Panie Jezu Miłosierny, pragnę Ci podziękować za dar zdrowia. Pamiętam chwilę, gdy byłem bardzo chory, wtedy jeszcze nie wiedziałem na co dokładnie, byłem sam z potwornym bólem pleców i lewej nogi. Później okazało się, że to przepuklina w stanie bardzo zaawansowanym. Lekarze dali mi skierowanie na operację, ale Ty, Jezu, w tamtym czasie mnie prowadziłeś. Nie tylko uniknąłem operacji, ale i tak duża przepuklina wchłonęła się bardzo szybko. Dziękuję Ci za to bardzo. W tym czasie miałem też inne łaski. Pamiętam to jak dziś: w chwili zwątpienia, modląc się przed krzyżem, który mama przywiozła z Ziemi Świętej, miałem tak straszny ból. Nie wiedziałem, co się dzieję i powiedziałem: Boże, albo mnie zabierz z tego świata, albo mi pomóż. Pamiętam, jak dziś: poczułem chłód, który przeszedł od pleców do bolącej nogi aż do kostki, a po chwili ta prorocza myśl: Irku, wstań, zobaczysz, że ból minął i będziesz mógł ruszać nogą. I tak się stało, a następnie za chwilę kolejna prorocza myśl: Irku, zapamiętaj to, bo ból zaraz wróci. I tak też znowu się stało. Ale od tej chwili byłem odmieniony, czułem i wiedziałem, że Pan Jezus jest przy mnie. Ten ból już był do wytrzymania, nawet czułem radość, że Pan Jezus dał mi to świadectwo. Panie Jezu, jeszcze raz dziękuję Ci za wszystko, co dla mnie robisz.