Wersja: 20260825b zaktualizowano 01.09.2026 22:04
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 333 z 450

  1. Marek

    Panie Boże, dawałeś mi za pośrednictwem świętej Faustyny wiele łask. Pomóż mi w moim uzależnieniu oraz spraw, abym sprawy mojej firmy dobrze się ułożyły. Nie chodzi o zbytki, ale przyszłość moją, pracowników i utrzymanie rodziny. Pamiętam, kiedyś bałem się przystąpić do spowiedzi. Tuż przed konfesjonałem poprosiłem Faustynkę o dobrego spowiednika. I nagle przyszedł pewien dominikanin, którego bardzo lubię. Spowiedź...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Boże, dawałeś mi za pośrednictwem świętej Faustyny wiele łask. Pomóż mi w moim uzależnieniu oraz spraw, abym sprawy mojej firmy dobrze się ułożyły. Nie chodzi o zbytki, ale przyszłość moją, pracowników i utrzymanie rodziny. Pamiętam, kiedyś bałem się przystąpić do spowiedzi. Tuż przed konfesjonałem poprosiłem Faustynkę o dobrego spowiednika. I nagle przyszedł pewien dominikanin, którego bardzo lubię. Spowiedź poszła łatwiej. Faustynko, czuwaj nad nami wszystkimi.

  2. Bogumiła

    Miłosierny Boże, dzisiaj przez większość nocy prosiłam Ciebie o łaske zdrowia dla Bogdana. Tyś mnie wysłuchiwał. Proszę Cię nie opuszczaj mnie w tych trudnych momentach, jestem taka słaba i nieporadna w tych próbach. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierny Boże, dzisiaj przez większość nocy prosiłam Ciebie o łaske zdrowia dla Bogdana. Tyś mnie wysłuchiwał. Proszę Cię nie opuszczaj mnie w tych trudnych momentach, jestem taka słaba i nieporadna w tych próbach. Jezu, ufam Tobie!

  3. Bartek

    Jezu Miłosierny, w dzień moich urodzin pragnę podziękować Ci za 21 lat życia, za wszystkie łaski, jakie od Ciebie w tym czasie otrzymałem. Dziękuję Ci za to, że zawsze przy mnie jesteś, otaczasz mnie, moich bliskich, przyjaciół i znajomych swoją opieką. Jezu, bądź uwielbiony, niech zawsze pełnię Twoją wolę. Święta Siostro Faustyno, moja umiłowana patronko, Tobie również dziękuję za wszystkie łaski, jakie wyprosiłaś...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, w dzień moich urodzin pragnę podziękować Ci za 21 lat życia, za wszystkie łaski, jakie od Ciebie w tym czasie otrzymałem. Dziękuję Ci za to, że zawsze przy mnie jesteś, otaczasz mnie, moich bliskich, przyjaciół i znajomych swoją opieką. Jezu, bądź uwielbiony, niech zawsze pełnię Twoją wolę. Święta Siostro Faustyno, moja umiłowana patronko, Tobie również dziękuję za wszystkie łaski, jakie wyprosiłaś mi u naszego Pana. Proszę Cię, chroń moich bliskich i znajomych i wypraszaj dla nas miłosierdzie Boże. Jezu, ufam Tobie!

  4. Barbara

    W dniu 23 sierpnia 2014 r. w Licheniu doznałam Bożego miłosierdzia od Pana Jezusa po odbytej w sposób szczególny spowiedzi i ujrzałam światło Ducha Świętego, uczestnicząc we wspólnym uwielbieniu Pana w Duchu Świętym z ponad 30 - tysiącami innych wiernych. Chwała Panu Jezusowi Miłosiernemu!

    Czytaj całe świadectwo

    W dniu 23 sierpnia 2014 r. w Licheniu doznałam Bożego miłosierdzia od Pana Jezusa po odbytej w sposób szczególny spowiedzi i ujrzałam światło Ducha Świętego, uczestnicząc we wspólnym uwielbieniu Pana w Duchu Świętym z ponad 30 - tysiącami innych wiernych. Chwała Panu Jezusowi Miłosiernemu!

  5. Kasia

    Panie, prosiłam o krzyż i dziękuję, zwłaszcza teraz, kiedy łzy same lecą. Łzy bólu, ale również szczęścia współuczestniczenia z Tobą w Twoim Krzyżu, choć mój krzyż zapewne maleńki w stosunku do Ciebie. Tęsknię za Tobą, Panie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, prosiłam o krzyż i dziękuję, zwłaszcza teraz, kiedy łzy same lecą. Łzy bólu, ale również szczęścia współuczestniczenia z Tobą w Twoim Krzyżu, choć mój krzyż zapewne maleńki w stosunku do Ciebie. Tęsknię za Tobą, Panie.

  6. Anna

    Dziękuję za piękne świadectwo Sylwii, bardzo mi pomogło. Też jestem DDA i rozumiem doskonale poziom tych paraliżujących lęków (w życiu społecznym i duchowym),frustracji i poczucia aspołeczności. Około rok temu ,po wielu latach nieobecności w Kościele, powróciłam! I jestem bardzo szczęśliwa, choć po ludzku moje życie wygłąda jak całkowita porażka. Bóg nigdy nie odwrócił się ode mnie,teraz to widzę. To ja sama...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za piękne świadectwo Sylwii, bardzo mi pomogło. Też jestem DDA i rozumiem doskonale poziom tych paraliżujących lęków (w życiu społecznym i duchowym),frustracji i poczucia aspołeczności. Około rok temu ,po wielu latach nieobecności w Kościele, powróciłam! I jestem bardzo szczęśliwa, choć po ludzku moje życie wygłąda jak całkowita porażka. Bóg nigdy nie odwrócił się ode mnie,teraz to widzę. To ja sama odwróciłam się od Niego. Och, jakaż byłam głupia, dumna i próżna. Nie da się cofnąć czasu, ale dostałam niesamowitą łaskę ponownego nawrócenia się, za którą tak bardzo dziękuję Bogu. Wróciłam jak syn marnotrawny z Ewangeli i ze łzami w oczach rzuciłam się w ramiona miłosiernego Ojca. Moje grzechy były straszne i były ich tysiące, a miłosierny Bóg wszystko mi przebaczył w jednej sekundzie. Pamiętam, że około rok temu przystępowałam pierwszy raz do sakramentu spowiedzi i trzęsłam się ze strachu jak w febrze. Nogi się pode mną uginały i robiło mi się słabo ze strachu, wstydu, niepewności itd. Była to moja pierwsza spowiedź od 11 lat. Ale było warto. Bo na koniec usłyszałam te słowa: Ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Trudno opisać poczucie radości, szczęścia i wdzięczności po czymś takim. Spróbujcie sami:) Wracałam do domu oszołomiona dobrocią Boga, choć po ludzku było ciężko, problemy nie zniknęły, a ja sama mam tytaniczną pracę do wykonania nad sobą każdego dnia. Ufam, że tę łaskę nawrócenia się i spowiedzi Bóg mi okazał również za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny. Bo wiele lat temu jeszcze przed moim upadkiem w grzechy i odrzuceniem Boga modliłam się do Jezusa Miłosiernego i wzywałam wstawiennictwa św. Siostry Faustyny. Byłam okropna, ale Jezus i Siostra Faustyna nigdy nie zapomnieli o mnie. Jestem taka wdzięczna i mogę jedynie powtórzyć za św. Faustyną, że wielkie jest miłosierdzie Boga i trudno to pojąć nam ludziom. Teraz modlę się codziennie Koronką do Miłosierdzia Bożego za nawrócenie grzeszników, za prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie, za dusze w czyśćcu, za umierających, za moich przyjaciół i za siebie samą. Modlę się również o godz.15:00, nawet przez krótką chwilę, bo często wtedy jestem w pracy. Codziennie staram się odmawiać różaniec. Chodzę na Mszę św. raz w tygodniu, ale myślę, że Bóg mnie zachęca, żeby spróbować częściej. Staram się czynić miłosierdzie modlitwą, słowem i uczynkiem, chociaż czasami jest to dla mnie trudne i nie zawsze wychodzi tak dobrze, jak bym chciała. Ale nie zniechęcam się. Dużo rzeczy mi się nie udaje i często popadam na nowo w te same grzechy. Lęk przed spowiedzią jest, ale już nie taki monstrualny, jak na początku. Przypominają mi się też jeszcze grzechy z przeszłości, o których nawet sobie nie uświadamiałam albo nie pamiętałam więc idę do kolejnych spowiedzi. Jest to trudne tak po ludzku, ale staram się pamiętać, że to sam Jesus czeka na nas w konfesjonale i ta świadomość zmniejsza lęk. "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny jest niesamowitą pomocą i jedną z moich ulubionych książek (wiem, co mówię, bo kocham książki i przeczytałam ich już chyba tysiące). Dziękuję, Sylwio, i wam wszystkim za wasze świadectwa! Będę się za was modlić i was również proszę o modlitwę w intencji, żeby już nigdy nie odejść od Boga, choćby nie wiem co. Anna

  7. daneczka

    "Chwalę Ciebie, Panie, i uwielbiam ..., bo wielkiś Ty, wielkie dzieła czynisz dziś, nie dorówna Tobie nikt, nie dorówna Tobie nikt". Tymi słowami pragnę podziękować Ci, Boże, za Twoje łaski, jakie zsyłasz na mnie i moich najbliższych. święta Faustyno, dziękuję Ci za Twoje wstawiennictwo u Jezusa Miłosiernego. Dziękuję za Twój "Dzienniczek", bo dzięki niemu rozumiem wszystko lepiej, co się wokół mnie dzieje. Umiem...

    Czytaj całe świadectwo

    "Chwalę Ciebie, Panie, i uwielbiam ..., bo wielkiś Ty, wielkie dzieła czynisz dziś, nie dorówna Tobie nikt, nie dorówna Tobie nikt". Tymi słowami pragnę podziękować Ci, Boże, za Twoje łaski, jakie zsyłasz na mnie i moich najbliższych. święta Faustyno, dziękuję Ci za Twoje wstawiennictwo u Jezusa Miłosiernego. Dziękuję za Twój "Dzienniczek", bo dzięki niemu rozumiem wszystko lepiej, co się wokół mnie dzieje. Umiem zauważać łaski, jakie Pan zsyła na nas. Na każdym kroku to widzę. Rozpiera mnie niesamowite szczęście i radość, że Pan mnie, nędznej grzesznicy, daje odczuć tak blisko swoją miłość do mnie i mojej rodziny oraz ludziom bliskim sercu memu. Ogrom Boskiej miłości nie ma granic. Pragnę, tak jak Ty, święta Faustyno, wołać na cały świat: kochajcie Boga, bo dobry jest i miłosierny. Zapewniam was wszystkich, którzy nie wierzycie - ja jestem tego najlepszym przykładem. Jeżeli znalazłam miłosierdzie u Boga, wy też je znajdziecie, tylko powierzcie się Jemu i zaufajcie Jego miłosierdziu, a nie zawiedziecie się nigdy!!! Bardzo mi w tym pomogła ufność, jaką miałam do św. Faustyny i jej "Dzienniczek". Bardzo staram się, chociaż nie zawsze mi się to udaje, naśladować Ją i walczyć ze swymi wadami - stopniowo. Dobry Jezus jako wzór do naśladowania dał mi również św. Jana Pawła II. Tyle dobra spływa na mnie i moich najbliższych dzięki temu, że byłam na kanonizacji Jana Pawła II. Chciałabym móc to wszystko opowiedzieć, bo opisać mi to jest bardzo trudno. O miłości Bożej można mówić godzinami, tylko trzeba ją umieć dostrzec w każdym człowieku, którego spotykamy, i w każdej czynności, którą wykonujemy. Gdy otwieram oczy, dziękuję Bogu za dobrą noc oraz polecam się Jego opiece, opiece Matki Najświętszej oraz wszystkim świętym; proszę ich o opiekę dla nas wszystkich, dla całej ukochanej Ojczyzny oraz dla całego świata. Proszę też ich o modlitwę za nas wszystkich oraz aby modlili się razem ze mną do dobrego i miłosiernego Boga. Pragnę zaświadczyć, że modlą się razem ze mną. Tak wiele dają mi znaków i myśli za kogo lub za co mam się modlić. Nauczyłam się rozpoznawać moje przebudzenia w nocy, w trakcie snu. Usta moje same bezwiednie wypowiadają słowa Koronki do Bożego Miłosierdzia. Wtedy nie wiem, kiedy zasypiam. Mąż kiedyś powiedział mi, że przez sen się modlę i zapytał, czy ja pamiętam to. Nie pamiętam, bo to mówię przez sen, kiedy śnię swoją obecność w kościele podczas nabożeństwa. Pamiętam, że się modlę, gdy sama się obudzę i czuję taką potrzebę. Tak bardzo jestem wdzięczna Bogu, że mi pozwala się wielbić i dziękować. Tydzień temu próbowałam podziękować Matce Nieustającej Pomocy w czasie odmawianej nowenny w każdą środę za to, że tyle łask na mnie zsyła Dobry Jezus, bo to jest Jej zasługa, że z takim pragnieniem zwróciłam się dwa lata temu do Jego miłosierdzia nie licząc na to, że mi przebaczy. Wiem, że pomimo wtedy mojej słabej wiary w Jego miłosierdzie nie zawiodłam się dzięki Jego Matce Maryi, która jest nas wszystkich matką i kiedy nie mamy odwagi prosić Pana o miłosierdzie, prośmy Ją, naszą najlepszą Matkę, a Ona wyprosi dla nas wszystko i wtedy będziemy mogli tylko dziękować dobremu Bogu za wszystkie łaski, jakie nam ześle dzięki naszej ufności. Dziękuję Ci, kochany Jezu! Polecam Ci wszystkich, których kocham. Proszę Cię, Jezu, obmyj ich z grzechów, zanurz ich w swoim miłosierdziu i pozwól im kochać się tak, jak ja Ciebie kocham. Twoja, Jezu, na zawsze Daneczka z rodziną.

  8. Agnieszka

    Kochany Panie, dziękuję za powrót do zdrowia Michaela.

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Panie, dziękuję za powrót do zdrowia Michaela.

  9. Agata

    Dziękuję, Panie Jezu, za to, że po modlitwie i przyłożeniu obrazka z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego do chorego gardła uporczywy kaszel ustąpił.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Panie Jezu, za to, że po modlitwie i przyłożeniu obrazka z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego do chorego gardła uporczywy kaszel ustąpił.

  10. Agnieszka

    Świadectwo uzdrowienia. Przez rok zmagałam się z nawracającym zapaleniem pęcherza. Dopiero w Polsce, po szczegolowych badaniach, ostatnia kuracja antybiotykami przyniosla sukces. Jednak w pęcherzu doszło do poważnych zmian. Specjalista urolog stwierdził śródmiąszowe zapalenie pęcherza (uszkodzenie śluzówki wyścielającej od wewnątrz pęcherz, skutkiem tego był częstomocz do 60 razy na dobę...) Niestety, nie ma na to...

    Czytaj całe świadectwo

    Świadectwo uzdrowienia. Przez rok zmagałam się z nawracającym zapaleniem pęcherza. Dopiero w Polsce, po szczegolowych badaniach, ostatnia kuracja antybiotykami przyniosla sukces. Jednak w pęcherzu doszło do poważnych zmian. Specjalista urolog stwierdził śródmiąszowe zapalenie pęcherza (uszkodzenie śluzówki wyścielającej od wewnątrz pęcherz, skutkiem tego był częstomocz do 60 razy na dobę...) Niestety, nie ma na to konkretnego leku, leczenie polega jedynie na złagodzeniu objawów. Lekarz polecil sprowadzenie niemieckiego leku, którego koszt wyniósłby 2 tys zł miesięcznie, przy zalecanej ośmiomiesięcznej kuracji. Niestety, nawet taka terapia nie gwarantuje powrotu do zdrowia. Byłam załamana i sfrustrowana. Rok po ślubie, bez szans na dzieci i normalne życie. Tyle nieprzespanych nocy. Wtedy myślą wróciłam do obietnicy, jaką Pan Jezus dał Siostrze Faustynie: "Przez nią [Koronkę] uprosisz WSZYSTKO". To była moja jedyna nadzieja. Płakałam i modliłam się. Odstawiłam wtedy leki łagodzące objawy choroby, bez których nie mogłam funkcjonować... I już nie musiałam ich więcej brać. Czekałam rok, żeby napisać to świadectwo. Chciałam mieć pewność, że TO stało się naprawdę. Maryjo, Matko Boża, Jezu Miłosierny, św. Faustyno, św. Janie Pawle, dziękuję za WSZYSTKIE otrzymane łaski!!!

  11. Monika

    Jezu, dziękuję Ci za wszystko, za ten cud, który sprawiłeś. Jestes dla mnie najważniejszy i wszystkim, co mam. Proszę Cię o opiekę nad moją córeczką, która jest bardzo daleko. A także nad moim małżeństwem, aby nic złego już nas nie spotkało. Dziękuję Ci, że jesteś przy mnie i wiem, że nic złego nas już nie spotka.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję Ci za wszystko, za ten cud, który sprawiłeś. Jestes dla mnie najważniejszy i wszystkim, co mam. Proszę Cię o opiekę nad moją córeczką, która jest bardzo daleko. A także nad moim małżeństwem, aby nic złego już nas nie spotkało. Dziękuję Ci, że jesteś przy mnie i wiem, że nic złego nas już nie spotka.

  12. Dominika

    Mam 25 lat. Do tej pory nie spotkałam na swojej drodze mężczyzny, który odpowiadałby choćby po części wyobrażeniom przyszłego ojca moich dzieci. Wielokrotnie zastanawiam się, czego Bóg ode mnie oczekuje, skoro tak długo każe czekać. Wychowałam się w domu, gdzie co wieczór wspólnie się modlimy, potrafimy rozmawiać o Bogu w sposób naturalny, wyjście do kościoła w dzień powszedni nikogo z nas nie dziwi... "nic tylko...

    Czytaj całe świadectwo

    Mam 25 lat. Do tej pory nie spotkałam na swojej drodze mężczyzny, który odpowiadałby choćby po części wyobrażeniom przyszłego ojca moich dzieci. Wielokrotnie zastanawiam się, czego Bóg ode mnie oczekuje, skoro tak długo każe czekać. Wychowałam się w domu, gdzie co wieczór wspólnie się modlimy, potrafimy rozmawiać o Bogu w sposób naturalny, wyjście do kościoła w dzień powszedni nikogo z nas nie dziwi... "nic tylko iść do zakonu" - mówią znajomi, dla których powoli staję się godną politowania, bo "taka ładna, a nikogo nie ma". Wiem z całą stanowczością, że chciałabym być matką dla tylu dzieci, ile Bóg pozwoli, i żoną mężczyzny, z którym będę mogła tak normalnie żyć, który będzie rozumiał moją duchowość i odbierał na tej samej częstotliwości. Wierzę, że wbrew trendom w dzisiejszych czasach da się jeszcze założyć zdrową rodzinę. Znam wiele młodych, którzy takie rodziny zakładają, więc dla tych którzy wątpią - UFAJCIE I MÓDLCIE SIĘ, BO BÓG WIE LEPIEJ NIŻ MY, CO DLA NAS NAJLEPSZE! Ja nie poddaję się zwątpieniu, bo ufam, że Bóg bogaty w miłosierdzie odpowie na moją modlitwę - obym tylko potrafiła Jego odpowiedź usłyszeć i przyjąć z pokorą.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina