Julia
Szczęść Boże, Pragnę podzielić się z wszystkimi cudem, jaki nas spotkał. W 2020 roku zawarliśmy związek małżeński i zaczęliśmy starać się o dziecko. Po 4 miesiącach starań udałam się do ginekologa, który poinformował mnie o zespole policystycznych jajników i cyklach bezowulacyjnych. Wzdrożył tabletki i zastrzyki stymulujące owulacje. Przez kolejne 6 miesięcy owulacja się pojawiała, jednak nie udało się począć...
Czytaj całe świadectwo
Szczęść Boże, Pragnę podzielić się z wszystkimi cudem, jaki nas spotkał.
W 2020 roku zawarliśmy związek małżeński i zaczęliśmy starać się o dziecko. Po 4 miesiącach starań udałam się do ginekologa, który poinformował mnie o zespole policystycznych jajników i cyklach bezowulacyjnych. Wzdrożył tabletki i zastrzyki stymulujące owulacje. Przez kolejne 6 miesięcy owulacja się pojawiała, jednak nie udało się począć dzieciątka. Lekarz powiedział, że tylko i wyłącznie zostaje in vitro. Zrobiliśmy badania u męża, okazało się ze morfologia plemników wynosi 0%. W międzyczasie cały cykl mi się rozregulował przez sztuczne wywoływanie owulacji, dlatego lekarz zlecił tabletki antykoncepcyjne, aby unormować cykle. W tym momencie nie zgodziłam się i przestałam chodzić do lekarza. Poczekałem pół roku i cykl sam się unormował. Potem chodziłam jeszcze do 3 ginekologów, którzy również mówili, że nie uda się zajść w ciąże. Po 1,5 roku za namową matki udałam się do naprotechnologa. Zdiagnozowano haschimoto, insulinooporność, pcos i trombofilie. Zaczęliśmy też uczęszczać do Matemblewa, prosząc Wasze Gdańskie siostry o modlitwę za nasze małżeństwo. W październiku 2021 zaczęłam przyjmować leki ( jednak mąż nie był leczony). Co miesiąc chodziłam na monitoring owulacji. 8 stycznia 2022 podczas adoracji w Matemblewie pierwszy raz poczułam spokój, że przecież świat się nie kończy i można zaadoptować maleństwo (lecz dopiero po 5 latach małżeństwa), No, ale aktualnie możemy zabierać dzieci z domu dziecka chociaż na weekendy wakacje itd.
Kilka dni po adoracji udałam się do domu dziecka, zgłaszając chęć pomocy, czy to przy nauce z dziećmi, czy zabierając dzieci na różne wyjazdy.
W styczniu byłam również u ginekologa i posiadam dokumentację medyczną, potwierdzającą, że cykl jest bezowulacyjny w tym miesiącu. Kolejny ginekolog potwierdził tę diagnozę.
21 stycznia 2022 test ciążowy wyszedł pozytywny. Po 9 miesiącach urodziła się nasza wyczekiwana córeczka. Poród bez komplikacji. Dziś aniołek ma już 3 miesiące i pragniemy chwalić Pana za ten cud. Po ludzku było to niemożliwe. Jednak dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.