Wersja: 20260913b zaktualizowano 19.09.2026 11:56
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 328 z 450

  1. daneczka

    Jezu ufam Tobie!!! Ufam Twojemu miłosierdziu. Ufam Twojej Matce Najświętszej, Maryi. Ufam wszystkim świętym. Staram się każdego dnia wejść na tę stronę i karmić się słowami, jakie wypowiadałeś, kochany Jezu, do św.Faustyny i przez nią teraz przemawiasz do nas i uczysz nas, jak czerpać ze zdroju miłosierdzia Bożego. Gdy patrzę, Jezu, na Twój obraz z napisem: Jezu, ufam Tobie, serce staje mi w gardle z radości, za...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu ufam Tobie!!! Ufam Twojemu miłosierdziu. Ufam Twojej Matce Najświętszej, Maryi. Ufam wszystkim świętym. Staram się każdego dnia wejść na tę stronę i karmić się słowami, jakie wypowiadałeś, kochany Jezu, do św.Faustyny i przez nią teraz przemawiasz do nas i uczysz nas, jak czerpać ze zdroju miłosierdzia Bożego. Gdy patrzę, Jezu, na Twój obraz z napisem: Jezu, ufam Tobie, serce staje mi w gardle z radości, za łaski, jakich doznałam od Ciebie za pośrednictwem Twojej i mojej Mateńki, Maryi, oraz za pośrednictwem św. Faustyny, św. Jana Pawła II oraz wszystkich świętych, do których modlę się każdego dnia. Św. Faustyno, Ty patrzysz na moje zmagania, gdy piszę o Bożym miłosierdziu i dodajesz mi odwagi oraz jesteś moim natchnieniem, gdy mam ciężki dzień i sama nie umiem sobie poradzić, zaraz otwieram tę stronkę i Jezus oraz Ty, kochana Siostrzyczko dodajecie mi sił i odwagi, abym swój krzyż niosła z miłością, jakiej nauczył nas św. Jan Paweł II. Dziękuję za dary Ducha Świętego, o które proszę Boga codziennie, a które rozkwitają we mnie coraz bardziej, a najbardziej dar pokory, cierpliwości i miłosierdzia. Dziękuję za dar wiary i pobożności, dzięki któremu mogę wielbić Miłosierdzie Boże na każdym moim kroku i mogę modlić się za innych. Kochany Jezu, Ty mnie jeden rozumiesz i wiesz, że kiedy mam potrzebę rozmowy z Tobą muszę to napisać. Gdy pisałam pierwszy raz o Twojej dobroci tak bardzo pragnęłam, aby jak najwięcej ludzi to przeczytało, aby się Ciebie nie bali, aby się nie wstydzili pisać o swoich spotkaniach z Tobą, aby się dzielili swoimi przeżyciami i łaskami, jakie na nich zsyłasz. Wiem , że to Cię bardzo cieszy. Wcześniej myślałam, że to jest chwalenie się, wyolbrzymianie czegoś dobrego, co się stało, że to przypadki sprawiają tyle dobrego, lecz gdy zrozumiałam, że Ty, Panie, to sprawiasz, jeszcze bardziej moje serce otworzyło się na Twoje łaski i z większą miłością niosę swój krzyż wiedząc, że tym mogę odkupić swoje winy za grzechy, jakie popełniłam ja i moi bliscy. Kiedy zaczęłam czytać "Dzienniczek" zrozumiałam, że to Ty, Panie, jesteś Tym Dobrem, jakie mnie spotyka. Dotarło do mnie, że mi wybaczyłeś podczas potoku łez, jakie mi wtedy dałeś. Zrozumiałam, że ja też sama muszę wybaczyć sobie to, co złego zrobiłam sobie i swoim bliskim, którzy byli tego przyczyną. Jak to się stało, od tego czasu moje życie jest całkiem inne. Łaska Twoja, Dobry Boże, wróciła do mnie i jest do dzisiaj. Zrozumiałam, że nigdy mnie, Jezu, nie opuściłeś, tylko ja swoimi grzechami odwróciłam się od Ciebie. Dziękuję Ci, Jezu, że w porę otworzyłeś mi oczy - sprawiła to kochana Maryja, która postawiła na mojej drodze kapłana, który prostymi słowami zaprosił mnie kościoła przed Wielkanocą 2012 roku. Od tego czasu z katoliczki nie praktykującej stałam się katoliczką praktykującą i wyznającą żywą wiarę, którą chciałabym się ze wszystkimi podzielić i wszystkich nią obdarować oraz swoją miłością, która zalewa mi serce. Dobry Boże, tak bardzo Ci ufam!!!! Ufam, że poukładasz sprawy, jakie teraz toczą się w moim zakładzie pracy. Polecam Ci mój zakład tak, jak podczas kanonizacji poleciłam św. Janowi Pawłowi II i Matce Najświętszej, polecam Ci całą moją rodzinę i znajomych, całą moją ojczyznę. Proszę Cię, weż ją w swoją opiekę, obdarz pokojem, miłością i szczęściem. Modlę się o to każdego dnia, odkąd wróciłam z kanonizacji z Rzymu: o pokój i miłość dla świata i wiem, że mnie, Jezu, słyszysz, oraz wiem, że o to samo modlą się ze mną wszyscy święci. Ja to wiem. Dziękuję Ci za to, Jezu. Twoja oddana Tobie Daneczka.

  2. Bogumiła

    Dziękuję Ci, Boże, za wielką łaskę zdrowia dla mego męża i dla mnie oraz całej rodziny. Jezu, naucz mnie ciszy i pokory. Mój charakter jest taki głośny i niecierpliwy. Jezu, Ty jesteś cichy i miłosierny i cierpliwie wszystkich wysłuchujesz, pomóż mi, abym się zmieniła. JEZU, UFAM TOBIE!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Boże, za wielką łaskę zdrowia dla mego męża i dla mnie oraz całej rodziny. Jezu, naucz mnie ciszy i pokory. Mój charakter jest taki głośny i niecierpliwy. Jezu, Ty jesteś cichy i miłosierny i cierpliwie wszystkich wysłuchujesz, pomóż mi, abym się zmieniła. JEZU, UFAM TOBIE!

  3. Agnes

    Prawie trzy miesiace modliłam się 10-ką rozanca za uratowanie małżeństwa mojej kuzynki. Wszystko wisiało na włosku; praktycznie mąż kuzynki powiedział jej, że ich małżeństwo jest skończone, a ona jako żona już dla niego nie istnieje. Pożycia małżeńskiego nie było już od kilku miesięcy. Nie widzieli się przez wakacje kilka tygodni. Nagle po powrocie okazało się, że jej mąż zmienił się nie do poznania. Ich małżeństwo...

    Czytaj całe świadectwo

    Prawie trzy miesiace modliłam się 10-ką rozanca za uratowanie małżeństwa mojej kuzynki. Wszystko wisiało na włosku; praktycznie mąż kuzynki powiedział jej, że ich małżeństwo jest skończone, a ona jako żona już dla niego nie istnieje. Pożycia małżeńskiego nie było już od kilku miesięcy. Nie widzieli się przez wakacje kilka tygodni. Nagle po powrocie okazało się, że jej mąż zmienił się nie do poznania. Ich małżeństwo ma znowu sens. Starają się odbudować to, co stracili, i znowu wrócić do siebie. Ona nie może w to uwierzyć, co się stało. Powiedziała, że to nie jest ta sama osoba, którą znała przez wiele lat. Ona nie rozumie, jak to się stało i powiedziała, że to naprawde cud. Jezu, wiem, że wysłuchałeś moich modlitw. Jesteś Wielki.

  4. Ola

    Dziękuję Ci, Jezu, za wysłuchanie moich próśb i proszę o dalszą Twoją opiekę. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za wysłuchanie moich próśb i proszę o dalszą Twoją opiekę. Jezu, ufam Tobie!

  5. Anna

    Ukochany Panie Jezu, dziękuję Ci za każdy mój dzień życia. Za to, że zawsze jesteś przy mnie. Boże, prowadź mnie i moją rodzinę. JEZU, UFAM TOBIE!

    Czytaj całe świadectwo

    Ukochany Panie Jezu, dziękuję Ci za każdy mój dzień życia. Za to, że zawsze jesteś przy mnie. Boże, prowadź mnie i moją rodzinę. JEZU, UFAM TOBIE!

  6. JOANNA

    Jezu Miłosierny! Pragnę bardzo gorąco podziękować za wszystkie łaski, jakie na mnie zsyłasz, za to, że żyję, jestem zdrowa, za to, że mam pracę (o którą dziś tak trudno), za kochanego męża, rodzinę, za dobre wyniki badań mojej mamy. JEZU, to wszystko zawdzięczam Tobie. Proszę Cię, kochany Jezu, miej mnie i moją rodzinę pod swoją opieką, gorąco wierzę, że pomożesz mi w jeszcze jednej sprawie - Tobie ją powierzam...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny! Pragnę bardzo gorąco podziękować za wszystkie łaski, jakie na mnie zsyłasz, za to, że żyję, jestem zdrowa, za to, że mam pracę (o którą dziś tak trudno), za kochanego męża, rodzinę, za dobre wyniki badań mojej mamy. JEZU, to wszystko zawdzięczam Tobie. Proszę Cię, kochany Jezu, miej mnie i moją rodzinę pod swoją opieką, gorąco wierzę, że pomożesz mi w jeszcze jednej sprawie - Tobie ją powierzam. JEZU, UFAM TOBIE!

  7. Jadwiga

    Dziękuję Ci, Jezu, za pracę, którą dziś dostałam. Wiem, że zawsze jesteś przy mnie, tylko czasem w zmartwieniu myślę, że jestem od Ciebie daleko. Kocham Cię, Jezu, i czuję, że Jesteś ze mną. Widzę, jak zmieniasz dzień po dniu moje życie i jestem Ci za to wszystko bardzo wdzięczna.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za pracę, którą dziś dostałam. Wiem, że zawsze jesteś przy mnie, tylko czasem w zmartwieniu myślę, że jestem od Ciebie daleko. Kocham Cię, Jezu, i czuję, że Jesteś ze mną. Widzę, jak zmieniasz dzień po dniu moje życie i jestem Ci za to wszystko bardzo wdzięczna.

  8. Dominik

    Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, ufam Tobie.

  9. Meggie

    Ukochany Jezu! Dziękuję Ci, że mnie wysłuchałeś. Twoje dzieła i drogi, jakimi prowadzisz ludzi, są niepojęte. Proszę teraz, abyś pomógł mi - Ty wiesz, jaki jest problem, ale też wiem, że mi pomożesz. Kocham Cię nad życie!

    Czytaj całe świadectwo

    Ukochany Jezu! Dziękuję Ci, że mnie wysłuchałeś. Twoje dzieła i drogi, jakimi prowadzisz ludzi, są niepojęte. Proszę teraz, abyś pomógł mi - Ty wiesz, jaki jest problem, ale też wiem, że mi pomożesz. Kocham Cię nad życie!

  10. Alek

    Panie Boże, przez całe swoje życie szukamy drogi życia, zastanawiajac się, jak tak naprawdę żyć. Szukamy sensu, priorytetów, a tak naprawę jako ludzie nauczyliśmy się tylko narzekać i obwiniać wszystkich tylko nie siebie! My jako ludzie nauczyliśmy się oddalać się od siebie, zapominając po co nas, Panie Boże, stworzyłeś. Wiem i czuję to, z dnia na dzien coraz mocniej w moim sercu, że wystarczy poprosić i zacząć z...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Boże, przez całe swoje życie szukamy drogi życia, zastanawiajac się, jak tak naprawdę żyć. Szukamy sensu, priorytetów, a tak naprawę jako ludzie nauczyliśmy się tylko narzekać i obwiniać wszystkich tylko nie siebie! My jako ludzie nauczyliśmy się oddalać się od siebie, zapominając po co nas, Panie Boże, stworzyłeś. Wiem i czuję to, z dnia na dzien coraz mocniej w moim sercu, że wystarczy poprosić i zacząć z Tobą, Panie Boże, rozmawiać jak najwięcej!!! A Ty wskażesz nam drogę do Ciebie!!! Panie Boże dziękuję, że zawsze Twoje Serce jest otwarte dla nas wszystkich! Wiem, że moje "przeprasza" jest za słabe za to, co zrobiłem złego w dotychczasowym życiu, ale dziękuję Ci za to, że zawsze mnie wysłuchasz!

  11. Dominika1990

    Panie Jezu, dziękuję Ci za zdrowie moich najbliższych, a także proszę o dar szczerego i gorącego nawrócenia dla mojego chłopaka Tomasza. Proszę, dopomóż mu wrócić na łono Kościoła. Prosi czcicielka.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za zdrowie moich najbliższych, a także proszę o dar szczerego i gorącego nawrócenia dla mojego chłopaka Tomasza. Proszę, dopomóż mu wrócić na łono Kościoła. Prosi czcicielka.

  12. Grazia

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! W Łagiewnikach byłam 26 lipca 2014 r. W domu miałam od jakiegoś czasu obraz Rembrandta - Powrót syna marnotrawnego, namalowanego wg przypowieści opowiedzianej przez samego Pana Jezusa, zawierający alegoryczny, bo przecież niewyrażalny inaczej, wizerunek samego Boga Ojca. W przeszłości miałam wielkie problemy z uwierzeniem w miłosierdzie Boga, właśnie w stosunku do mnie, jako...

    Czytaj całe świadectwo

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! W Łagiewnikach byłam 26 lipca 2014 r. W domu miałam od jakiegoś czasu obraz Rembrandta - Powrót syna marnotrawnego, namalowanego wg przypowieści opowiedzianej przez samego Pana Jezusa, zawierający alegoryczny, bo przecież niewyrażalny inaczej, wizerunek samego Boga Ojca. W przeszłości miałam wielkie problemy z uwierzeniem w miłosierdzie Boga, właśnie w stosunku do mnie, jako wielkiej grzesznicy. Jestem na drodze nawrócenia, każdego dnia jestem coraz bliżej Boga. Od mniej więcej 2. lat ten obraz do mnie powracał w kazaniach podczas rekolekcji ignacjańskich, medytacjach, a także (jak się później okazało!) w niezwykłym zbiegu okoliczności otrzymania obrazka z Janem Pawłem II z fragmentem jego homilii wygłoszonej w Łagiewnikach w 2002 roku, podczas jego pielgrzymki do Ojczyzny. Właśnie ten rok był dla mnie przełomowy. I kiedy wzięłam do ręki ten obrazek, podjęłam decyzję, że muszę pojechać (pierwszy raz)do Krakowa-Łagiewnik, gdyż żywiłam przekonanie, że Bóg chce mnie tam widzieć. Poczułam się zaproszona. Kiedy znalazłam się na trakcie prowadzącym do kaplicy, gdzie Siostrze Faustynie objawiał się Pan Jezus - ujrzałam w jednej z wnęk, w murze z lewej strony, właśnie ten obraz za szkłem. Aż podskoczyło z radości moje serce! A szkło odbijało jeszcze mój obraz. Natychmiast chwyciłam za aparat, lecz efekt przeszedł moje wyobrażenia. Znalazłam się w objęciach miłosiernego Ojca, pomiędzy Nim a synem. Niezwykłe i bardzo wymowne dla mnie jest to, że moja postać zasłania postać Ojca, ALE NIE ZASŁANIA JEGO DŁONI, KTÓRA MNIE PRZYGARNIA. Co więcej, Jego dłoń zasłania aparat, którym wykonuję zdjęcie, ale nie zasłania mojej ręki, w której trzymam aparat - tak, że moja ręka "pieczętuje" moje przymierze z Ojcem. Zostałam przyjęta po królewsku! Czuję się tak, jakby Bóg Ojciec mówił do mnie: Nie możesz uwierzyć w Moje miłosierdzie? No, to Ja ci pokażę:-))) To lustrzane odbicie, a więc to rzeczywiste to pozycja mojej twarzy wtulonej w Ojca przy twarzy syna, tyłem do obserwatorów. Módlmy się do dobrego Boga w intencji wszystkich ludzi, nie umiejących sobie przebaczyć popełnionego zła. Niech przebaczenie Boga Ojca zniweczy skutki tego zła i nawróci do Niego także tych, którzy przez nas zostali skażeni.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇧🇷 PT-BR 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina