Wersja: 20260825b zaktualizowano 01.09.2026 19:09
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 320 z 450

  1. Hanka

    Jezu Miłosierny i Ty święta Siostro Faustyno, bardzo dziękuję WAM za kolejne piękne Boże Narodzenie spędzone rodzinnie, za Wieczerzę Wigilijną i Świętą Noc - Pasterkę. Dziękuję za rodzinne kolędowanie i radość z Nowonarodzonego. Za wszystkie łaski i dobra, które od Was otrzymałam, ja i moi bliscy, za rok, który już odchodzi. W nadchodzącym, życzę wszystkim pomyślnego Roku 2015, przepełnionego modlitwą i łaskami od...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny i Ty święta Siostro Faustyno, bardzo dziękuję WAM za kolejne piękne Boże Narodzenie spędzone rodzinnie, za Wieczerzę Wigilijną i Świętą Noc - Pasterkę. Dziękuję za rodzinne kolędowanie i radość z Nowonarodzonego. Za wszystkie łaski i dobra, które od Was otrzymałam, ja i moi bliscy, za rok, który już odchodzi. W nadchodzącym, życzę wszystkim pomyślnego Roku 2015, przepełnionego modlitwą i łaskami od miłosiernego Jezusa i świętej Siostry Faustyny. Hanka.

  2. anna

    Panie, Jezu Miłosierny, wiem, że opiekujesz się moimi bliskimi i mną. Dzięki za wszystko, za każdy dzień. Jeszcze nigdy mnie nie opuściłeś, ani Ty, ani Twoja i nasza Matka Maryja, do której codzienie zanoszę moje błagania. Dziękuję za wszystko i za to, że właśnie dzisiaj dowiedziałam się, że moja bratowa spodziewa się upragnionego dziecka. Proszę o opiekę i szczęśliwe rozwiązanie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, Jezu Miłosierny, wiem, że opiekujesz się moimi bliskimi i mną. Dzięki za wszystko, za każdy dzień. Jeszcze nigdy mnie nie opuściłeś, ani Ty, ani Twoja i nasza Matka Maryja, do której codzienie zanoszę moje błagania. Dziękuję za wszystko i za to, że właśnie dzisiaj dowiedziałam się, że moja bratowa spodziewa się upragnionego dziecka. Proszę o opiekę i szczęśliwe rozwiązanie.

  3. Weronika

    Ukochany Jezuniu Nowonarodzony, Dziękuję Ci za Twą opiekę w tym trudnym czasie. Dziękuję Ci, Panie, z całego serca, że wybaczyłeś nam grzechy. Ty wiesz, jaką sprawę noszę w sercu. Proszę Cię o cud. Wysłuchasz mnie, dziękuję Ci za to, bo postem i modlitwą można wszystko wyprosić. Św Faustynko, proszę wstaw się za mną w mojej sprawie u dobrego maszego Pana, Pana Jezusa.

    Czytaj całe świadectwo

    Ukochany Jezuniu Nowonarodzony, Dziękuję Ci za Twą opiekę w tym trudnym czasie. Dziękuję Ci, Panie, z całego serca, że wybaczyłeś nam grzechy. Ty wiesz, jaką sprawę noszę w sercu. Proszę Cię o cud. Wysłuchasz mnie, dziękuję Ci za to, bo postem i modlitwą można wszystko wyprosić. Św Faustynko, proszę wstaw się za mną w mojej sprawie u dobrego maszego Pana, Pana Jezusa.

  4. marian

    To, co mnie spotkało, jest niezwykle skomplikowane i trudne. Doświadczyłem zła, którego przyczyna jest w grzechu, który popełniłem. Ale tylko dzięki Jezusowi mogę teraz pisać i dziękować Mu. Zawierzyłem wszystko, co mam, moje słabości i moją rodzinę. To niesamowite, ale jest prawdą, że tylko Pan może wszystko, że dla Niego rzeczy niemożliwe nie istnieją. Panie Jezu, nie umiem nawet podziękować, bo zwykłe słowa to...

    Czytaj całe świadectwo

    To, co mnie spotkało, jest niezwykle skomplikowane i trudne. Doświadczyłem zła, którego przyczyna jest w grzechu, który popełniłem. Ale tylko dzięki Jezusowi mogę teraz pisać i dziękować Mu. Zawierzyłem wszystko, co mam, moje słabości i moją rodzinę. To niesamowite, ale jest prawdą, że tylko Pan może wszystko, że dla Niego rzeczy niemożliwe nie istnieją. Panie Jezu, nie umiem nawet podziękować, bo zwykłe słowa to zbyt mało. Jesteś wszystkim. Dziękuję Ci, Panie Jezu. Chroń mnie i moją rodzinę i prowadź za rękę, wyprowadzając z kłopotów po ludzku niemożliwych do załatwienia.

  5. Mirosława

    Wydaje nam się, ile my zainwestowaliśmy w życie, ale spójrzmy, ile On zainwestował. Wtedy te nasze drobne niedomagania, trudy i niewdzięczności życia będą niczym w porównaniu z Jego ofiarą, która nie zawsze Mu się zwraca. Też, jak i my, nie słyszy słowa: dziękuję i przepraszam. Oskarżany bezpodstawnie za nieswoje winy. Cierpi niesprawiedliwości. Deptany i odrzucany każdego dnia, choć tak czysty nieskazitelnie i...

    Czytaj całe świadectwo

    Wydaje nam się, ile my zainwestowaliśmy w życie, ale spójrzmy, ile On zainwestował. Wtedy te nasze drobne niedomagania, trudy i niewdzięczności życia będą niczym w porównaniu z Jego ofiarą, która nie zawsze Mu się zwraca. Też, jak i my, nie słyszy słowa: dziękuję i przepraszam. Oskarżany bezpodstawnie za nieswoje winy. Cierpi niesprawiedliwości. Deptany i odrzucany każdego dnia, choć tak czysty nieskazitelnie i niewinny jak niemowlę.

  6. BK

    Dziękuję za mojego brata, który wyszedł z alkoholizmu. Nie pije już 3 lata. Boże, miej go w swej opiece. Święta Siostro Faustyno, wstaw się u Boga za nim, aby znalazł pracę, aby wszystko się poukładało. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za mojego brata, który wyszedł z alkoholizmu. Nie pije już 3 lata. Boże, miej go w swej opiece. Święta Siostro Faustyno, wstaw się u Boga za nim, aby znalazł pracę, aby wszystko się poukładało. Jezu, ufam Tobie!

  7. Milena

    Dziękuję za łaskę dobrych, trzeźwych świąt w mojej rodzinie, za spotkania i pokój. Maleńkiemu Bogu niech będą dzięki!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za łaskę dobrych, trzeźwych świąt w mojej rodzinie, za spotkania i pokój. Maleńkiemu Bogu niech będą dzięki!

  8. Mirosława

    Cóż to za miłość przeogromna Nie wystarczył przepiękny świat, Niebo pełne gwiazd, Trzeba było jeszcze z nieba zejść, Pokarmem się stać, Człowiekowi siebie dać. Nie można się oprzeć takiej miłości. Ona rozbraja nas, Przestaje istnieć byt i czas.

    Czytaj całe świadectwo

    Cóż to za miłość przeogromna Nie wystarczył przepiękny świat, Niebo pełne gwiazd, Trzeba było jeszcze z nieba zejść, Pokarmem się stać, Człowiekowi siebie dać. Nie można się oprzeć takiej miłości. Ona rozbraja nas, Przestaje istnieć byt i czas.

  9. Ewelina

    Panie Jezu, Ty jesteś wielki, Bóg jest wielki. Pomogłeś mi. Ja jestem niewdzięczna, a Ty wciąż o mnie pamiętasz. Kierujesz moim życiem, a od kiedy to zauważam, moje życie jest inne. Widzę, że wszystko, co się stało i dzieje się, ma swój sens. Widzę ogrom łask, którymi mnie obdarzasz. Zawsze łatwo przychodzi mi formułowanie tego, co chcę powiedzieć. Teraz myślę, że moje słowa, jakichkolwiek nie użyję, będą...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, Ty jesteś wielki, Bóg jest wielki. Pomogłeś mi. Ja jestem niewdzięczna, a Ty wciąż o mnie pamiętasz. Kierujesz moim życiem, a od kiedy to zauważam, moje życie jest inne. Widzę, że wszystko, co się stało i dzieje się, ma swój sens. Widzę ogrom łask, którymi mnie obdarzasz. Zawsze łatwo przychodzi mi formułowanie tego, co chcę powiedzieć. Teraz myślę, że moje słowa, jakichkolwiek nie użyję, będą nieporadne, wobec tak wielkiego szczęścia, jakie mnie spotkało i spotyka. Panie Jezu, Boże, dziękuję za wszystko, co jest mi dane. Dziękuję i chcę powiedzieć, że cokolwiek zostało postanowione w mojej sprawie przyjmę z pokorą. To nie ja decyduję o swoim losie. Ja jestem dzieckiem Boga, i to On daje mi szansę do wykorzystania. Daje mi wolną wolę i to ja ostatecznie decyduję, jaką drogę obiorę. Ja już się zdecydowałam, a Pan Bóg zdecyduje, czy jest to droga właściwa dla mnie. Ja jestem jak puch, jestem niczym. Ja jestem, aby wypełniać wolę Boga tu na ziemi. I to będę robić. Jeśli zdecyduje, że nie powinnam żyć, tak jak sobie wyobrażam, pogodzę się z tym. Jeśli uzna, że to, co sobie wyobrażam, jest właściwe dla mnie, wywiążę się z zadania najlepiej jak potrafię. Panie Boże, chciałabym powiedzieć: "daj mi", ale nie powiem. Mówię: czyń to, co uważasz za słuszne. Jezu, ufam Tobie!

  10. daneczka

    Jezu, moim zadaniem jest znowu Tobie dziękować!!! W minioną sobotę rodzinie mojej uczennicy, która odbywa praktykę zawodową w sklepie, (w którym ja pracuję)spłonął dom. Pożar jest teraz rzadkością. Najstraszniejsze po śmierci, co może spotkać człowieka, to pożar i powódź. Dom ich był wiekowy, nie ubezpieczony. Pożar wybuchł o godzinie 21, kiedy jeszcze dzięki Bogu Miłosiernemu nikt nie spał Nie umiem sobie...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, moim zadaniem jest znowu Tobie dziękować!!! W minioną sobotę rodzinie mojej uczennicy, która odbywa praktykę zawodową w sklepie, (w którym ja pracuję)spłonął dom. Pożar jest teraz rzadkością. Najstraszniejsze po śmierci, co może spotkać człowieka, to pożar i powódź. Dom ich był wiekowy, nie ubezpieczony. Pożar wybuchł o godzinie 21, kiedy jeszcze dzięki Bogu Miłosiernemu nikt nie spał Nie umiem sobie wyobrazić, co by było, gdyby to była póżniejsza pora i ludzie już by spali. Jezu kochany, dziękuję za uratowanie im życia, za to, że nie spłonęli, że pożar nie zastał ich w środku nocy śpiących. Był silny wiatr, sąsiedzi bali się, żeby pożar nie przeniósł się do nich. Dziękuję ci Jezu, że nie dopuściłeś do większej tragedii. Proszę Cię o błogosławieństwo dla tej rodziny i dla nas, których uchroniłeś przed pożarem. Dziękuję Ci w imieniu tych wszystkich ludzi, proszę Cię, aby okazali miłosierdzie swoim sąsiadom i pomogli przetrwać im trudny dla nich okres. Dobry Jezu, sąsiadka udzieliła im schronienia w swoim domu, ponieważ teraz jest u swoich dzieci w Gdańsku - błogosław jej za ten uczynek. Ta rodzina kojarzy mi się z Rodziną Świętą, która szukała schronienia. Tę rodzinę szybko przyjęto do domu, nie tak jak Ciebie, Drogi Jezu!!!! Pokazałeś tym uczynkiem dobrych ludzi swoją Chwałę i Wielkość oraz Miłosierdzie, jakie masz dla nas. Dzięki Ci za to. Jezu!!! Życzę Wszystkim czytającym świadectwa a najbardziej Kochanym Siostrom wielu łask Bożych w nadchodzącym roku. Niech Miłość płynąca na nas ze Żłóbka da nam więcej siły do walki z przeciwnościami losu, do trwania w wierze i w dobru, które jest w każdym człowieku. Szczęść Boże Wszystkim. Daneczka

  11. Agnieszka

    Jestem na tej stronie codziennie od kwietnia br. Czytam świadectwa, niektóre są bardzo budujące. Jeśłi tylko mogę, włączam się we wspólne odmawianie Koronki. Jeśli nie mogę włączyć się, odmawiam sama. Od niewdawna podjęłam intencję codziennej modlitwy Koronką w intencji dusz, którym grozi utrata zbawienia. Przeczytałam w maju w całości "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny i byłam pod ogromnym jego wrażeniem. Zresztą...

    Czytaj całe świadectwo

    Jestem na tej stronie codziennie od kwietnia br. Czytam świadectwa, niektóre są bardzo budujące. Jeśłi tylko mogę, włączam się we wspólne odmawianie Koronki. Jeśli nie mogę włączyć się, odmawiam sama. Od niewdawna podjęłam intencję codziennej modlitwy Koronką w intencji dusz, którym grozi utrata zbawienia. Przeczytałam w maju w całości "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny i byłam pod ogromnym jego wrażeniem. Zresztą bardzo często sięgam po niego. Ale od początku. Moje powikłania pooperacyjne, odrętwienie ust z jednej strony (po operacji żuchwy) i bezsilność medycyny konwencjonalnej skierowały mnie w poszukiwaniu ratunku u Najwyższego. Oczywiście, rehabilituję się i staram się robić co można, aby nerw z żuchwie zaczął funkcjonować poprawnie. Może nawet jest poprawa, tylko ja już tego nie potrafię dostrzec, może tym wszystkim jestem tak przybita i w strasznej beznadziei. A może ?dzięki? temu zaczęłam na nowo odnajdywać Boga? Dwa razy zdobyłam się na spowiedź grzechów, które zatajałam przez ponad 10 lat, albo je zapomniałam i ukryłam gdzieś głęboko w sercu. Przyjmowałam Komunię Świętą i dopiero kapłan uświadomił mi, że przyjmowałam ją świętokradzko. Bardzo żałuję. Przeczytałam w tym roku najwięcej książek katalickich w całym moim życiu. Do kościoła chodzę regularnie przez cały czas, jeśli mogę to i w tygodniu. Bardzo często odmawiam różaniec i czytam Pismo Święte. Ten swój problem powierzam Jezusowi ufając, że pomoże mi rozwiązać go albo pomoże zaakceptować, jeśli tak być musi. Wierzcie jednak, że zdarzają mi się ogromne momenty zwątpienia. Tak jak obecnie. Czuję ogromny żal, smutek, gorycz wylewa się przez łzy, bo nie czuję żadnego pocieszenia, czuję jakby Pan był daleko, jakby wcale nie obchodziła Go ta moja sprawa. Po ludzku wiem, że tak nie jest, i może nie powinnam nawet tak pisać, bo wiem, że On słyszy, że potrzeba może czasu, ale mi tak bardzo brak już tej cierpliwości, czuję taki bezsens tego cierpienia i smutek. I brak nadziei na lepsze, a może po prostu trzeba to zaakceptować, a nie walczyć z tym stanem? Z serdecznymi pozdrowieniami i podziękowaniami za wszystko, co Siostry tworzą i za stronę, która jest podporą. Dziękuję i szczęść Boże. Agnieszka

  12. Mirosława

    Jezus, mój Bóg i Twój Strzegący nas po życia znój Słodycz największa Pragnienie najszczersze Kto raz pokochał Będzie już pragnął Będzie tęsknił Będzie głodny Tej miłości największej Której niczym zastąpić się nie da.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezus, mój Bóg i Twój Strzegący nas po życia znój Słodycz największa Pragnienie najszczersze Kto raz pokochał Będzie już pragnął Będzie tęsknił Będzie głodny Tej miłości największej Której niczym zastąpić się nie da.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina