Ukochany mój, Jezu Miłosierny, rok temu w święto Twojego miłosierdzia miałam brać ślub, co było moim marzeniem, aby odbył się właśnie w to święto. Jednak nie taka była wola Twoja. Płakałam, krzyczałam z bólu w samotności i przed Twoim obrazem, bo ślub odwołał mój mężczyzna, który miał być moim mężem. Nie rozumiałam tego, bo tak się modliłam, a nic z tego nie wyszło. A teraz, rok po tym co się stało, dałeś mi, mój Jezu, taki znak, że ktoś nowy, kogo poznałam i pokochałam ze wzajmnością, gdy zaprosił mnie do siebie, to w centralnym miejscu w jego pokoju stał Twój obraz, Jezu Miłosierny, a mężczyzna ten powiedział, że to jego ulubiony obraz i że potrzebuje modlitwy przed tym obrazem - tak jak i ja. Poznałam po tym, że jednak mnie nie opuściłeś, że kochasz mnie i czuwasz nade mną i moją przyszłością. Dziękuję, Jezu, i proszę o łaski.