Kamil
Szczęść Boże; Drodzy bracia i siostry w Chrystusie Panu Miłosiernym. Mam na imię Kamil; mam 21 lat i uczę się w technikum policealnym. Chciałem się podzielić z wami wszystkimi moim świadectwem ku pokrzepieniu serc; wielu młodych ludzi, którzy walczą o czystość serca. Dzięki Jezusowi Miłosiernemu moje życie się przemienia, chociaż nieraz często upadam,bo jestem tylko nędzą samą i nicością. Kiedy wpadłem w grzech...
Czytaj całe świadectwo
Szczęść Boże; Drodzy bracia i siostry w Chrystusie Panu Miłosiernym. Mam na imię Kamil; mam 21 lat i uczę się w technikum policealnym. Chciałem się podzielić z wami wszystkimi moim świadectwem ku pokrzepieniu serc; wielu młodych ludzi, którzy walczą o czystość serca. Dzięki Jezusowi Miłosiernemu moje życie się przemienia, chociaż nieraz często upadam,bo jestem tylko nędzą samą i nicością. Kiedy wpadłem w grzech masturbacji i pornografii homoseksualnej nie wiedziałem wtedy, że to grzech. Zaczęło się to niewinnie w okresie szkoły gimnazjalnej; nie wiedziałem, że masturbacja to grzech i to ciężki. Życie moje biegło, a ja niczego nieświadomy zanurzałem się w samogwałcie i chorej pornografii homoseksualnej. Kiedy pewnego dnia 2011 roku w kwietniu przed świętami Wielkanocnymi szperałem po książkach na półce znalazłem małą książeczkę z tytułem: "Jezu, ufam Tobie" o Bożym Miłosierdziu i św. Siostrze Faustynie. Gdy ją zaczełem czytać,spadły mi klapki z oczu, że się tak wyrażę. Zacząłem płakać jak dziecko czytając te pisma i na wyraz swojej nędzy, w której się pogrążyłem i dobroci BOGA, który powiedział, że nie ma liczby przebaczenia, bo Bóg zawsze przebacza. Od młodości chodziłem do kościoła, moi rodzice to wierzący katolicy; mam też rodzeństwo: dwóch braci i siostrę. Wcześniej przystępowałem niegodnie do sakramentów świętych, bo nie wiedziałem, że to grzech i co gorsza ciężki. Po tym objawieniu się nieskończonego miłosierdzia mi przez Jezusa walka dopiero się zaczęła i trwa nadal. Szatan zaczął z całą swoją wściekłością wyżywać się na mnie i wiedzcie, że on nigdy nie ustąpi, tak jak Jezus nigdy nie przestanie nam przebaczać i zapraszać do zmiany życia. Jezus mówi: walka będzie trwać aż do śmierci; ostatnie tchnienie zakończy ją; zwyciężysz cichością. Choć nieraz jeszcze wiele razy upadam, lecz natychmiast się podnoszę, aby iść naprzód za Jezusem i Maryją. Wiem, że nigdy się nie mogę poddać w niczym. Bez Jezusa i Jego miłosierdzia jesteśmy przegrani. Chociaż jestem jeszcze sam, to nie czuję się samotny, wiem, że jeśli będzie taka wola Boża, to kiedyś założę rodzinę. Proszę was wszystkich o modlitwę w mojej intencji o czystość serca i ja modlę się za was wszystkich o potrzebne łaski dla was i o miłosierdzie dla całego świata. Dziękuję Jezusowi za Jego miłość; miłosierdzie i przebaczenie, że zawsze jest z nami, nawet wtedy, gdy Go opuszczamy; On, nasz Pan, nigdy nas nie potępia, tylko sami siebie nieraz potępiamy, wybierajac grzech i odrzucając Jego miłość i przebaczenie. Kochani, nigdy nie możemy wątpić w dobroć Bożą. Jezus zawsze jest z nami, dla Niego nie ma sytuacji bez wyjścia.Pokładajmy nadzieję w Jego miłosierdziu, które pragnie działać w naszych duszach i ufnie idźmy przez życie. Razem z Nim zwyciężymy. Niech Najświętsza Maryja Panna, POKORNA służebnica Pańska prowadzi nas do Jezusa i uczy nas ufać Jemu i w każdej chwili naszego życia wypełniać wolę Bożą. Zachęcam was wszystkich do ufności w Jego nieskończone miłosierdzie, które pragnie działać w naszych duszach i usprawiedliwiać je, bo jak pisze św. Siostra Faustyna: duszo gdziekolwiek jesteś na świecie, choćby grzechy twe były czarne jak noc, nie wątp w dobroć Boga, lecz ufnie zbliż się do Jego promieni, a dusza twoja w śnieg się zamieni. Miłosierdzie Jezusa jest większe od naszych słabości. Razem z Jezusem damy radę. JEZU, UFAM TOBIE. Maryjo, prowadź nas do Jezusa.