Katarzyna
Teść obraził się na Pana Boga po śmierci teściowej. Ja modlę się od roku o jego nawrócenie, 3 dni temu teść nagle umierał w domu. Całą rodziną odmówiliśmy Koronkę, pół godziny później przyszedł ksiądz z sakramentem namaszczenia chorych. Konanie trwało około godziny, teść był siny, z ust leciała mu piana, tętno było niewyczuwalne, źrenice szerokie. Nagle oddech wyrównał się, powróciło tętno. Dziś teść rano siedział...
Czytaj całe świadectwo
Teść obraził się na Pana Boga po śmierci teściowej. Ja modlę się od roku o jego nawrócenie, 3 dni temu teść nagle umierał w domu. Całą rodziną odmówiliśmy Koronkę, pół godziny później przyszedł ksiądz z sakramentem namaszczenia chorych. Konanie trwało około godziny, teść był siny, z ust leciała mu piana, tętno było niewyczuwalne, źrenice szerokie. Nagle oddech wyrównał się, powróciło tętno. Dziś teść rano siedział przy stole przy śniadaniu. Jest sprawny umysłowo tylko oczy ma wystraszone. Bóg dał mu szansę pojednania. Oby tylko z niej skorzystał, a nam pomógł w nawróceniu go.