Franki
Dziękuję Tobie, Jezu, za dobrego męża dla Ewy i ich córeczkę Zosię :)
Czytaj całe świadectwo
Dziękuję Tobie, Jezu, za dobrego męża dla Ewy i ich córeczkę Zosię :)
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 360 z 450
Dziękuję Tobie, Jezu, za dobrego męża dla Ewy i ich córeczkę Zosię :)
Dziękuję Tobie, Jezu, za dobrego męża dla Ewy i ich córeczkę Zosię :)
Dziś mija miesiac od przykrej sceny w domu rodzinnym, gdzie padłam ofiarą fałszywych oskarżeń, kolejny raz w ciagu 3 lat. Cierpię z powodu tej sytuacji, modlę się Koronką...ect. Dziś rano czytałam Psalm 13(12). W długotrwałym ucisku, który kończy się stwierdzeniem: "Ja zaś zaufałem Twemu miłosierdziu; niech się cieszy me serce z Twojej pomocy, chcę śpiewać Panu, który obdarzył mnie dobrem"... śpiewając sobie pod...
Dziś mija miesiac od przykrej sceny w domu rodzinnym, gdzie padłam ofiarą fałszywych oskarżeń, kolejny raz w ciagu 3 lat. Cierpię z powodu tej sytuacji, modlę się Koronką...ect. Dziś rano czytałam Psalm 13(12). W długotrwałym ucisku, który kończy się stwierdzeniem: "Ja zaś zaufałem Twemu miłosierdziu; niech się cieszy me serce z Twojej pomocy, chcę śpiewać Panu, który obdarzył mnie dobrem"... śpiewając sobie pod nosem /odszukane w pamięci słowa pieśni chwalebnej/...zastanawiałam się, jakim to "dobrem" mnie obdarzył Bóg...? Wracam do pokoju, gdzie otworzyłam w komputerze parę stron...i zupełnie nie wiem skąd otworzył się blog młodej dziewczyny, podobnej do mnie, która bardzo odważnie przeciwstawia się głupocie ludzkiej, steretypowym ocenom, plotkom, które ją ranią... Ten artykuł przypadkowo wyświetlony na moim ekranie, jest to najpiekniejszy ZNAK od Pana Boga, że jest ze mną, że mnie wspomaga i daje mi nadzieję, że przy kolejnym spotkaniu da mi odwagę, bym przeciwstawiła się tej sytuacji mojego życia. Dziekuje CI, Jezu.
Dla wszystkich załamanych, bezrobotnych - zawierzcie Chrystusowi. Tak jak powiedział: "Zawierzcie Mnie, a Ja się wdam w sprawę, jak lekarz (...), gdy będzie trzeba uczynię cud. Zawierzcie Mnie troskę o wasze sprawy. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda". Długo szukałam pracy. Zamartwiałam się, nie mogłam spać. W końcu dotarło do mnie, że płaczem i lękiem niczego nie zdziałam...
Dla wszystkich załamanych, bezrobotnych - zawierzcie Chrystusowi. Tak jak powiedział: "Zawierzcie Mnie, a Ja się wdam w sprawę, jak lekarz (...), gdy będzie trzeba uczynię cud. Zawierzcie Mnie troskę o wasze sprawy. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda". Długo szukałam pracy. Zamartwiałam się, nie mogłam spać. W końcu dotarło do mnie, że płaczem i lękiem niczego nie zdziałam. Powiedziałam Bogu, że ja sama nic nie poradzę, że znajomości i ludzie nie są w stanie mi pomóc. "Jezu, TY się tym zajmij", były to moje słowa, praktycznie codziennie. W końcu znalazłam pracę. Na pierwszy rzut oka to wielki, naprawdę wielki zbieg okoliczności. Ja wiem, że to Jezus zadziałał. Zajął się sprawą. Dziękuję Ci, Jezu! Szatan chce zasłonić przed nami działanie Boga. Jeśli zawierzymy człowiekowi, a nie Boskiemu działaniu, nic się nie zmieni na lepsze. Trzeba uwierzyć, że to niewidzialny Bóg działa. I tak rzeczywiście jest. Kocham Cię, Panie Jezu, dziękuję!
\"Z Bogiem możliwe jest wszystko.....\"
\"Z Bogiem możliwe jest wszystko.....\"
Na piątym roku studiów doznałam nagle choroby jelit - kawa, czekolada + 24 h stres zrobiły swoje: notoryczny "skurcz jelit", jak nazwałam tę chorobę, nie pozwalał mi ani normalnie funkcjonować, ani studiować, ani nawet mieszkać dalej w akademiku, o co walczyłam kilka dni. Daremnie. Musiałam wrócić z Wrocławia do oddalonego o 500 km miasta rodzinnego, by stamtąd kontynuować studia (pozostał mi ostatni semestr)...
Na piątym roku studiów doznałam nagle choroby jelit - kawa, czekolada + 24 h stres zrobiły swoje: notoryczny "skurcz jelit", jak nazwałam tę chorobę, nie pozwalał mi ani normalnie funkcjonować, ani studiować, ani nawet mieszkać dalej w akademiku, o co walczyłam kilka dni. Daremnie. Musiałam wrócić z Wrocławia do oddalonego o 500 km miasta rodzinnego, by stamtąd kontynuować studia (pozostał mi ostatni semestr). Przyjechałam do domu w opłakanym stanie - w stanie kalectwa, co skrzętnie przed moim otoczeniem i dalszą rodziną ukrywałam. Wizyty u lekarzy gastrologów, leki - nie przynosiły poprawy. Funkcjonowałam tak 5 lat, bez żadnych perspektyw na poprawę mojego losu. W międzyczasie wykonałam badanie w Wojskowej Akademii Medycznej - zdjęcie jamy brzusznej wykazało zwisającą, znacznie obniżoną pętlę jelit. Diagnoza lekarza: Nic nie da się zrobić. Będzie pani musiała nauczyć się z tym żyć. A to był jeden koszmar. Niezliczone wizyty w toalecie w ciągu dnia - kilkadziesiąt razy dziennie. Nie mogłam podjąć normalnej, 8 - godzinnej pracy. Nie mogłam podróżować, ani wyjechać z kraju. Pochodzę z parafii Miłosierdzia Bożego. Od kilku lat modliłam się gorąco Koronką do Bożego Miłosierdzia przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego w moim pokoju. Z jakiegoś powodu osoby chore modlą się zupełnie inaczej - żarliwiej. Aż któregoś dnia stał się cud. Jak zawsze o godz. 15.00 przystąpiłam do odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia. Przeżyłam mistyczne spotkanie z Panem Jezusem Miłosiernym. Poczułam, jak podnosi się pętla moich jelit. Jak dotykane są kości mojego ciała. Teraz wiem, co czują chorzy, uzdrawiani w Lourdes. Ja sama doświadczyłam wielkiego cudu, cudu Bożego Miłosierdzia. Było to w październiku 2000 roku. Od tej pory moje jelita funkcjonują normalnie. Mogę normalnie żyć. Podróże nie są już problemem. Wszystko się zmieniło.
Panie Jezu ufam Tobie!!! Jakiś czas temu zwróciłam się o pomoc do Jezusa i Maryi. Pomoc nadeszła i zmieniła całkowicie moje życie. Jezus wiedział, co jest dla mnie najlepsze. Teraz to wiem i dziękuję z całego serca za nawrócenie, za wiarę i nadzieję, którą otrzymałam. Ubolewam jednak nad tym, że nie nauczyłam moich dzieci miłości do Jezusa. W tym czasie, kiedy dorastały, jakoś nie po drodze mi było do Kościoła...
Panie Jezu ufam Tobie!!! Jakiś czas temu zwróciłam się o pomoc do Jezusa i Maryi. Pomoc nadeszła i zmieniła całkowicie moje życie. Jezus wiedział, co jest dla mnie najlepsze. Teraz to wiem i dziękuję z całego serca za nawrócenie, za wiarę i nadzieję, którą otrzymałam. Ubolewam jednak nad tym, że nie nauczyłam moich dzieci miłości do Jezusa. W tym czasie, kiedy dorastały, jakoś nie po drodze mi było do Kościoła. Wiem, że tego już nie nadrobię, ale proszę Cię, Jezu Miłosierny, o nawrócenie moich dzieci i męża. Chciałabym, aby oni, tak jak ja, znaleźli Ciebie i oddali swoje życie w Twoje ręce. Wysłuchaj mnie, Panie...
Panie Miłosierny, dziękuję Tobie za wszystko, że mnie wspomagasz swoim miłosierdziem. Ufam Tobie, czuwaj nade mną i moją rodziną.
Panie Miłosierny, dziękuję Tobie za wszystko, że mnie wspomagasz swoim miłosierdziem. Ufam Tobie, czuwaj nade mną i moją rodziną.
Mam dziewczynę, wymarzoną, miałem już 31 lat, bez efektów, teraz mam od 7 miesięcy osobę, za którą przepadam, nie potrafię bez niej żyć, i przeszkadza tylko w sumie brak pracy, aby to wszystko chciało się dobrze ułożyć, bo w sumie to ja mam tą blokadę, choć jej to zbyt nie przeszkadza.. ale jako przyszła głowa rodziny, chciałbym móc ją utrzymywać.
Mam dziewczynę, wymarzoną, miałem już 31 lat, bez efektów, teraz mam od 7 miesięcy osobę, za którą przepadam, nie potrafię bez niej żyć, i przeszkadza tylko w sumie brak pracy, aby to wszystko chciało się dobrze ułożyć, bo w sumie to ja mam tą blokadę, choć jej to zbyt nie przeszkadza.. ale jako przyszła głowa rodziny, chciałbym móc ją utrzymywać.
To świadectwo, w którym chcę podziękować za wszystkie łaski, jakimi obdarza mnie Jezus, mój Pan i największy Przyjaciel. Dzięki Tobie, Panie Jezu, pokonuję trudności i to, co mnie spotkało -poprostu straciłam wszystko. Modlę się o cud, o jakąś wygraną, o to by spłacić długi. Czytałam świadectwo pana Dawida z 25 stycznia. Jeśli Pan przeczyta - nie wiem - natknęło mnie, by poprosic o pomoc, może to znak dla mnie...
To świadectwo, w którym chcę podziękować za wszystkie łaski, jakimi obdarza mnie Jezus, mój Pan i największy Przyjaciel. Dzięki Tobie, Panie Jezu, pokonuję trudności i to, co mnie spotkało -poprostu straciłam wszystko. Modlę się o cud, o jakąś wygraną, o to by spłacić długi. Czytałam świadectwo pana Dawida z 25 stycznia. Jeśli Pan przeczyta - nie wiem - natknęło mnie, by poprosic o pomoc, może to znak dla mnie, jakiś ratunek -797845425- cudem byłoby gdyby Pan zadzwonił.Jestem zdruzgotana, starciłam dom i mam długi. Po prostu nie mam już sił, ale wierzę i ufam Jezusowi bezgranicznie, że zdarzy się cud. Proszę wszystkich, którzy przeczytają to świadectwo o modlitwę -odmawiając Koronkę do Miłosiedzia Bożego proszę wspomnijcie na mnie. Jestem samotną matką, mam małą roczną śliczą córeczkę i ta sytuacja mnie przerosła. Nie mam jak dalej żyć. Powiem jedno, gdyby nie miłość i miłosierdzie Jezusa, wstawiennictwo Matki Bożej i świętej Siostry Faustyny byłoby tragicznie.
Misericordias Domini in aeternum cantabo. Iesu confido Tibi. Cotidie aliquantulum de Libello diarii sororis Faustinae lego et hoc me confirmat. Vivo quoniam vivificat me verbum sororis Faustinae. Viduus sum sed nunc sponsam meam sancta Faustina eiusque opus Divinae Misericordiae. Hoc mihi adiutorium est meum. Cultor Divinae Misericordiae.
Misericordias Domini in aeternum cantabo. Iesu confido Tibi. Cotidie aliquantulum de Libello diarii sororis Faustinae lego et hoc me confirmat. Vivo quoniam vivificat me verbum sororis Faustinae. Viduus sum sed nunc sponsam meam sancta Faustina eiusque opus Divinae Misericordiae. Hoc mihi adiutorium est meum. Cultor Divinae Misericordiae.
Moje ŚWIADECTWO O ŻYWYM JEZUSIE KRÓLU MIŁOSIERDZIA W mojej Parafii Matki Boskiej Szkaplerznej JEZUS dał mi się poznać DUCHOWO: BYŁ OBECNY NA OŁTARZU PRZY STOLE EUCHARYSTYCZNYM I TRZYMAŁ W SWOJEJ BOSKIEJ RĘCE DZIENNICZEK ŚWIĘTEJ SIOSTRY FAUSTYNY. Chciałam dzisiaj przed wiernymi zaświadczyć O JEZUSIE ale nie otrzymałam zgody księdza, więc chcę chociaż za pośrednictwem strony Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej...
Moje ŚWIADECTWO O ŻYWYM JEZUSIE KRÓLU MIŁOSIERDZIA W mojej Parafii Matki Boskiej Szkaplerznej JEZUS dał mi się poznać DUCHOWO: BYŁ OBECNY NA OŁTARZU PRZY STOLE EUCHARYSTYCZNYM I TRZYMAŁ W SWOJEJ BOSKIEJ RĘCE DZIENNICZEK ŚWIĘTEJ SIOSTRY FAUSTYNY. Chciałam dzisiaj przed wiernymi zaświadczyć O JEZUSIE ale nie otrzymałam zgody księdza, więc chcę chociaż za pośrednictwem strony Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia ZAŚWIADCZYĆ, ponieważ ŚWIĘTA SIOSTRA FAUSTYNA ODWIEDZIŁA MNIE DUCHOWO A JEJ RELIKWIE SĄ NA OŁTARZU....
Najmiłosierniejszy Panie Jezu, dziękuję Tobie za wszystko! Panie, sprawiasz, że moje życie nabiera sensu. Ty napełniasz mnie radością... Twoja Miłość jest wszystkim, co mam. Dziękuję Ci, że jesteś z nami... Panie, proszę, pozwól mi odkryć moje powołanie... Chwała Tobie, Dobry Boże! Bądź błogosławiona Najświętsza Maryjo Panno... Módl się za nami wszystkimi. Dziękuję.
Najmiłosierniejszy Panie Jezu, dziękuję Tobie za wszystko! Panie, sprawiasz, że moje życie nabiera sensu. Ty napełniasz mnie radością... Twoja Miłość jest wszystkim, co mam. Dziękuję Ci, że jesteś z nami... Panie, proszę, pozwól mi odkryć moje powołanie... Chwała Tobie, Dobry Boże! Bądź błogosławiona Najświętsza Maryjo Panno... Módl się za nami wszystkimi. Dziękuję.