Wersja: 20260825b zaktualizowano 01.09.2026 22:04
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 324 z 450

  1. Katarzyna

    Niech Bog blogoslawi Wam kochane Siostry ZMBM ze zastawiacie swatelko na noc w waszej kaplicy i dzieki temu mozna w godzinach nocnych czuwac przy Panu Jezusie i wielbic go - dziekuje z serca

    Czytaj całe świadectwo

    Niech Bog blogoslawi Wam kochane Siostry ZMBM ze zastawiacie swatelko na noc w waszej kaplicy i dzieki temu mozna w godzinach nocnych czuwac przy Panu Jezusie i wielbic go - dziekuje z serca

  2. Michal

    Dobry Jezu, dziękuję Ci, że pomogłeś mi w trudnej sytuacji, która po ludzku wydawała się beznadziejna. Dla wszystkich strapionych - modlitwa za naszych drogich zmarłych czyni cuda! Proście ich o wstawiennictwo u Boga i sami módlcie się za nich, zobaczycie, co to są cuda. Módlcie się za nich nieustannie, nie wystarczy tylko Ojcze Nasz, dajmy z siebie więcej, na zmówienie 3 części różańca potrzeba trochę czasu, ale co...

    Czytaj całe świadectwo

    Dobry Jezu, dziękuję Ci, że pomogłeś mi w trudnej sytuacji, która po ludzku wydawała się beznadziejna. Dla wszystkich strapionych - modlitwa za naszych drogich zmarłych czyni cuda! Proście ich o wstawiennictwo u Boga i sami módlcie się za nich, zobaczycie, co to są cuda. Módlcie się za nich nieustannie, nie wystarczy tylko Ojcze Nasz, dajmy z siebie więcej, na zmówienie 3 części różańca potrzeba trochę czasu, ale co to jest w porównaniu z łaskami, jakie z niego płyną. Dziękuję Ci, Jezu, za to, co dla mnie zrobiłeś. Także za to, że jesteś ze mną teraz, gdy potrzebuję wsparcia. Kocham Cię.

  3. Magdalena

    Panie Jezu, odratowałeś mnie i dzisiaj dzięki Tobie obchodzę moje kolejne "drugie urodziny". Wyrwałeś mnie swą Boską mocą ze szpon śmierci i wskazałeś nową drogę. Pozwoliłeś Siostrze zakonnej (być może Faustynce) pojawić mi się we śnie i pokazać, jaka walka z szatanem toczy się o mnie, a było to tuż przed moim niemal odejściem z tego świata. Niestety, byłam tak niemądra, że od razu nie odczytałam Twego znaku - stało...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, odratowałeś mnie i dzisiaj dzięki Tobie obchodzę moje kolejne "drugie urodziny". Wyrwałeś mnie swą Boską mocą ze szpon śmierci i wskazałeś nową drogę. Pozwoliłeś Siostrze zakonnej (być może Faustynce) pojawić mi się we śnie i pokazać, jaka walka z szatanem toczy się o mnie, a było to tuż przed moim niemal odejściem z tego świata. Niestety, byłam tak niemądra, że od razu nie odczytałam Twego znaku - stało się to dopiero na stole operacyjnym. Dziękuję Ci, Panie Jezu, za darowanie mi życia oraz Siostrze zakonnej, która odwiedziła mnie poprzedniej nocy we śnie z wiadomością od Ciebie. Panie, proszę o wyraźne wskazówki względem mnie. Myślę, że nie zawsze odczytuję to, co chcesz mi przekazać. Prowadź mnie, Panie, oraz mojego męża i dzieci nasze swoimi ścieżkami i nie opuszczaj ani na chwilę, chociaż grzeszymy i obrażamy Ciebie... Daj nam siłę do pokonywania naszych słabości i wybacz nasze grzechy. Amen. JEZU, UFAMY TOBIE!!!

  4. Ada

    Gdyby nie Bóg Ojciec, nic bym nie miała. Nie chodzi tu o dobra materialne czy takie, które można dotknąć ręką. Pan uratował mi życie, chciał je uratować. Wyzwolił mnie z poprzedniego życia, przyzwyczajeń, które nie przynosiły niczego dobrego. Narkotyki, alkohol, papierosy, grzech nieczystości. Z wielu rzeczy nadal się wyzwalam, ale Jego prawda mnie uwolniła. Gdyby nie On, nic bym nie miała, gdy jest On, mam wszystko...

    Czytaj całe świadectwo

    Gdyby nie Bóg Ojciec, nic bym nie miała. Nie chodzi tu o dobra materialne czy takie, które można dotknąć ręką. Pan uratował mi życie, chciał je uratować. Wyzwolił mnie z poprzedniego życia, przyzwyczajeń, które nie przynosiły niczego dobrego. Narkotyki, alkohol, papierosy, grzech nieczystości. Z wielu rzeczy nadal się wyzwalam, ale Jego prawda mnie uwolniła. Gdyby nie On, nic bym nie miała, gdy jest On, mam wszystko :) i rozumiem, że czasem potrzebny jest sztorm, by wykształcić dobrych żeglarzy! Kocham Cię, Panieeee!!!

  5. daneczka

    Jezu, ufam Tobie! Ufam Twojemu miłosierdziu! Dziękuję Ci, kochany Jezu, za święta Wszystkich Świętych przebyte bez wypadku. Za to, że wszyscy dotarli szczęśliwie do celu. Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za to, że dzięki Tobie mogłam duchowo odczuć chociaż w niewielkim stopniu tajemnicę II bolesną - biczowanie Pana Jezusa. Dziękuję Bogu Miłosiernemu, że pozwolił mi poczuć ból, jaki mogą sprawić najbliżsi, nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, ufam Tobie! Ufam Twojemu miłosierdziu! Dziękuję Ci, kochany Jezu, za święta Wszystkich Świętych przebyte bez wypadku. Za to, że wszyscy dotarli szczęśliwie do celu. Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za to, że dzięki Tobie mogłam duchowo odczuć chociaż w niewielkim stopniu tajemnicę II bolesną - biczowanie Pana Jezusa. Dziękuję Bogu Miłosiernemu, że pozwolił mi poczuć ból, jaki mogą sprawić najbliżsi, nie wiedząc, że to czynią - więc jaki ból musimy my sprawiać Jezusowi, robiąc to świadomie. O jak dobry jest Jezus, który stale nam przebacza, który zawsze na nas czeka, którego miłość jest większa niż śmierć. Święta Siostro Faustyno, dziękuję Ci za Twoją obecność - dziękuję Ci za Twoje wstawiennictwo w moich sprawach u kochanego Jezusa. Dziękuję za czas, jaki Bóg mi podarował. Dziękuję za ludzi, którzy się za mnie modlą oraz za ludzi, za których ja mogę się modlić. Dziękuję za dary Ducha Świętego. Dziękuję Ci, kochany Jezu za św.Jana Pawła II i za jego obecność w moim życiu. Dziękuję za wszelkie łaski, dzięki którym teraz jestem tak blisko Ciebie. Dziękuję za choroby, bo dzięki nim zrozumiałam, że jedynym ratunkiem jesteś Ty i Twoja kochana Matka Maryja oraz wszyscy święci, do których teraz modlę się, prosząc o wstawiennictwa w sprawach bliskich mojemu sercu. Jezu, Miłości moja, bądż uwielbiony i zmiłuj się nade mną i nad całym światem. Obdarz nas jednością i pokojem, naucz nas bardziej kochać ludzi i otwierać się na ich potrzeby i problemy. Naucz nas miłosierdzia i pokory. Kochany Jezu, kocham cię całym moim sercem. Ufam Tobie i Twojemu miłosierdziu. Polecam Tobie moich najbliższych, przyjmij ich takich, jakimi są, a ja będę błagać Cię o pokój w ich sercach i aby zobaczyli, jak Ty, Panie, jesteś dobry. Amen.

  6. krzysztof

    Ostatniej Niedzieli zapragnąłem, aby moje uczestnictwo we Mszy Świętej było miłe Bogu, przebiegło, bez rozproszeń, dekoncentracji. Jak w zwykle w trudnych chwilach prosiłem świętą Siostrę Faustynę o obecność przy mnie podczas trwania Mszy Świętej. Jakby trochę wątpiąc, wyczekując na przyjście Świętej, zacząłem zadawać w myśli pytania. --- Siostro, już jesteś? ? Święta Faustyno, czy już mi pomagasz? Po sekundzie...

    Czytaj całe świadectwo

    Ostatniej Niedzieli zapragnąłem, aby moje uczestnictwo we Mszy Świętej było miłe Bogu, przebiegło, bez rozproszeń, dekoncentracji. Jak w zwykle w trudnych chwilach prosiłem świętą Siostrę Faustynę o obecność przy mnie podczas trwania Mszy Świętej. Jakby trochę wątpiąc, wyczekując na przyjście Świętej, zacząłem zadawać w myśli pytania. --- Siostro, już jesteś? ? Święta Faustyno, czy już mi pomagasz? Po sekundzie usłyszałem w lewym uchu, głos kobiecy, najmilszy ,jaki kiedykolwiek słyszałem. Był to przemiły szept, jakby dostosowany do świętości miejsca, w którym się znajduje. - Jestem. Cała Msza Święta przebiegła bez rozproszeń, bez myślenia o sobie. Z myśleniem tylko o Bogu. Dziękuję Tobie, Święta Siostro, za codzienną opiekę w pielgrzymce życia. Dziękuję za ?słowo?, które wyrwało mnie z niewiary odnośnie realnego Świętych obcowania. Módl się za nami, Święta Faustyno, abyśmy tak jak Ty, zawsze wypełniali wolę Boga naszego, Jezusa Chrystusa.

  7. małgorzata

    Szcześć Boże!!! Jezu Miłosierny i Maryjo, dziękuję za uratowanie mi życia, za nowe życie. Maryjo, Ty, kiedy zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską stoczyłaś wraz z Jezusem walkę o mnie. Trwało to kilka miesięcy, ale dajecie mi siłę do dalszej walki, nie pozwalacie wątpić. Po tak długim odejściu od Boga, wróciłam do Niego. Każdy, kto ma wątpliwości o istnieniu złego, mówię, która to przeżyła, że jest i cały czas czyha...

    Czytaj całe świadectwo

    Szcześć Boże!!! Jezu Miłosierny i Maryjo, dziękuję za uratowanie mi życia, za nowe życie. Maryjo, Ty, kiedy zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską stoczyłaś wraz z Jezusem walkę o mnie. Trwało to kilka miesięcy, ale dajecie mi siłę do dalszej walki, nie pozwalacie wątpić. Po tak długim odejściu od Boga, wróciłam do Niego. Każdy, kto ma wątpliwości o istnieniu złego, mówię, która to przeżyła, że jest i cały czas czyha na nasze dusze. Módlmy się i nie ustawajmy. Chwała Panu!

  8. Iza

    Jezu Miłosierny, dziękuję za wszystko, co uczyniłeś w sprawie syna R., i proszę wspieraj go w tej trudnej sprawie i pomóż mu,aby ta sytuacja zakończyła się dla niego dobrze. Błagam, Panie. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za wszystko, co uczyniłeś w sprawie syna R., i proszę wspieraj go w tej trudnej sprawie i pomóż mu,aby ta sytuacja zakończyła się dla niego dobrze. Błagam, Panie. Jezu, ufam Tobie!

  9. Michalina

    Panie Jezu, dziękuję Ci za to, że usłyszałeś mój głos i pomogłeś mi. Modliłam się za zmarłych w mojej intencji, wierzę, że też ich wstawiennictwo pomogło mi w trudnej sprawie. Jezu,ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za to, że usłyszałeś mój głos i pomogłeś mi. Modliłam się za zmarłych w mojej intencji, wierzę, że też ich wstawiennictwo pomogło mi w trudnej sprawie. Jezu,ufam Tobie.

  10. Oliwia

    Dziękuję Ci, Panie, za pomoc Twą. Dzięki Tobie oraz Nowennie Pompejańskiej wyprosiłam to, o co błagałam tak długo. Proszę, pomóż mi, Panie, w tak ważnej dla mnie sprawie. Kocham Cię ponad wszystko, całym sercem. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie, za pomoc Twą. Dzięki Tobie oraz Nowennie Pompejańskiej wyprosiłam to, o co błagałam tak długo. Proszę, pomóż mi, Panie, w tak ważnej dla mnie sprawie. Kocham Cię ponad wszystko, całym sercem. Jezu, ufam Tobie!

  11. Tadeusz

    W październiku 2014 r. przebywałem przez kilka dni w Palermo na Sycylii. Pewnego dnia postanowiłem skorzystać z autobusu tamtejszej komunikacji miejskiej. Autobus był zatłoczony, ciężko się było w nim przepchać do urządzenia kasującego bilety. W pewnym momencie poczułem, że nie mam w kieszeni spodni portfela z dokumentami i niewielką ilością pieniędzy. Jego brak przewróciłby do góry nogami cały mój pobyt i utrudnił...

    Czytaj całe świadectwo

    W październiku 2014 r. przebywałem przez kilka dni w Palermo na Sycylii. Pewnego dnia postanowiłem skorzystać z autobusu tamtejszej komunikacji miejskiej. Autobus był zatłoczony, ciężko się było w nim przepchać do urządzenia kasującego bilety. W pewnym momencie poczułem, że nie mam w kieszeni spodni portfela z dokumentami i niewielką ilością pieniędzy. Jego brak przewróciłby do góry nogami cały mój pobyt i utrudnił powrót do kraju, gdyż był tam dowód osobisty, prawo jazdy, karta bankomatowa, dowód rejestracyjny samochodu i? pamiątkowy bilet ze spotkania na Stadionie Narodowym w Warszawie z ojcem Johnem Bashoborą, który w 2013 r. prowadził rekolekcje na temat Miłosierdzia Bożego, z obrazem Jezusa Miłosiernego i podpisem ?Jezu ufam Tobie?. Na chwilę zdrętwiałem, a potem zacząłem intuicyjnie szukać nerwowo skradzionego portfela u stojącego najbliżej mnie młodego człowieka o arabskich rysach twarzy. Ten nie reagował i zachowywał pozornie spokojny i kamienny wyraz twarzy, choć moje zachowanie było bardzo nietypowe wobec niego. Nagle zobaczyłem mój portfel leżący na podłodze autobusu, który tymczasem już ruszył, a drzwi były zatrzaśnięte. Podniosłem go szybko. Nie czułem i nie widziałem ani momentu kradzieży, ani rzucenia portfela z dokumentami na podłogę autobusu. Gdy pojazd stanął na przystanku i drzwi się otworzyły, młody człowiek ? domniemany sprawca kradzieży ? natychmiast wyszedł z autobusu, cały czas z kamienną twarzą, jakby sprawa ta w ogóle go nie dotyczyła. Jako czciciel Miłosierdzia Bożego jestem przekonany, że to Jezus Miłosierny wybawił mnie z wielkich trudności, jakie czyhały na mnie, gdyby złodziejski zamiar się powiódł i to On pomógł mi wyjść z opresji. Obraz Jezusa Miłosiernego widniał bowiem nie tylko na wspomnianym bilecie w portfelu z rekolekcji o. Bashobory ?Jezus na Stadionie?, ale także wisiał przyklejony w kabinie kierowcy autobusu, z włoskim podpisem: ?Ges? confido in Te!? Zaprawdę, sprawdziła się tu obietnica z "Dzienniczka" świętej Faustyny, dana czcicielom tego obrazu: "Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi..."

  12. Weronika

    Dziękuję Ci, Panie, za Twą wczorajszą pomoc! Dziękuję, że mnie wysłuchałeś. Proszę, pomóż mi w tej ostatniej, najważniejszej. Proszę Cię z całego serca. Dziękuję Ci, że mnie wysłuchasz oraz za to, że wybaczysz mi grzechy.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie, za Twą wczorajszą pomoc! Dziękuję, że mnie wysłuchałeś. Proszę, pomóż mi w tej ostatniej, najważniejszej. Proszę Cię z całego serca. Dziękuję Ci, że mnie wysłuchasz oraz za to, że wybaczysz mi grzechy.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina