Boże. Zawsze pragnęłam pięknej miłości, dobrej, szczerej, prawdziwej. Spokoju, zaufania, wierności. Nie mogłam pojąć co zrobić, jaką być, aby miłość taka nadeszła. Dziś wiem, że po tylu latach pragnień, nic nie stałoby się bez mojej ufności, którą całą pokładam w Tobie. Zrozumiałam, zbliżając się do Ciebie i pragnąć Twojej bliskości, że aby kochać prawdziwie, trzeba pokochać Ciebie i zrozumieć, jaka jest Twoja miłość do Nas - Twoich dzieci. Ojcze kochany, dziękuję Tobie za mądrość i otwarty umysł, bezgraniczną ufność i miłość do Ciebie i dziękuję Tobie za wspaniałego mężczyznę, który zjawił się w moim życiu, jedną, jedyną bratnią duszę, która kocha Ciebie i buduje relacje ze mną na fundamencie wiary. Jestem ogromnie szczęśliwa, ogromnie wdzięczna. Bez wiary i miłości człowiek jest pusty. Ja dziś czuję się pełna Twojej miłości i jestem pewna, że w człowieku trzeba kochać przede wszystkim jego duszę z zaletami i wadami. Cała reszta, a przede wszystkim wygląd to coś trywialnego. Kochać na podobieństwo Boga. Żyć na podobieństwo Twoje, naśladować Ciebie... Bogu niech będą dzięki! Ojcze, Kocham Cię. Dziękuję