Nie zasłużyłem, Panie Jezu, na nic z tego, co dla mnie zrobiłeś. Wiem natomiast, że nikt nie kocha mocniej człowieka niż Bóg. Wybacz wszystkim, którzy ciągle ranią Twoje serce. Modlę się za grzeszników i proszę dla nich o łaski. Strasznym jest stracić życie wieczne. Matko moja, Maryjo, błagam Cię o opiekę nad moją rodziną. Szczęść Boże wszystkim.

  12. Monika Anna

    Boże Miłosierdzie podtrzymuje także nasze fizyczne życie! Dzisiaj bardzo konkretnie powierzyłam Siostrom do nieustannej modlitwy pewne osoby znowu z Monachium. Potem na facebooku zamieściłam jeszcze dokładniejszą i dłuższą prośbę modlitewną także ściśle związaną z tym miastem, po apelu znajomego ojca - zakonnika z pochodzenia Włocha, który słowem i czynem bardzo skutecznie głosi Boże Miłosierdzie), aby wpisać swoje...

    Czytaj całe świadectwo

    Boże Miłosierdzie podtrzymuje także nasze fizyczne życie! Dzisiaj bardzo konkretnie powierzyłam Siostrom do nieustannej modlitwy pewne osoby znowu z Monachium. Potem na facebooku zamieściłam jeszcze dokładniejszą i dłuższą prośbę modlitewną także ściśle związaną z tym miastem, po apelu znajomego ojca - zakonnika z pochodzenia Włocha, który słowem i czynem bardzo skutecznie głosi Boże Miłosierdzie), aby wpisać swoje intencje na jego stronie. Po ok 90 minutach przywitała mnie osoba z akademika, w którym mieszkam, akurat zabierałam się do nauki. Miałam właśnie odpowiedzieć: "Cześć!" Ale naraz jakby ślina falą tsunami podniosła mi się w przełyku do góry - tak ślina! I się zakrztusiłam. Nie piłam, nie jadłam, po prostu nic. Nie mogłam nawet krzyknąć ratunku i nie wiedziałam, co się dzieje i jak pomóc sobie sama - mimo że dwie osoby w moim pobliżu coś robiły i słyszały, że się ksztuszę i nie mogę normalnie funkcjonować. Nie wiadomo dlaczego nie wzięły na poważnie tej sytuacji.Jakoś odkaszlałam. Trwało to i było bolesne. Jak powiedziałam o tym jednej z wielu koleżanek tu ze mną mieszkających, bardzo się dzwiwiła tym zajściem. Teraz wiem wręcz z własnego doświadczenia, że szatan okropnie nienawidzi, kiedy z całym przekonaniem = ufnością, polecamy osoby - oraz konkretne grupy osób Bożemu Miłosierdziu i modlitwie jako takiej, najchętniej zabiłby nas za to. Ale nasze życie jest w ręku Boga i On nie dopuści, aby nam się stała jakaś krzywda, chyba że bardzo potrzebuje naszego cierpienia do czegoś. Wiem też, że modlitwa Sióstr z tego Zgromadzenia jest maxymalnie skutecznia, bo św. Siostra Faustyna kontynuuje swoją misję faktycznie i po śmierci! Tak Miłosierdzie Boże jest tak piękne: kiedy Jezus wychodzi do nas zawsze ze swoją bezinteresowną miłością, która jest odpowiedzią na wszystko, i pragnie nas tylko kochać i abyśmy Mu na to tylko pozwolili - mimo to że niejednokrotnie ranimy Go na różne sposoby tak naprawdę nie chcąc tego! I kiedy pragniemy tego samego doświadczenia dla innych i prosimy o to, to coś złego się bardzo wścieka, ale tylko Jezus jest Panem! :)Ameen! Jako dziękczynienie Jezusowi dzisiaj zacytuję tę pieśń: Światłem i zbawieniem mym, Drogą, Życiem, Prawdą jest Pan. Łaską swą prowadzi mnie. W Jego ręku jest mój los. Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę? 2. Nawet gdy wrogowie staną przeciw mnie obozem, moje serce nie poczuje strachu. Choćby napadnięto mnie zbrojnie, nawet wtedy ufność swą zachowam. 3. O jedno tylko Pana proszę i o to zabiegam, żebym mógł zawsze przebywać w jego domu, abym kosztował słodyczy Pana, stale się radował Jego świątynią. 4. W namiocie swoim mnie ukryje w chwili nieszczęścia, schowa w głębi przybytku, na skałę mnie wydźwignie. (...)

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina