Magdalena
Ukochany Panie Jezu! Dzisiaj znowu ofiarowałeś mi tyle łask, że aż cała się raduję! Obcy ludzie, z którymi mam kontakt w pracy nawet to zauważają. Mówią: "Pani jest taka radosna, tyle w pani niesamowitej energii, że aż nie chce się od pani odchodzić!" Siostro Faustynko, czytając Twój "Dzienniczek", nauczyłam się jak choć odrobinę tak kochać Jezusa i całą Trójcę Świętą, jak Ty miłujesz. Nauczyłaś mnie, jak być...
Czytaj całe świadectwo
Ukochany Panie Jezu! Dzisiaj znowu ofiarowałeś mi tyle łask, że aż cała się raduję! Obcy ludzie, z którymi mam kontakt w pracy nawet to zauważają. Mówią: "Pani jest taka radosna, tyle w pani niesamowitej energii, że aż nie chce się od pani odchodzić!" Siostro Faustynko, czytając Twój "Dzienniczek", nauczyłam się jak choć odrobinę tak kochać Jezusa i całą Trójcę Świętą, jak Ty miłujesz. Nauczyłaś mnie, jak być radosną i zadowoloną nawet wtedy, gdy praca jest trudna, ciężka, pełna nerwowych i niemiłych sytuacji! Jezu ukochany, wysłuchujesz moich próśb NATYCHMIAST, dosłownie jak tylko zakończę modlitwę lub zwrócę się do Ciebie własnymi słowami. Wielbię Cię i kocham całym sercem i duszą moją, chociaż nie jest tak czysta jakbyś sobie tego życzył. Wierzę i ufam Tobie, Jezu, że będziesz ją wybielał stale, bo upadki moje są codziennością. Przepraszam Cię za te obrazy i smutek, który wlewam w Twoje Serce Przenajświętsze swoimi grzechami oraz BŁAGAM o nieustanne MIŁOSIERDZIE Twoje, opiekę nade mną i całą moją rodziną. Bez Ciebie, Panie, NIC nie jesteśmy w stanie zrobić - błądzimy i upadamy. Kochaj nas, Panie, w każdej najmniejszej części sekundy naszego ziemskiego życia i nie opuszczaj NIGDY!!! JEZU, UFAMY TOBIE i powierzamy nasze życia w Twoje ręce!!!